Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

Poradniki |
Softshelle
Autor:
Sebastian Fijak
NPM 3/2009
Numer wyprzedany
Soft shell opiera się na założeniu, by jak najbardziej odchudzić ekwipunek. To połączenie wierzchniej, nieprzemakalnej warstwy z ociepliną polarową (fot. Daniel Przewoźny)

Wydaje się wam, że koncepcja soft shella jest wymysłem ostatnich lat? Nic bardziej mylnego. Sam pomysł i jego pierwsze realizacje mają już ponad trzy krzyżyki na karku. Jak to jednak często bywa, dopiero teraz uległ on rozpowszechnieniu, stąd powszechne przeświadczenie o jego 'nowości'.


Sama koncepcja soft shella opiera się na założeniu, by jak najbardziej odchudzić ekwipunek. W tym celu zdecydowano się połączyć wierzchnią, nieprzemakalną warstwę z ociepliną polarową. Początkowo pomysł ten był rozwijany niezależnie przez dwie firmy z Irlandii i Szwajcarii.
Latem soft shell noszony na oddychającym podkoszulku świetnie nadaje się na marsze w czasie mokrej mgły czy okresowo pojawiającej się mżawki. Na wypadek ciężkiej ulewy warto nosić w plecaku dodatkową ultralekką kurtkę membranową, która uchroni nas przed przemoczeniem. Softshellowych produktów można używać również zimą, pamiętając, by ubrać pod nie cieplejszą bieliznę i mieć dodatkowo w plecaku np. lekką kamizelkę lub sweter puchowy.

Z membraną taniej
W klasycznym wydaniu soft shell (ang. miękka skorupka – w odróżnieniu od nylonowych kurtek membranowych, tzw. hard shell) był strojem, w którym oddychalność i termika były ważniejsze od nieprzemakalności.
Efekt ten uzyskano, łącząc gęsto pleciony nylon, zapobiegający penetracji niższych warstw przez wiatr i wodę, z podszewką z fleece’u, której zadaniem był transport pary wodnej do wyższej warstwy oraz zachowanie termiki całej konstrukcji. Tym samym otrzymano materiał o niesamowicie dobrych parametrach oddychalności. Niestety, dość dużą wadą tego skomplikowanego rozwiązania okazała się być cena, która w znaczący sposób ograniczyła zasięg nowej technologii.
I wtedy przyszedł czas na soft shelle membranowe, w których ułatwiono proces produkcji poprzez dodanie membrany znanej z różnych innych górskich tekstyliów. Dzięki takiemu rozwiązaniu zyskano na nieprzewiewności i nieprzemakalności, a także, co najważniejsze dla nas, górskich turystów – znacznie obniżono cenę.
Jednak nic nie ma za darmo. Oszczędność ta wiąże się, niestety, z pogorszeniem parametrów oddychalności (nadal jednak o wiele wyższych niż w zwykłej hardshellowej kurtce) i, co za tym idzie, wydłużonym czasem schnięcia.
 


Pełna treść artykułu dostępna dla osób zalogowanych.
Zaloguj się lub załóż bezpłatne konto w serwisie.