Wzgórza Strzelińskie i Niemczańskie

Moderatorzy: Madziul, Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
Cisy2
Posty: 743
Rejestracja: 2012-12-13, 00:10
Lokalizacja: Świebodzice

Post autor: Cisy2 » 2014-08-01, 14:14

Buba w akcji z perspektywy spożywających "Domatora"

Obrazek

Obrazek

A tuż obok to, co dziewczę to lubi najbardziej:

Obrazek

Na żadnej z map Wzgórz Strzelińskich - ani tych dawnych PPWK-owskich, ani też nowszych PLAN-u - nie ma zaznaczonego tego nieistniejącego już szlaku-widma przebiegającego przez grodzisko w Witostowicach!

A to czar przeworniańskiego "Piekiełka". Na widocznej na monitorze telewizora zielonej brazylijskiej murawie Holendrzy leją Brazylijczyków w mundialowym meczu o brązowy medal. A w "Piekiełku" lało się tylko piwo i zestaw "Cyranka" + 50 g białego "Krupniku" za całe 3,70 zł ("Cyranka" - 1,20 zł, "Krupnik" - 2,50 zł). Kto pali (ja nie!) w przybytku może też kupić fajki na sztuki!

Obrazek

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3176
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Post autor: buba1 » 2014-08-20, 17:15

Buba w akcji z perspektywy spożywających "Domatora"
taaa... :mrgreen: polowanie na pajeczyne!
Na żadnej z map Wzgórz Strzelińskich - ani tych dawnych PPWK-owskich, ani też nowszych PLAN-u - nie ma zaznaczonego tego nieistniejącego już szlaku-widma przebiegającego przez grodzisko w Witostowicach!
To juz drugi taki w rejonie! Moze kiedys by warto zrobic jakies przejscie "sladem szlakow widm?? :mrgreen:
Cisy2 pisze: A to czar przeworniańskiego "Piekiełka". Na widocznej na monitorze telewizora zielonej brazylijskiej murawie Holendrzy leją Brazylijczyków w mundialowym meczu o brązowy medal. A w "Piekiełku" lało się tylko piwo i zestaw "Cyranka" + 50 g białego "Krupniku" za całe 3,70 zł ("Cyranka" - 1,20 zł, "Krupnik" - 2,50 zł). Kto pali (ja nie!) w przybytku może też kupić fajki na sztuki!
Zeby tam jeszcze jakies dobre domowe zarcie dawali typu pierogi albo nalesniki to bylaby knajpa idealna!
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3176
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Post autor: buba1 » 2014-11-17, 19:57

Na bardzo krotki listopadowy dlugi weekend ruszamy dopiero w poniedzialek o 19. Az nasz cel jest bardzo nieodlegly- Gościęcice za Strzelinem. Tam kolo lesniczowki porzucamy skodusie i szeroka droga przez las tuptamy w strone wiatki. Noc jest ksiezycowa, jasna a nocne ptaszyska dra sie niemilosiernie. W dali widzimy jakies latarnie wiec wkrecamy sobie ze zapewne kolo wiaty wiaty zrobili juz oswietlenie, parking i mcdonalda wiec beda nici z naszego noclegu. Na szczescie okazuje sie ze łuna swiatla byla na jakims innym zboczu a okolice wiaty zostaly jedynie upstrzone gestym lasem tablic pseudoedukacyjnych. Jedyny plus nowej “ozdoby” jakiej sie dopatrujemy to fakt ze zostala bardzo badziewnie wykonana wiec pewnie niedlugo pordzewieje i sie rozpadnie. Zastanawia tylko czy naprawde nie ma w Polsce potrzebniejszych wydatkow niz stawianie setek i tysiecy takiego g...??

Obrazek

Samo miejsce noclegowe przedstawia sie bardzo dogodnie- ma pieterko na ktorym mozna postawic namiot. Udaje sie go wklinowac miedzy brzeg wiaty a pal ktory jest na srodku.

