Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

Poradniki |
Termosy
Autor:
Jarosław Tomaszewski
NPM 2/2016
Numer dostępny w sprzedaży
Zobacz zawartość

Termos to coś więcej niż blaszany pojemnik z nakręcanym kubkiem. Jego rozgrzewająca zawartość podczas zimowej wędrówki staje się towarem na wagę złota. Nie wszyscy jednak wiemy, że każdy termos równie dobrze sprawdzi się podczas letnich upałów.
 


Od momentu wynalezienia termosu minęły już 124 lata. W chwili powstania był dla współcześnie żyjących ludzi czymś tak rewolucyjnym jak dziś jest dla nas smartfon. Możliwość wędrówki z napojem, który przez długi czas jest ciepły, całkowicie odmieniła oblicze każdej górskiej aktywności, a gorąca herbata po prostu ratowała życie.
 

Od szkła do metalu
Za wynalazcę termosu powszechnie uważa się szkockiego fizyka i chemika Jamesa Dewara. Pracując w swym laboratorium, naukowiec ten potrzebował naczynia umożliwiającego zmagazynowanie skroplonych gazów. Uporał się z tym problemem, projektując szklany izotermiczny pojemnik, który do dziś zresztą nazywa się jego imieniem. Swojego przełomowego odkrycia dokonał w Boże Narodzenie 1892 roku. Mając na uwadze posiadane przez Was termosy, nie można się dziwić, że pomysł szkockiego naukowca okazał się strzałem w dziesiątkę. Wynalazek sprawdzał się doskonale, a naczynie Dewara przez lata służyło do badań niskotemperaturowych zjawisk w gazach.
Momentem zwrotnym w historii termosu okazał się rok 1907 i osoba Reinholda Burgera. Ten niemiecki inżynier i wynalazca postanowił ulepszyć pierwotny produkt tak, by przechowywane w nim gazy były bardziej bezpieczne, a jego właściwości termoizolacyjne jeszcze wyższe. W tym celu umieścił szklany pojemnik w wytrzymałej obudowie z metalu. Opatentowane przez niego rozwiązanie wyniosło naczynie Dewara na nieznany wcześniej poziom wytrzymałości. Burger nie miał pomysłu na nazwę dla swojego wynalazku, dlatego w 1904 roku ogłosił specjalny konkurs. Wygranym okazał się pewien mieszkaniec Monachium, który zaproponował nazwę „thermos” – od greckiego słowa „therme” oznaczającego „ciepło”. Nowa nazwa dała podwaliny działającej do dzisiaj i produkującej termosy marce… Thermos. Od tego momentu można mówić o właściwym, znanym nam termosie.
Termos bardzo szybko zdobył zaufanie całej rzeszy turystów. Mieli oni jednak kłopot: szklany środek pojemnika tłukł się zbyt łatwo. Problem przestał istnieć z chwilą pojawienia się termosów wykonanych w całości ze stali nierdzewnej. Gwarantowana przez nie duża wytrzymałość stała się gwoździem do trumny modeli ze szklanym wnętrzem. Dziś – ze względu na parametry i kształt – wyróżniamy trzy podstawowe rodzaje termosów: obiadowe, służące do transportowania napojów i laboratoryjne.

Między ściankami
Kluczem do zrozumienia działania termosu jest poznanie jego budowy.
Podstawowy element to naczynie o podwójnych ściankach, między którymi panują warunki próżni technicznej – w tę przestrzeń wpompowano powietrze pod niskim ciśnieniem. Powstała między ściankami poduszka powietrzna jest znakomitym izolatorem, gwarantującym możliwie najdłuższe utrzymanie temperatury transportowanych napojów. Niskie ciśnienie powietrza, panujące w tej próżni, gwarantuje małe przewodzenie całego układu, ponieważ niemal do zera spada możliwość przekazywania ciepła.


Pełna treść artykułu dostępna dla osób zalogowanych.
Zaloguj się lub załóż bezpłatne konto w serwisie.