Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

Poradniki |
Czołówki
Autor:
Jarosław Tomaszewski
NPM 10/2015
Numer dostępny w sprzedaży
Zobacz zawartość

Podobnie jak mapę i przeciwdeszczową kurtkę, czołówkę zawsze powinniśmy mieć pod ręką w plecaku. I choć większości z nas kojarzy się ona głównie z oświetlaniem kierunku marszu, kryzysowej sytuacji latarka może... uratować życie.


Kto by pomyślał, że innowacyjny wynalazek Fernanda Petzla całkowicie odmieni oblicze turystyki górskiej. Skonstruowana w 1932 roku latarka zakładana na głowę, okazała się na tyle wszechstronna, że dziś wykorzystujemy ją również w domu. Całkowite uwolnienie rąk od konieczności trzymania źródła światła wpłynęło zarówno na bezpieczeństwo, jak i na wygodę wszystkich użytkowników czołówek. W odróżnieniu od pierwszych modeli, współczesne latarki mieszczą się w kieszeni kurtki i zachwycają przy tym swoimi dobrymi osiągami.

Od diody do paska
Pewnie już nie pamiętacie, ale jeszcze do niedawna głównym źródłem światła w czołówkach były pobierające dużo energii halogenowe żarówki. W porównaniu do współczesnych modeli, latarki starego typu były mało wydajne, a przede wszystkim zbyt duże i ciężkie. Dzisiejsze czołówki to jednak zupełnie co innego. Charakteryzują je duża wszechstronność, energooszczędność i kompaktowe rozmiary.
Kluczem do zrozumienia tego, w jaki sposób działają, jest poznanie ich budowy. Typowa czołówka składa się z następujących elementów: soczewki rozpraszającej (dyfuzora), szybki ochronnej z dodatkową skupiającą soczewką, odbłyśnika (klosza), źródła światła (diody lub zespołu diod o różnym kolorze i mocy), układu elektronicznego (płytki PCB), pojemnika na ogniwo energetyczne (baterii lub akumulatorów), mechanizmu regulacji kąta padania wiązki światła (zawiasu) oraz paska. Nieco inną budową charakteryzują się czołówki do zadań specjalnych. Mowa chociażby o modelach wykorzystywanych w niskich temperaturach, środowisku wodnym lub na obszarach zagrożonych ryzykiem wybuchu. Przykładowo, poszukując czołówki na zimę, warto się zainteresować modelami wyposażonymi w długi przewód, na którego końcu znajduje się pojemnik na baterie lub akumulatory. Dzięki takiej konstrukcji możemy schować ów pojemnik pod dobrze izolującą bluzę lub kurtkę, co zagwarantuje nam podtrzymanie wydajności ogniw zasilających czołówkę.
Niezależnie od zaawansowania modelu najważniejszą częścią każdej czołówki jest element odpowiedzialny za wytworzenie światła. Jeszcze do niedawna we wszystkich niemal czołówkach montowano tradycyjne żarówki halogenowe. Wraz z pojawieniem się diody LED (ang. light-emitting diode) era żarówek bezpowrotnie minęła. W przeciwieństwie do żarówek, nowoczesne diody LED odznaczają się przede wszystkim mniejszym poborem mocy przy jednoczesnym zachowaniu wysokiej wydajności pracy. Do kolejnych ich zalet z całą pewnością należą: trwałość, niezawodność, szybszy czas reakcji podczas przełączania i brak rtęci. Dobrze też, gdy czołówka jest wyposażona w stabilizator napięcia. Zadaniem tego elektronicznego układu jest zapewnienie stałego poziomu mocy światła, mimo słabnącej z czasem energii.
Wszechstronność czołówki wynika również w dużej mierze z jej systemu nośnego, umożliwiającego wędrówkę z latarką na głowie. Ów system to zazwyczaj elastyczna opaska z klamrą regulacyjną umożliwiającą zmianę obwodu. Bardziej rozbudowane, a przez to cięższe modele wyposaża się najczęściej w dodatkowy górny pasek przechodzący nad głową. Jego zadaniem jest poprawa stabilności czołówki.


Pełna treść artykułu dostępna dla osób zalogowanych.
Zaloguj się lub załóż bezpłatne konto w serwisie.