Poprzedni temat «» Następny temat
Worek Bialski, styczeń 2018r - fotorelacja
Autor Wiadomość
Satan 
Ostatni Szyderca

Wiek: 39
Skąd: Gdańsk/Beskid Płaski
Wysłany: 2018-02-10, 11:39   Worek Bialski, styczeń 2018r - fotorelacja

W tym roku zimy pojechałem szukać w jedno z moich ulubionych miejsc w polskich górach, mianowicie w Dolinie Białej Lądeckiej. Otaczający dolinę tzw Worek Bialski ma w sobie niesamowity urok. Niby jedno z ulubionych miejsc, a ostatni raz zawitałem tu też w styczniu, ale w...2009r.

Bazę mam w Bielicach. Pierwszego dnia w planach mam przejść znaczną cześć „graniówki” Worka Bialskiego. Najpierw bezszlakowo ładuję się na Przełęcz Piekło na północ od Kowadła. Już na podejściu widzę, że zima ma się tu dobrze.




Po niedługim czasie ląduję na Kowadle. Tu z kolei ostatni raz stopę postawiłem w...2006r. :oops:




Za Kowadłem pojedyncze ślady na śniegu zanikają i nie pozostaje mi nic innego jak brnąć w dziewiczym śniegu. Zima jest taka, jakiej chciałem. :-D




Za Pasieczną pojawiają się świeże ślady nart.




Momentami śniegu po kolana i wyżej, ale idzie mi się dobrze. Po jakimś czasie doganiam narciarza. Okazuje się, że jest nim gość z Kłodzka, który próbuje odbudować formę, ale na tym etapie mocno jest zasapany...




...a ja z kolei znów mam dziewiczy szlak przed sobą.




Dobijam do rozstaju U Smrku, czekam na narciarza i znów chwilę gawędzimy o pięknie zimy. I pomyśleć, ze w Stroniu Śląskim widziałem jedynie pojedyncze łaty śniegu! :shock:




Na słupku jest puszka z zeszytem, ostatni wpis miał miejsce dwa tygodnie wcześniej – bawił to Opawski1 – jego relacja jest już na Forum. ;-)




Najbliższy odcinek, to otwarty, płaski i wietrzny teren, więc śniegu jest powyżej kolan. Doczłapuję do wiaty na Smrku. Jest klimat! :mrgreen:







W trakcie sjesty w wiacie pogoda nieco się pogarsza. Jest silny wiatr i zadymka śnieżna daje na całego. Przede mną najwyższa cześć „grani granicznej” wokół Worka Bialskiego… :-P




Słupki graniczne są głęboko pod śniegiem. Dobrze, że trasę wytyczają trasery. Zimę mam na całego!







W planach mam zjeść obiad w chacie Paprsek. Z pewnym żalem opuszczam grań i schodzę niżej. Nadal sypie…




W schronie pozwalam sobie na klasykę, nic mnie nie powstrzyma! :mrgreen:




Po posiłku pozostaje stoczyć się znów do Bielic. Będąc tutaj ostatni raz natknąłem się na ścieżynkę z „grani” w dół do asfaltu z Bielic. Miałem obawy czy w tym warunie zdołam ją odszukać. I tu niespodzianka! Obecnie ta ścieżka jest już oznakowana...przez Czechów kolorem niebieskim! :shock: Oznakowanie jest do samych Bielic! Szok… :roll: Zdaję sobie sprawę, że to projekt mający spajać trasy biegowe po czeskiej stronie z tymi po naszej cześć Gór Bialskich. Tak wyglądał ten skrót wówczas.




Uwielbiam Bielice. Strasznie klimatyczna wioska, a to jeden z ulubionych budynków.




Kolejnego dnia zamierzam zamknąć pętlę Worka Bialskiego. Startuję z Bielic szlakiem zielonym w kierunku Iwinki. Znów śnieg dziewiczy. O schronie w rezerwacie wiem już od dawna, ale jak byłem tu ostatni raz to bladego pojęcia o nim nie miałem. Nawet nie wiem czy w 2008r w ogóle stał? W każdym razie nie chcę go przegapić i zapuszczam się nerwowo w boczny dukt od szlaku, ale to nie to… ;-)




Nie ma tego złego, ostatecznie zapuszczam się w dziksze rejony lasu z piękną zima wokół.