Obrazek

Obrazek

Wieczor spedzamy klasycznie, przy ogniu, piekac i pochlaniajac rozne specjaly ktorych cala torbe przytargalismy.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Kolo polnocy pod wiate zajezdza samochod. Wysiada z niego ekipa z okolic Strzelina. Sa strasznie zdziwieni ze o tej porze dnia i roku kogos tu spotkali. Ciesza sie niezmiernie ze ominelo ich zbieranie drewna i rozpalanie ogniska tylko moga sie od razu przysiasc. Dowiadujemy sie roznych ciekawych rzeczach o okolicach i przygodach naszych nowych znajomych. Jest wiec o okolicznych kamieniolomach i zasadach korzystania z nich (tzn jak wejsc i sie wykapac zeby cieć nie zlapal), jest o imprezach na wiezy cisnien, o utopionych w bagnach mercedesach i probach zdobycia traktorem najbardziej stromej sciany Gromnika. Jest tez o kuligach i wchodzeniu na sankach w zakrety z predkoscia 40 km/h. Cala ekipa ciagle zartuje, opowiada kawaly, cos sobie nawzajem niby dogryza, wiec w milej atmosferze i pękajac ze smiechu spedzamy kolejne godziny. Zapraszaja nas tez na jutrzejsze ognisko w kamieniolomie w Gesincu.
Spac ukladamy sie nie wczesniej jak o drugiej…

Noc jest bardzo ciepla, nawet udalo mi sie nie zmarznac. Sniadanko zjadamy na parterze wiaty ploszac niestety jakas biedna myszke ktora moscila sie w lisciach.

Obrazek

Czytamy sobie na scianach wiaty rozne zlote mysli na temat turystyki i nie tylko.

Obrazek

Obrazek


Mocno kolorowym jak na listopad lasem wracamy do Gościęcic. I wyjatkowo mocno ukwieconym

Obrazek

Obrazek

W celu dalszej wycieczki udajemy sie do Krzelkowa, skad mila droga wsrod pol wedrujemy do osady Jasłówek.

Obrazek

Obrazek

Osada byla kiedys zapewne folwarkiem a potem PGRem wiec teraz jest w duzej czesci opuszczona.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W tej okolicy spotykamy duzo dzieci, psow i dzieciolow.

Obrazek

Obrazek

Dalej jest rowniez schowany z przydroznych zaroslach krzyz pokutny

Obrazek

Taki listopad to ja rozumiem! Zyc nie umierac :) Rozwazam ze gdybym miala ze soba krotkie spodnie to moze bym przebrala?

Obrazek

Obrazek

Przez pola i wioske Lipa pelzniemy w strone Rososznicy.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Cale okolice spowija cos co przypomina nieco babie lato ale w zageszczeciu tysiackrotnym. Co 10 cm wlazimy w drobne i lepkie pajeczyny , ktore wlaza do oczu, uszu,nosa. Non stop sie z tego otrzasamy ale nie da rady, oplepia nas nitkami ze wszystkich stron. Nie pamietam zebym kiedys widziala tego takie ilosci i tak pozna jesienia.

Cale pola sa przykryte gestym dywanem cieniutkich pajeczynek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Nawet bramy sa utrzymane w klimacie.

Obrazek

Wszystko dzis jest lekko przymglone choc dzien jest ogolnie bardzo sloneczny

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W Rososznicy na dachu kosciola udaje sie znalezc dwa krzyze ponoc pokutne.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

We wsi jest duzo przydomowego ptactwa

Obrazek

Obrazek

Obrazek

i ogolnie okolica jest bardzo sympatyczna.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na naszej dzisiejszej trasie jest dosc spore zageszczenie maluchow

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Przy polnej drodze Rososznica- Krzelkow znajdujemy spory rog, ale nie mamy wina zeby z niego wypic ;)

Obrazek

Slonce powoli zachodzi powodujac ze rude pola staja sie zlosisto-brazowe jeszcze bardziej…

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Krzelków

Obrazek

Obrazek

Zmrok zapada szybko

Obrazek

wiec na obiecane ognisko nad wyrobiskami w Gesincu trafiamy juz ciemna noca...

