Kuchenka wielopaliwowa

Moderatorzy: Madziul, Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9875
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2017-12-22, 20:41

Michun, sorewicz.. umknął mnie ten szczegół.
Arni pisze:Podstawa to waga.
Zauważam taką rzecz, żeby zrobić wrażenie, na pierwszy ogień leci waga i się robi porównania najlżejsze vs najcięższe.


W moim przypadku mój palnik TechnoTrail od Primusa:

https://www.polarsport.pl/pal-prim-tech ... 27063.html

waży 232g/niemal 10x więcej :mrgreen:/ z bardzo praktycznym etui ważącym 71 gramów. Dla mnie różnica rzędu niecałe 200 gramów i zasadniczo nie mam o co kruszyć kopii.
Arni pisze:A gdzie objętość jeszcze?
Sprawa jest prosta jak włos Mongoła, wystarczy większy plecak. Nie wykluczam zakupu takiej kuchenki, na wspólnych melanżach z Michunem będę się przyglądał temu ustrojstwu.
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
dave
Posty: 382
Rejestracja: 2017-08-17, 20:00
Lokalizacja: Zbąszyń

Post autor: dave » 2017-12-22, 20:48

Arni pisze: Najczęstsza opinia ludzi, którzy nie mają pojęcia o co biega.
Prąd też potrafi zabić, instrukcje piszą by wołać wyspecjalizowanego elektryka do wkręcenia żarówki, a jednak wszyscy sami to robimy.
O matko, to już zażartować sobie nie można? ;-)

Arni
Posty: 110
Rejestracja: 2009-04-19, 08:57

Post autor: Arni » 2017-12-22, 21:22

menel pisze:Zauważam taką rzecz, żeby zrobić wrażenie, na pierwszy ogień leci waga i się robi porównania najlżejsze vs najcięższe.
Nie, nie. Tym razem chodzi o pozostawienie 20% wolnej przestrzeni w kartuszu i do tego potrzebna jest dokładna waga. Przyjmuje się, że gaz w temp. 20st. musi wypełnić tylko 80% zbiornika (tak samo jest w waszych autach), te pozostałe 20% to nasz zawór bezpieczeństwa. Producenci właśnie zgodnie z tą zasadą leją i nigdy nie kupimy żadnego pojemnika wypełnionego na ful, zawsze będzie chlupało, to jest właśnie te 20% wolnej przestrzeni w temp. 20st.
Węglowodory mają taką fajną właściwość, że ogrzane już o niewielkie wartości temperatury bardzo zwiększają swoją objętość. Taki gaz potrafi wypełnić cały kartusz gdy ogrzejemy go do ok. 70st. C. Oczywiście jest to niemal niemożliwe ale ludzie różne cyrki robią. Zbynio kiedyś zmierzył nawet do ilu nagrzał mu się gaz w plecaku w pełnym słońcu letnim. Miał 50st :shock:
Zresztą nawet gdy gaz nam wypełni cały kartusz to mamy jeszcze jeden bezpiecznik, jest nim wklęsłe denko. Jak gaz wypełni cały kartusz to bardzo mocno wzrośnie jego ciśnienie i od tego jest te denko by wywaliło na zewnątrz. I znowu zrobi się nam X% wolnej przestrzeni w środku. Trzeba by być debilem by ogrzewać dalej taki kartusz czyli w praktyce wsadzić do wrzątku :mrgreen: ale głupich nie sieją, sami się rodzą.

No, to tak pokrótce do czego waga w tym procederze i dla czego nigdy nie kupimy gazu na litry a zawsze na kilogramy :-)

Miałem Techno, fajny palnik, miałem Expresa, też fajny, ale skoro za 40zł mogę mieć palnik ważący 25g to czemu mam tyle dźwigać? Oba sprzedałem, zarobiłem i kupiłem palnik + 50 paczek prezerwatyw. Ile radochy :mrgreen:

dave, można, można, pewno tylko jest w tym niestety dużo racji co napisałem. Daj żonie broń do reki, nawet bez pocisków, a zobaczysz czy zareaguje inaczej, też będzie krzyczeć że się boi :mrgreen: To niestety wynika z nieświadomości.

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9875
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2017-12-22, 21:29

Arni pisze:Nie, nie. Tym razem chodzi o pozostawienie 20% wolnej przestrzeni w kartuszu i do tego potrzebna jest dokładna waga.
Ok. Inaczej odebrałem wpis.
ПУНКС НОТ ДЭД !

