Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

Autor:
Jarosław Tomaszewski
NPM 5/2017
Numer dostępny w sprzedaży
Zobacz zawartość

Bergans of Norway to skandynawski producent technicznej odzieży i akcesoriów outdoorowych. Spośród oferty zaawansowanych produktów postanowiłem przetestować dla Was softshellowe spodnie Brekketind.
Ten konkretnie model jest przeznaczony do działań wysokogórskich i skitouringu. Jak jednak pokazał mój test, spodnie równie dobrze sprawdzają się w trakcie intensywnego trekkingu. Ich techniczny, a więc bliski ciału krój bardzo przypadł mi do gustu. Jeszcze bardziej doceniłem możliwość regulacji obwodu pasa poprzez wysuwane rzepy Velcro. W rezultacie w ogóle nie musiałem używać paska, a spodnie łatwo dopasować do każdej sylwetki.
Dodatkowo dzięki domieszce rozciągliwego stretchu gwarantują niczym nieskrępowaną swobodę ruchów. Niezależnie od wykonywanej czynności zawsze podążały za każdym moim krokiem. Bez wątpienia to w dużej mierze zasługa anatomicznie wyprofilowanego materiału na kolanach, który skutecznie zapobiega obciąganiu się materiału. Lekko podwyższony tył dobrze osłania lędźwie, a spodnie nie zsuwają się z pasa nawet podczas stromych podejść z ciężkim plecakiem. Jedyne, do czego mogę się przyczepić, to brak wewnętrznych haczyków u dołu, które w tego typu spodniach zapobiegają niepożądanemu podciąganiu się nogawek. Nie każdemu będzie to jednak przeszkadzać. Bez względu na ten fakt spodnie odznaczają się wysoką jakością wykonania i dbałością o każdy detal. Oprócz wspomnianej regulacji pasa kolejnym przykładem przemyślanego rozwiązania jest pojemna kieszeń biodrowa. W jej wnętrzu przewidziano dodatkową elastyczną kieszonkę i szlufkę do mocowania nadajnika RECCO. W miejscu nadajnika nosiłem smartfon, który dzięki tej kieszeni był zawsze pod ręką. Kieszonka, w której trzymałem telefon, z powodzeniem mieści małe urządzenie GPS. Pozostałe trzy kieszenie na powierzchni spodni są wygodne w użyciu, a ich rozpięcie aktywnie wspomaga wentylację. Nie musiałem jednak ratować się tą możliwością.
Softshellowy materiał znakomicie radzi sobie w zróżnicowanych warunkach pogodowych i zapewnia znakomitą termikę podczas intensywnej aktywności. Nawet podczas trekkingów w słoneczne dni przy temperaturze około 23 stopni Celsjusza nie było mi w nich gorąco. Lekko wilgotne miejsca styku z plecakiem wysychały szybko. Dzięki całkowitej ochronie przed wiatrem nie musiałem się też obawiać wychłodzenia.
Równie dobrze radzą sobie w konfrontacji z wilgocią. Nie przemokły, gdy padał lekki deszcz – woda spływała po ich powierzchni. Pozostały nawet suche, gdy przyszło mi przez jakiś czas torować w śniegu. Nie musiałem się też zbytnio martwić o ich trwałość. Materiał, z którego je uszyto, z powodzeniem znosił ocieranie o gałęzie, kamienie, szorstką fakturę lodu i siadanie na czym popadnie. Nic w tym dziwnego, w końcu to model do działań o charakterze wysokogórskim. Spodnie, które przyszło mi testować, nadają się do intensywnego używania niemal przez cały rok. Z powodzeniem sprawdzą się tak samo dobrze podczas beskidzkiego trekkingu i alpejskiej tury. Są przy tym lekkie (406 g, rozmiar S), dostępne też w wersji dla kobiet i produkowane w kilku kolorach.
Cena: 739 zł
 


Pełna treść artykułu dostępna dla osób zalogowanych.
Zaloguj się lub załóż bezpłatne konto w serwisie.