Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

Poradniki |
Membrany i laminaty
Autor:
Jarosław Tomaszewski
NPM 3/2016
Numer dostępny w sprzedaży
Zobacz zawartość

Membranowa kurtka i spodnie to obowiązkowe elementy ekwipunku, które dziś zabieramy ze sobą na wyjazdy. Pewnie trudno nam sobie wyobrazić, że jeszcze 30 lat temu nasi rodzice wędrowali po górach w nieoddychających, podgumowanych sztormiakach.


Szał membranowy przypadł na początek lat 70. ubiegłego stulecia. Na rynku pojawił się wtedy Gore-Tex®, początkowo stosowany w medycynie i różnych gałęziach przemysłu. Kolejne dziesięciolecia to powstawanie i rozwój nowych membran oraz laminatów mierzących się z dominacją Gore. Ten wyścig trwa do dziś.

Rodzaje membran
Membrana to bardzo cienka, półprzepuszczalna warstwa (powłoka), która odpowiada za odparowywanie wilgoci powstającej na ciele podczas aktywności fizycznej (potocznie mówimy tu o oddychaniu). Nie mniej istotnym jej zadaniem jest ochrona naszego ciała przed niekorzystnymi warunkami pogodowymi, takimi jak deszcz, śnieg i wiatr. Można się więc domyślić, że dobra kurtka membranowa powinna być nieprzewiewna, nieprzemakalna i paroprzepuszczalna (oddychająca).
Nierzadko zdarza mi się słyszeć, że membranę nazywa się laminatem. To oczywiście błąd. Laminat powstaje bowiem z trwałego zespolenia membrany z tkaniną nośną (zewnętrzną), a w przypadku laminatów trójwarstwowych – dodatkowo z podszewką.
Ze względu na konstrukcję membrany dzielą się na monolityczne i mikroporowate, a ich struktura wpływa na działanie. Membrany monolityczne (np. Sympatex®) w dużym powiększeniu przypominają zwartą strukturę. Nie mają mikroporów, dlatego są narażone na zablokowanie przez brud, kryształki soli, pozostałości kosmetyków czy środków piorących. W odróżnieniu od membran mikroporowatych te o monolitycznej konstrukcji sprawniej odparowują wilgoć i są przy tym trwalsze. Biorąc pod uwagę wymienione korzyści, można by pomyśleć, że nie mają one żadnych wad. Nic z tego! Membrany monolityczne działają niestety z opóźnieniem i zaczynają odparowywać wilgoć z powierzchni naszego ciała dopiero po niemal całkowitym nią nasiąknięciu. A zatem „oddychają” dopiero wtedy, gdy naprawdę mocno się spocimy.
Całkiem inna filozofia działania przyświeca membranom mikroporowatym, powstałym z poliuretanu i politetrafluoroetylenu, które dzięki niezliczonej ilości mikroskopijnych porów na swej powierzchni odznaczają się wysoką paroprzepuszczalnością (oddychalnością) i niskim współczynnikiem oporu parowania (RET). To właśnie z nimi mamy do czynienia w większości kupowanych przez nas kurtek.
Tyle w kwestii tradycyjnego rozróżnienia membran. Niewątpliwie najbliższa przyszłość należy do konstrukcji hybrydowych. Pionierem w tej dziedzinie jest amerykańska marka The North Face ze swoją technologią produkcji FuseForm™. Ta autorska metoda pozwala na zmianę fizycznych cech materiału w ramach jego jednego kawałka. Cytując producenta: „w miejscach, w których jest to najbardziej potrzebne – może on być grubszy, a tym samym bardziej odporny na ścieranie, lub delikatniejszy, a co za tym idzie, lżejszy”. Fakt, że kurtka powstaje z tylko jednego kawałka materiału, znacząco ogranicza liczbę szwów, zwiększa jej wytrzymałość i pozwala zredukować wagę całości. Jestem głęboko przekonany, że ta i jej pokrewne technologie będą w przyszłości rozwijane przez wielu outdoorowych producentów.


Pełna treść artykułu dostępna dla osób zalogowanych.
Zaloguj się lub załóż bezpłatne konto w serwisie.