Arni
Posty: 110
Rejestracja: 2009-04-19, 08:57

Post autor: Arni » 2017-12-22, 22:18

Wiesz gdzie jest największy minus systemu? Nie można wywalić na wyjeździe pustego kartusza, trzeba go dźwigać by przywieźć do domu i ponownie napełnić. Min. dla tego ten system z tym butanem na wężyku jest mocno atrakcyjny. Cenowo butelka 225g wychodzi nawet za 4zł, ale z upływem dni plecak zaczyna nam się kurczyć o kolejne butelki i to jest już nie do przeskoczenia w systemie zalewowym, bo po miesiącu musimy niestety nosić ze sobą te 400g zbędnej blachy i dwa browary objętości, a lepiej było by odwrotnie :mrgreen:

Ach, dobiję jeszcze gwoździa do trumny :-P Benzynę uszlachetnia się, a po jej spaleniu wdycha:
- tlenek węgla CO wali w łeb, silnie trujący
- węglowodory HC i ich pochodne, w wielu wypadkach zamiennie określane jako lotne związki organiczne VOC;
- tlenek azotu (tlenek i dwutlenek);
- tlenki siarki (tlenek, dwutlenek, trójtlenek);
- ołów i jego związki; - chyba rakotwórcze
- sadza, dymy, popioły, metale, inne substancje stałe, ciężkie związki organiczne w fazie ciekłej, częściowo zamiennie określane jako cząstki stałe PM (TPM).

A zatem całkiem przyjemnie robi się w takim namiocie zimą, ale i na to jest sposób
Obrazek
:mrgreen:

W przypadku spalenia gazu typu C3H8, C4H10 uzyskujemy CO2 i H2O

Awatar użytkownika
Michun
Posty: 7386
Rejestracja: 2009-04-24, 13:03
Lokalizacja: Western Front

Post autor: Michun » 2017-12-31, 18:06

Co do konkretów:
Kuchenkę sprawdziłem na wyjeździe. Robiłem dwa większe gotowanka ze śniegu, od świeżego puchu do wody ok. 0,7l w temperaturze otoczenia około -5 stopni.
Obrazek
Po tym ubyło dokładnie 47g benzyny (ważyłem przed i po wyjeździe) czyli około 67 ml.
Problemów żadnych z rozpalaniem ani z działaniem nie zauważyłem.
"I don't hate people, I just feel better when they aren't around"
Ch. Bukowski
"Na nazwy i na znaki sram i w Polsce z tym nie jestem sam"J.Kleyff

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9875
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2017-12-31, 18:19

Michun pisze:Na drugi ogień poszła nafta. Nafta również nie chciała się w tych warunkach łatwo zapalić od płomyczka. W końcu poszło i zaczęła się palić dając niestety za dużo kopcia. (Przez to mimo czyszczenia kuchenka wygląda teraz na rasową, sporo używaną :-)Będę szpanował w schroniskach).
Jeżeli chcesz zabrać to na schroniskowy lans, to na moje towarzystwo nie licz. :mrgreen:
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9875
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2018-01-01, 17:52

Mam teraz pytanko do użytkowników kuchenek benzynowych:

- co sądzicie o Colemanie :

https://www.mall.pl/palniki-benzynowe/c ... d-homepage

Podobno prosta w użytkowaniu, trwała i oszczędna..
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9875
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2018-01-28, 08:34

Arni pisze:Benzynę uszlachetnia się, a po jej spaleniu wdycha:
- tlenek węgla CO wali w łeb, silnie trujący
- węglowodory HC i ich pochodne, w wielu wypadkach zamiennie określane jako lotne związki organiczne VOC;
- tlenek azotu (tlenek i dwutlenek);
- tlenki siarki (tlenek, dwutlenek, trójtlenek);
- ołów i jego związki; - chyba rakotwórcze
- sadza, dymy, popioły, metale, inne substancje stałe, ciężkie związki organiczne w fazie ciekłej, częściowo zamiennie określane jako cząstki stałe PM (TPM).
Arni, zapomniałeś dodać, że użytkownik kuchenki paliwowej jest utytłany "po łokcie". Na ostatnim wyjeździe z Michunem miałem okazję poobserwować jego "kopciucha" i obstaję przy gazie. Gaz to jednak.. samo dobro. :lol:
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
Michun
Posty: 7386
Rejestracja: 2009-04-24, 13:03
Lokalizacja: Western Front

Post autor: Michun » 2018-03-16, 12:53

Nasz poprzedni wyjazd nie był w pełni miarodajny, ponieważ trafiliśmy na odwilż i tylko pierwszy dzień był jako-tako mroźny. Poza tym zauważ, że musiałem (oprócz pierwszego noclegu) gotować w pomieszczeniach, gdzie był odczuwalny smród benzyny. Na ostatnim moim wyjeździe gotowałem na solidnym (poniżej -10) mrozie na dworze i jestem zadowolony.
Jeszcze słowo prawdy: kuchenkę trzeba czyścić, ponieważ w ostatni dzień odmówiła działania (na pewno przyczyniły się do tego moje wcześniejsze eksperymenty z naftą...).
Wbrew moim obawom, ze jest to skomplikowane, poradziłem sobie z tym od pierwszego razu bardzo łatwo. Trzeba odkręcić kilka śrubek, wyjąć taką linkę z dyszy itp proste czynności.
Obecnie odpaliłem kuchenkę na benzynie ekstrakcyjnej i wg mnie chodzi jeszcze lepiej i czyściej na tym paliwie (ok. 7-8 zł za pół litra).
"I don't hate people, I just feel better when they aren't around"
Ch. Bukowski
"Na nazwy i na znaki sram i w Polsce z tym nie jestem sam"J.Kleyff

