Kilka migawek z zasypanych Gór Bystrzyckich

Moderatorzy: Madziul, Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3156
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Kilka migawek z zasypanych Gór Bystrzyckich

Post autor: buba1 » 2019-01-12, 15:48

Byl to wyjazd, który prawie że, a nie doszedłby do skutku.. W Oławie nie było i nie ma śniegu tej zimy (i mam nadzieje, ze rowniez nie bedzie ;) ). Pojechaliśmy w góry go szukac. Ja śniegu nie cierpie, toperz ma podejście wyważone, ale jest jedno takie małe coś, co buczy za śniegiem juz od dwóch miesięcy! W okolicy Strzelina śniegu rowniez nie bylo, ale byla za to tak oblodzona droga, że przy prędkości 20 km/h busio zaczął jechac bokiem a potem wywijać bączki, tanecznym krokiem zbliżając sie do przeciwległego rowu.. A rowy teraz w modzie są głębokie. To pewnie dla bezpieczenstwa kierowców - ponoc dla tego celu sie wycina przydrożne drzewa, a rowy kopie takie, ze ewentualnie wpadnięte auto musi wyjmować dźwig - jak stoi na dachu z kółkami do góry.. Bardzo dziwne jest to obecne podejscie do porzadku i bezpieczenstwa - z obłędem w oczach kosi sie wszedzie trawe na 2 mm, przefukuje z miejsca na miejsce opadłe liście i pakuje w worki, opyla chodniki, ogławia drzewa - w imie "rozwoju" i "zadbania" podejmuje wiele niepotrzebnej roboty. Ale żeby posypac piaskiem i solą szosy i chodniki - to nie ma ani kasy ani ochoty. Niech auta sie rozbijają a babcie łamią nogi…

Tym razem coś jednak nad nami czuwało - busio postanowił sie zatrzymać jakies 10 cm od rowu. No ale ostatecznie udało sie znaleć w Górach Bystrzyckich, gdzie śniegu okazało sie byc nadpodziw sporo!

Na jedną z wycieczek wyruszyliśmy z sankami. Tak sobie udumaliśmy, ze kabak bedzie na nich siedziec a my bedziemy ją ciągnąć i wszyscy bedą szczesliwi. Jednak nasze nowe sanki okazały sie jakies wybrakowane - co chwile robiły “fajt” i siedzący na nich ekwipunek lądował w śniegu. A śnieg okazał sie nieco głęboki, nieraz wystawały same nóżki ;) Po trzeciej wywrotce sankowy pasażer odmówił dalszej współpracy. Na tym etapie wymyśliłam sobie, ze na sankach bedą jechac plecaki. Jednak losy plecaków były identyczne - co kilka metrów trzeba było je wybierac z zaspy, a sanki leżały radośnie z płozami do góry. Ostatecznie sanki zaakceptowały wożenie na swym grzbiecie worka suchego drewna. Słyszałam takie historie o np. złośliwych osłach - ale żeby sanki? Kolejnym wiec celem gromadzenia naszego wyjazdowego ekwipunku beda sanki - jakieś szersze, niższe i krótsze. A może najlepsza do naszych celów by była płaska miednica z doczepionym sznurkiem? Albo koryto? Pomyślimy jeszcze - acz wszelakie sugestie mile widziane!

A i na sam początek coś sobie naklikałam w aparacie, ze mi sie wyłączyły kolory. Zanim sprawa została zauważona i skorygowana pare zdjec cyknełam. Choc z drugiej strony - świat i tak byl calkowicie wyprany z kolorów wiec szkoda niewielka ;)

Obrazek

Obrazek

Suniemy wśród zasypanych lasów, przed nami tafla sniegu nietknieta ludzką stopą. Tylko zwierzych tropów moc.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ulubione zajęcie kabaka - strząsanie na toperza puchu osiadłego na gałęziach mijanych choinek... A może to zemsta za te śnieżne nurkowania z sanek? ;)

Obrazek


Odwiedzamy tez naszą ulubioną chatke. Jest więc ognicho, żurek z termosa i radosne bieganie w kółko.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Bujanie w hamakach - zewnetrzne, wewnętrzne, ogólnie leśna sielanka w wydaniu zimowym ;)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Nietypowe smażonki czy co? :P

Obrazek

Mamy okazje tez połazić nocnymi lasami, gdzie mróz szczypie w gęby a dziwne mgliste tumany wirują dookoła ;)

Obrazek

Obrazek


Jako ze biesiad i minibiwaków nigdy dość - mamy też okazje zabawić w innej wiacie, koło zamku Szczerba.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ciekawa roślinka. Wydaje fajny dźwiek, gdy upadają na nią płatki padającego śniegu. Ni to skrzypienie, ni to szelest miętego papieru?