Obrazek

wiecej zdjec
https://picasaweb.google.com/1122023598 ... rzelinskie#
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3176
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Post autor: buba1 » 2015-07-06, 21:17

Piatkowy wieczor, z racji przydlugich kapieli w Białym Kosciele, zastaje nas juz w rejonie Przeworna. Niby mielismy dojechac dzis dalej ale nie wyszlo. Zatem ruszamy w strone Krzywiny gdzie mapa pokazuje lesny parking zagubiony przy wyboistej drodze. Miejsce okazuje sie byc bardzo sympatyczne, praktycznie nic nie jezdzi, a znak informuje ze mozna sie tu zatrzymac calkiem legalnie i lesnik pogonic nie powinien. Wogol szumia pojedyncze sosny pozostawione na porebie.

Obrazek

Kawalek dalej w lesie jest chatka kola łowieckiego "Dzik" ale niestety jest zamknieta- nie nalezy do chatek ogolnodostepnych...

Obrazek

Weranda moglaby wprawdzie posluzyc za awaryjne miejsce noclegowe ale nam sie nie podoba z racji na beton na podlodze.

Obrazek

Wracamy na nasza porebe.

Oprocz nadgryzionej zebem czasu wiatki jest tu rowniez kamienny stol, zrobiony z ogromnego bloku skalnego- na nozkach to chyba dzwigiem go ukladali!

Obrazek

Obrazek

Wieczor mija przy ognichu.

Obrazek

I swietlikach! w okolicznych chaszcach sa ich setki! mozna dostac oczoplasu! :) Kolejny plus lata i upalnych nocy!

Wogole dzisiejsza noc nalezy do takich gdy wogole nie zapada zmrok! Przy ksiezycu jest jasno jak w dzien, a gdy on zaczyna zachodzic wstaje slonce. Spokojnie mozna bylo latarki w domu zostawic.

Slonce z namiotu wyrzuca nas kolo 8. Mimo braku tropiku i ustawienia go pod drzewem tworzacym polcien.

Obrazek

Z drogi do Krzywiny rozciagaja sie super widoczki na pola, lasy, wieze kosciolkow w okolicznych wsiach i dalekie pasma gorskie zamykajace horyzont!

Obrazek

Obrazek

Obrazek



Szumi juz wysokie zboze i przekwitły rzepak. Wszystko poprzeplatane kwiatami letnich łąk

Obrazek

Obrazek

Suniemy na poludnie, ku Gorom Rychlebskim ....
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

Awatar użytkownika
Lidka K.
Posty: 5596
Rejestracja: 2011-03-09, 10:29
Lokalizacja: 555 km od Bies...
Kontakt:

Post autor: Lidka K. » 2015-07-06, 21:56

buba1 pisze:a znak informuje ze mozna sie tu zatrzymac calkiem legalnie i lesnik pogonic nie powinien.
a jak taki znak wygląda?
jest we mnie wiary okruszek....

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3176
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Post autor: buba1 » 2015-07-06, 22:20

Lidka K. pisze:
buba1 pisze:a znak informuje ze mozna sie tu zatrzymac calkiem legalnie i lesnik pogonic nie powinien.
a jak taki znak wygląda?
No klasyczny znak parkingu- P na niebieskim tle a pod tym napis "parking lesny". No wiec stojac pod takim znakiem raczej zaden lesnik nie skasuje za nielegalny wjazd do lasu, co polscy lesnicy czynic lubia (nawet jak nie ma przy drodze znaku zakazu wjazdu ani szlabanu)

Wogole kiedys znajomy lesnik mi wyjasnial co musi posiadac droga skrecajaca w las aby zawsze moc sie wybronic przed mandatem. Bo jej nawierzchnia np. asfalt niekoniecznie oznacza ze po niej jezdzic wolno... :roll: Ponoc musi byc albo:
- tablica "droga udostepniona do ruchu kolowego" (acz nie ma w tym przypadku jakiegos znormalizowanego ksztaltu, koloru tablicy wiec wciaz nie wiem jak rozroznic prawdziwa od takiej co miejscowy na desce gwozdziem wypalil ;-)
- znak drogowy przy normalnej drodze informujacy o skrzyzowaniu z droga podporzadkowana
- znak kierunkowy do jakiejs miejscowosci
- znak lesnego parkingu- bo jak takowy jest znaczy ze i dojechac tam mozna a nie tylko dofrunac.