Ostatecznie wracam do szlaku zielonego i pnę się wyżej. Po jakimś czasie szlak wyprowadza mnie na Dukt nad Spławami. I tu szok. Nie dość, że jest tabliczka wskazująca drogę do chatki, to jeszcze cały dukt jest wyratrakowany, a narciarze biegowi mają pięknie założony ślad. Szok! Dzień wcześniej sypało do późna, a ja zjawiam się tu chwilę po 9-tej rano. Pozmieniało się w najdzikszych polskich górach w ostatnich latach… :roll:




Po krótkim popasie wracam na szlak i kontynuuję podejście na Iwinkę. Gdy grzbiet się wypłaszcza śniegu jest po uda. Obserwuję drzewa i brnę na szagę do następnego widocznego na pniu szlaku.




Na granicy znów lajt, bowiem całość jest pięknie wyratrakowana. Niestety sukces jest chwilowy, po 200 metrach szlak narciarski odbija w las, a ja zostaję przy szlakowskazie na Rudawiec. Do szczytu jest kilkaset metrów, ale śniegu jest po uda. Oczywiście rozdziewiczam drogę na szczyt. Teren jest płaski, więc muszę się trochę pomęczyć. Ostatecznie następuje sukces.




Szlak graniczny zielony jest zasypany totalnie. Słupków oczywiście nie widać.




Znów cieszę się samotnością w dziewicznym śniegu. Wokół zima jakiej oczekiwałem przed przyjazdem.




Wracam ponownie na Iwinkę i kontynuuję marsz granicą celem zamknięcia pętli z dnia wczorajszego. Idę zarazem szlakiem narciarstwa biegowego. Ludzie patrzą na mnie nie zawsze przychylnie...ale cóż mam zrobić. Idę skrajem ścieżki, daleko od torów. Natomiast to zamiłowanie Czechów do tej aktywności jest godne podziwu.




Ja natomiast maszeruje przez Przeł. Działowe Siodło i Przeł Pod Działem.







Dziś też zachodzę na chaty Paprsek na obiadek. Przy samej chacie okresowo mam nawet trochę słońca.




Znajdź różnicę między tym zestawem a poprzednim..? :mrgreen:




Zanim zejdę do Bielic kręcę się jeszcze chwilę po lasach wokół chaty.




Ostatniego dnia mojego pobytu w Worku chcę przedostać się w serce tych gór, mianowicie przejść szlakiem żółtym przez Płoskę i odwiedzić wieże na Czernicy. Ostatni raz gdy tu byłem o wieży mogłem jedynie pomarzyć. Podejście na Płoskę daje dobrze w tyłek. Potem w okolicy wierzchołka jest już, jak sama nazwa wskazuje...płaskawo. Zaczyna też sypać gęsty śnieg.




W tym też momencie następuje rzecz historyczna...pada mi mój analog. Nie chodzi oczywiście i niekorzystną aurę dla sprzętu. Od tej chwili będę robił fotki „komórą”…




Chwilę później ustaje śnieżyca i klimaty mam kapitalne!







Schodzę na dyskretne siodło między Płoską a Czernicą i wypatruję wieży.




W końcu osiągam szczyt.




Od razu wbijam na górę. Widoczność dziś jest żadna, ale i tak klimat zimy wokół bardzo do mnie przemawia.




Rozglądam się na wszystkie strony.







Na chwilę nieco przeciera się horyzont.




Po nacieszeniu duszy, jem drugie śniadanie, potem pakowanko barłogu i w drogę.




Schodzę na drugą stronę Czernicy szlakiem czerwony. Osiągam nieznakowany dukt i znów mam zimę jak z obrazka tylko dla siebie.




