Znalezione w szafie.

zamieść relację ze swojej wyprawy, poczytaj relacje innych użytkowników

Moderatorzy: Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Krzyś66
Posty: 1122
Rejestracja: 2012-06-07, 09:54
Lokalizacja: Mazowsze

Post autor: Krzyś66 » 2015-03-02, 15:12

Cześć :-)

Buba w wątku kolegi szy , napisała :
Kiedys dawno temu zjezdzalam na basenie na zjezdzalni , taka kreta rurą... Niby fajnie, niby milo... tylko ta przewidywalnosc, powtarzalnosc i poczucie odizolowania od normalnego swiata...

Mam wrazenie ze obecnie jest mocna chec i parcie aby cala turystyke przeksztalcic wlasnie w cos takiego..


Myślę ,że coś w tym jest .Choć turystyka piesza chyba najbardziej się będzie wymykać takim zapędom , takiej ewolucji .
Ale już w rowerach , biegówkach czy kajakach , tę tendencję widać .
Jakaś przemożna chęć aby ściągnąć jak najwięcej ludzi na szlaki rowerowe , kajakowe a potem .. zdziwko :shock: : no bo śmiecą , bo rozdeptują , bo hałasują.
Jestem jak najbardziej za budową ścieżek wzdłuż ruchliwych dróg , to z powodów bezpieczeństwa jest dla mnie oczywiste , konieczne jest też ich wyznaczenie w Parkach Narodowych o ile chce się rowery skierować po za szlaki i dozwolone dla ruchu drogi...ale poza tym ... mnie wystarcza mapa i nie muszę jechać za znaczkami .Podobnie jest w kajakach .Wiadomo , przeciętny kajakarz wymaga łatwego szlaku , bez zbędnych przeszkód.I główne szlaki kajakowe są oczyszczone i co roku czyszczone z powalonych drzew , ale ... robi się na nich ciasno. Ludzie niby chcą czegoś trudniejszego , to firmy puszczają spływy na rzeki trudniejsze , ale... część ludzi wtedy narzeka i marudzi po takim spływie ... no bo drzewa , no bo trzeba było wyjść z kajaka , no bo mu się piwko wylało przy przeszkodzie itp
I po jakimś czasie ... " gwałci się " kolejną rzekę pod hasłem "udostępnienia szlaku kajakowego do spływów masowych " .
Ot , takie czasy.
Hejka.[/b]
”Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.”

Awatar użytkownika
Lidka K.
Posty: 5596
Rejestracja: 2011-03-09, 10:29
Lokalizacja: 555 km od Bies...
Kontakt:

Post autor: Lidka K. » 2015-03-02, 15:20

Krzyś66 pisze:... część ludzi wtedy narzeka i marudzi po takim spływie ... no bo drzewa , no bo trzeba było wyjść z kajaka
ale narzekania na to, że zawiśli na drzewie z tyłkiem w wodzie to jeszcze nie słyszałeś? :mrgreen:
wszystko przed Tobą :lol: :lol:
a co do zjeżdżania krętą rurą i przewidywalności w związku z tym: spróbuj taką rurą polecieć połączony z dwiema innymi osobami: Tatralandia zamarła na nasz widok :mrgreen: Edka liczy na lipcową powtórkę :roll: ;-)
jest we mnie wiary okruszek....

Krzyś66
Posty: 1122
Rejestracja: 2012-06-07, 09:54
Lokalizacja: Mazowsze

Post autor: Krzyś66 » 2015-03-02, 15:39

Lidko :-D , myślę ,że nie o taką przewidywalność chodziło bubie :-D
Tobie zaś polecam w rzeczonym wodnym przybytku ... zjazd trzy osobowym , kolistym pontonem we ... dwoje , przy czym ta druga osoba powinna być istotnie lżejsza od pierwszej ... moc wrażeń niekoniecznie przewidywalnych :mrgreen:

A wracając do meritumu , to chyba dlatego nie przepadam za zjazdówkami .W te ferie , te dwa dni wolnego od zjazdówek a spędzone na śladówkach to było ono.
”Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.”

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3156
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Post autor: buba1 » 2015-03-02, 21:08

Lidka K. pisze: a co do zjeżdżania krętą rurą i przewidywalności w związku z tym: spróbuj taką rurą polecieć połączony z dwiema innymi osobami
Przed wejsciem do tamtej rury wisial regulamin dlugosci chyba "Pana Tadeusza", a wlezc na poczatek zjezdzalni wolno bylo tylko jak palilo sie zielone swiatlo. Nie wolno bylo zjezdzac wiecej niz jednej osobie naraz, takze zabronione bylo jechanie na brzuchu , glowa do przodu itp Mozna bylo tylko na plecach nogami do przodu. Jak zjezdzalo sie inaczej to pokazywal to monitoring i przychodzil pan ratownik i darł ryja.

To takie migawkowe wspomnienie z jednej z moich nielicznych wycieczek na zachod. Takie to w pewnym sensie stalo sie dla mnie symboliczne.

Jak zobaczylam te wyratrakowane trasy biegowkowe z tym odcisnietym sladem na kazda narte, z odpowiednimi znaczkami i tablicami - to jak zywa stanela mi przed oczami tamta rura.... :-/

Na owym narciarskim, przygotowanym szlaku brakuje mi jeszcze tylko zadaszenia i scian coby turysty nie zaskoczyla niespodziewana zmiana pogody. Mozna by wtedy utrzymywac optymalna temperature, wilgotnosc powietrza i cisnienie. I czujniki ktore robia pipi pi jak ktos zboczy ze szlaku albo wyjme narte z toru... A co 100 m laweczka i szafa z coca-cola!
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

Krzyś66
Posty: 1122
Rejestracja: 2012-06-07, 09:54
Lokalizacja: Mazowsze

Post autor: Krzyś66 » 2015-03-02, 22:16

buba1 pisze: Na owym narciarskim, przygotowanym szlaku brakuje mi jeszcze tylko zadaszenia i scian coby turysty nie zaskoczyla niespodziewana zmiana pogody. Mozna by wtedy utrzymywac optymalna temperature, wilgotnosc powietrza i cisnienie. I czujniki ktore robia pipi pi jak ktos zboczy ze szlaku albo wyjme narte z toru... A co 100 m laweczka i szafa z coca-cola!
:lol: :lol: :lol:

Trasy dla biegówek tak wyglądają , podobnie ( w sensie wysiłku technicznego ) przecież przygotowuje się trasy dla zjazdowych . Ale bieganie po takich trasach to sport a nie turystyka
Ani pod narty śladowe a tym bardziej pod BC , takich cudów nie trza. :-)
”Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.”

Awatar użytkownika
Lidka K.
Posty: 5596
Rejestracja: 2011-03-09, 10:29
Lokalizacja: 555 km od Bies...
Kontakt:

Post autor: Lidka K. » 2015-03-03, 06:17

buba1 pisze: A co 100 m laweczka i szafa z coca-cola!
a to może wtedy bym się zdecydowała, nie trzeba by targac plecaka :mrgreen:
jest we mnie wiary okruszek....

ODPOWIEDZ