Pranie śpiworów puchowych

Moderatorzy: Madziul, Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9900
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Pranie śpiworów puchowych

Post autor: menel » 2011-03-22, 17:30

Po bez mała 3 latach użytkowania "worka" Yeti GT 600 dry:
Obrazek
Nadszedł czas aby go uprać.Na stronie "Naszego" Yeti jest info nt.pielęgnacji:
http://www.yeti.com.pl/pl/technologie/6 ... nacji.html
Pomysł mam taki:
upiorę go w pralce.Niedaleko mam pralnię,jeżeli się dogadam w sprawie wysuszenia, problem powinienem mieć raczej z bani.Czego nie zrobię zdecydowanie: nie wrzucę piłeczek tenisowych do bębna.
Prał ktoś z Was już może puchacza?
Ostatnio zmieniony 2011-03-22, 20:04 przez menel, łącznie zmieniany 1 raz.
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
Hoffi
Posty: 2127
Rejestracja: 2009-01-20, 18:30
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Hoffi » 2011-03-22, 17:40

Sie ma,

jak na razie stosuję jedynie intensywne wietrzenie. Choć zdaję sobie sprawę, że w końcu mnie to czeka. W zeszłym roku byłem na wykładzie Wojtka Kłapci z firmy Pajak Sport na temat śpiworów puchowych, ich rodzajów oraz konserwacji.

Mówił, że są pralnie, które robią to za uczciwe pieniądze i nie trzeba bawić się w domu. Z drugiej strony zachęcał do domowego uprania śpiwora. Najlepiej jest to robić w pralce z suszarką, która wstępnie osusza wyrób. Potem porządne wietrzenie i gotowe.

Natomiast znajomi ze sklepu Trekker Sport w Poznaniu odesłali mnie do jednej z pralni w Poznaniu, która zajmuje się praniem wyrobów puchowych (śpiworów, kurtek itd.) i odsyłają tam wszystkich swoich klientów. Sami też piorą tam swoje produkty i są zadowoleni. Koszt to chyba ok. 30-40 zł.

Reasumując chyba oddam śpiwór do polecanych profesjonalistów z pralni, bo boję się, że jeden błąd w systemie domowym może zniszczyć mój worek i co wtedy pocznę? Zostanie mi już tylko czyhanie na kolejną promocję w Skalniku ;-)
Pozdrawiam, Hoffi
Dwoje wędrowców
"Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiesz, co Ci się trafi..."

Awatar użytkownika
Michun
Posty: 7417
Rejestracja: 2009-04-24, 13:03
Lokalizacja: Western Front

Post autor: Michun » 2011-03-22, 20:05

Do małacha jest taki jakiś worek do prania , ale ja się jeszcze nie odważyłem prać , wiszą sobie puchacze za drzwiami a po wycieczkach na tarasie całą dobę co najmniej...
"I don't hate people, I just feel better when they aren't around"
Ch. Bukowski
"Na nazwy i na znaki sram i w Polsce z tym nie jestem sam"J.Kleyff

Awatar użytkownika
Jarek
Posty: 1490
Rejestracja: 2008-11-18, 12:37
Lokalizacja: Jastrzębie-Zdrój

Post autor: Jarek » 2011-03-22, 21:38

menel pisze:Czego nie zrobię zdecydowanie: nie wrzucę piłeczek tenisowych do bębna
A dlaczego nie? jako że mam do czynienia z puchem gęsim i kaczym,zawartym akurat w kołdrach,niczym nie różniącym się od puchu dawanego do śpiworów,piłeczki tenisowe mają za zadanie lekkie rozbijanie wsadu puchowego w trakcie prania,należy prać w dużej pralce minimum 7kg.nasze w domach mają najczęsciej 5kg,także zazwyczaj kończy się to wizytą w pralni chemicznej ,lub u znajomej sąsiadki która ma taki duży automat :-D ,pralnia chemiczna to temat rzeka różnie to z nimi bywa jedne są lepsze drugie gorsze,najlepiej samemu wyprać,można użyć delikatnego srodka piorącego typu płyn do prania delikatnych rzeczy łagodny proszek typu ;JELP,na rynku Polskim nie ma środków do prania puchu,ale jest sieć handlowa która ma taki środek w swej ofercie polecam; http://www.jysk.pl/4/31/569/4300302/a/catalog
Menel masz trzy sklepy tej firmy w zasięgu :-D http://www.jysk.pl/butikker.htm?regionid=1
Nie bójcie się prać swych wyrobów puchowych w pralkach wszystko zależy od wielkości pralki,włącxzenia programu do prania rzeczy delikatnych,który z natury''zabiera''więcej wody do prania,lekkie i krótkie wirowanie,ażeby się nam nie zrobiła zbita kluska,używanie tych piłeczek,i będzie cacy :-D Klienci moi piorą swe puchowe kołdry często dużo droższe niż puchacze nie miałem z tej przyczyny reklamacji :-D
Puch lubi powietrze ,najlepiej go często wietrzyć lekko potrzepać,a prać powiedzmy raz na rok :-)
"Góry dają człowiekowi, poprzez zdobywanie wzniesień nieograniczony kontakt z przyrodą – poczucie wewnętrznego wyzwolenia, oczyszczenia, niezależności"...