Na Wielkim Rozdrożu patrzę...ki Diabeł! :shock: Idzie gość z szafą na plecach. Chwila rozmowy-przyjechał z Wro na kilka dni włóczęgi z namiotem. Idzie bez konkretnego celu. Dziś podchodzi ze Starej Morawy. Ja idę do wiaty na Suchej Przełęczy. Jegomość postanawia się zabrać „po przetarym”.




Przecieram zatem z uśmiechem na gębie, bo wokół jest przezacnie! Po to tu jestem. :-D




Na samej przełęczy również śnieg nie tknięty „vibramem” od długiego czasu…




W wiacie czekam dobre 20min na turystę z szafą na garbie, chcę go przywitać herbacinką i "Studencką".




Otoczenie wiaty kapitalne! Jestem tu pierwszy raz w zimowej porze. :-)




Na tej przełęczy powoli też kończy się moja przygoda z Workiem Bialskim. Żegnam się z jegomościem i nieznakowanymi duktami zaczynam schodzić ku Białej Lądeckiej.




Zanim zejdę głęboko w doliny, chmury podnoszą się wyżej i na chwilę mam Kowadło na horyzoncie…




Żegnam się z Workiem Bialskim, żegnam się z Biała Lądecką. To był krótki wypad, ale mimo mało widokowej aury, bardzo udany wypad. Przede wszystkim nostalgiczny, bo odwiedziłem bliskie sercu szlaki, na którym z różnych przyczyn nie byłem od lat.




Dzięki „za wysłuchanie”.





PS - tą relacją kończę przygodę z fotografią analogową, niezależnie od awarii sprzętu. Jeszcze w grudniu zakupiłem używaną lustrzankie cyfrową. Sprzęt ma prawie 10lat, ale kupowałem od sprawdzonego kumpla, po baaardzo okazyjnej cenie. Sprzęt "wystrzelał" do tej pory jedynie 1500 foteczek.
_________________
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.
 
     
Lidka K. 
jędza włocławska


Skąd: 555 km od Bies...
Wysłany: 2018-02-10, 12:53   

Satan napisał/a:
Niby jedno z ulubionych miejsc, a ostatni raz zawitałem tu też w styczniu, ale w...2009r.

ano właśnie. człowiek ma tylko jedno życie, a chciałby i w swoje ulubione, i w te nowe pozaglądać. To samo z książkami, muzyką... "Zdradzać" starych ulubieńców czy poznawać i dawać szansę nowym... Mózgownica boli od myślenia.
Ech, to chyba ta białość tak działa ;-)
_________________
jest we mnie wiary okruszek....
 
     
dave 


Wiek: 32
Skąd: Zbąszyń
Wysłany: 2018-02-10, 15:52   

Bialskie mają wzięcie tej zimy na forum. Rewelacyjny klimat bijący ze zdjęć; lubię ciszę i spokój panującą w tym paśmie. No i często brak zasięgu GSM, co jest plusem, rzecz jasna. ;-)

Gdzie stacjonowałeś w Bielicach? Cyborg, czy jakaś inna miejscówka?

Satan napisał/a:




Miałem przyjemność nocowania w tym schronie w zeszłym roku, aż żal, że tego typu noclegownie nie występują częściej. ;-)
 
     
kulczyk1 

Wiek: 50
Skąd: Roztocze Południowe
Wysłany: 2018-02-10, 17:13   

Satan napisał/a:
tą relacją kończę przygodę z fotografią analogową, niezależnie od awarii sprzętu. Jeszcze w grudniu zakupiłem używaną lustrzankie cyfrową

Tak , tak - świat fotografii forumowej już nie będzie taki sam. :mrgreen: :mrgreen:
Szkoda , że nie było wiecej błekitu i słońca fotki by były kalendarzowe.
 