Obrazek

Obrazek


Zajrzelismy tez do zamku, ale ciemnawo juz bylo.

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Rożniste budki na ptaki mają tu w rejonie! Ciekawie zdobione. Chyba musze kiedys osobną relacje zapodac o samych budkach ptasich!

Obrazek

Obrazek

Ta duża to chyba na bażanty ;) Acz kiedys slyszałam, ze takie giganty to chyba dla nietoperzy robią?

Obrazek

Dzwoniłam do schroniska Jagodna. Babka mi powiedziała, ze da rade dojechac, ale lepiej nie pchać sie w “tą boczną droge” bo jest nieutrzymywana zimą. Rzut oka na mape. Boczna to zapewne ta nienumerowana. Głowna to trzycyfrówka relacji Międzylesie - Duszniki. Zatem jedziemy od Międzylesia. Momentami śniegu do pół opony. Łańcuchy mamy… ale to te od skodusi.. za małe. Chyba jak bedzie bardzo źle to trzeba bedzie je sznurówkami przywiązać ;) I jak sie potem okazało - to własnie to była owa niepolecana droga boczna! :D Widać los zawsze chce nas wpuścić w maliny i manowce :D

Obrazek

Obrazek

Klimaty schroniskowe. Było poza weekendem wiec nas nie zadeptali ;)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Głowną atrakcją dla niektórych był kot. Dawniej tu było wiecej zwierzaków. Teraz na posterunku zostało tylko jedno biedne młode kocie. Prawie juz zagłaskane i zmęczone wszelakimi zabawami i wylewnością przejawianych uczuć.

Zresztą tą “melancholie” chyba widać w kocich oczach.

Obrazek

Obrazek

Czasem udało mu się drapnąć do innej sali. Gdzie wielkość szczeliny w drzwiach pozwalała prześlizgnąc sie kotu a innym, niedorosłym osobnikom juz nie.. Tu próby odłowu futrzaka i skłonienia do wspolnej zabawy ;) Nieudane..

Obrazek

Aaaa! i byl jeszcze Mały Riko! Jeszcze nie mówi - ale ponoc sa plany, ze zacznie.

Obrazek

Rano za oknem zadymka i zastanawialiśmy sie czy wykopiemy busia - czy moze zostajemy do wiosny? Wyjechac sie udało ale do tego procesu łopata okazała sie niezbędna.

Obrazek

A za Bystrzycą Kłodzką śnieg sie skończył. Do domu wracamy w klimatach jesiennych, acz kolorach nieco nieziemskich, jakby je kiczowatą farbką pomalowac!

Obrazek

Obrazek
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

Awatar użytkownika
Satan
Posty: 5595
Rejestracja: 2009-02-22, 20:22
Lokalizacja: Gdańsk/Beskid Płaski

Re: Kilka migawek z zasypanych Gór Bystrzyckich

Post autor: Satan » 2019-01-13, 11:17

Tja. W Gda też do tej pory były ze 2 - 3 dni ze śniegiem, a temperatura minimalna, to może ok -5st. Tym bardziej dobrze jest nacieszyć oczy takimi śnieżnymi widokami. Ja będę w Kotlinie pod koniec lutego, może trochę śniegu do tego czasu zostanie.
Latorośl bardzo do ciebie podobna, widać dobrze się bawi w górsko-chatkowych plenerach ;-)
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3156
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Re: Kilka migawek z zasypanych Gór Bystrzyckich

Post autor: buba1 » 2019-01-13, 16:39

Satan pisze:
2019-01-13, 11:17
Ja będę w Kotlinie pod koniec lutego, może trochę śniegu do tego czasu zostanie.
Tak jak patrze na zdjecia, ktore ludzie wrzucaja z gor - to sniegu coraz wiecej!
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9918
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Re: Kilka migawek z zasypanych Gór Bystrzyckich

Post autor: menel » 2019-01-13, 16:48

Dobrze widzieć stare miejsca biwakowe w dobrym stanie. Kiedy byliście w Bystrzyckich? Dzisiaj wracałem z Kudowy, było paskudnie, roztopy i deszcz. W wyższych partiach piękna zima.
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3156
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Re: Kilka migawek z zasypanych Gór Bystrzyckich

Post autor: buba1 » 2019-01-13, 23:07

menel pisze:
2019-01-13, 16:48
Dobrze widzieć stare miejsca biwakowe w dobrym stanie. Kiedy byliście w Bystrzyckich? Dzisiaj wracałem z Kudowy, było paskudnie, roztopy i deszcz. W wyższych partiach piękna zima.
6-8 stycznia