Oczywiscie upierdliwy stroz prawa moze sie czepic ogniska czy namiotu ale na to juz nie ma rady.... :roll:
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3176
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Post autor: buba1 » 2015-07-20, 12:06

Kilka migawek ze Wzgorz Strzelinskich, ktore ostatnio jakos nigdy nie byly naszym glownym celem ale tak wychodzilo ze zawsze droga jakos wypadala tamtedy...

Miejsce noclegowe w lasach za Krzywina bardzo nam przypadlo do gustu:

Obrazek

Obrazek

Porankiem na namiocie mozna spotkac roznych niekoniecznie proszonych gosci. Nie wiem co to za gatunek ale wielkosc, grubosc i kudlatosc tracala nieco egzotyka...

Obrazek

Obrazek

W Stolcu na oko bez zmian- kosciol. palac i moj ulubiony sklep maja sie stabilnie, jak dawniej (choc ktos chyba remontuje mur okalajacy palac)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W rejonie panuje moda na ozdabianie malowidlami przystankow autobusowych- plastikowym paskudztwom juz nic nie zaszkodzi!

Obrazek

Inne wygladaja wrecz jak domki i zachecaja by tam przysiasc- zwlaszcza jak znajduja sie na podsklepiu

Obrazek

Kamieniolom w Gęsińcu troche wyschnal od jesieni. Miejsce nadal dobrze rokuje imprezowo-ogniskowo, ale znacznie gorzej jesli chodzi o kapiele. Wlezlismy wprawdzie do wody, acz madre to nie bylo. Woda plytka, mulista, dno nieprzyjemne, calosc po zmaceniu lekko zapodaje gnojowka.. Nie wiem czy splynelo cos z pol czy to naturalny zapach wysychajacych zbiornikow

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dla odmiany ten w Przewornie prezentuje sie rewelacyjnie- chlodny, przejrzysty, pachnacy. Mozna plywanie polaczyc ze wspinaczka na drzewa

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zawsze sie zastanawialam po co we wioskach stawiaja tyle latarni- teraz juz wiem, widac ze sa potrzebne:

Obrazek

Ta barierka jakby przemowila to zapewne mialaby do sprzedania jakas ciekawa opowiesc sprzed lat...

Obrazek

Lipiec na wzgorzach Strzelinskich to czasoprzestrzen bardzo festynowa. Non stop mozna wpasc na bawiaca sie lokalna ludnosc. Tu, w Stolcu, Kolo Gospodyn Wiejskich zaprasza na koncerty folkowe zespolow z blizszej i dalszej okolicy. Niesamowite jest widziec ta radosc, zwlaszcza na twarzach starych babuszek w strojach ludowych. Ta radosc celu w zyciu, wspolnych spotkan z kolezankami, prob, wyjazdow, integracji nad dymiaca kuchnia polowa czy rozwodnionym piwem z beczki. Ta radosc cieszenie sie z pozornie malych rzeczy ktorej czesto prozno szukac na gebach ludzi mlodych...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

A w Lubnowie zlot starych sikawek! Ktore mimo dosc archaicznego wygladu nadal dzialaja i moglyby spokojnie sluzyc do celow w ktorych zostaly zrobione. Szereg wiosek prezentuje moc dzialania swoich maszyn.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Najbardziej przypada mi do gustu ta sikawka, ze starymi napisami!

Obrazek

Obrazek

Czasem horyzont faluje widokiem wyzszych gor (okolice Kamiennika)

Obrazek

lub mozna znalezc wiatke rokujaca nienajgorzej na przyszle wizje noclegowe

Obrazek

Obrazek
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

Awatar użytkownika
Vlado
Posty: 5079
Rejestracja: 2011-01-14, 11:23
Lokalizacja: Wega XXI

Post autor: Vlado » 2015-08-01, 11:28

Nie, to nie może być prawda;)
Przyznaj się, że on jest pluszowy. :mrgreen:

Obrazek

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3176
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Post autor: buba1 » 2015-08-02, 18:24

Nie, to nie może być prawda;)
Przyznaj się, że on jest pluszowy. :mrgreen:
Zdecydowanie nie byl pluszowy... Nie sądzilam ze takie kudlate giganty u nas zyja! (a moze komus nawial z hodowli?). Ani ja ani toperz podobnego pajaka zesmy jeszcze nie widzieli u nas w terenie. Bardzo sie zastanawiam co to jest za gatunek? Aha- Vlado- tym razem powinienes byc z nas zadowolony- pajaka nie spotkala zadna krzywda! Zostal zlapany do menazki i wyrzucony w krzaki! :mrgreen:
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

