Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

Odzież

fot. Jarosław Tomaszewski

fot. Jarosław Tomaszewski

Odpowiednio dobrana odzież górska sprawi, że nawet w najbardziej ekstremalnych warunkach, będziesz się czuł komfortowo.

Znalezione poradniki (31)

Często zaniedbywanym elementem naszej górskiej garderoby są odpowiednie do górskiej aktywności spodnie. Kupując odzież na wyprawę czy zwyczajne wycieczki, nigdy nie powinniśmy jednak wartościować, która część ubioru jest ważniejsza i w konsekwencji bardziej przydatna.

autor: Jarosław Tomaszewski

Razem z kurtką i koszulką termoaktywną stanowi funkcjonalny i oddychający tercet. Mowa oczywiście o bluzie będącej drugą i zarazem środkową warstwą naszego outdoorowego ubioru. To dzięki niej czujemy się komfortowo w mroźne dni, a podczas intensywnego wysiłku doceniamy oddychalność i szybki czas schnięcia. Jednym słowem – nie może jej zabraknąć podczas górskiej aktywności.

autor: Jarosław Tomaszewski

Kraciasta flanela i łopoczący na wietrze przemoczony 'tiszert' z bawełny były przez wiele lat jednymi z głównych atrybutów ubioru polskiego zdobywcy gór. Nikt nie myślał wtedy o jonach srebra czy płaskich szwach. Turyści borykali się z niemiłym uczuciem wszechogarniającego chłodu na styku pleców, koszulki i plecaka. Na szczęście zbliżająca się wielkimi krokami termoaktywna rewolucja poradziła sobie z tym problemem całkiem dobrze.

autor: Jarosław Tomaszewski

Współczesna kurtka to owoc ewolucji podgumowanego brezentu. Bój o wyżyłowane parametry laminatów stał się punktem honoru wszystkich liczących się producentów branży outdoorowej. Testerami i twarzami reklamującymi nowe kurtki stawali się czołowi alpiniści, himalaiści i globtroterzy. Docelowo jednak ostatnim ogniwem kampanii reklamowej jest przysłowiowy Kowalski. Z czym zatem przyjdzie nam się mierzyć, gdy będziemy chcieli kupić kurtkę?

autor: Jarosław Tomaszewski

Gdyby zachwycać się każdą nowością na rynku produktów turystycznych i bezkrytycznie przyjmować ją do swojego zbioru, nie wychodzilibyśmy ze sklepów. Na niektóre produkty warto jednak spojrzeć przychylnym okiem. Jednym z nich jest z pewnością power stretch.
 

autor: Sebastian Fijak

Ileż to razy można zauważyć jeden z charakterystycznych znaków ludzi gór wysokich – brak palców. To efekt działania strasznej siły, jaką jest zimno – cichy zabójca i – parafrazując 'Krzyk kamienia' – złodziej palców, bezlitośnie mszczący się na swoich ofiarach. Jak zatem skutecznie bronić ręce przed mrozem?

autor: Sebastian Fijak

W spodniach, na spodniach, o spodniach... Ile odmian, tyle możliwości ich wykorzystania. Pasiaste jak „stonka wspinaczkowa”, oblegająca tatrzańskie ściany, ponuro-czarne jak kondukt turystów, wracający z męczącej, górskiej wyrypy, łaciate niczym kartonik wiadomego mleka i te pierwsze…, kiedyś uszyte przez mamę.

autor: Jarosław Tomaszewski

Na początku lat 90. ubiegłego wieku status człowieka gór wyznaczało posiadanie polaru. Ten ocieplacz, mimo że obecny na rynku od wielu lat, był obiektem marzeń i pożądania wielu miłośników górskich wędrówek. Dzisiaj nowinki z zachodnich rynków docierają do nas znacznie szybciej. Dzięki temu już teraz możemy powitać cieplejsze alternatywy dla bardzo grubych polarteców – swetry puchowe i syntetyczne.

autor: Sebastian Fijak

Piasek, gałęzie, woda, błoto i śnieg – wszystko to konkuruje ze sobą, by jak najszybciej dostać się do wnętrza Twoich butów i skutecznie uprzykrzyć Ci wędrówkę. Problem odwieczny, zwalczany na różne sposoby. Żołnierze, walczący na frontach różnych wojen, używali elastycznych taśm do owijania goleni. Rozwiązanie to było skuteczne, acz pracochłonne. Moi poprzednicy korzystali z różnych patentów epoki niedostatku: od uciętych rękawów ortalionowej kurtki począwszy na wełnianych getrach skończywszy.

autor: Sebastian Fijak

Czy w 1930 roku Norweg Henrik Brun mógł przypuszczać, że około dwadzieścia lat później jego podkoszulek z bawełnianej siatki umożliwi sir Edmundowi Hillary’emu wejście na Mount Everest? I że uruchomi lawinę pomysłów, których efekty dzisiaj możemy oglądać na półkach sklepów górskich? Chyba nie.

autor: Sebastian Fijak