Rumuńskie Karpaty c.d.

Moderatorzy: Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
sparkus
Posty: 2465
Rejestracja: 2009-01-08, 19:21
Lokalizacja: Jurajska Kraina

Rumuńskie Karpaty c.d.

Post autor: sparkus » 2009-06-28, 10:26

Na zakończenie naszych wędrówek po Górach Rodniańskich i Suhard przychodzi wreszcie dzień, kiedy jesteśmy gotowi udać się na prawdziwą włóczęgę po górach nieznanych, tajemniczych, a z powodu braku współczesnych map i wytyczonych szlaków nazywanych "dzikimi", co nie do końca zresztą odpowiada prawdzie. Wszędzie w zasięgu wzroku widoczne są stada koni, owiec, krów i wołów, choć nie tak liczne jak w innych górach. W krainie Maramuresz siedziby ludzkie położone są w dwóch długich dolinach, a na pozostałym obszarze gór spotyka się jedynie pasterzy, którzy w miesiącach letnich tuczą swoje zwierzaki na soczystych trawach.

Wielkie dzięki dla Wagabundy, który dzień wcześniej przysyła mi namiary na dogodny punkt, który umożliwia pozostawienie samochodu i rozpoczęcie wędrówki w kierunku najwyższego szczytu tych gór - Farcaula 1963 m n.p.m. Jest to dla nas cenna wskazówka, dzięki której z dokładnością do kilkunastu metrów trafiamy na wskazane miejsce w miejscowości Repedea, nie tracąc czasu na własne poszukiwania. Jeszcze tylko kupujemy świeży chleb w sklepie u życzliwej Ukrainki, łapiemy zapakowane już od rana plecaki i szybko skręcamy w pierwszą dróżkę w kierunku północnym. Wybieramy drogę, która jak najszybciej wyprowadzi nas ponad granicę lasu, umożliwiając wygodne rozpoznanie przebiegu dolin i grzbietów. Ponieważ dysponujemy jedynie przedwojenną mapą wojskową dla tych terenów, chcemy szybko porównać ją do widocznej z góry okolicy. Z zadowoleniem upewniamy się, że wytyczone na mapie stare pasterskie szlaki jeszcze istnieją i pozwalają na wygodną wędrówkę do wybranego miejsca.
Obrazek
Obrazek

Mijamy ostatnie zagrody. Skracając drogę, przedzieramy się przez leśną gęstwinę po stromym stoku, by po chwili wyjść na trawiaste zbocze.
Obrazek

Podchodzimy pod najbliższe wzgórze próbując spotkać się z zaznaczoną na mapie ścieżką.
Obrazek

Widoczny po zachodniej stronie wysoki grzbiet początkowy traktujemy jako "nasz" szczyt, ale z błędu wyprowadza nas napotkany 75-letni mieszkaniec tych okolic. Wskazuje nam właściwy kierunek na Farcaula.
Widoczny w dali masyw to Pop Ivan na granicy z Ukrainą.
Obrazek

Krajobraz Gór Marmaroskich, widok na niższe grzbiety i szczyty.
Obrazek

Na południe widoczne Góry Rodniańskie z najwyższym szczytem Pietrosulem.
Obrazek

Na leśnym trakcie w kierunku Farcaula.
Obrazek

Obrazek

Przed nami grzbiet, który zwieńczony szczytem Rugasul 1817 m, pozwoli podejść pod Farcaula.
Obrazek

W połowie drogi dobrze wyposażona utulnia, w środku wieloosobowe posłanie na pachnącym sianie,
Obrazek

i ciekawy widok z rana po przespanej nocy.
Obrazek

Podchodzimy na Rugasul.
Obrazek

Często siadamy, aby nacieszyć oczy malowniczym obrazem gór
Obrazek

Na szczycie Rugasul 1817 m. Cały grzbiet pocięty okopami z lat I W.¦. Oj, było tu głośno i pewnie krwawo. Po lewej stronie widoczny już wierzchołek Farcaula.
Obrazek

Zmierzch w Górach Marmaroskich.
Obrazek

Biwakujemy po wschodniej stronie Rugasula na wysokości 1790 m, osłonięci od wiatru jego grzbietem.
Obrazek

Na zakończenie dnia wędrujemy na wyniosły i opadający w kierunku północnym stromą, skalistą ścianą - Mihailecul 1920 m n.p.m.
Obrazek

Nasze nocne schronienie widoczne spod Mihailecula.
Obrazek

Następnego dnia zmierzamy na Farcaul, który ze swoim uroczym jeziorkiem przyciąga wzrok od rana. Od jeziorka tylko 300 m podejścia.
Obrazek

Po zejściu na przełęcz, podchodzimy południowym zboczem na szczyt korzystając z owczych ścieżek.
Obrazek

Jeziorko pod Farcaulem.
Obrazek

Jeszcze kilka kroków i szczyt Farcaul 1963 m n.p.m.
Obrazek

Zejście z Farcaula
Obrazek

Daleko na zachodzie śmiało wyrasta grzbiet i szczyt Pop Ivan, cel na następną wyprawę.
Obrazek

Pakujemy naszą chatę do plecaka i
Obrazek

schodzimy w dolinę potoku Repedea.
Obrazek

Przed wejściem w zalesioną dolinę warto jeszcze nacieszyć się widokami.
Obrazek

Woda i skały też tworzą malownicze obrazki w cienistych dolinach.
Obrazek

Przechodzimy most nad rzeką Repedea
Obrazek

Ostatnie kilometry pokonujemy pośród ukraińskich wiosek i tym samym kończymy naszą wyprawę po Karpatach w Rumunii.
Następna porcja fotek już za rok.
Obrazek
Ostatnio zmieniony 2009-10-03, 21:07 przez sparkus, łącznie zmieniany 5 razy.
W górach jest niewiele, ale jest to co najlepsze.