     
Satan 
Ostatni Szyderca

Wiek: 39
Skąd: Gdańsk/Beskid Płaski
Wysłany: 2018-02-10, 21:02   

Lidka K. napisał/a:

ano właśnie. człowiek ma tylko jedno życie, a chciałby i w swoje ulubione, i w te nowe pozaglądać. To samo z książkami, muzyką... "Zdradzać" starych ulubieńców czy poznawać i dawać szansę nowym... Mózgownica boli od myślenia.
Ech, to chyba ta białość tak działa ;-)


Widzę, że rozumiesz mnie jak mało kto. :mrgreen:
Ale...grunt abyśmy tylko takie problemy mieli. ;-)



dave napisał/a:
Bialskie mają wzięcie tej zimy na forum. Rewelacyjny klimat bijący ze zdjęć; lubię ciszę i spokój panującą w tym paśmie. No i często brak zasięgu GSM, co jest plusem, rzecz jasna. ;-)

Gdzie stacjonowałeś w Bielicach? Cyborg, czy jakaś inna miejscówka?


Miałem przyjemność nocowania w tym schronie w zeszłym roku, aż żal, że tego typu noclegownie nie występują częściej. ;-)


Tja, Bialskie ostatnio rządzą na Forum. Z tego co wiem, to aktualnie Imć Menel działa w tym rejonie.
Ja spałem "U Majów". Cyborg to już chyba nie moje progi... ;-) Choć w 2006r, gdy atakowałem Kovadlinę, to spałem tam w...wieloosobowym pokoju. Były to czasy, gdy obiekt ten był typowym schronem dla turysty z plecakiem. Ech... ;-)
Twoją eskapadę i relację pamiętam [jak laski na Kowadle namawiały Cię na Dom Zborowy... :mrgreen: ]
Na nocleg w chatce piszę się jednak poza sezonem zimowym....za cienki Bolek jestem...
_________________
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.
 
     
włodarz 

Skąd: Góry Sowie
Wysłany: 2018-02-10, 22:10   

Niby tylko świerki i śnieg, śnieg i świerki czyli nuda, ale jest jeszcze to, irracjonalne w sumie, wyobrażenie, że jesteś pierwszym człowiekiem, który tamtędy idzie. Przynajmniej ja tak czasem mam kiedy wędruję samotnie.
_________________
Sudeckie Ilustracje
 
     
Satan 
Ostatni Szyderca

Wiek: 39
Skąd: Gdańsk/Beskid Płaski
Wysłany: 2018-02-11, 11:38   

kulczyk1 napisał/a:
Satan napisał/a:
tą relacją kończę przygodę z fotografią analogową, niezależnie od awarii sprzętu. Jeszcze w grudniu zakupiłem używaną lustrzankie cyfrową

Tak , tak - świat fotografii forumowej już nie będzie taki sam. :mrgreen: :mrgreen:
Szkoda , że nie było wiecej błekitu i słońca fotki by były kalendarzowe.


Jeszcze Waść zatęsknisz... :-P
Też żałowałem [po raz wtóry? :roll: ], że słońca brak. Wszystkiego mieć nie można, a ja niestety nie mogę jeździć "pod pogodę".
Ale..jeszcze przyjdzie takie dzień, że i ja kalendarzowe foty pocisnę... :mrgreen:



włodarz napisał/a:
Niby tylko świerki i śnieg, śnieg i świerki czyli nuda, ale jest jeszcze to, irracjonalne w sumie, wyobrażenie, że jesteś pierwszym człowiekiem, który tamtędy idzie. Przynajmniej ja tak czasem mam kiedy wędruję samotnie.


Wiem co masz na myśli... ;-)
_________________
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.
 
     
Red-Angel 


Wiek: 27
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-02-12, 12:00   

Ladny zimowy wypad. I widze, ze sniegu nie brakowalo u Ciebie, wiec masz powody do zadowolenia z zimowego wyjazdu.

Jakim teraz aparatem bedziesz cykal foty? Twoja analogowa lustrzanka padla?

Z tego co ja wiem, menel nie dziala gorsko aktualnie, bo zmie il plany ;-)
_________________
www.goryponadchmurami.pl
 
     
menel 
byku z plastyku


Skąd: Wro
Wysłany: 2018-02-12, 13:15   

Piękna impreza. Worek Bialski oczywiście zamiata. Zima jak widzę ma się dobrze.

