Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

Poradniki |
Sposób na jesień
Autor:
Sebastian Fijak
NPM 10/2008
Numer wyprzedany

Idziesz szlakiem, a tu nagle nadchodzą ciemne chmury. Kłębią się coraz bardziej i nagle, nie wiadomo kiedy, zaczyna lać. Deszcz niemiłosiernie bębni o w pośpiechu nałożoną kurtkę, buty zaczynają przypominać Morskie Oko, a ty myślisz już tylko o jednym: by jak najszybciej dotrzeć do najbliższego schroniska. Ale najgorsze okazuje się dopiero na miejscu: rzeczy z twojego plecaka można wyciskać jak po praniu.
 


Jak tego wszystkiego uniknąć? Jak nie zmoknąć, w co się ubrać i przede wszystkim, jak zadbać o to, by wszystkie elementy naszego turystycznego stroju zachowały swoją odporność na wodę jak najdłużej?

 

Odzież musi oddychać

Ubranie, które bierzemy na szlak, musi oddychać. To sprawa zupełnie podstawowa. Stanowczo odradzam korzystanie z charakterystycznych plastikowych peleryn, które nie dość, że nie przepuszczają powietrza i ograniczają swobodę ruchu, to na dodatek przy silnym wietrze działają jak wielki żagiel. Jednym słowem – nic przyjemnego.

Wybór warstwy wierzchniej naszego ubrania należy oczywiście dostosować do panujących warunków atmosferycznych. A że w górach pogoda zmienną jest, odradzam wychodzenie na szlak bez przeciwdeszczowego zabezpieczenia.

Kiedy mamy do czynienia z mgłą, czyli mokrym, acz nie tak gwałtownym opadem, dość dobrym rozwiązaniem jest użycie softshella. Jest to specjalny rodzaj materiału wiatroszczelnego, który został także uodporniony na wodę. Nie zastąpi on co prawda prawdziwej kurtki przeciwdeszczowej, ale na krótkiej wycieczce w mglisty dzień ochroni nas przed kapuśniakiem siąpiącym z góry.


Pełna treść artykułu dostępna dla osób zalogowanych.
Zaloguj się lub załóż bezpłatne konto w serwisie.