Awatar użytkownika
Satan
Posty: 5622
Rejestracja: 2009-02-22, 20:22
Lokalizacja: Gdańsk/Beskid Płaski

Post autor: Satan » 2009-06-28, 11:44

Jak na razie pięknie!
Teraz ciąg dalszy prosimy...
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.

Awatar użytkownika
SweetEnough
Posty: 280
Rejestracja: 2009-02-18, 09:15
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: SweetEnough » 2009-06-28, 15:39

Jeszcze, jeszcze, jeszcze!
"...przepaja nas wielka radość, radość nieco dzika, płynąca - jak sądzę - z potrzeby, która tkwi w każdym człowieku: choć raz w życiu przewyższyć samego siebie..." Gaston Rebuffat
http://picasaweb.google.com/Prawie.slodka

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9926
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2009-06-28, 15:56

Panowie, jesteście bezlitośni :-D .
Awesz,namiocik w pyte,co to?
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
Ronc
Posty: 6134
Rejestracja: 2009-04-22, 18:59
Lokalizacja: Kościan

Post autor: Ronc » 2009-06-28, 16:25

Stawiam na wczesne rokokoko z Legionowa :mrgreen:

Awatar użytkownika
SweetEnough
Posty: 280
Rejestracja: 2009-02-18, 09:15
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: SweetEnough » 2009-06-28, 16:31

Ronc pisze:Stawiam na wczesne rokokoko z Legionowa :mrgreen:
Chyba nieee, za mało na nim cherubinów 8-) Neogotyk? ;-)

A jak się Wam gadało po rumuńsku? Ciekawa mieszanka z domieszką francuszczyzny, włoszczyzny... :-)
"...przepaja nas wielka radość, radość nieco dzika, płynąca - jak sądzę - z potrzeby, która tkwi w każdym człowieku: choć raz w życiu przewyższyć samego siebie..." Gaston Rebuffat
http://picasaweb.google.com/Prawie.slodka

Awatar użytkownika
Ronc
Posty: 6134
Rejestracja: 2009-04-22, 18:59
Lokalizacja: Kościan

Post autor: Ronc » 2009-06-28, 17:19

SweetEnough pisze:
Chyba nieee, za mało na nim cherubinów 8-) Neogotyk? ;-)
No jak? Cherubin jak malowany stoi przy namiocie :mrgreen:

Awatar użytkownika
sparkus
Posty: 2465
Rejestracja: 2009-01-08, 19:21
Lokalizacja: Jurajska Kraina

Post autor: sparkus » 2009-06-28, 20:26

SweetEnough pisze:A jak się Wam gadało po rumuńsku?
Czasami było zabawnie, pomimo że mieliśmy pomoc w postaci rozmówek polsko-rumuńskich. Często jednak były pomocne i ratowały w trudniejszej sytuacji, ;-) bo nawet kupienie chleba czy wody może przyspożyć kłopotu. :-/
W górach jest niewiele, ale jest to co najlepsze.

Awatar użytkownika
SweetEnough
Posty: 280
Rejestracja: 2009-02-18, 09:15
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: SweetEnough » 2009-06-28, 20:32

Właśnie, bo np. woda to "apa" ;-)
"...przepaja nas wielka radość, radość nieco dzika, płynąca - jak sądzę - z potrzeby, która tkwi w każdym człowieku: choć raz w życiu przewyższyć samego siebie..." Gaston Rebuffat
http://picasaweb.google.com/Prawie.slodka

trzmiel
Posty: 13
Rejestracja: 2009-06-15, 12:30
Lokalizacja: Kraków

Post autor: trzmiel » 2009-06-30, 07:38

Piękne, piękne. Do tego pogoda taka, że tylko wędrować.

leleith

Post autor: leleith » 2009-06-30, 18:54

Przeeeeepiękne fotki :-) góry,i te jeziorka,jak takie małe łezki..i ta zieleń,i te pachnące łąki..wspaniale opisane wyprawy:) szczerze gratuluję Panowie!!!!
Ostatnio zmieniony 2009-06-30, 21:26 przez leleith, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Ronc
Posty: 6134
Rejestracja: 2009-04-22, 18:59
Lokalizacja: Kościan

Post autor: Ronc » 2009-06-30, 19:34

SweetEnough pisze:Właśnie, bo np. woda to "apa" ;-)
Mnie się podoba nieśmietelne Buna Ziua :) czyli dzień dobry :)

Awatar użytkownika
Satan
Posty: 5622
Rejestracja: 2009-02-22, 20:22
Lokalizacja: Gdańsk/Beskid Płaski

Post autor: Satan » 2009-06-30, 21:14

Ja wolę Drum bun!, czyli szerokiej drogi! :mrgreen:
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.

Perceive
Posty: 68
Rejestracja: 2009-04-14, 18:54

Post autor: Perceive » 2009-06-30, 21:23

Niesamowicie wyglądają te krajobrazy. A te konie... ech. Muszę to zobaczyć na żywo. Wybieracie się znowu? :mrgreen:
Drink coffee! Do stupid things faster, with more energy!

Awatar użytkownika
SweetEnough
Posty: 280
Rejestracja: 2009-02-18, 09:15
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: SweetEnough » 2009-07-01, 21:31

Bun nuit na dobranoc... ;-)
"...przepaja nas wielka radość, radość nieco dzika, płynąca - jak sądzę - z potrzeby, która tkwi w każdym człowieku: choć raz w życiu przewyższyć samego siebie..." Gaston Rebuffat
http://picasaweb.google.com/Prawie.slodka

ODPOWIEDZ