Acz powiem ci ze chatka nie jest w bardzo dobrym stanie :-( Jak przyszlismy to drzwi byly urwane i lezaly na srodku izby. W srodku pelno nawianego sniegu. Ledwo co udalo sie nam je wsadzic w zawiasy a snieg wygarnac. Jeden zawias jest strasznie wygiety wiec i tak jest szczelina przez ktora sie sypie/leje do srodka. Zatkalismy dziure znalezioną szmata bo nie mielismy lepszego pomyslu...
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9918
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Re: Kilka migawek z zasypanych Gór Bystrzyckich

Post autor: menel » 2019-01-14, 17:59

buba1 pisze:
2019-01-13, 23:07
Acz powiem ci ze chatka nie jest w bardzo dobrym stanie :-( Jak przyszlismy to drzwi byly urwane i lezaly na srodku izby. W srodku pelno nawianego sniegu. Ledwo co udalo sie nam je wsadzic w zawiasy a snieg wygarnac. Jeden zawias jest strasznie wygiety wiec i tak jest szczelina przez ktora sie sypie/leje do srodka. Zatkalismy dziure znalezioną szmata bo nie mielismy lepszego pomyslu...
Fatalnie. A jak stryszek?

Poza tym,mam takie przemyślenia. Od dłuższego czasu zauważam trend, że chatek ubywa. W Sudetach zamkną Domek Myśliwski, klęknie Chatka Sylwestrowa i praktycznie będzie po temacie. Z kolei o ile w Beskidzie Niskim a konkretnie w Magurskim Parku Narodowym wiaty brogowe to do niedawna standard, tak teraz można mówić o swojego rodzaju luksusie. Ostatnia opcja dla plecaka to teraz Studenckie Bazy Namiotowe.

Mam przeczucie graniczące niemal z pewnością, że chcąc konkretnie "pochatkować", to trza obrać kierunek płd-wsch, czyli Czechy, Słowacja, Ukraina, Rumunia.
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3156
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Re: Kilka migawek z zasypanych Gór Bystrzyckich

Post autor: buba1 » 2019-01-18, 17:06

Fatalnie. A jak stryszek?
Stryszek sie ma wyjatkowo dobrze. Acz cała chatka mam wrazenie lekko sie przechyliła w prawo. Mam nadzieje ze to mi sie we łbie mieszało a nie że siada cos w kontrukcji...
W Sudetach zamkną Domek Myśliwski
A co, planują?
Od dłuższego czasu zauważam trend, że chatek ubywa
Tak to wyglada. W takich Bieszczadach naprzyklad to sie mozna rozplakac jak chatki znikaja :(
wiaty brogowe to do niedawna standard, tak teraz można mówić o swojego rodzaju luksusie
A co, nie ma tych wiat co byly? czy zaczeli bardziej pilnowac zeby w nich nie spac?
Mam przeczucie graniczące niemal z pewnoscią, że chcąc konkretnie "pochatkować", to trza obrać kierunek płd-wsch, czyli Czechy, Słowacja, Ukraina, Rumunia.
Albo polnocno wschodni ! Tam to dopiero mozna sie zachlysnac chatkowaniem - o ile oczywiscie ktos akceptuje brak gor ;)

A o jakiejs wybitnej dogodnosci chatkowej Czech to ci powiem ze nie slyszalam! Jak juz jakas jest to sie przewalaja straszne tlumy.. Albo ja nie w temacie?
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9918
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Re: Kilka migawek z zasypanych Gór Bystrzyckich

Post autor: menel » 2019-01-18, 20:15

buba1 pisze:
2019-01-18, 17:06
Albo polnocno wschodni ! Tam to dopiero mozna sie zachlysnac chatkowaniem - o ile oczywiscie ktos akceptuje brak gor ;)
Obawiam się, że po 3-4 dniach zacząłbym ziewać, a to już by trąciło.. ;-)
buba1 pisze:
2019-01-18, 17:06
A co, nie ma tych wiat co byly? czy zaczeli bardziej pilnowac zeby w nich nie spac?
Dawno nie byłem w BN, jak się dobrze sprawy ułożą wdepnę na kolejne zimowisko i zobaczę jak to w praktyce wygląda. Tu mam na myśli m.in. Jawornik.
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3156
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Re: Kilka migawek z zasypanych Gór Bystrzyckich

Post autor: buba1 » 2019-01-18, 22:28

A co? Nie ma juz chaty na Jworniku? ty nie strasz!
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

ODPOWIEDZ