Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

Autor:
Jarosław Tomaszewski
NPM 4/2017
Numer dostępny w sprzedaży
Zobacz zawartość

Prezentowana przeze mnie menażka nie jest wcale nowością. Na rynku funkcjonuje już od wielu lat. Dla bardziej obeznanych w kwestiach sprzętowych to już wręcz klasyk biwakowej kuchni.


Właśnie zakończyłem jej długodystansowy test. Wykonana z wysokiej jakości stali nierdzewnej, prezentuje się bardzo klasycznie. Jest produkowana w aż czterech pojemnościach: 475 ml, 775 ml, 1,1 l oraz 1,6 l. Mnie przyszło testować wersję o najbardziej przydatnej dla mnie pojemności 1,1 l. O wyborze tej akurat pojemności zadecydowały względy praktyczne. To one są najmocniejszą stroną tego produktu.

Jedną z nich jest fakt, że menażka mieści w swym wnętrzu złożony palnik, najmniejszy kartusz z gazem (178 ml) i mały spork. Przy odrobinie kreatywności da się jeszcze upchnąć coś drobnego. Jeśli nie zamierzacie nosić w niej wymienionych akcesoriów, na czas wędrówki z powodzeniem możecie schować do jej wnętrza liofile czy inne przysmaki. Jej pojemność jest też całkowicie wystarczająca do zagrzania wody na jednego liofila i zrobienie sobie kubka kawy lub herbaty. Rezygnując z wody na herbatę, możecie po prostu zalać resztą wody drugiego liofila dla Waszej partnerki czy partnera. Jak więc widać, menażka nadaje się również dla dwuosobowego zespołu.

Kolejnym elementem, który zasługuje na pochwałę, jest przykrywka. Jest wystarczająco szczelna, by zapobiegać utracie nadmiaru ciepła. To jednak niejedyny jej atut. Dzięki nieco wklęsłemu kształtowi z powodzeniem używałem jej jako małej miseczki do owoców lub talerza do kanapek. Niestety, uszko na górze nagrzewa się podczas gotowania. Zdecydowanie praktyczniejsza w użyciu jest rączka. Nie tylko służy za uchwyt, ale po złożeniu i przełożeniu przez specjalną klamrę spina i zamyka cały zestaw. Rączka nie nagrzewa się w trakcie gotowania wody i zachowuje dużą sztywność, kiedy przelewa się wrzątek do innych naczyń. Po przykryciu przykrywką stalowa menażka dosyć długo zachowywała temperaturę ciepłych dań. Z powodzeniem mogłem więc zrobić sobie obiad, wykonać kilka prac biwakowych, a jedzenie było wciąż przyjemnie ciepłe.

Poza dużą wszechstronnością największą zaletą przetestowanej przeze mnie menażki jest jej bardzo duża wytrzymałość na czynniki zewnętrzne. Jeśli miałbym ją do czegoś przyrównać, to żartobliwie muszę stwierdzić, że byłby to czołg. Tak duża wytrzymałość nie bierze się znikąd. Moja menażka o pojemności 1,1 l waży bowiem 444 g. Nie jest to przerażający wynik, jednak podobny aluminiowy odpowiednik waży o połowę mniej. Bez wątpienia przetestowana przeze mnie menażka to model ponadczasowy. Zachwyca klasycznym wyglądem, funkcjonalnością i wysoką wytrzymałością na zużycie. To naczynie na wiele lat.

Cena: 129,99 zł


Pełna treść artykułu dostępna dla osób zalogowanych.
Zaloguj się lub załóż bezpłatne konto w serwisie.