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9900
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2011-03-22, 21:57

Jarek pisze:Puch lubi powietrze ,najlepiej go często wietrzyć lekko potrzepać,a prać powiedzmy raz na rok
Owszem,zgadzam się.Puch w moim worku jest już chyba nieźle przepocony,wietrzonko niewiele daje.3 rok oszczędzam na praniu. :mrgreen:
Jarek pisze:piłeczki tenisowe mają za zadanie lekkie rozbijanie wsadu puchowego w trakcie prania
Słyszałem opinie,że owe piłeczki mogą uszkodzić piórka,co przekłada się później na rozprężanie.Ten argument mnie przekonuje więc piorę bez piłek.
Jarek pisze: łagodny proszek typu ;JELP
Zyrknę na te prochy.. :mrgreen:
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
Jarek
Posty: 1490
Rejestracja: 2008-11-18, 12:37
Lokalizacja: Jastrzębie-Zdrój

Post autor: Jarek » 2011-03-22, 22:05

menel pisze:Słyszałem opinie,że owe piłeczki mogą uszkodzić piórka,co przekłada się później na rozprężanie.Ten argument mnie przekonuje więc piorę bez piłek.
Nie jest to prawda,ale każdy z nas uczy się całe zycie :-D
A przepocony puch ,nie ma już swej sprężystości,i jak mu wietrzenie już nie pomaga,to pora na kąpiel :-D
Napisz jakiego dokonałeś procesu prania :-D i jak puchacz się przedstawia po praniu,a pogodę na te dni zapowiadają piekną,to na balkonie w cieniu pieknie będzie schło
"Góry dają człowiekowi, poprzez zdobywanie wzniesień nieograniczony kontakt z przyrodą – poczucie wewnętrznego wyzwolenia, oczyszczenia, niezależności"...

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9900
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2011-03-22, 22:08

Jarek pisze:Napisz jakiego dokonałeś procesu prania :-D i jak puchacz się przedstawia po praniu
Dam znaka.Boję się,że jak coś spier..lę to nie będę ze sobą gadał przez tydzień.. :mrgreen:
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
Jarek
Posty: 1490
Rejestracja: 2008-11-18, 12:37
Lokalizacja: Jastrzębie-Zdrój

Post autor: Jarek » 2011-03-22, 22:18

menel pisze: Dam znaka.Boję się,że jak coś spier..lę to nie będę ze sobą gadał przez tydzień.. :mrgreen:
Jak wcześniej pisałem,nie ma się co bać,normalnie wypierz,jakby co służe pomocą mój telefon znasz :-D
"Góry dają człowiekowi, poprzez zdobywanie wzniesień nieograniczony kontakt z przyrodą – poczucie wewnętrznego wyzwolenia, oczyszczenia, niezależności"...

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9900
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2011-03-22, 22:21

Jarek pisze:jakby co służe pomocą mój telefon znasz
Jarek,z podziękowaniem.Oczywiście,zadzwonię.
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
Michun
Posty: 7417
Rejestracja: 2009-04-24, 13:03
Lokalizacja: Western Front

Post autor: Michun » 2011-03-22, 23:01

Kurczę :lol: , ja mam electrolux 6kg , można prać? Ociec , rzeknijta :mrgreen: ? A po co ten worek pralniczy dają? To te piłki do worka ,czy na zewnątrz trzeba?
Może wypiorę w lecie , jak będzie znowu +27 stopni :mrgreen:
menel pisze:Puch w moim worku jest już chyba nieźle przepocony
Daras , BŁAGAM!


