Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

Poradniki |
Gotowanie zimą
Autor:
Jarosław Tomaszewski
NPM 1/2015
Numer wyprzedany

Lista zimowego ekwipunku nie ogranicza się jedynie do czekana, raków czy rakiet śnieżnych. Niezmiernie istotnym elementem naszego wyposażenia powinien być odpowiedni zestaw kuchenny, który sprosta trudom gotowania w niskich temperaturach.


Nieodłącznym elementem sztuki górskiego biwakowania jest umiejętność obsługi kuchenki turystycznej. Nic przecież tak nie cieszy jak zasłużona herbata po całym dniu górskiej wędrówki. Na ogół już po pięciu minutach od zapalenia palnika siedzimy nad parującym wrzątkiem. Taki scenariusz wakacyjny zna zapewne większość z Was, ale pewnie nie wszyscy zdają sobie sprawę, jak wygląda gotowanie zimą. Jedno jest pewne: gotowanie w mroźnych warunkach wymaga kreatywności i z całą pewnością nauczy Was cierpliwości.

Cierpliwość jest cnotą
Zapewne wielokrotnie się zastanawialiście, dlaczego gotowanie podczas zimowego biwakowania zajmuje dużo więcej czasu niż analogicznie latem. Niektórzy – a znam takich – podejrzewali wówczas uszkodzenie palnika lub zaworu w kartuszu z gazem. Oczywiście winy za to nie ponosi ani palnik, ani wspomniany zawór. Na wydajność i moc kuchenki ma bowiem bezpośredni wpływ ciśnienie gazu w kartuszu. Im cieplejszy będzie Wasz kartusz – o co zimą trudno – tym wyższe będzie ciśnienie znajdującego się w nim gazu i, co za tym idzie, tym wydajniej będzie on pracował. Niestety, zimą w niskich temperaturach skroplony gaz ma problemy z odparowywaniem, a w konsekwencji wykorzystywanie kuchenki jest mocno utrudnione. Rozwiązaniem są kartusze o wyższej zawartości propanu, o czym będzie mowa w dalszej części tekstu. Nowością natomiast w tej materii mogą się okazać kartusze z gazem zimowym. Wewnątrz nich umieszczono specjalną siateczkę, której zadaniem jest zwiększenie powierzchni parowania gazu. W konsekwencji płynny propan-butan w prostszy i szybszy sposób zmienia stan swojego skupienia na gazowy. Koniec końców transport gazu do palnika jest sprawniejszy – według producenta powinien się on odbywać w miarę bezproblemowo nawet w temperaturze do minus 22 stopni Celsjusza.
Wrzenie, zwyczajowo kojarzone z gotowaniem, jest zjawiskiem przemiany cieczy w gaz. Proces ten zależny jest od ciśnienia, które zmienia się wraz ze wzrostem wysokości, na jakiej aktualnie przebywamy. W parze z tą zmianą idzie też zmiana temperatury, w której do wrzenia będzie dochodzić: im niższe ciśnienie atmosferyczne, tym niższa odpowiadająca mu temperatura. A zatem im wyżej jesteśmy, tym więcej czasu musimy przeznaczyć na gotowanie napojów i potraw.

Kuchenka to podstawa
Nie ulega wątpliwości, że kuchenki zasilane gazem są najczęściej wybieranym rozwiązaniem wykorzystywanym zarówno przez turystów, jak i przez członków górskich wypraw. Fenomen wspomnianego rozwiązania wynika przede wszystkim z prostoty obsługi tego typu urządzeń oraz z ich niskiej wagi. Nie można jednak zapominać o alternatywnych sposobach gotowania podczas biwaku.
Wszystko tak naprawdę sprowadza się do wyboru paliwa, z jakiego będziemy korzystać. Ze względu na odmiany opału możemy wyróżnić trzy grupy kuchenek outdoorowych. Do pierwszej (mającej zarazem największy udział w handlu) należą wspomniane już wyżej maszynki gazowe zasilane z kartuszy o zróżnicowanych pojemnościach. Drugą grupę stanowią kuchenki na paliwa płynne, takie jak benzyna, olej napędowy czy nafta. Trzecią i zarazem bardziej wszechstronną odmianą są kuchenki wielopaliwowe z opcjonalną możliwością zasilania gazem. W odróżnieniu od maszynek na paliwa płynne te spalą dosłownie wszystko, a więc: spirytus, naftę, benzynę, olej napędowy, paliwo lotnicze, specjalne żele oraz gaz.


Pełna treść artykułu dostępna dla osób zalogowanych.
Zaloguj się lub załóż bezpłatne konto w serwisie.