Awatar użytkownika
Vlado
Posty: 5079
Rejestracja: 2011-01-14, 11:23
Lokalizacja: Wega XXI

Post autor: Vlado » 2015-08-04, 20:37

A to miłe z Twojej strony, bo to na pewno jest któryś ze skakunów, a one wszystkie są chronione;)

Spróbuj odszukać, który to ten Twój ;-)
http://www.peckhamia.com/salticidae/che ... polski.htm

Awatar użytkownika
Wiesio
Posty: 507
Rejestracja: 2011-11-13, 16:25
Lokalizacja: Biała Podlaska
Kontakt:

Post autor: Wiesio » 2015-08-04, 21:01

buba1 pisze:pajaka nie spotkala zadna krzywda! Zostal zlapany do menazki i wyrzucony w krzaki!
I nie ugotowaliście z niego zupy z wkładką?? ;-)
Wiesio
O fotografii i górach
iWiesio.pl

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3176
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Post autor: buba1 » 2015-08-08, 10:29

Vlado pisze:jest któryś ze skakunów
Nazwa pasuje! On skakal! :lol: Poszukam go!
Wiesio pisze: I nie ugotowaliście z niego zupy z wkładką?? ;-)
Po nieudanych eksperymentach kulinarnych kolezanki z jezowcem postanowilismy sie wstrzymac przed gotowaniem nieznanych zup :-P
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3176
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Post autor: buba1 » 2015-08-08, 14:09

Na weekend zapowiadali upaly- mialo byc pod 40 stopni, slonce i wogole swiat mial sie gotowac. Ale pogoda olala sprawe - dni byly szare i zaledwie po dwadziescia kilka stopni.
Kolejny wypad na Wzgorza Strzelinskie zaczynamy od nieznanego poki co kamieniolomu granitu w Gościęcicach. Miejsce jest dosc zatloczone, z kazdej strony siedzi przynajmniej jeden wedkarz.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Cale skaly sa upstrzone ostrzezeniami przed kapiela i informacjami ze proceder ten jest tu zabroniony.

Obrazek

Nie wiem czemu nie wystarczylo tego napisac raz z jednej strony? I napewno jakby ktos zapodal napis na skale "bylem tu Siwy" to zaraz by byl krzyk ze wandalizm a tak to pewnie wszystko w porzadku. Kapieli rzeczywiscie nie probujemy w obawie przed wplataniem sie w zylki, linki i haczyki ktorych jest tu wiecej jak wody a napewno duzo wiecej jak ryb ;)

W okolicy troche starych kamiennych domow

Obrazek

Obrazek

Ostatnio od kilku osob slyszelismy o kamieniolomie w Jeglowej i byly to informacje ze soba sprzeczne. Jedni mowili ze miejsce zostalo opuszczone, inni ze dawniej sluzylo za kapielisko a teraz zostalo wznowione wydobycie. Rok temu wprawdzie przemykalismy oplotkami tego miejsca cieszac oczy blekitna woda widoczna gdzies na horyzoncie acz teraz postanowilismy pokrecic sie tam blizej.
Skrecamy wiec w plytowa droge prowadzaca w strone wyrobisk i ładujemy sie w... korek, ktory ladnie sie komponuje z tablica.

Obrazek

Jak sie okazuje odbywa sie tu dzis rajd przelajowy a oblepione roznistymi naklejkami maluchy, duze fiaty, polonezy, bmw czekaja na swoja kolej w wyscigu pylistymi drogami zrytymi w zboczach wzgorz przez odkrywkowe kopalnie. Jedno wiec jest pewne- dzis nikt nie bedzie sie czepial ze tu lazimy.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Uwazajac tylko zeby nic nam zza zakretu nie wjechalo z kuper zlazimy w strone wyrobiska. Przy dzisiejszej pogodzie niestety nie ostalo sie nic z blekitu.
Zarastajace zielskiej brzegi i zatopione latarnie nie wskazuja aby byla tu czynna kopalnia..

