Schronisko PTTK na Luboniu Wielkim

Moderator: Marcin K-G

Awatar użytkownika
_Sokrates_
Posty: 635
Rejestracja: 2013-12-05, 22:03
Lokalizacja: Białystok

Schronisko PTTK na Luboniu Wielkim

Post autor: _Sokrates_ » 2017-08-01, 11:56

http://www.lubon.pttk.pl/

Wydawało mi się, że mało jest już sytuacji w górach, które mogą mnie zaskoczyć a jednak...

Parę dni temu na Luboniu Wielkim zastaliśmy schronisko zamknięte na cztery spusty z kartką "zaraz wracam" i numerem kontaktowym. Numer oczywiście nie odpowiadał. Czekaliśmy z dobre pół godziny do czasu aż zjawił się samochodem jakiś jegomość oświadczając od razu gburowato, że obsługiwać na razie nie będzie gdyż musi rozładować transport.

Mogę z pełną świadomością napisać - moja noga nigdy więcej tam nie postanie.
Wiem, że nic nie wiem.

Awatar użytkownika
creamcheese
Posty: 1833
Rejestracja: 2012-06-07, 11:19
Lokalizacja: lublin

Post autor: creamcheese » 2017-08-01, 13:21

A ja wprost przeciwnie...nocowałem w styczniu'17, przyszedłem późno, telefonicznie byłem poinstruowany jak iść bo śnieg nie wszędzie przedeptany, wieczorem można było zjeść w bufecie...nocowałem w chatce przy schronisku, nagrzane, w nocy przychodził ktoś podłożyć do pieca...rano przy śniadaniu miła rozmowa z gościem za bufetem...piwo było, Sokratesie, choćby za to daj im plusika :mrgreen:
Lekarz zabronił mi chodzić po górach. Chodzę więc chyłkiem. Żeby nie widział.

tadeks
Posty: 746
Rejestracja: 2015-04-18, 09:30
Lokalizacja: słupsk

Post autor: tadeks » 2017-08-01, 16:25

Może to ten sam, co przemiennie gospodaruje na Kudłaczach? Bo wiem, że Kudłacze i Luboń to jakaś "wspólnota", mają tego samego gospodarza, czy dzierżawcę, czy... Z brodą, żoną i kilkuletnią córką był. Ale może coś pomyliłem.
Na Kudłaczach o tym gospodarowaniu się dowiedziałem. To po dłuższej rozmowie, która wstępnie była "oficjalna". Po kilku minutach, po rozeznaniu "ktoś ty- ktoś ty", zeszła na tematy górsko-turystyczne i zrobiła bardzo otwarta i sympatyczna, pozostawiając u mnie pozytywne wspomnienia.

Awatar użytkownika
_Sokrates_
Posty: 635
Rejestracja: 2013-12-05, 22:03
Lokalizacja: Białystok

Post autor: _Sokrates_ » 2017-08-01, 18:36

creamcheese pisze:nocowałem w styczniu'17
Jak widać od 1917 wiele zmieniło się na gorsze :lol:
tadeks pisze:Może to ten sam, co przemiennie gospodaruje na Kudłaczach?
Pewnie tak - na Luboniu wisi reklama Kudłaczy a na Kudłaczach Lubonia.
Wiem, że nic nie wiem.

Awatar użytkownika
creamcheese
Posty: 1833
Rejestracja: 2012-06-07, 11:19
Lokalizacja: lublin

Post autor: creamcheese » 2017-08-01, 21:31

_Sokrates_ pisze:
creamcheese pisze:nocowałem w styczniu'17
Jak widać od 1917 wiele zmieniło się na gorsze :lol:
Albo roszczenia młodej fali wzrosły.
Lekarz zabronił mi chodzić po górach. Chodzę więc chyłkiem. Żeby nie widział.

Awatar użytkownika
_Sokrates_
Posty: 635
Rejestracja: 2013-12-05, 22:03
Lokalizacja: Białystok

Post autor: _Sokrates_ » 2017-08-01, 22:52

creamcheese pisze:Albo roszczenia młodej fali wzrosły.
Jedno nie wyklucza drugiego :mrgreen:
Wiem, że nic nie wiem.

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9900
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2018-09-25, 16:55

_Sokrates_ pisze:Mogę z pełną świadomością napisać - moja noga nigdy więcej tam nie postanie.
Moje spostrzeżenie kulinarne w tym schronisku - bigos. Widnieje jako specjalność schroniska, porcja 12 zyla - tak obrzydliwego bigosu nie jadłem chyba nigdy.
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
dave
Posty: 402
Rejestracja: 2017-08-17, 20:00
Lokalizacja: Zbąszyń

Post autor: dave » 2018-09-25, 17:28

Kawę też serwują kiepską. :mrgreen:
Turysta bez raków i czekana, ale za to z siekierą.
https://sznycelgorski.blogspot.com/

ODPOWIEDZ