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9875
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2018-03-16, 20:45

Michun, niczego nie neguję. Masz swoje racje i dobrze. Tam, gdzie jest szansa gotowania na gazie, będę go stosował. Na "kopciucha" zdecyduję się wówczas gdy będę wiedział, że nie mam innej możliwości. Podczas naszej imprezy w WF zasadność użycia "kopciucha" była praktycznie.. zerowa. Dla mnie za to cenne doświadczenie.
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
Michun
Posty: 7386
Rejestracja: 2009-04-24, 13:03
Lokalizacja: Western Front

Post autor: Michun » 2018-03-16, 21:12

menel pisze:Podczas naszej imprezy w WF zasadność użycia "kopciucha" była praktycznie.. zerowa.
exactly Jakbym wiedział, że będziemy się wycierać po utulniach, to wziąłbym gazik. :-)
"I don't hate people, I just feel better when they aren't around"
Ch. Bukowski
"Na nazwy i na znaki sram i w Polsce z tym nie jestem sam"J.Kleyff

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9875
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2018-11-17, 17:05

Michun pisze:Jakbym wiedział, że będziemy się wycierać po utulniach, to wziąłbym gazik.
Dobra, nie ma o co kopii kruszyć. Jak napisałem powyżej, dla mnie to bardzo cenne doświadczenie i zaoszczędzone parę groszy.

Inną sprawą jest dyskusja na ngt w temacie :

http://ngt.pl/forum/jaki-palnik-gaz-czy ... 01,15.html

Zasadniczo ostatnie wpisy Arniego i Zbynka celnie podsumowują temat, a czytanie 15 stron "doświadczeń" jest stratą czasu.
Arni pisze:Nie ma mieszanek działających lepiej lub gorzej na mrozie. Na mrozie zawsze paruje tylko propan i do - 12 izobutan. Kazda mieszanka zawierająca w składzie butan, na mrozie nie odparuje tego gazu niezależnie od tego, jakby ją nazwać czy jaki % tego gazu by zawierała. Z zatem wszystkie mieszanki firmowe palą tak samo dopóty, dopóki nie pozostanie sam butan. Ot cała zagadka mieszanek gazowych, innej nie ma. Dopiero rurki podgrzewacza robią z każdego gazu gaz zimowy.
Zbynek Ltd. pisze:Robią gaz zimowy, pod warunkiem, że używamy palnika na stojaku, a kartusz odwracamy do góry dnem, by gaz wlał się do tejże rurki.
I tu jest jakby clue programu w kwestii co wybrać. Ja zostaję przy gazie. Czysto, sucho i nie szczypie w oczy.
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9875
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Re: Kuchenka wielopaliwowa

Post autor: menel » 2018-11-30, 08:45

Arni pisze:skoro za 40zł mogę mieć palnik ważący 25g to czemu mam tyle dźwigać?
Zanabyłem i ja. Stać mnie wydatek niecałych 15$. ;-) Dźwigania się nie boję, ale waga tego palnika jest niebywała i co ważne, nie jest to produkt zerźnięty od innych. W internetach sprzęt zbiera pozytywne opinie.
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
Michun
Posty: 7386
Rejestracja: 2009-04-24, 13:03
Lokalizacja: Western Front

Re: Kuchenka wielopaliwowa

Post autor: Michun » 2019-03-02, 18:01

Przykra sprawa z tą kuchenką. Kilka razy mi posłużyła dobrze. Potem mnie zawiodła i nie dala się odpalić z powodu zabrudzenia. Po wyczyszczeniu w benzynie znów zadziałała ok. Ale na kolejnym wyjeździe (z Davem na Czarnej Górze) przerywała i działała słabo. W końcu po kolejnym rozłożeniu i złożeniu działała owszem, ale nie wchodziła na "obroty" (nie paliła się na niebiesko w wys. temperaturze). Wkurzony wyczyściłem ją kolejny raz i odpaliłem, obiecując sobie, ze jeśli nie zadziała, to sprzedam jako uszkodzona. Tymczasem...zadziałała w porzo.
No ale niestety nie jestem obecnie jej pewien na 100% no i taki sprzęt na zimowy wyjazd mnie nie satysfakcjonuje, co oznacza, że jestem w punkcie wyjścia.
"I don't hate people, I just feel better when they aren't around"
Ch. Bukowski
"Na nazwy i na znaki sram i w Polsce z tym nie jestem sam"J.Kleyff

ODPOWIEDZ