Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

Poradniki |
Bluzy
Autor:
Jarosław Tomaszewski
NPM 5/2012
Numer wyprzedany
Jak widać, współczesne bluzy to nie nudne kolorystycznie i workowate rozwiązania z początku lat 90. Dzisiejsza druga warstwa to zaawansowany produkt dopasowany swymi parametrami do prawie każdej aktywności (fot. DAMIANO LEVATI/THE NORTH FACE)

Razem z kurtką i koszulką termoaktywną stanowi funkcjonalny i oddychający tercet. Mowa oczywiście o bluzie będącej drugą i zarazem środkową warstwą naszego outdoorowego ubioru. To dzięki niej czujemy się komfortowo w mroźne dni, a podczas intensywnego wysiłku doceniamy oddychalność i szybki czas schnięcia. Jednym słowem – nie może jej zabraknąć podczas górskiej aktywności.


Z pewnością większość z Was pamięta ludzi gór w dosyć obszernych swetrach. Nie mam oczywiście na myśli tureckich wyrobów przypominających dywan, ale ciepłe, wełniane modele, które dobrze utrzymywały ciepło. Niestety, znacznie gorzej wypadały w kategoriach oddychalność i czas schnięcia. A gdy dorzucić do tego stosunkowo dużą wagę (zwłaszcza po przemoczeniu), mało techniczny krój i zajmowanie dużej objętości w plecaku, niemal nieprawdopodobne wydaje się, że zakładano je na górskie wyprawy. A jednak to właśnie one wpisały się w etap, w którym dokonano wielu przełomowych przejść – tak w historii polskiego, jak i światowego wspinania. Bo przecież nie sprzęt czyni rasowym turystą czy wspinaczem.
Jasne jednak było, że wełnę musi zastąpić materiał o zdecydowanie lepszych parametrach. Przełom przyniósł rok 1979, w którym amerykańska firma MaldenMills opracowała znaną do dziś dzianinę Polartec®. Jak łatwo wydedukować, od nazwy Polartec® pochodzi termin określający dziś, w potocznej mowie, mianem polara wszelkie bluzy outdoorowe. W rzeczywistości jednak owe „polary” nie miały nic wspólnego z bluzami uszytymi z jedynego w swym rodzaju amerykańskiego pierwowzoru. Co wówczas czyniło Polartec® tak wyjątkową dzianiną? Przede wszystkim wygrywała bardzo niską wagą przy sporych możliwościach cieplnych. Kolejnymi jej atutami były duża oddychalność i odporność na pochłanianie wilgoci oraz krótki czas schnięcia, na przykład po załamaniu pogody. W obliczu takiej rewolucji jasne stało się, że bluza ze sztucznego surowca wyprze z rynku wełniany sweter. I rzeczywiście – późniejsze lata przyniosły nie tylko ewolucję dzianin Polartec®, ale także powstanie konkurujących z nim, alternatywnych rozwiązań innych producentów.

Ciepło pod kontrolą
Zgodnie z założeniami twórców, druga warstwa realizuje zadania związane ze wspomaganiem procesu termoregulacji organizmu. Upraszczając, śmiało można stwierdzić, iż stanowi element składowy dobrze znanego nam systemu trzech warstw, tzw. cebulki. Tak więc nadrzędnym zadaniem bluzy polarowej jest utrzymanie dużej ilości ciepła przy ciele. Poza tym transportuje ona nagromadzoną wilgoć do kolejnej i zarazem ostatniej warstwy, czyli kurtki. Wspomniane utrzymanie ciepła możliwe jest dzięki odpowiednio puszystej strukturze materiału tworzącego komory powietrzne. Komory zatrzymują ogrzane powietrze, co zapewnia utrzymanie odpowiedniej temperatury organizmu. W ten sposób powstaje swego rodzaju poduszka powietrzna będąca jednocześnie rezerwuarem ciepła i izolatorem. Z kolei szybkie odparowywanie wilgoci nie pozwala na niepożądany efekt wychłodzenia.


Pełna treść artykułu dostępna dla osób zalogowanych.
Zaloguj się lub załóż bezpłatne konto w serwisie.