Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

Poradniki |
Techniki zimowe
Autor:
Jarosław Tomaszewski
NPM 12/2011
Numer dostępny w sprzedaży
Zobacz zawartość

Dla wielu turystów sezon górski zaczyna się późną wiosną, a kończy jesienią. Zima kojarzy się głównie z zagrożeniem lawinowym i zmarzniętymi palcami. Bardziej żądni odpoczynku wybierają narty i ostatnio modne rakiety. Są jednak turyści, dla których zima w górach otwiera nowe horyzonty wyzwań.


Nie ulega wątpliwości, że historię alpinizmu i kwalifikowanej turystyki zimowej dosłownie wykuto w lodzie i śniegu. Atrybutami pionierów alpinizmu i współczesnych turystów zimowych były nieodłączne podczas wypraw akcesoria lodowe. Czekan i raki, bo o nich tu mowa, niezależnie od ewoluującego w czasie ich kształtu, nadal spełniają te same zadania. Pamiętać jednak należy, że ze względu na formę preferowanej aktywności zimowej, dzielimy je na odrębne typy. W skrócie – mowa o narzędziach do turystyki zimowej, alpinizmu, wspinaczki lodowej, mikstowej oraz ski-touringu (więcej informacji na ten temat znajdziecie w „n.p.m.” nr 1 i 2/2009). Punktem wyjścia dla samodzielnej i bezpiecznej realizacji w wymienionych wcześniej dziedzinach zimowych jest podstawowa umiejętność poruszania się w rakach z użyciem czekana. Umiejętność tę warto uzupełnić, opanowując dodatkowo techniki ratunkowe przy użyciu czekana, np. w sytuacji awaryjnego hamowania.

Trening to podstawa
Zanim jednak ruszymy ze sprzętem w góry, warto potrenować posługiwanie się nim w bezpiecznych warunkach. Zacznijmy od raków.
Do celów turystycznych w zupełności wystarczy, gdy zaopatrzymy się w podstawowe 10- bądź 12-zębne turystyczne raki paskowe (zwane też koszyczkowymi czy uniwersalnymi, np. Climbing Technology Jannu – 289 zł, Camp Stalker Universal – 319 zł, Petzl Irvis Flexlock – 479 zł, Grivel G10 – 449 zł). Oczywiście nie musimy się ograniczać tylko do raków paskowych. Na rodzimym rynku bez problemu kupimy także raki typu automatycznego (np. Salewa Aaguille 2.0 – 349 zł, Grivel G12 – 579 zł, AustriAlpin Skywalk – 529 zł, Petzl Sarken – 659 zł, Black Diamond Neve Pro – 389 zł) i półautomatycznego (np. Black Diamond Serac NR – 479 zł, Camp XLC 390 – 499 zł, Grivel Air Tech – 449 zł, Petzl Vasak Leverlock Fil – 555 zł). Pamiętajcie, że wszelkie przymiarki polegające na dopasowaniu raków do obuwia powinny się odbyć przed wyjściem w góry. Właściwie dopasowane raki powinny błyskawicznie „siadać” na butach, a ich zakładanie odbywać się powinno wyłącznie w bezpiecznym terenie. Koniecznie też należy przećwiczyć poruszanie się w nich. Do kompletu dobieramy najprostszy czekan turystyczny z pętlą nadgarstkową. Ten zestaw będzie wystarczający podczas typowych zimowych przejść w górach typu alpejskiego i tych niższych.
W celach treningowych wybieramy średnio nachylony stok, gwarantujący bezpieczeństwo lawinowe. Upewnijcie się też, czy nic nie wystaje spod powierzchni śniegu. Następnie zakładamy raki. Ich paski zaciągamy w taki sposób, by całość dobrze trzymała się na bucie. W czasie wykonywania tej czynności zachowajmy jednak zdrowy umiar, gdyż zbyt mocno zaciśnięte paski potrafią skutecznie tamować przepływ krwi. A zimą taka sytuacja z łatwością może zaowocować odmrożeniem (krew nie będzie mogła swobodnie krążyć!).
Teraz czas na czekan (np. Climbing Technology Hound – 309 zł, Petzl Snowalker – 289 zł, Black Diamond Raven – 278 zł, Grivel Nepal SA Plus – 299 zł, Camp Nave – 227 zł, Cassin Super Flash – 238 zł). Podstawową czynnością będzie odpowiednie dopasowanie długości pętli nadgarstkowej. Przyjmuje się, że powinna się ona zbiegać równo z końcem czekana, ale zawsze jest to kwestia indywidualna, warunkowana swobodą podczas operowania tym narzędziem. Raki na nogach, czekan w dłoni – czas przejść do prawdziwego zimowego treningu.


Pełna treść artykułu dostępna dla osób zalogowanych.
Zaloguj się lub załóż bezpłatne konto w serwisie.