Wypadki w górach

sprawy bieżące, warunki na szlakach, imprezy górskie, slajdowiska – zapowiedzi i wasze relacje

Moderatorzy: Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
AgaWasil
Posty: 78
Rejestracja: 2008-12-10, 00:58
Lokalizacja: tricity

Post autor: AgaWasil » 2008-12-10, 01:18

Mam nadzieje ze sie odnajdą.

Przypomina mi sie historia sprzed kilku lat, ale moge sie mylic, o parze studentow, ktorzy takze zagineli w Tatrach ale jak sie pozniej okazalo zwiali z domu i nie mieli ochoty wroci. Odnalezli sie chyba wlasnie na Slowacji. Ktos pamieta?

Gość

Post autor: Gość » 2008-12-10, 17:28

Mordimer
Ja nie mam pojęcia gdzie mógłbym się na nich natknąć a na Słowackie góry na bank się w przyszłym roku wybiorę.
- nie piszesz w jakie słowackie góry - a to kraj samych gór :-). Mogę Ci powiedziec gdzie ja się z nimi zetknęłam. Np. w drodze na najwyższy szczyt Beskidu Niskiego - Busov(1002m.n.p.m.) Szlak prowadzi z Wysowej do Cigielki. No! zrobiło na mnie ogromne wrażenie ich "osiedle". Mieszkają na jednym wielkim wysypisku śmieci.Groteskowo wygladaja na tle rozwalajacych się chałup satelitarne talerze.Społecznosc romska nie bardzo asymiluje się ze slowacką. Np. w Tatrach Niznych, ale bardziej w czesci Kralovohorskie, nawet przewodniki poswiecaja temu rozdział "Napady na turystów w Niżnych Tatrach".W innych górach to np.w Izerskich na północy Czech.Tam sa całe miasteczka romskie, w których to Czesi stanowią mniejszosc.
Mnie osobiscie w trakcie wedrówek nic na szczescie sie nie przydarzyło...ale w tej Cigielce miałam pietra
Pozdrawiam Ola L

Awatar użytkownika
Mordimer
Posty: 1521
Rejestracja: 2008-12-02, 11:38
Lokalizacja: G.ŚLĄSK
Kontakt:

Post autor: Mordimer » 2008-12-10, 20:28

Anonymous pisze:ale w tej Cigielce miałam pietra
Pozdrawiam Ola L
też nie czułbym się zbyt komfortowo :-o

Awatar użytkownika
ck
Posty: 345
Rejestracja: 2008-11-24, 18:54
Lokalizacja: Europa

Post autor: ck » 2008-12-10, 20:48

Nie lubię generalizowania grup ludzi w ogóle. Wiadomo jacy są romowie, nic dobrzego mnie nie spotkało z ich strony - zawsze kłopoty. Ale na forum tak smarować tą grupę to już coś znaczy o tej kulturze.
Jako idea romowie- ich powozy i konie to piękny sposób "bycia wolnym". Dzisiaj caravaning tego dostarcza. Ale cyganie w beemkach i mercedesach, niedomyci, chamscy i nieuprzejmi, zaniedbane kobiety.. koszmar. Dzikie dzieci.

Raz czytałem jak romów wpakowali do bloków. Ze względu na elektryczność bawili dzień i noc na okrągło nie rozróżniając dnia od nocy. Ogrzewanie miel z podłogi (parkiet). Potrzeby załatwiali też tak spontanicznie- w rogu pokoju. Mieszkańcy tego bloku mieli z nimi horror szoł.
Gdyby to napisał jaki kiep to bym nie plamił tego forum. Ale tak było..
ck

Awatar użytkownika
sebastian.f
Posty: 1097
Rejestracja: 2008-11-18, 00:21
Lokalizacja: >600 m npm
Kontakt:

Post autor: sebastian.f » 2008-12-10, 22:49

Kiedyś miałem przyjemność jechać z osobą zawodowo zajmującą się kulturą cygan. I ona sama stwierdziła ,że Ci Romowie , których możemy teraz obserwować na terenie Słowacji i Czech, to już jest zdegenerowana patologia. Nikt mi nie wmówi, że utrzymywanie wszechobecnego brudu, smrodu i najzwyklejsze lenistwo to jakaś kultura... Ci ludzie dawno temu już sprzeniewierzyli się swoim korzeniom i porzucili swoją kulturę, która istnieje, ale już gdzie indziej.

