Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

Autor:
Gabriela i Michał Koc
NPM 6/2011
Numer wyprzedany
Rzadko się zdarza, że po górach wędrujemy w towarzystwie GOPR-owców, dwójki lekarzy i ratownika medycznego z psem. Dlatego też na szlak lepiej nie ruszać się bez apteczki (fot. Gabriela i Michał Koc)

Pakując plecak z myślą o kolejnym górskim wyjeździe, warto poświęcić odrobinę uwagi apteczce. Powinna być naturalnym elementem wyposażenia, jak kurtka, telefon czy zapas jedzenia. Co właściwie może się zdarzyć w górach? Wszystko! No, może poza hiszpańską inkwizycją...


Na górskiej drodze może dojść do wielu sytuacji wymagających interwencji medycznej. Urazy mechaniczne, pogryzienie, wyczerpanie, hipotermia, zaostrzenia chorób przewlekłych, infekcje, nawet porażenie piorunem – wszystko należy brać pod uwagę, szykując apteczkę na wakacyjne wojaże. Warto więc mieć ze sobą podstawowy sprzęt i wiadomości, by udzielić potrzebującemu pomocy, nawet jeśli na co dzień nie mamy do czynienia z „wielką medycyną”. Dobrze wiemy, że laikom może być trudno wyobrazić sobie, co jest ważne i potrzebne, a co w naszej apteczce zbędne i tylko zajmuje miejsce (i dodaje ciężaru!). Dlatego też chcielibyśmy w dużym skrócie przedstawić skład i zastosowanie poszczególnych składników modelowej apteczki. Nie są to ścisłe wytyczne, a raczej wskazówki sformułowane na bazie naszej medycznej wiedzy oraz doświadczenia zdobytego w pracy i podczas górskich wędrówek.

Apteczki z wyposażeniem
Na rynku są oferowane różne modele apteczek, dzięki czemu możemy dopasować nasz zakup do rodzaju planowanej aktywności. Najbardziej popularne są zwykłe saszetki z rip-stopowego lub corduropodobnego materiału i apteczki w formie rolowanej płachty z kieszeniami, pakowanej do wodoodpornego worka. W sklepach sprzedawane są także tzw. taktyczne apteczki modułowe, które można przytroczyć na zewnątrz plecaka lub do kamizelek taktycznych. Spektrum cenowe jest równie rozległe, co rozpiętość modeli pod względem kształtu, wielkości, koloru i przeznaczenia. Ceny zaczynają się od dwudziestu kilku złotych za najmniejsze modele i pną się stopniowo w górę. Jak więc widzicie, zakup apteczki niekoniecznie musi być dużym wydatkiem. Na co jednak zwrócić uwagę, wybierając model dla siebie?
Zacznijmy od zewnątrz, czyli od samego opakowania. Rzecz podstawowa: do apteczki powinniśmy mieć swobodny dostęp. Unikajmy więc modeli, których nie sposób szeroko otworzyć czy rozłożyć, bez troków bądź „uszu” pomocnych w mocowaniu na zewnątrz plecaka, a także wszelkiego rodzaju zapięć na zatrzaski
– w apteczkach sprawdzają się najlepiej dobre zamki lub rzepy. Szukając modelu dla siebie, upewnijmy się także, że materiał, z którego wyprodukowano apteczkę, jest odporny na wilgoć (ostatecznie można go samodzielnie dodatkowo zaimpregnować). Sprawdźmy też, czy zawartość naszej minikaretki trzyma się w jednym miejscu, czy też swobodnie „przesypuje” się po jej wnętrzu. A skoro przy wnętrzu apteczki jesteśmy...
Apteczki produkowane przez firmy turystyczne mają sporo zalet – przede wszystkim zazwyczaj jest w nich dużo przegródek, kieszonek i schowków (z materiału lub siateczki, zapinanych na zamki bądź rzepy), które ułatwiają przechowywanie i odnajdywanie potrzebnych środków. Szukając modelu dla siebie, warto zwrócić szczególną uwagę właśnie na przegródki, zwłaszcza  siateczkowe – najlepsze są choć trochę elastyczne, dzięki czemu dopasowują się do swojej zawartości. Pamiętajmy też, że z im cieńszego materiału wykonane są wewnętrzne kieszonki, tym więcej przestrzeni zostaje do wypełnienia!
Nie warto nosić apteczki, która pusta waży więcej niż to, co można w nią zapakować. Firmowe produkty mają jeszcze ten plus
– zwykle wykonane są z materiałów w jaskrawych kolorach, dzięki czemu łatwiej je znaleźć w ekwipunku. A trzeba pamiętać, że może się zdarzyć i tak, że w nagłej sytuacji będziemy poszukiwać apteczki w cudzym plecaku. I właśnie wtedy ta cecha może się mocno przydać.
Dostępne na rynku apteczki z wyposażeniem w naszej ocenie i tak wymagają dodatkowego uzupełnienia sprzętem i lekami. Dlatego też radzimy dokładnie przeanalizować zawartość i przekalkulować, co bardziej się opłaca: kupno „pełnej” apteczki, czy skompletowanie własnej samodzielnie, np. na bazie niniejszego poradnika. Co więcej, zdarza się, że cena kompletu bywa mocno nieadekwatna do łącznej wartości środków w nim zawartych.
Na koniec jeszcze jedna uwaga: pamiętajcie, by przed wyjazdem w większej grupie wspólnie rozważyć liczbę zabieranych apteczek. Idealnie byłoby oczywiście, gdyby każdy miał swoją, ale z praktycznego punktu widzenia nie ma sensu dublowanie niektórych leków czy środków np. spreju na poparzenia, tych samych maści przeciwbólowych, tabletek (np. Ibum i Ibuprofen) czy tubek z Altacetem w żelu.


Pełna treść artykułu dostępna dla osób zalogowanych.
Zaloguj się lub załóż bezpłatne konto w serwisie.