11 listopada będzie i w tym roku

Moderatorzy: Madziul, Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
dakOta
Posty: 370
Rejestracja: 2016-07-01, 13:33
Lokalizacja: Kraków

Re: 11 listopada będzie i w tym roku

Post autor: dakOta » 2019-11-07, 12:30

tadeks - przy Twoim zaangażowaniu i zorganizowaniu to każdy wyjazd mogę mieć pod Twoimi auspicjami.
Jeśli wola Twa
jeśli wybór masz
rzekom wodę daj
wzgórzom radość daj
Litościwy bądź
dla płonących w piekle serc
jeśli wola Twa
to ulecz je

tadeks
Posty: 802
Rejestracja: 2015-04-18, 09:30
Lokalizacja: słupsk

Re: 11 listopada będzie i w tym roku

Post autor: tadeks » 2019-11-07, 12:48

Nikt nie ubył, z czego bardzo się cieszę. Zbieramy się w domkach jutro od godz. 15.
W sprawie transportu do Woli Wyżnej jeden z forumowiczów dał mi argumenty na wstrzymanie (tematu). Te argumenty, to prognoza pogody na niedzielę, inne propozycje tras...
Temat zawieszony, ale nie skreślony.
Prezes mianował mnie kwatermistrzem (znalezienie atrakcyjnego i pojemnego lokum, rozmieszczenie w domkach itp). Trasy to nie moja działka. Kulczyk w tym rejonie w tym roku będzie chyba dziesiąty raz i odpowiednie marszruty ustali, co nie znaczy, że sugestii nie wysłucha.

Dopakowywanie plecaka i niedługo na pociąg, z 4 przesiadkami w kierunku Komańczy.
Od teraz jestem uchwytny na komórce.
Każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia.

Awatar użytkownika
creamcheese
Posty: 1859
Rejestracja: 2012-06-07, 11:19
Lokalizacja: lublin

Re: 11 listopada będzie i w tym roku

Post autor: creamcheese » 2019-11-07, 16:02

dakOta pisze:
2019-11-07, 12:30
tadeks - przy Twoim zaangażowaniu i zorganizowaniu to każdy wyjazd mogę mieć pod Twoimi auspicjami.
Tadzio to nie jest przypadek na tym stanowisku.
Lekarz zabronił mi chodzić po górach. Chodzę więc chyłkiem. Żeby nie widział.

kulczyk1
Posty: 1732
Rejestracja: 2013-08-22, 21:29
Lokalizacja: Roztocze Południowe

Re: 11 listopada będzie i w tym roku

Post autor: kulczyk1 » 2019-11-07, 21:50

Zacznę od wyjasnień w BN w tym roku bedę dopiero 8 raz - niestety.
Trasa na sobotę to Komańcza - nowa droga na Wahalowski- tu są dwie możliwości - twardziele , kwiat i wybór idą przez Jawornik , starszyzna plemienna i młodzież przez Kamień (można sie dopisać do odpowiedniej kategorii :mrgreen: )potem na Żubra u Piotra w Przybyszowie i przez Rzepedkę na stacje w Rzepedzi.
Co sie bedzie działo w kolejne dni Bóg to jeden wie. Zobaczymy co pogoda nam podpowie.
Może losowanie kierowców i do Warhola w Miedzialadoborcach (a przy okazji trzy cmentarze z WW) , może gdzieś na wschód - zobaczymy.

Awatar użytkownika
dakOta
Posty: 370
Rejestracja: 2016-07-01, 13:33
Lokalizacja: Kraków

Re: 11 listopada będzie i w tym roku

Post autor: dakOta » 2019-11-08, 10:34

O qrcze.
Do sierpnia tego roku nie miałam pojęcia, że Wahalowski Wierch istnieje,

ObrazekObrazek

jak i o Jaworniku nie wiedziałam.

Obrazek
Za to od tego czasu będę tam drugi raz!

Normalnie idę w hurt.
Jeśli wola Twa
jeśli wybór masz
rzekom wodę daj
wzgórzom radość daj
Litościwy bądź
dla płonących w piekle serc
jeśli wola Twa
to ulecz je

Awatar użytkownika
creamcheese
Posty: 1859
Rejestracja: 2012-06-07, 11:19
Lokalizacja: lublin

Re: 11 listopada będzie i w tym roku

Post autor: creamcheese » 2019-11-08, 11:14

twardziele , kwiat i wybór idą przez Jawornik , starszyzna plemienna i młodzież przez Kamień
...a chromi pójdą do Jawornika; tam jest najbliższe miejsce spoczynku...
Lekarz zabronił mi chodzić po górach. Chodzę więc chyłkiem. Żeby nie widział.

blady stare forum
Posty: 1
Rejestracja: 2019-11-07, 20:20

Re: 11 listopada będzie i w tym roku

Post autor: blady stare forum » 2019-11-09, 21:13

Zazdraszczam i czytam .

tadeks
Posty: 802
Rejestracja: 2015-04-18, 09:30
Lokalizacja: słupsk

Re: 11 listopada będzie i w tym roku

Post autor: tadeks » 2019-11-13, 11:45

Po Spotkaniu.
Nikt się nie wychla, więc ja zacznę.
4 października, na ostatniej liście z tego dnia było 21 chętnych na udział w spotkaniu. Minęło 5 tygodni i na spotkanie wszyscy przyjechali! Nikt nie zrezygnował. Brawo, nie zawsze tak bywa, aby wszyscy deklarujący udział przyjechali na imprezę.

Pierwszy dzień, to cudowna pogoda, cudowne widoki, było też 3XB.
Rozszyfruję 3XB. Tak odpowiadam zachęcająco lub zniechęcająco na pytania: co interesującego jest, czego spodziewać się w Beskidzie Niskim. To Błoto, Brody, Błądzenie. Wszystko to w umiarkowanych porcjach mieliśmy.

