Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

Autor:
Jarosław Tomaszewski
NPM 1/2012
Numer dostępny w sprzedaży
Zobacz zawartość

Treki – bo tak przeważnie na nie mówimy – są najczęściej noszonymi butami na górskich szlakach. Bez wątpienia to właśnie od nich zaczynamy gromadzenie naszego outdoorowego ekwipunku. Niezależnie od wydanej na nie sumy muszą być dobrze dopasowane oraz odpowiednio dobrane do rodzaju górskiej aktywności, jak i terenu, w którym przyjdzie się nam przemieszczać. I choć niektórzy wieszczą ich koniec, wybierając lekkie buty podejściowe albo szukając modeli bez membrany, warto poświęcić chwilę uniwersalnym i lekkim trekom na trzy pory roku.


Zgodnie z outdoorowymi trendami w nazewnictwie, buty trekkingowe śmiało możemy nazwać obuwiem specjalistycznym. Nie wyjdziemy w nich na spacer nadmorską promenadą ani nie będziemy ich nosić na co dzień… poza pewnymi zimowymi wyjątkami. Przyglądając się dowolnej parze treków, łatwo dostrzeżemy charakterystyczne cechy predestynujące je do zastosowania w trudnych warunkach terenowych. Wysoka, komfortowo ścielona cholewa, sztywna, agresywna wibramowa podeszwa, ochronne wstawki z gumy lub Cordury i do tego często spotykane ranty na raki. Wszystkie wymienione elementy to wręcz znaki rozpoznawcze współczesnych treków. Dostępne w handlu modele odbiegają kolorystyką, wykorzystywanymi materiałami i rozwiązaniami od tych z minionej epoki. Jestem jednak przekonany, że pionierzy trekkingu i alpinizmu bez problemu odnaleźliby się pośród bogactwa obecnych wzorów, znajdując w nich model pierwotnego buta. W końcu pierwotne zastosowanie i dosyć umowny kształt tak naprawdę nie uległy zmianie, mimo upływu lat.

Szewskie sprawy
Przypatrując się typowemu butowi trekkingowemu, większość z nas bez problemu wyróżni przedłużaną cholewę, język, wyściółkę i podeszwę. Rzadko jednak taka wiedza wystarcza podczas zakupów i wielokrotnie dopytujemy sprzedawcę o zastosowaną technologię w interesującej nas parze butów.
Zaczynając od tego, co z wierzchu, najczęściej spotkamy się ze skórą i surowcami sztucznymi oraz ich wspólnym, dowolnym łączeniem. Obuwie, do którego produkcji wykorzystano syntetyczne materiały, z całą pewnością będzie dużo lżejsze i tańsze niż jego skórzany odpowiednik. W tym celu najczęściej stosuje się nieśmiertelną wręcz Cordurę i inne poliamidy. Lekkie, syntetyczne buty nie zawiodą nas pod względem wymagań, takich jak wodoodporność i oddychalność. Będą zatem idealne na niezbyt wymagające trekkingi i mniej techniczne wyprawy. Niestety, zdecydowanie gorzej jest z trwałością i długowiecznością.
Myśląc ambitnie o trekkingu, turystyce kwalifikowanej czy alpinizmie, powinniśmy rozważyć wybór butów skórzanych bądź tych z dodatkiem elementów syntetycznych. Przemawia za nimi duża trwałość i odporność na czynniki mechaniczne, wynikająca z właściwości samej skóry. Pomijając zagadnienia produkcyjne, podczas zakupów najczęściej mamy do czynienia z butami ze skóry nubukowej bądź licowej. Nie pytajcie jednak, która lepsza. Lepiej spytać: która do czego lepsza?
Skóra licowa jest wręcz lśniąca i gładka w dotyku, jest też bardziej odporna na zabrudzenia i uszkodzenia. Z kolei nubukowa odmiana skóry lepiej oddycha i jest elastyczniejsza. Jej przypominająca delikatny meszek faktura powstaje na skutek szlifowania lica skóry. Obie wersje opisywanych skór łączy się z dostępnymi na rynku membranami. Nubuk najczęściej łączony jest z membraną, co owocuje wysokimi parametrami wodoodporności i oddychalności butów wykonanych z takiej mieszanki. Do butów licowych membranę dodaje się rzadziej, gdyż ze swej natury cechują się one dużą wodoodpornością. Ale gdy się pojawia – ma za zadanie podwyższyć ich możliwości oddychające.
Co znajdziemy pod butem? Klasyką gatunku jest dobrze wszystkim znany żółty znaczek uświadamiający, że mamy do czynienia z Vibramem®. Technologia wykreowana przez Vitale Bramaniego przyjęła się na dobre i do dzisiaj nie ma sobie równych. Popularny pod butami Vibram® stanowi najlepszą mieszankę gumy odpowiednio odpornej na ścieranie i ekstremalne użycie przy zachowaniu wysokiej przyczepności. Vibram® to jednak nie wszystko. Podeszwy nieco droższych butów wyposażone są bowiem w dodatkowe warstwy, których głównym zadaniem jest absorpcja i amortyzacja wstrząsów powstających podczas chodzenia, a także zwiększenie sztywności podeszwy w porównaniu z tymi o jednolitej konstrukcji.


Pełna treść artykułu dostępna dla osób zalogowanych.
Zaloguj się lub załóż bezpłatne konto w serwisie.