Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

Poradniki |
Bielizna termoaktywna
Autor:
Jarosław Tomaszewski
NPM 11/2015
Numer dostępny w sprzedaży
Zobacz zawartość

Mokra i klejąca się do ciała koszulka nie musi być przykrym towarzyszem wędrówek po wyżynach. Ogół korzyści, jakie dają nam powszechnie już dostępne tzw. oddychacze, sprawia, że naprawdę warto dorzucić je do naszej górskiej garderoby.


Rok 1970 okazał się kluczowy nie tylko dla pewnej skandynawskiej firmy, ale i dla całego świata outdooru. To wtedy bowiem norweska marka Helly Hansen wpadła na pomysł produkcji termoaktywnej bielizny. Wymyślone wówczas rozwiązanie dziś obchodzi swoją 45. rocznicę, a technologia Lifa® Stay Dry jest nadal rozwijana w wielu produktach tej marki. To, co w XXI wieku uznajemy za absolutny standard, w poprzednim stuleciu było całkowitą rewolucją. Skandynawskie syntetyczne włókno rozwiązało bowiem na dobre problem chłonącej wilgoć bawełny.

Pierwsza warstwa, druga skóra
Najbliższą ciału i zarazem pierwszą warstwą odzieży, którą wkładamy w góry, jest bielizna termoaktywna, często określana mianem drugiej skóry lub (najczęściej w katalogach i na metkach produktów) anglojęzyczną nazwą „baselayer”. Niezależnie od tego, którą z nazw będziemy się posługiwać, do grupy tej zaliczymy oddychające podkoszulki (tzw. potówki), koszulki, majtki i legginsy. Zadaniem pierwszej warstwy jest aktywne transportowanie wilgoci powstającej podczas wysiłku na powierzchni skóry do kolejnych elementów ubioru. Drugą po bieliźnie warstwą są różnego rodzaju bluzy typu fleece, polar lub powerstretch. Warstwę tę określa się mianem termicznej. Jej zadaniem jest możliwie jak najlepsza izolacja cieplna naszego organizmu i transport wilgoci do kolejnej warstwy. Odzież tego typu magazynuje wytworzone przez nas ciepło w pustych kanalikach włókien, z których została wykonana, dzięki czemu chroni nas przed wychłodzeniem. Ostatnim elementem termoaktywnego ubioru jest membranowa kurtka. Wkładamy ją w celu ochrony przed wiatrem, deszczem, śniegiem czy przenikającym zimnem. Jako ostatnia z warstw odparowuje ona wilgoć przetransportowaną z dwóch spodnich części ubioru.
Każda z trzech wymienionych wyżej warstw ma inne przeznaczenie i właściwości. Razem jednak tworzą wszechstronny ubiór, który sprawdzi się podczas wzmożonej aktywności fizycznej. Możliwość włożenia lub zdjęcia z siebie którejś z części ubioru sprawia, że w określonych warunkach czujemy się bardziej komfortowo i higienicznie. Tym samym zasada trzech warstw pozwala kontrolować i w łatwy sposób panować nad termiką naszego organizmu.

Termoaktywne surowce
Dlaczego naturalny i przyjemny w dotyku bawełniany T-shirt nie może pełnić roli pierwszej warstwy? Otóż w odróżnieniu od włókien wykorzystywanych do produkcji termoaktywnej odzieży bawełna po wchłonięciu wilgoci nie radzi sobie z jej odprowadzaniem. W rezultacie mokra bielizna przylepia się do ciała i, co najgorsze, stopniowo wychładza nasz organizm. Z pomocą przychodzą na szczęście nowoczesne tkaniny o właściwościach termoaktywnych, które sprawią, że wytworzona na skutek wysiłku wilgoć zostanie przekazana do kolejnej warstwy odzieży i nie doprowadzi do wyziębienia lub przegrzania naszego organizmu.
Kluczową kwestią, decydującą o wydajności działania pierwszej warstwy, jest surowiec, z którego ją wykonano. W przypadku różnego rodzaju koszulek, majtek czy legginsów możemy wybierać spośród modeli wykonanych z surowców naturalnych lub syntetycznych. Produkty z surowców naturalnych od kilku lat przeżywają swój renesans, świetnie wpisując się w ekologiczny nurt outdooru. Bezsprzecznym hitem jest odkryta na nowo wełna merino z nowozelandzkich i australijskich owiec. Co sprawia, że jest tak wyjątkowa? Niezależnie od pory roku bielizna merino zachwyca dużą zdolnością pochłaniania wilgoci oraz jej szybkiego odparowywania. Co istotne, nawet mocno wilgotna nie traci swych właściwości izolujących. Dodatkowo jest antyalergiczna i ma naturalne właściwości antybakteryjne.
Wełna merynosów nie jest jedynym naturalnym surowcem, z którego powstają termoaktywne koszulki i reszta bielizny. Gamę ekologicznych produktów uzupełniają te wykonane z wykorzystaniem włókien bambusowych i kokosowych. Jedne i drugie dobrze radzą sobie z odprowadzaniem wilgoci, mają właściwości antybakteryjne i łatwo ulegają biodegradacji. Bambusowe zachęcają do siebie efektem chłodzenia, z kolei istotnym atutem włókien kokosowych jest zabezpieczenie przed szkodliwym promieniowaniem UV.


Pełna treść artykułu dostępna dla osób zalogowanych.
Zaloguj się lub załóż bezpłatne konto w serwisie.