Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

Autor:
Opracował Jarosław Tomaszewski
NPM 12/2017
Numer dostępny w sprzedaży
Zobacz zawartość

Pierwsza odmiana plecaka Kånken powstała prawie 40 lat temu. Przez ten czas zdążył się już na dobre zadomowić na ulicach wielu nie tylko europejskich miast. Z powodzeniem sprawdza się też w roli prostego plecaka turystycznego. Od pewnego czasu kolorowy Kånken przeżywa swoją drugą młodość. 


Z całą pewnością urzeka swoim minimalistycznym wyglądem i równie nieskomplikowaną budową. W końcu to prosta kostka z jedną główną przegrodą, małą kieszonką z przodu, wąskimi paskami na ramiona i uchwytem u góry. Taka właśnie budowa sprawia, że jest niezwykle intuicyjny i nieskomplikowany w użyciu. Wyjęcie czegokolwiek ze środka ogranicza się do zwyczajnego rozpięcia błyskawicznego zamka. Wszystko jest tak jak dawniej i przypomina czasy, kiedy nosiliśmy plecaki lub tornistry szkolne. Zamek jest bardzo długi, co umożliwia łatwy załadunek nawet nieforemnych rzeczy. O uniwersalności plecaka świadczy chociażby możliwość dwojakiego wykorzystania pianki usztywniającej plecy. Według projektantów po wyjęciu może ona także odgrywać rolę wygodnego siedziska, poduszki. Dobrym rozwiązaniem są dwie wąskie boczne kieszenie, które z powodzeniem mieszczą małą butelkę z wodą, baton lub telefon.

Na przekór obecnym trendom plecak wyprodukowano z trwałych, a więc długowiecznych materiałów. Syntetyczny Vinylon, z którego powstał przetestowany przeze mnie Kånken, skutecznie oparł się próbom przetarcia. Równie dobrze radzi sobie w kwestii wodoodporności. Dzięki dobremu zabezpieczeniu hydrofobowemu nie nasiąka wilgocią, a krople spływają po jego powierzchni. Słabym punktem są natomiast niepodklejone miejsca łączeń. W trakcie mocniejszego deszczu z całą pewnością szybko wpuszczą wilgoć do środka. Niemal każdy element plecaka jest podporządkowany niezawodności – szczególnie dobrze to widać, kiedy przyjrzeć się mocnym szwom. Reszta wykonania jest równie staranna. Z powodzeniem będzie Wam służył przez wiele lat. Nie bez znaczenia jest też szeroka paleta wariantów kolorystycznych.

Kånken absolutnie nie jest typowym plecakiem trekkingowym. Mieści się bardziej w kategorii outdoor lifestyle. Trudno w jego kontekście mówić o ergonomii używanych dziś plecaków turystycznych. Brak mu chociażby pasa piersiowego czy biodrowego. Bliżej mu do uniwersalnego plecaka, który sprawdzi się zarówno w codziennym użytku, jak i w trakcie weekendowego wypadu w plener. Z powodzeniem zmieści ekwipunek na całodzienną wycieczkę. Może warto o nim pomyśleć, robiąc listę prezentów gwiazdkowych.

w Cena: 369 zł


Pełna treść artykułu dostępna dla osób zalogowanych.
Zaloguj się lub załóż bezpłatne konto w serwisie.