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Tabliczki zakazujace wszystkiego jednak stoja, przypiete do symbolicznych martwych drzew owinietych dodatkowo w drut kolczasty.

Obrazek


Suniemy sobie do Przeworna gdy zaczyna lac. Deszcz zaczyna sie robic coraz bardziej konkretny a i otaczajaca nas duchota jakos sie wzmaga. Nie zniechecajac sie woda od gory idziemy poplywac w znanym i lubianym kamieniolomie. Woda troche zalewa oczy ale kapiel w takich okolicznosciach jest zdecydowanie niezapomniana. Miejsce w strugach deszczu jest oczywiscie zupelnie puste wiec mozna sie nie przejmowac jakims przebieraniem gaci, a pelna kropel i bąbelkow woda pachnie swiezoscia. Dlugo plywamy od jednego uschnietego drzewa do drugiego i kolejnego.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dalej mijamy dwa palacyki:
Głeboka

Obrazek

Wyszonowice

Obrazek

kolejna biala tablice do kolekcji

Obrazek

Kolo Kaoliny szukamy kolejnego kamieniolomu ktory okazuje sie byc gliniastym bajorem sluzacym glownie wedkarzom.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Chyba sporo osob zjechalo na kuprze do wody bo na wszystkich zboczach sa pracowicie wyciete w glinie stopnie.

Obrazek

Łąki sa juz zdecydowanie jesienne.. Jakos tak szybko zniknely radosne polacie jaskrow i firletek oraz swieza i soczysta zielonosc. Teraz wszystko jest plowe a dominuja zwiastuny poznego lata- wrotycze, nawłoc... Ladne to rosliny ale dla mnie zawsze maja w sobie jakis taki smutek przemijania...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Odwiedzamy jeszcze ruiny kosciola ewangelickiego miedzy Wyszonowicami, Kaoliną i Głęboką. Obiekt jet mocno zarosniety cmentarnym bluszczem a wokol wszedzie leza rozwloczone kawalki porozbijanych nagrobkow.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jeden z nich jest dosc zadbany- widac odwiedza go jakas rodzina. Jedyny polski grob na tym cmentarzu. Grob pierwszych osadnikow ktorym sie umarlo na "ziemiach odzyskanych" gdy zapewne jeszcze nic nie bylo tu zorganizowane, nawet lokalny cmentarz.. Wiec pewnie z braku wyboru pochowano ich pod starym poniemieckim kosciolkiem.. Ciekawe jak wtedy wygladal ten cmentarz, okoliczne nagrobki? Moc tak na sekunde przeniesc sie w to miejsce w tym 45 roku i rozejrzec dookola...

Obrazek

Obrazek

Jest tez dosc dobrze zachowany budynek kaplicy przy murze

Obrazek

Obrazek

Okoliczne drzewa nie dosc ze puchate od pnaczy jeszcze czesto sa przystrojone sztucznymi kwiatami. Dlaczego drzewa a nie groby?

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Przez wioski z mniej lub bardziej typowa dolnoslaska zabudowa suniemy w strone domu...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

A za tydzien pewnie znow wrocimy w ten rejon- jeden powod juz mamy!

Obrazek
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

Awatar użytkownika
Lidka K.
Posty: 5596
Rejestracja: 2011-03-09, 10:29
Lokalizacja: 555 km od Bies...
Kontakt:

Post autor: Lidka K. » 2015-08-09, 09:45

buba1 pisze: maluchy, duze fiaty, polonezy, bmw
a skodusie też? ;-)
jest we mnie wiary okruszek....

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3176
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Post autor: buba1 » 2015-08-10, 11:26

Lidka K. pisze:
buba1 pisze: maluchy, duze fiaty, polonezy, bmw
a skodusie też? ;-)
No powiem ci ze skodusi zadnej tam nie widzialam w kolejce! Moglismy sie wprawdzie wmieszac w tlum , ilosc naklejek troche mniejsza ale moze by sie nie zorientowali ;-) Ale ze to byl jakis wyscig a od wszelakich przejawow rywalizacji lepiej trzymac sie z daleka to pojechalismy sie kapac w deszczowych kamieniolomach
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

ODPOWIEDZ