Zapisz się do newslettera NPM

Jesteś tutaj

Poradniki |
Uzdatnianie wody
Autor:
Jarosław Tomaszewski
NPM 5/2019
Numer dostępny w sprzedaży
Zobacz zawartość

Czysta i wolna od skażeń woda to jeden z warunków udanej wędrówki.
Bez niej opadamy z sił, tracimy koncentrację i narażamy się na groźny w skutkach wypadek.


Większość z nas przywykła do wędrowania po stosunkowo dobrze rozwiniętych cywilizacyjnie zakątkach świata. Nie musi to jednak oznaczać, że zawsze z łatwością natrafimy na bezpieczne ujęcia pitnej wody. Trzeba bowiem zdać sobie sprawę, że czasami większym problemem nie jest brak wody, ale jej jakość.

Przygotowując się do wyprawy w nieznane, musimy zawsze uwzględnić ryzyko braku dostępu do pitnej wody. Ze względu na ograniczenie związane z ilością zabieranej ze sobą wody powinniśmy zaopatrzyć się w odpowiednie urządzenia i tabletki, które pomogą w jej uzdatnieniu. Przyjrzyjmy się zatem zagrożeniom, które czyhają na nas w nieprzefiltrowanej wodzie oraz metodom jej oczyszczania. Co oczywiste, każda z nich ma wady i zalety. Niemniej warto dopasować którąś z metod do planowanej przez nas wędrówki.

Między kroplami

Strumienie, górskie stawy i napotkane na szlaku rzeki bardzo często kuszą swoją złudną czystością. Pomyślcie zresztą sami, ile razy zdarzyło się Wam zaczerpnąć wody z jednego z takich ujęć. Nic przecież nie orzeźwia tak skutecznie jak chłodna i klarowna źródlana woda. Niestety, to tylko pozory. Picie takiej wody często przypomina grę w rosyjską ruletkę, w której zabójczym nabojem są różnego rodzaju bakterie, wirusy i pierwotniaki. Mimo tego ryzyka, niestety, często wiele osób zapomina o przykrych konsekwencjach picia wody z niesprawdzonych miejsc. By zdać sobie sprawę, o czym mowa, przyjrzyjmy się bliżej tym pozornie krystalicznym kroplom wody.

W pierwszej kolejności zajmijmy się tym, co niedostrzegalne gołym okiem. Mowa oczywiście o drobnoustrojach, a więc wspomnianych przed chwilą bakteriach, wirusach i pierwotniakach. To właśnie one stanowią dla człowieka największe niebezpieczeństwo. Stają się przyczyną dokuczliwych chorób, a niekiedy nawet mogą doprowadzić do śmierci. Spośród wymienionej powyżej trójki najczęściej spotykanym zagrożeniem są pierwotniaki. Cysty tych jednokomórkowych organizmów dostają się do wielu źródeł wody razem ze zwierzęcymi i ludzkimi odchodami. Napicie się wody skażonej cystami pasożytniczymi może skończyć się biegunką o różnym natężeniu, a niekiedy nawet wymiotami.

Biegunką może także skutkować spożywanie wody skażonej bakteriami. Na nasze jednak szczęście stosunkowo łatwo się ich pozbyć w trakcie procesu uzdatniania wody. O zagrożeniu bakteryjnym należy szczególnie pamiętać, jeśli planujemy wędrówkę w krajach tropikalnych. Picie tam nieoczyszczonej wody jest obarczone wysokim ryzykiem zachorowania na dur brzuszny.

Kraje tropikalne to także potencjalnie znajdujące się w wodzie wirusy. Za sprawą ich mikroskopijnych rozmiarów, niestety, dość trudno pozbyć się niektórych z nich w trakcie klasycznego filtrowania wody. Konsekwencją picia ze skażonego nimi ujęcia wody może być ryzyko zarażenia żółtaczką pokarmową.

Uzdatniając wodę do picia, najłatwiej poradzić sobie z łatwo dostrzegalnymi gołym okiem zanieczyszczeniami pochodzenia organicznego i nieorganicznego. Mam tu na myśli wszelakiego rodzaju resztki roślin lub zwyczajnie pył. Zdecydowanie bardziej groźne dla zdrowia są pestycydy, które zwykło się stosować na obszarach rolniczych. Chemikalia tego typu bardzo łatwo przedostają się do lokalnych ujęć wody i w konsekwencji zagrażają zdrowiu turystów.

Na lekko

Minimalistów sprzętowych i wszystkich wędrujących na lekko zapewne ucieszy możliwość uzdatnienia wody za pomocą specjalnych tabletek. Oprócz niskiej wagi i małych wymiarów ich największym atutem jest to, że skutecznie zwalczają wszelakiej maści szkodliwe bakterie, wirusy i pierwotniaki. Na tym się kończy lista ich zalet. Niestety, uzdatniona za ich pomocą woda wciąż zachowa swój pierwotny kolor, zapach i smak. Nie pozbędziecie się w ten sposób także zanieczyszczeń stałych, a więc różnego rodzaju nalotów i pyłów. Wówczas konieczne okaże się użycie filtra mechanicznego, który usunie wspomniane osady.

Niektórych z Was nie ucieszy także czas, jaki jest potrzebny do uzdatnienia pozyskanej przez nas wody. Co zrozumiałe, jest on zależny od ilości oczyszczanej wody. Procedura uzdatniania może trwać od 30 minut do aż dwóch godzin. Bez względu na ten aspekt, warto pamiętać, że tabletki są bardzo skuteczne w starciu z groźnymi dla naszego zdrowia drobnoustrojami. W połączeniu z filtrem mechanicznym stanowią bardzo skuteczne narzędzie uzdatniające wodę. Co istotne, dzięki działaniu srebra tabletki konserwują wodę pitną na okres nawet sześciu miesięcy (np. KATADYN Micropur Forte MF 1T).

 

(...)

Więcej - czytaj w numerze „n.p.m.”

 


Pełna treść artykułu dostępna dla osób zalogowanych.
Zaloguj się lub załóż bezpłatne konto w serwisie.

Zobacz też