Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

Poradniki |
Kuchenki
Autor:
Sebastian Fijak
NPM 12/2008
Numer wyprzedany
Wybór odpowiedniej maszynki to połowa sukcesu (fot. Grzegorz Stodolny)

Po całodziennej wędrówce nic tak nie smakuje jak ciepły posiłek. Warunek zaznania tego luksusu jest tylko jeden – potrzebujemy wrzątku. I tak jak w polskim schronisku górskim nie powinniśmy mieć z tym problemu, to w dalekich Alpach albo pod namiotem konieczne jest posiadanie odpowiedniej maszynki do gotowania.


Ten mały poradnik ma pomóc tym, którzy zaczynają swoją przygodę z biwakami pod gołym niebem i własną kuchnią turystyczną. Nie będzie tu nic o specjalistycznych kuchenkach wyprawowych. Zacznę od zupełnych podstaw: sprzęt na gaz czy benzynę?

Na podwójnym gazie
Najłatwiejsze do zdobycia maszynki gazowe opierają się w praktyce na trzech systemach wymiennych kartuszy: z gwintem, klipsem zatrzaskowym oraz przebijanych. Tutaj dominują na naszym rynku firmy, takie jak GoGas, MSR, Primus czy VAR, w nieco mniejszym stopniu popularne są palniki Campingaz. Najpopularniejsze są systemy z kartuszami gwintowanymi (np. Coleman, Primus, MSR, GoGas oraz Cadac) i przebijane, dostępne pod różnymi markami, nawet w hipermarketach. Kartusze z klipsem zatrzaskowym są produkowane wyłącznie przez jedną firmę (tzw. Bluet firmy Campingaz). I w tym wypadku wybór ogranicza się do dwóch wielkości pojemników, a nie mamy już wpływu na ich skład. I tak jak w pojemnikach z gwintem lub klipsem możliwe jest odpięcie kuchenki, zanim gaz zostanie całkowicie zużyty, tak w odniesieniu do pojemników przebijanych konieczne jest całkowite opróżnienie puszki, zanim odczepimy ją od palnika.
Na rynku dostępne są również wolnostojące maszynki z kartuszem podłączanym za pomocą wężyka. Tego typu rozwiązanie warto rozważyć, gdy planujemy zimowe wędrówki lub gdy nasze ciepłe posiłki przyrządzamy w większych niż zwykle garnkach. Dzięki temu możemy trzymać kartusz w cieplejszym miejscu jak np. śpiwór. Chronimy też znajdujący się w pojemniku gaz przed całkowitym skropleniem jednej z frakcji i spadkiem wydajności gotowania. W tym miejscu przyda się mała lekcja chemii. W kartuszu mamy mieszankę propanu i butanu. Propan zamienia się w ciecz (skrapla) dopiero w mniej więcej – 42 ºC, natomiast butan będzie płynny już przy – 2 ºC. Po co te informacje? Otóż stosunek mieszanki propanu i butanu ma decydujące znaczenie dla pory roku, w jakiej zamierzamy korzystać z naszej kuchenki. Jeśli więc gotujemy na gazie zimą, nasza mieszanka musi zawierać więcej propanu, ponieważ będzie on dłużej pozostawał pod postacią pary. A zatem, wybierając się na zimowy biwak, należy szukać mieszanek o składzie ok. 70% propanu do 30% butanu lub o proporcji 60% do 40%.


Pełna treść artykułu dostępna dla osób zalogowanych.
Zaloguj się lub załóż bezpłatne konto w serwisie.