Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

Poradniki |
Czekany
Autor:
Jarosław Tomaszewski
NPM 1/2016
Numer dostępny w sprzedaży
Zobacz zawartość

Co łączy zimowe przejście północnej ściany Eigeru i wędrówkę po zaśnieżonej grani Tatr? Pozornie nic. Jest jednak jeden sprzętowy szczegół. By zmierzyć się z wymienionymi klasykami, oprócz pary raków będzie Wam potrzebny odpowiedni czekan.
 


To proste w budowie narzędzie ma wiele zimowych zastosowań. Na stromych zboczach posłuży do podpierania się i łapania równowagi. W sytuacji awaryjnej pomoże wyhamować niekontrolowany poślizg. Podczas wspinaczki sprawdzi się jako chwyt i narzędzie do oczyszczania skał ze śniegu. Innym razem użyjecie go do kopania lub sondowania. Jak więc dobrze widać, bez czekana nie ma mowy o zimowej turystyce czy wspinaczce.
Początków jego obecności w outdoorze możemy się doszukiwać pośród alpejskich pastwisk, gdzie już od średniowiecza był znany pod nazwą Alpenstock. Ten prymitywny, okuty u dołu kij był wówczas długą laską wykorzystywaną przez pasterzy do pokonywania lodowca i stromych pól śnieżnych. Przez kolejne dziesięciolecia czekan stopniowo ewoluował, by przybrać dzisiejszą, funkcjonalną i nowoczesną formę.
Niezależnie od tego, czy mówimy o czekanie turystycznym, czy o wspinaczkowym, każdy model zbudowany jest z trzech podstawowych elementów: głowicy, styliska i grotu. Ważną rolę odgrywa też pętla nadgarstkowa, która w trakcie wspinaczki staje się świetnym punktem podparcia dla dłoni, umożliwia swobodne opuszczenie czekana podczas operacji sprzętowych czy wreszcie chroni go przed przypadkowym zagubieniem.
 

Głowica
Umocowana na samej górze głowica składa się z łopatki i dzioba (nazywanego też ostrzem). Ze względu na trudne warunki pogodowe i obciążenia, jakie musi znosić, głowicę wykuwa się zwykle z wysokiej jakości stali nierdzewnej. Ale dla porządku zaznaczyć też trzeba, że na rynku możemy spotkać modele przeznaczone do skialpinizmu, których głowice – w celu redukcji wagi – wyrabia się z lekkich stopów aluminium.
Łopatka głowicy służy do oczyszczania skalnych chwytów i kopania w śniegu. Dawniej przydawała się także do wyrąbywania lodowych i śnieżnych stopni, ale była wtedy dużo większa. I choć dziś coraz trudniej już takie dostać, moim zdaniem w górach najlepiej sprawdzają się łopatki płaskie o dość prostych krawędziach. Pamiętajcie też, że im mniejsza i bardziej zaokrąglona łopatka, tym trudniej będzie nią kopać.
Na marginesie dodam tylko, że alternatywą dla czekana wyposażonego w łopatkę jest jego wersja z obuchem (młotkiem), zwana czekanomłotkiem. Taki model przyda się nam do wbijania haków wspinaczkowych czy lodowych i szabli śnieżnych.
Wróćmy jednak do budowy głowicy czekana. Dzioby (ostrza) współczesnych turystycznych czekanów mają umiarkowanie zakrzywiony kształt przypominający łuk. Takie wygięcie ostrza ma ułatwiać wbijanie oraz gwarantować dobre osadzenie w lodzie lub zmrożonym śniegu. Drugą odmianą są tak zwane ostrza bananowe, w odróżnieniu od tych przypominających łuk odznaczające się odwrotną krzywizną. Dzięki takiemu kształtowi osadzenie czekana w lodzie nie wymaga tyle siły, a i samo ostrze siedzi bardziej pewnie. Bananowy kształt sprawia też, że wyjmowanie czekana z lodu jest dużo łatwiejsze.
Na niemal całej długości dzioba znajdują się zęby. Ich rolą jest zapewnienie dobrego i pewnego trzymania się w lodzie. Im większe jest wygięcie dzioba, a zęby ostrzejsze, tym pewniej i bezpieczniej czekan siedzi w lodzie. W czekanach wspinaczkowych (technicznych) i niektórych modelach turystycznych można wymienić ostrze. Dzięki temu rozwiązaniu nie musimy załamywać rąk, gdy dojdzie do jego uszkodzenia, i możemy dowolnie zamienić je na takie, które lepiej się sprawuje w lodzie lub skale.
To jednak nie wszystko. Jeśli na wyposażeniu macie czekan do wspinaczki, na jego ostrzu z łatwością odnajdziecie zakreśloną w kółku dużą literę B lub T. Co się za nimi kryje? Otóż ostrza z literą B (basic) są węższe i dzięki temu bardziej elastyczne. W konsekwencji lepiej penetrują różne odmiany lodu. Z kolei ostrza typu T (technical) są grubsze i sztywniejsze, a tym samym sprawdzą się bardziej w trakcie wspinaczki mikstowej i drytoolingu.


Pełna treść artykułu dostępna dla osób zalogowanych.
Zaloguj się lub załóż bezpłatne konto w serwisie.