BUAHAHAHAHAHAHA :mrgreen:
"I don't hate people, I just feel better when they aren't around"
Ch. Bukowski
"Na nazwy i na znaki sram i w Polsce z tym nie jestem sam"J.Kleyff

Awatar użytkownika
Jarek
Posty: 1490
Rejestracja: 2008-11-18, 12:37
Lokalizacja: Jastrzębie-Zdrój

Post autor: Jarek » 2011-03-22, 23:15

Michun pisze:Kurczę :lol: , ja mam electrolux 6kg , można prać? Ociec , rzeknijta :mrgreen: ? A po co ten worek pralniczy dają? To te piłki do worka ,czy na zewnątrz trzeba?
Może wypiorę w lecie , jak będzie znowu +27 stopni
Ociec prać,a matka do roboty :mrgreen: worek zazwyczaj jest po to ,aby zamki i tym podobne wystające pierdołki nie latały po całej pralce :-D piłki się wrzuca ze dwie trzy do bębna pralki,aby ''rozruszały'' :-D nam te pióra, żeby się nie zbijały,pranie delikatne z lekkim i krótkim wirowaniem na niskich obrotach
Można pózniej jak Ktoś ma, wrzucić puchacza do suszarki bębnowej ,również z tymi piłeczkami i posuszyć,a że Wiosna coraz piekniejsza to suszenie lepsze będzie na balkoniku,czy też na sznurze gdzieś w przewiewnym miejscu :-D
"Góry dają człowiekowi, poprzez zdobywanie wzniesień nieograniczony kontakt z przyrodą – poczucie wewnętrznego wyzwolenia, oczyszczenia, niezależności"...

Maciej_P
Posty: 593
Rejestracja: 2009-07-07, 20:46
Lokalizacja: niziny

Post autor: Maciej_P » 2011-03-22, 23:20

Menelu prałem puchacze przy użyciu środka do prania puchu z Dänisches Bettenlager (chyba cos kolo 5 ojronów) o ile pamietam w 30st C, potem suszara chodzila przez całą noc i była bajka :))
trzeba bylo uderzać jak byłem na starym meldunku, mieliśmy tam super prale i suszary (Miele :)) )
Who dares, wins!
--------------------
Obrazek

Awatar użytkownika
Jarek
Posty: 1490
Rejestracja: 2008-11-18, 12:37
Lokalizacja: Jastrzębie-Zdrój

Post autor: Jarek » 2011-03-22, 23:25

Maciej_P pisze: Dänisches Bettenlager
Ta nazwa to JYSK w Niemczech i Austrii tak się ta sieć nazywa,a środek który Kupiłeś to ten sam który jest też w Polskiej sieci :-D
Maciej_P pisze:mieliśmy tam super prale i suszary (Miele
To jest sprzet :-) wysoka półka jakościowa :-)
"Góry dają człowiekowi, poprzez zdobywanie wzniesień nieograniczony kontakt z przyrodą – poczucie wewnętrznego wyzwolenia, oczyszczenia, niezależności"...

Awatar użytkownika
Michun
Posty: 7417
Rejestracja: 2009-04-24, 13:03
Lokalizacja: Western Front

Post autor: Michun » 2011-03-22, 23:53

Pomyśleć , że miałem Candy przez 17 lat , ani razu się nie zepsuła i w sumie to cały czas działała , tylko chyba za słabo już wirowała :-D
"I don't hate people, I just feel better when they aren't around"
Ch. Bukowski
"Na nazwy i na znaki sram i w Polsce z tym nie jestem sam"J.Kleyff

Awatar użytkownika
Jarek
Posty: 1490
Rejestracja: 2008-11-18, 12:37
Lokalizacja: Jastrzębie-Zdrój

Post autor: Jarek » 2011-03-23, 00:02

Michun pisze:Pomyśleć , że miałem Candy przez 17 lat , ani razu się nie zepsuła i w sumie to cały czas działała , tylko chyba za słabo już wirowała
:mrgreen: ja mam Whirpoola już kupę lat i też bezawaryjnie śmiga,a na wirowaniu coś ostatnio łozyska słychać :mrgreen: ,oj chyba się offtop robi :-P
"Góry dają człowiekowi, poprzez zdobywanie wzniesień nieograniczony kontakt z przyrodą – poczucie wewnętrznego wyzwolenia, oczyszczenia, niezależności"...

ODPOWIEDZ