Schronisko na Przehybie

Moderator: Marcin K-G

Awatar użytkownika
Michun
Posty: 7430
Rejestracja: 2009-04-24, 13:03
Lokalizacja: Western Front

Schronisko na Przehybie

Post autor: Michun » 2016-12-07, 21:52

Aktualność opinii: wrzesień 2016.
http://www.przehyba.pl/
Moja krótka, nudna i mało szczegółowa opinia:
Schronisko na Przehybie odwiedziłem kilka razy, ostatnio po sezonie, w czasie weekendu.
Po wieczornym przyjściu szefowa przyjęła mnie miło, objasniła co, gdzie i jak.
Namiot można rozbić i to na fajnym ogrodzonym miękkim trawniczku :-D
Po uiszczeniu dychy +2zł poszedłem jeszcze domówić coś w bufecie, który niebawem miał być zamknięty. Była tylko pomidorowa, nienadzwyczajna.
Na szczęście w piwnicy jest wydzielona kuchnia turystyczna -jest długi blat , zlew, czajnik elektryczny. Jest jakiś stołek czy dwa , ale nie było tam przytulnie więc z przygotowanym jedzeniem poszedłem na górę. Mimo, iż bufet był już nieczynny, można było siedzieć w jadalni - ale szefowa poprosiła, coby nie palić dużo lamp. Jadalnia sprawia wrażenie mało przytulnej. Może dlatego, że siedzialem tam sam w ciszy prawie pustego schroniska.
Płacąc za namiot uzyskałem prawo również do skorzystania z umywalni. Łazienki/natryski są wspólne, widziałem na piętrze tylko dwie, przy dużym obłożeniu to raczej wydaje się mało.
Z tego co widzę na stronie - pokoje są różnorodne - 2,3,4,5 i 6-osobowe.
Inne tematy typu wifi i suszarnia - nie spostrzegłem.
Aha, niewątpliwą zaletą schroniska jest- przy dobrej widoczności - taras widokowy, z którego rozciąga się cudowny widok na południe.
Obrazek
No, początek zrobiony :-D
"I don't hate people, I just feel better when they aren't around"
Ch. Bukowski
www.mojasciezkawgory.blogspot.com

Awatar użytkownika
robso
Posty: 480
Rejestracja: 2009-02-13, 23:49
Lokalizacja: Skoczów

Post autor: robso » 2016-12-07, 22:31

O, właśnie to schronisko mnie interesuje.
Niedawno przeszedłem sobie pierwszy raz w żywocie pasmo Jaworzyny z nocką na Łabowskiej.
Podobnie miałem zamiar załatwić pasmo Radziejowej z nocką na Przehybie właśnie ale przy tych śniegach to chyba w tym roku już nie puści bo pod 30km trza liczyć :-(

Awatar użytkownika
Satan
Posty: 5592
Rejestracja: 2009-02-22, 20:22
Lokalizacja: Gdańsk/Beskid Płaski

Post autor: Satan » 2016-12-07, 22:47

W schronie, w jadalni, jest tam takie zmyślne urządzenie do ładowania "komórek" z zestawem wszelkich możliwych końcówek.
Ja jadłem tam zupę...nie pamiętam jaką ;-) (styczeń 2016r) ale pamiętam, że wyszedłem zadowolony i syty, choć cena wydała mi się o zeta tudzież dwa za wysoka.
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.

kulczyk1
Posty: 1714
Rejestracja: 2013-08-22, 21:29
Lokalizacja: Roztocze Południowe

Post autor: kulczyk1 » 2016-12-08, 08:50

Satan pisze:W schronie, w jadalni, jest tam takie zmyślne urządzenie do ładowania "komórek" z zestawem wszelkich możliwych końcówek.
Jest a jakże z tym ,że nie działało gdy tam byłem w lecie.
Ostatnio zmieniony 2016-12-08, 09:09 przez kulczyk1, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Michun
Posty: 7430
Rejestracja: 2009-04-24, 13:03
Lokalizacja: Western Front

Post autor: Michun » 2016-12-08, 08:53

Kulczyk, wątek jest o Przehybie.
"I don't hate people, I just feel better when they aren't around"
Ch. Bukowski
www.mojasciezkawgory.blogspot.com

Awatar użytkownika
Marco
Posty: 2120
Rejestracja: 2008-11-18, 19:05
Lokalizacja: Opole

Post autor: Marco » 2016-12-08, 09:13

Odwiedziliśmy to schronisko po drodze w listopadzie, więc całkiem niedawno. Niestety z racji bliskości drogi dojazdowej w weekendy raczej trudno o trafienie noclegu w pokoju (wcześniejsze rezerwacje- miałem już tak drugi raz).
Jadalnia całkiem przytulna aczkolwiek menu nie daje zbyt dużego wyboru. Zjedliśmy żurek i na mój gust niestety nie był zbyt dobry.
...only way to cure stupidity is death...