Satan napisał/a:
W wiacie czekam dobre 20min na turystę z szafą na garbie, chcę go przywitać herbacinką i "Studencką".


Jak oceniasz tę wiatę na nocleg. Zapodasz jakie szczegóły? Info zawsze się przyda przy kleceniu przechadzki.

Red-Angel napisał/a:
Z tego co ja wiem, menel nie dziala gorsko aktualnie, bo zmie il plany ;-)


Tia, z racji waruneczków zastanych wypiąłem dupę i pojechałem na karty do Kudowy.

Satan napisał/a:
Na Wielkim Rozdrożu patrzę...ki Diabeł! :shock: Idzie gość z szafą na plecach. Chwila rozmowy-przyjechał z Wro na kilka dni włóczęgi z namiotem.


Superos, to turysta z gatunku na wymarciu. :-D
_________________
"Dla dobrego nastroju należy codziennie przytulić ośmiu ludzi, albo dać jednemu po mordzie"
 
     
Taja 


Wiek: 31
Skąd: Poznań
Wysłany: 2018-02-12, 14:25   

Piękna zima! :-) Własnie, czym teraz będziesz focić??
_________________
"podróżowanie - nawlekanie koralików geografii na nitkę życia" A. Stasiuk
 
 
     
Satan 
Ostatni Szyderca

Wiek: 39
Skąd: Gdańsk/Beskid Płaski
Wysłany: 2018-02-12, 20:36   

Red-Angel napisał/a:
Ladny zimowy wypad. I widze, ze sniegu nie brakowalo u Ciebie, wiec masz powody do zadowolenia z zimowego wyjazdu.


Dokładnie! I to jest powód - ten śnieg w takiej ilości, że jestem naprawdę zadowolony z wyjazdu! ;-)

Red-Angel napisał/a:

Z tego co ja wiem, menel nie dziala gorsko aktualnie, bo zmienil plany ;-)


Ciekawe... :roll: ICM dawał nadzieję na dobrą aurę w Worku w tych dniach...

Red-Angel napisał/a:

Jakim teraz aparatem bedziesz cykal foty? Twoja analogowa lustrzanka padla?


Taja napisał/a:
Piękna zima! :-) Własnie, czym teraz będziesz focić??


Zanabywszy po cenie okazyjnej: Nikon D200 + 3 obiektywy... ;-)
_________________
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.
 
     
Satan 
Ostatni Szyderca

Wiek: 39
Skąd: Gdańsk/Beskid Płaski
Wysłany: 2018-02-12, 20:41   

menel napisał/a:

Jak oceniasz tę wiatę na nocleg. Zapodasz jakie szczegóły? Info zawsze się przyda przy kleceniu przechadzki.


Menel, zwykła wiata: klepicho, ława i ciasno. Raczej na posiłek niż nocleg.

Ale, ale...obczaj to...





Zastałem przybytek otwarty. Wielkość Twojej sypialni... :mrgreen:
Tyle, że w środku głównie piach i trochę siana...
_________________
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.
 
     
Taja 


Wiek: 31
Skąd: Poznań
Wysłany: 2018-02-14, 12:14   

Witam w gronie Nikoniarzy zatem :mrgreen:
_________________
"podróżowanie - nawlekanie koralików geografii na nitkę życia" A. Stasiuk
 
 
     
menel 
byku z plastyku


Skąd: Wro
Wysłany: 2018-02-14, 12:44   

Taja napisał/a:
Witam w gronie Nikoniarzy zatem :mrgreen:


Prawda. Czekam też na przedstawiciela .. "kanonierów. :lol:
_________________
"Dla dobrego nastroju należy codziennie przytulić ośmiu ludzi, albo dać jednemu po mordzie"
 
     
Satan 
Ostatni Szyderca

Wiek: 39
Skąd: Gdańsk/Beskid Płaski
Wysłany: 2018-02-14, 16:50   

Taja napisał/a:
Witam w gronie Nikoniarzy zatem :mrgreen:


Ślicznotko, ja jestem Nikoniarzem od prawie 20lat. ;-)
_________________
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: