Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

Poradniki |
Trzysezonowe buty trekkingowe
Autor:
Jarosław Tomaszewski
NPM 6/2015
Numer dostępny w sprzedaży
Zobacz zawartość

Treki, bo tak zwykło się nazywać obuwie trekkingowe, to od wielu lat towar dostępny właściwie dla każdego. Najtańsze modele w sklepach górskich można dostać już za ok. 350 zł, a w popularnych sieciach supermarketów i dyskontów obuwie tego typu kupimy w cenie od ok. 150 zł. I choć te ostatnie nijak się mają do prawdziwych treków, to z pewnością spotkacie ich użytkowników, przemierzając niejeden górski szlak.


Przyglądając się butom na półkach górskich sklepów, trudno nie dostrzec różnic między poszczególnymi modelami. Odmienny kształt cholewy, inny rodzaj podeszew czy system sznurowania będą wpływały na komfort i efektywność naszej wędrówki lub wspinaczki. Ze względu na rodzaj podejmowanej przez nas górskiej aktywności buty możemy podzielić umownie na kilka kategorii:

1. Via ferraty, podejścia pod górskie ściany, las: w tym przypadku będą to lekkie półbuty o usztywnionej podeszwie. W przedniej części mają one specjalną strefę o zwiększonej przyczepności (tzw. climbing zone). Podejściówki, bo tak się je zwyczajowo nazywa, powstają najczęściej ze skóry łączonej z materiałami syntetycznymi. Nie brakuje też modeli z membraną. Obuwie tego typu sprawdzi się dobrze podczas wędrówek z małym i lekkim plecakiem. Wspinacze będą w nich w stanie przejść drogi do IV stopnia trudności.

2. Łatwe wędrówki, niskie góry, las (np. Pieniny lub Beskidy): tu sprawdzą się wyższe buty, które zakrywają i usztywniają kostkę. Nie powinny być zbyt ciężkie. Ich podeszwa winna być umiarkowanie sztywna. Dobrze sprawdzą się na długich wycieczkach z cięższym plecakiem. Mają za zadanie chronić przed błotem, wiosennymi roztopami i deszczem. Najlepiej, jeśli będą z jednego kawałka skóry.

3. Góry typu alpejskiego (np. Tatry), wędrówki z ciężkim plecakiem: buty tego typu muszą sprostać trudom prawdziwie górskiego terenu i obciążeniom wynikającym z niesienia ciężkiego plecaka, a zatem powinny zapewniać wysoki stopień amortyzacji, niezbędny podczas przemierzania trudnego terenu. Ich podeszwa musi być sztywna, z wyraźnym i głębokim bieżnikiem. Wysoka cholewa powinna zakrywać i dobrze usztywniać kostkę. Niezbędnym elementem jest też gumowy otok osłaniający przody naszych treków przed kamieniami (w niektórych modelach znajdzie się on dokoła całego buta). Dodatkowym atutem będą wycięcia pod raki półautomatyczne. Standardem w tej klasie są buty z ograniczoną do minimum liczbą szwów. Możliwie gładka powierzchnia skórzanego buta ma gwarantować wodoodporność oraz niższą wagę.

Jaki surowiec, taki but
Surowce użyte do produkcji poszczególnych elementów buta nie tylko wpływają na jego wygląd, ale przede wszystkim na komfort i bezpieczeństwo naszej wędrówki. Zacznijmy jednak od tego, co znajduje się na zewnątrz buta. Obuwie trekkingowe produkowane jest ze skóry, sztucznych surowców lub z mieszanki obu tych składników. Treki wyprodukowane z syntetycznych materiałów będą dużo lżejsze i będą szybciej wysychać niż te zrobione ze skóry. Do ich produkcji wykorzystuje się m.in. trwałą Cordurę i poliamidy. Buty tego typu okażą się świetnym rozwiązaniem na niezbyt wymagające trekkingi oraz wypady w niewysokie góry. Buty skórzane z kolei to gwarancja zdecydowanie lepszej trwałości, a wręcz długowieczności. Dlatego modele te będą idealnym wyborem dla osób myślących o poważnej turystyce górskiej czy alpinizmie. Nie wnikając w zagadnienia produkcyjne, powinniście wiedzieć, że w obrębie obuwia skórzanego mamy do czynienia z modelami wykonanymi ze skóry nubukowej lub licowej. Każda z nich ma swoje wady i zalety, uwydatniające się podczas użytkowania. Skóra licowa jest lśniąca i gładka w dotyku, trudniej ją uszkodzić i zabrudzić. Nubukowa z kolei jest bardziej elastyczna i lepiej oddycha. Jej faktura przypomina miły w dotyku meszek, który powstaje na skutek szlifowania lica skóry. Zarówno skórę licową, jak i nubukową producenci łączą z membranami, ale zdecydowanie częściej zdarza się to w przypadku nubuku. Dlaczego? Otóż takie zespolenie oferuje bardzo wysokie możliwości w obrębie oddychalności i wodoodporności. Skóra licowa z kolei sama z siebie wykazuje dobre właściwości w kwestii odporności na wodę i dlatego rzadziej łączy się ją z jakąś membraną. Jeśli jednak już się ona pojawia, ma za zadanie zwiększyć oddychalność butów i dodatkowo zabezpieczyć je przed przenikaniem wilgoci do ich wnętrza. Buty takie jednak nie o każdej porze roku sprawdzą się idealnie: zimą nie pozwolą przemoknąć naszym stopom i odprowadzą nadmiar wilgoci podczas intensywnego trekkingu, ale już latem może być nam w nich po prostu zbyt gorąco.


Pełna treść artykułu dostępna dla osób zalogowanych.
Zaloguj się lub załóż bezpłatne konto w serwisie.