Awatar użytkownika
creamcheese
Posty: 1833
Rejestracja: 2012-06-07, 11:19
Lokalizacja: lublin

Post autor: creamcheese » 2016-12-08, 10:54

Prehybę nawiedzałem kilka razy, ale to było dawniej niż 4 lata temu...ostatnio chyba ze sześć.
Pokoje wczesny gierek, rozłażąca się paździerz.
Obsługa w okienku jadalni warcząca i z pretensjami, ale o dziwo, nie było pretensji do grupki walącej gaz z gwinta.
Jak można to omijam.
Przypomnę, że wrażenie sprzed ponad 4 lat i schronisko mogło się zmienić
Lekarz zabronił mi chodzić po górach. Chodzę więc chyłkiem. Żeby nie widział.

Awatar użytkownika
catty101
Posty: 1032
Rejestracja: 2010-01-10, 13:24
Lokalizacja: okolice Krakowa

Post autor: catty101 » 2016-12-09, 22:00

Marco pisze:Niestety z racji bliskości drogi dojazdowej
Chodzi Ci o drogę z Gabonia? Tam jest zakaz wjazdu na dole, nie kojarzę, żeby tam wyjeżdżały samochody.

Gospodynią jest p. Olga Bielak, która jest związana ze schroniskiem od 40 lat, wcześniej zarządzał jej mąż, który zginął tragicznie w latach 90. Moje odczucia z pobytów mieszane, jest trochę hotelowo i aż głupio wejść w ubłoconych butach. Jedzenie faktycznie nie powala. Ale ogólnie warunki na plus, tzw. atmosfera na minus ;-) Zazwyczaj było pustawo, kiedy tam nocowałam, więc wrażenie w sezonie pewnie byłoby inne.
creamcheese pisze:Przypomnę, że wrażenie sprzed ponad 4 lat i schronisko mogło się zmienić
Zmieniło się, w pokojach jest schludnie, wystarczy spojrzeć na galerię na stronie.

Awatar użytkownika
Kiczora
Posty: 689
Rejestracja: 2009-06-02, 16:07
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Kiczora » 2017-05-24, 08:23

Jakiś szubrawiec zajumał czajnik z kuchni turystycznej schroniska (stan z 12 V 2017). Gospodarze schroniska póki co są obrażeni na turystów jako takich (ot, taka odpowiedzialność zbiorowa). Ode mnie się dowiedzieli, że w innych schroniskach w Polsce czajnik bywa zabezpieczony linką stalową lub łańcuszkiem (bareizm z "Misia" stał się życiowym faktem). Czajnik majątku nie kosztuje, ale proces decyzyjny trwa i trwa, a wrzątek dostępny jest obecnie wyłącznie w godzinach otwarcia bufetu.
Kto w górach cierpiał i był szczęśliwy, ten z nimi się nie rozłączy.

Awatar użytkownika
Michun
Posty: 7430
Rejestracja: 2009-04-24, 13:03
Lokalizacja: Western Front

Post autor: Michun » 2017-05-24, 18:10

Jakim to trzeba być złomem mentalnym, żeby ukraść taki czajnik :shock:
"I don't hate people, I just feel better when they aren't around"
Ch. Bukowski
www.mojasciezkawgory.blogspot.com

Awatar użytkownika
Ronc
Posty: 6134
Rejestracja: 2009-04-22, 18:59
Lokalizacja: Kościan

Post autor: Ronc » 2017-05-25, 16:16

Michun pisze:Jakim to trzeba być złomem mentalnym, żeby ukraść taki czajnik :shock:
Za 32 zł kraść czajnik... Też mi się w głowie nie mieści...

https://www.mango.pl/produkt/czajnik-be ... GQodlGsCwg

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9914
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2017-06-03, 16:18

Ronc pisze:Za 32 zł kraść czajnik..
Mieć a nie mieć 32 zyle? :mrgreen:
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
dave
Posty: 419
Rejestracja: 2017-08-17, 20:00
Lokalizacja: Zbąszyń

Post autor: dave » 2018-05-28, 19:36

Ja w sprawie czajnika. Otóż czajnik na stanie jest, ale zepsuty. ;-)
Turysta bez raków i czekana, ale za to z siekierą.
https://sznycelgorski.blogspot.com/

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9914
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2018-05-28, 19:38

dave pisze:Ja w sprawie czajnika. Otóż czajnik na stanie jest, ale zepsuty. ;-)
Czepiasz się.. jest! :mrgreen:
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
Kiczora
Posty: 689
Rejestracja: 2009-06-02, 16:07
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Kiczora » 2018-05-31, 17:48

dave pisze:Ja w sprawie czajnika. Otóż czajnik na stanie jest, ale zepsuty. ;-)
Ale dzięki temu, nawet od osób, które śpią w schronisku, kasuje się 20 groszy za kubek wrzątku w bufecie.
Kto w górach cierpiał i był szczęśliwy, ten z nimi się nie rozłączy.

ODPOWIEDZ