Drugi dzień (skrócie), to siąpawica (słowo to rozpowszechniał m.in Adam Pach, zakopiański bajarz publikując zbiór opowiadań "W siąpawicach dziejowych").
Mżyło, kropiło, padało. Pojechaliśmy jednak za Wolę Wyżnią, pokręciliśmy się po Jasielu i poszliśmy na Kanasiówkę. Pogoda nieciekawa, widoczność minimalna, więc zapadła decyzja powrotu w kierunku pozostawionych aut. Ja jednak zdecydowałem się iść na nogach do Komańczy. Przedstawiłem swój pomysł, ostrzegłem, że może być 3 x B, będzie daleko, będzie bezszlakowie, będą chaszcze. Znalazły się jednak dwie chętne! To Dakota i Falco. Nie wiem, czy mimo moich zniechęcających informacji uczyniły to z ciekawości , czy w trosce o mnie. Bo puścić starego dziada samego, zrobiło im się żal. Więc gratuluję podjętej decyzji i dziękuję o troskę. W zestawie jeden baran i dwie Owieczki pożegnaliśmy się z grupą, zaszliśmy na Kalinowską Przełęcz, gdzie w suchej wiacie zrobiliśmy popas. Weszliśmy na Pasikę. Stoi tam odnowiona wieża na, którą można po trochę eksponowanych stopniach wejść. Stopnie są od zewnętrznej strony i bez tylnego zabezpieczenia. I kto mimo braku widoczności i śliskich stopni wszedł na wieżę? Dakota!
Dalej zaszliśmy szlakiem, granicą ok. 300, może 400 m. i zdecydowałem, że w tym miejscu zmieniamy kierunek z południowego (wygodny szlak graniczny) na wschodni, czyli w chaszcze. Przerażenia w oczach nie było widać. Schodziliśmy chaszczami, średnio stromym terenem. Po kilkunastu minutach nad głębokim parowem trafiliśmy na mini ścieżynkę, z niej na ścieżkę, dalej na drogę leśną. Idąc dalej w dół doszliśmy na plac składu drewna z maszynami, gdzie moje owieczki humor i, mam nadzieję radość nie opuszczały, czego dowody będą, gdy zamieszczą zdjęcia. Później już był asfalt, szlak, Dółżyca i Komańcza.

Sprawy bytowe.
Poza funkcją kwatermistrza byłem też inkasentem.
Jako kwatermistrz wszystkich witałem i lokowałem (zastrzeżenia śmiało przedstawiać), na zakończenie imprezy żegnałem.
Jako inkasent kasowałem. Sam nocleg kosztował 32 zł za osobodobę. Doszły koszty prądu. Na koniec imprezy zrobiłem odczyty i podałem Gospodarzowi. Przewidywana i zebrana przeze mnie składka na prąd okazała się prawie idealna. Po podsumowaniu wszystkiego, co od Was zebrałem zostało mi ok. 10 zł. na tyle Was skubnąłem. Komuś za dużo policzyłem 2-3 zł. , ktoś świadomie dał więcej i dyszka została. Rozliczyłem się z Gospodarzem i rozstaliśmy się z uśmiechem na twarzy. Surowców wtórnych trochę zostawiliśmy, ale ma stałego odbieracza, który je zabiera. Na drugi raz, gdybyśmy tam przyjechali to postawi dwie przyczepy: jedną na puszki, drugą na szkło.
Już po wyjeździe będąc w okolicach Tylawy dwa razy telefonicznie rozmawiałem z Gospodarzem. Nie narzekał na nas, strat nie było. Ktoś zostawił mydelniczkę, ktoś pod poduszką dwie części garderoby.
Wrażenia z imprezy przedstawią inni uczestnicy. Ja, mimo prawie 1000 km ze Słupska do Komańczy nie żałuję uczestnictwa.
Dziękuję wszystkim za przybycie i udział w częściach turystycznej i biesiadnej. Dziękuję jednakowo każdemu, bez względu, w której części był kto bardziej aktywny.
Już cieszę się na spotkanie za rok, chociaż tu może się trochę zmienić. O tym jednak kierownictwo napisze.
Ja na dziś tyle.
Każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia.

Awatar użytkownika
milena
Posty: 210
Rejestracja: 2015-08-22, 11:18
Lokalizacja: Warszawa

Re: 11 listopada będzie i w tym roku

Post autor: milena » 2019-11-13, 14:28

tadeks pisze:
2019-11-13, 11:45

Już po wyjeździe będąc w okolicach Tylawy dwa razy telefonicznie rozmawiałem z Gospodarzem. Nie narzekał na nas, strat nie było. Ktoś zostawił mydelniczkę, ktoś pod poduszką dwie części garderoby.
Ha Ha :-) ale o Soplicy, którą Catty zostawiła w lodówce zapomniał wspomnieć :-D

Ja dziękuję za super organizację, 3 x B, urodzinową niespodziankę i w ogóle
Buziaki :-)

Awatar użytkownika
Michun
Posty: 7458
Rejestracja: 2009-04-24, 13:03
Lokalizacja: Western Front

Re: 11 listopada będzie i w tym roku

Post autor: Michun » 2019-11-13, 16:22

milena pisze:
2019-11-13, 14:28
o Soplicy, którą Catty zostawiła w lodówce
madre mia, Catty, kiedy mnie nie ma w pobliżu, to jawi się jakąś zupełnie inną osobą :mrgreen: Sam pamiętam kiedy na zlocie krzyczała: "otwierać flaszki!"
"I don't hate people, I just feel better when they aren't around"
Ch. Bukowski
www.mojasciezkawgory.blogspot.com

ODPOWIEDZ