Poprzedni temat «» Następny temat
Na zielonej połoninie.
Autor Wiadomość
kulczyk1 

Wiek: 50
Skąd: Roztocze Południowe
Wysłany: 2017-06-11, 10:15   Na zielonej połoninie.

Tak se wymysliłem by zobaczyć Bieszczady na zielono jak w piosnkach wszelakich je opiewają. :mrgreen: . Nieśmiałe pomysły odwiedzenia miejsc nieciekawych wybiły mi z głowy liczne patrole SG więc skończyło się na tradycyjnych przechadzkach połoninami.
Wyjeżdżm w środę po południu po drodze .
Cerkiew w Smolniku.



Mój ulubiony bieszczadzki wodospad.



W Ustrzykach Górnych zaczyna się przejasniać



W nocy kolejna porcja deszczu i ranek jest mglisty i pochmurny. Zwlekam z wyjazdem i dopiero ok 9.00 bus podwozi mnie do Wołosatego.
Plan jest na klasyk z Haliczem.

Droga krzyżowa na Bukowską.





Widoczność mimo niskich chmur całkiem niezła.





Tarnicę odpuszczam a dlaczego? a dlatego



Czas szkolnych wycieczek- między Tarnicą a UG było ich kilkanaście. Zajmuję strategiczne miejsce między dwiema z nich i powoli przez Szeroki idę do Ustrzyk.







Pogoda coraz lepsza przed zejściem w las siedze z godzinę z widokiem na Caryńską.



W Ustrzykach sklep , piwko , ławeczka - pełen komfort gdy nagle...ale po kolei. Ponad rok temu zakupiłem w Martesie buty firmy o kaukaskiej nazwie po niewiarygodnej promocji. Plastik oczywiście ale lekki , wygodne no idealne na taka przechadzkę.To ich górski debiut. Pod sklepem okazało się , e protektor odkleja się od butów , dosłownie można wsadzić tam dłoń. Model ów nosi dźwięczną nazwę Mendoza możliwe , że w Andach się sprawdza ale Biesy to już zbyt wielkie wyzwanie. :mrgreen: . Zanabywam dwie tuby Kropelki i wieczór mija moi na prostych czynnościach szewskich , klne też tak jak ci rzemieślnicy. :mrgreen:
Piątek rano to pogoda marzenie w planie kółko UG - Caryńska - Rawki - UG.
Na Caryńskiej.









Pod bacówką małe co nieco , przegląd obuwia(Kropelka daje rade :mrgreen: ) i po niedługim czasie widoki z Rawek.






Mój ulubiony widok na Wielką Rawkę.



Kilka widoczków ze szczytu.











Pozostało tylko nudne zejście do UG i powrót do domu.
Miłego oglądania.
 
     
creamcheese 
creamcheese


Skąd: lublin
Wysłany: 2017-06-12, 09:13   

Się wreszcie doczekałeś ;-)
_________________
Lekarz zabronił mi chodzić po górach. Chodzę więc chyłkiem. Żeby nie widział.
 
     
kulczyk1 

Wiek: 50
Skąd: Roztocze Południowe
Wysłany: 2017-06-12, 21:38   

creamcheese napisał/a:
Się wreszcie doczekałeś

Masz na myśli pogodę? :mrgreen:
 
     
creamcheese 
creamcheese


Skąd: lublin
Wysłany: 2017-06-12, 22:11   

Mam na myśli Bieszczady.
A tak na marginesie to jest zarąbiste zainteresowanie Twoim wątkiem :mrgreen:
PS: jak chcesz pogadać to zadzwoń ;-)
_________________
Lekarz zabronił mi chodzić po górach. Chodzę więc chyłkiem. Żeby nie widział.
 
     
Wiesio 


Skąd: Biała Podlaska
Wysłany: 2017-06-13, 17:26   

Oj wiosną to mnie tam jeszcze nie było.. widoki budujące :)
_________________
Wiesio
O fotografii i górach
iWiesio.pl
 
     
kulczyk1 

Wiek: 50
Skąd: Roztocze Południowe
Wysłany: 2017-06-13, 20:54   

Cytat:

Oj wiosną to mnie tam jeszcze nie było.

Szybkie pakowanko i zdążysz. ;-)
creamcheese napisał/a:

A tak na marginesie to jest zarąbiste zainteresowanie Twoim wątkiem

Juz trzeci rok katuję koleżeństwo Bieszczadami - pewnie mają dosyć. :mrgreen:
 
     
krzyś 


Skąd: Katowice
Wysłany: 2017-06-13, 21:24   

kulczyk1 napisał/a:
Juz trzeci rok katuję koleżeństwo Bieszczadami - pewnie mają dosyć.
a mnie nigdy dosyć...
 
     
Lidka K. 
jędza włocławska


Skąd: 555 km od Bies...
Wysłany: 2017-06-29, 08:07   

maj w Biesach wspominam z nostalgią, też były wszelkie odcienie zieleni :-)
_________________
jest we mnie wiary okruszek....
 
     
kulczyk1 

Wiek: 50
Skąd: Roztocze Południowe
Wysłany: 2018-05-15, 22:05   

By nie mnożyć wątków dokleje to tutaj tym bardziej , że mini połoniny również były a i pora roku podobna.
Wyjezdżamy w piatek po obiadku ja i Najlepsza z Żon (próby poszerzenia składu spaliły na panewce). Nocleg mamy w Cisnej - takie agro na zakrecie do Wetliny. Droga mija dość gładko więc wstepujemy do Stężnicy.
Przełęcz nad Stężnicą i kaskady na potoku.






W Cisnej zajmujemy kwaterę i krecimy sie po okolicy przy okazji robiąc zakupy. Ludzi mało - sępy( jak kto woli zakapiory) z parkingu niepocieszone.
Rano wczesna pobudka , podjeżdżamy na Ruske sedlo tam zostawiamy furmankę i ruszamy granicą.
Takie upamietnienie na szańcu konfederackim.



Pierwsze widoki spod Okraglika.



Na Okrągliku NzŻ życzy sobie podejść na Jasło.





Widok z Okrąglika.



Poranek jest dość rześki wprost idealny do dreptania. Pod Płaszą spotykamy takie coś



poczatkowo myślałem , że to podobnie jak trochę bardziej na wschód robota pograniczników ale nie to NPP poinstalował takie budowle na szlakach.
Cały czas towarzyszą nam umocnienia z czasów wojny najlepiej zachowany na Płaszy



sam szczyt bardzo widokowy





Prz tak efektownych widokach i wsród chmar much :mrgreen: zjadamy sniadanie i na Dziurkowiec.



Na szczycie spotykamy grupę Czechów , też idą z Ruskiej . Spotkamy ich w Runinie jak będą sie pakowac do busa.
Ostatni rzut oka z przełeczy



kolejny cel widac w dole



Zejście długie i strome(podobne do tego z Małej Rawki tylko o wiele dłuższe) ale na dole czeka niemała atrakcja jaką są Tri Studnicki - miejsce objawień w czasie miedzywojnia.





Tankujemy wode do pełna , jeszcze rzut oka na pasmo graniczne , które z południowej perspektywy wyglada bardziej imponująco.



na południe też niekiepski widok




W Runinie wstepujemy do IT , do sklepu ( o dziwo nie ma Kofoli a jedynie amerykańskie czarne napoje).
Cmentarz z WW.



Wiata za wsią - rzuca sie w oczy porządek - z podłogi mozna szamać.



Teraz nudny kawałek trasy . lasem do Ruskiego.
Przestał byc nudny gdy okazało sie , że zgubiliśmy szlak szczęśliwie słowaccy pogranicznicy wskazują nam właściwą castę.
Ruskie.
Wies wysiedlona w zwiazku z budową zbiornika jak sie domyślam zabudowania zburzono ale nie pozbawiono właścicieli działek . Dzisiaj powinna sie nazywać altankowo. Wiaty , altanki , wagony kolejowe , wozy cyrkowe , nawet wojskowa amfibia. Wszystko tam mozna spotkać .
Cmentarzy wojennych nie znaleźliśmy ale takie krzyże



stare słupki graniczne



Nawet na finiszu udaje sie nam pomylić drogę jednak ostatecznie lądujemy na przełeczy i zjeżdżamy do Cisnej.
Nie jest dobrze współtowarzyszka wędrówki obtarła Achillesa i dodatkowo meczy ją przeziębienie nie pociesza ją dzisiejszy dystans (4 km. brakło do maratonu)

W niedziele plan B.
Rabe i okolice.

