Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

Poradniki |
Zimowe przygotowanie sprzętowe
Autor:
Jarosław Tomaszewski
NPM 1/2018
Numer dostępny w sprzedaży
Zobacz zawartość

Zimowa wędrówka granią czy pokonywanie oblodzonych zboczy to jedne z wielu wyzwań wysokogórskiego turysty. Prawdziwa przygoda zaczyna się
tuż za progiem schroniska.


Turystyka wysokogórska stała się w ostatnich latach bardzo popularną formą zimowej aktywności. Świadczy o tym chociażby duża liczba chętnych uczestniczących w specjalnych kursach i imprezach szkoleniowych. Wędrowanie powyżej wysokości schronisk otwiera nas na całkowicie nowe wyzwania, których nie sposób doświadczyć w niższych partiach gór. By jednak sprostać wyzwaniom, jakie stawia przed nami niekiedy trudne technicznie środowisko, musimy nie tylko posiąść nowe umiejętności, ale także uzupełnić nasz górski ekwipunek. To niekiedy od niego zależy kwestia naszego bezpieczeństwa.

100 metrów wyżej, jeden stopień mniej

Przymiotnik „wysokogórski” dla wielu osób stał się synonimem czegoś bardzo odległego i tym samym wręcz nieosiągalnego. Nierzadko konsekwencją takiego nastawienia jest lekceważenie zagrożeń, jakie możemy spotkać w rodzimych górach. Zorientowani w górskiej tematyce wiedzą jednak dobrze, że namiastkę wysokogórskiego charakteru Alp czy Himalajów mamy także w Polsce. Oczywiście mowa o rodzimych Tatrach, których najwyższe partie są świetnym poletkiem ćwiczebnym przed poważnymi wyprawami w bardziej odległe góry świata. Jednak tym samym wymagają od wszystkich turystów i wspinaczy odpowiedniego górskiego doświadczenia, wiedzy i przezorności.

Występujące tu zagrożenia typowe dla gór wysokich można w uproszczeniu podzielić na te związane z pogodą i w drugiej kolejności z ukształtowaniem terenu.

Zimą temperatura wysoko w górach jest na ogół dużo niższa niż w dolinach czy mieście. Trzeba zdać sobie sprawę z faktu, że na każde pokonane w górę 100 metrów temperatura spada o około 1 stopień Celsjusza. Kiedy więc termometry na Krupówkach wskażą 0 stopni, na szczycie Rysów temperatura spadnie do około minus 15. Nierzadko spadkowi temperatury towarzyszą silne podmuchy wiatru, które dodatkowo zwielokrotniają odczucie mrozu. Brak odpowiedniej odzieży i obuwia może skutkować poważnymi odmrożeniami, a w skrajnych przypadkach nawet śmiercią.

Równie groźny może być brak odpowiedniej ochrony przed skutkami długotrwałego operowania promieni słonecznych, które odbijają się od zalegającego na zboczach śniegu. W terenie wysokogórskim nierzadko dochodzi wówczas do udarów słonecznych, poparzeń czy równie groźnych w skutkach okresowych uszkodzeń wzroku.

Kolejnym niebezpiecznym czynnikiem pogodowym jest mgła. W warunkach zimowych zlewa się z bielą śniegu, znacząco utrudniając poprawną orientację w terenie. W rezultacie łatwo o zagubienie się czy złą ocenę stromizny zbocza.

Pośród zagrożeń terenowych najbardziej charakterystycznym jest niewątpliwie ekspozycja, nazywana też przepaścistością lub potocznie lufą. Wysokogórskie szlaki są na ogół prowadzone w stromym i trudnym technicznie terenie. Oblodzone zimą granie, półki skalne i żleby niekiedy boleśnie weryfikują umiejętności osób zapuszczających się w tego typu terenie. Jeśli nie macie więc jeszcze wystarczającego doświadczenia, lepiej oglądać je z wysokości doliny lub z okien schroniska.

 

 

(...)

Więcej - czytaj w numerze „n.p.m.” 


Pełna treść artykułu dostępna dla osób zalogowanych.
Zaloguj się lub załóż bezpłatne konto w serwisie.