Ola L
Posty: 5
Rejestracja: 2008-12-10, 09:50

Post autor: Ola L » 2008-12-11, 11:19

Anonymous napisał/a:
ale w tej Cigielce miałam pietra
Pozdrawiam Ola L


też nie czułbym się zbyt komfortowo
- to nie Anonymous, tylko Ola L napisała:-)
- problem polegał na tym,że w drodze powrotnej "dla zabawy"? poprzestawiali nam drogowskazy szlakowe, i przyglądali się co zrobimy. Zaczełam się im przyglądac, i nieco w oddaleniu zauważyłam chłopaka, który dyskretnie kciukiem wskazał kierunek - był zupełnie odwrotny niz drogowskaz. Ja tak jak ck też nie lubię generalizowac grup ludzi, dziele sie tylko z Wami tym co mnie spotkało.
Ola L

bagman

Post autor: bagman » 2008-12-11, 12:04

chodząc po górach mozna spotkac różny element dlatego oprócz komórki, mapy, czołówki... trzeba mieć porzadną kosę i gaz w miejscu do którego jest szybki dostęp. Jak wyskoczy z lasu ranny łoś, wściekła kuna, głodny wilk, niedźwiedź lub rom (któremu spodoba się nasza komórka) i dojdzie do konfrontacji to lepiej mieć coś do negocjacji.

Gość

Post autor: Gość » 2008-12-11, 12:28

bagman pisze:chodząc po górach mozna spotkac różny element dlatego oprócz komórki, mapy, czołówki... trzeba mieć porzadną kosę i gaz w miejscu do którego jest szybki dostęp. Jak wyskoczy z lasu ranny łoś, wściekła kuna, głodny wilk, niedźwiedź lub rom (któremu spodoba się nasza komórka) i dojdzie do konfrontacji to lepiej mieć coś do negocjacji.
- no to niezle posunąles z ta obrona konieczną! :-D szczegolnie z tą zwierzyna! Z ostatnich przykładów zakatrupienie malego misia przez ludzi, czy zakamieniowanie rocznego liska(opis Zwijacza- Kozicy w ostatnim numerze "Tatr") to raczej zwierzęta powinny cos miec by sie bronic przed ludzmi :-P

Ola L
Posty: 5
Rejestracja: 2008-12-10, 09:50

Post autor: Ola L » 2008-12-11, 12:30

znowu jako gosc wystapilam, bo sie nie zalogowałam -sory Ola L

Awatar użytkownika
ck
Posty: 345
Rejestracja: 2008-11-24, 18:54
Lokalizacja: Europa

Post autor: ck » 2008-12-11, 12:34

bagman pisze:głodny wilk, niedźwiedź lub rom
Ja pierdykam! :mrgreen: Zarąbiste to było.. hjehehe!
ck

bagman

Post autor: bagman » 2008-12-11, 12:42

Ja zawsze używam środków adekwatnych do zagrożenia. Na misia i lisa gaz w innych groźniejszych sytuacjach jako uzupełnienie obrony kosa (KA-BAR 1245) :-)

Ola L
Posty: 5
Rejestracja: 2008-12-10, 09:50

Post autor: Ola L » 2008-12-11, 13:10

bagman pisze:Ja zawsze używam środków adekwatnych do zagrożenia. Na misia i lisa gaz w innych groźniejszych sytuacjach jako uzupełnienie obrony kosa (KA-BAR 1245) :-)
- he he a duzo milaes juz tych zagrozen i uzytych adekwatnie srodków? :lol:

Awatar użytkownika
bagman
Posty: 64
Rejestracja: 2008-12-11, 13:10
Lokalizacja: Bielsko- Biała

Post autor: bagman » 2008-12-11, 14:08

Zdarzały się już takie sytuacje. Kiedyś jak biegałem po górach to kilka razy musiałem użyć gazu bo jakieś zabłąkane kundle myślały że uciekam. Szybko jednak następowała zmiana ról i to pieski uciekały :-)

Awatar użytkownika
ck
Posty: 345
Rejestracja: 2008-11-24, 18:54
Lokalizacja: Europa

Post autor: ck » 2008-12-11, 15:05

Z samotnie błąkającymi się stadami psów uważajcie, potrafią dla zabawy na prawdę porządnie dać w kość.

Wiesz, bag, chyba tym argumentem mnie przekonałeś. Bo jeśli chodzi o ludzi i solówki to potrafię sam dać sobie radę. 8-)
ck

Awatar użytkownika
AgaWasil
Posty: 78
Rejestracja: 2008-12-10, 00:58
Lokalizacja: tricity

Post autor: AgaWasil » 2008-12-11, 16:16

Jakies wiesci a propos tej parki studentow z Gdanska?
Sporo czasu juz minelo w sumie :-(

ODPOWIEDZ