Gołoborze



Kapliczka Synarewo



Wejście do sztolni



Minerałka z Rabe.



Kamieniołom dolny(drobny)



Uherce Mineralne.

Browar - czekam jeszcze tylko na boczek i golonke wegańska i kończe z wieprzowiną. :mrgreen:



W firmowym sklepie oprócz piwa sprzedaja różności min. syropyi z kwiatu i owoców czarnego bzu - ceny niebotyczne zrozumieliśmy słowa córki , że w naszej spiżarni mamy majątek. :mrgreen:

Wodospad.



Kosciół z barokowym wnetrzem.



Cmentarz w WW



Kończąc melduje , że na szlakach pustki oprócz tej wzmiankowanej grupy czeskiej spotkalismy 5-cioro Słowaków.
 
     
Satan 
Ostatni Szyderca

Wiek: 39
Skąd: Gdańsk/Beskid Płaski
Wysłany: 2018-05-15, 23:06   

Ciekawe zakątki. Dobrze pooglądać i poczytać..zwłaszcza w pracy! :mrgreen:
_________________
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.
 
     
Lidka K. 
jędza włocławska


Skąd: 555 km od Bies...
Wysłany: 2018-05-16, 07:09   

a trzeba było ruszyć na p.Wetlińską, to pewnie byś o pustkach nie pisał ;-)
Majowa zieloność to majątek :-)
_________________
jest we mnie wiary okruszek....
 
     
menel 
byku z plastyku


Skąd: Wro
Wysłany: 2018-05-16, 07:32   

Adam, wiata ze stryszkiem?

_________________
"Dla dobrego nastroju należy codziennie przytulić ośmiu ludzi, albo dać jednemu po mordzie"
 
     
dave 


Wiek: 32
Skąd: Zbąszyń
Wysłany: 2018-05-16, 20:34   

kulczyk1 napisał/a:
Pod Płaszą spotykamy takie coś



Yyy... co to jest?

Wegański smalec rozłożył mnie na łopatki. :mrgreen: Fajny wypad, a i pustki na szlaku zachęcające.
_________________
Turysta bez raków i czekana, ale za to z siekierą.
  
 
     
kulczyk1 

Wiek: 50
Skąd: Roztocze Południowe
Wysłany: 2018-05-16, 21:03   

Cytat:

a trzeba było ruszyć na p.Wetlińską, to pewnie byś o pustkach nie pisał ;-)


Naród sie wybieszczadował w majówke i były pustki , ci kolesie od "szefuniu poratuj dwójką" nie potrafili sie odnaleść po tych kilkunastu tłustych dniach gdy nagle zabrakło frajerów.

menel napisał/a:
wiata ze stryszkiem?


Tak ze stryszkiem , na wyposażeniu lampa naftowa , z tyłu miejsce na ogień z opałem obok strumyk - brakuje tylko pipy z lanym i łatwych kobiet. :mrgreen:

dave napisał/a:
Yyy... co to jest?


Narodny Park Poloniny zafundował dla wędrujących z psem widoczną na foto bude z michą wewnatrz (pustą niestety). Pewnie pękają , że fundacja Viva sie za nich weźmie. ;-)
Jest tez co najmniej jeden taki obiekt na granicy z drugim naszym bieszczadzkim sąsiadem ale to wytwór służb granicznych.
 
     
menel 
byku z plastyku


Skąd: Wro
Wysłany: 2018-05-16, 21:12   

kulczyk1 napisał/a:
Tak ze stryszkiem , na wyposażeniu lampa naftowa , z tyłu miejsce na ogień z opałem obok strumyk


Bomba!

kulczyk1 napisał/a:
brakuje tylko pipy z lanym i łatwych kobiet. :mrgreen:


Tam gdzie śpię i pracuję, tam ptakiem nie wojuję, ot co! :mrgreen:

I żeby nie było, że OT..

Przeglądałem mapkie Bieszczady, wydanie II /poprawione/ z 2001 r. i wychodzi mnie, że zamknięcie szlaku niebieskiego spod Jasła do Roztok Grn. i dalej było błędem. A wiem/ bo byłem/, że stare oznaczenia są jeszcze do odnalezienia.... niniejszym mam już cel na Bieszczady.
_________________
"Dla dobrego nastroju należy codziennie przytulić ośmiu ludzi, albo dać jednemu po mordzie"
  
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: