Strona 1 z 2

Bacówka Jaworzec

: 2016-12-08, 21:11
autor: buba1
Stan na kwiecien 2016

Na nocleg sale wieloosobowe, konieczny wlasny spiwor, jest udzielana gleba. Gdy my przyszlismy byl akurat gigant rajd ktory zajal cale schronisko. Cisza nocna nie jest tu w modzie. Babka z obslugi jednak bardzo sie przejela, zeby imprezowicze nie budzili nam niemowlaka i otwarla nam zwykle nieuzywany osobny pokoj kolo lazienki. Pokoj dosc zimny (bo w piwnicy) ale wystroj wynagradzal wszelkie watpliwosci- lozka zrobione z galezi drzew i sznurka! Wszystkim milosnikom klimatycznych pokoi ( i ciszy/samotnosci) polecam pytac o ten pokoj- mimo mega imprezy w jadalni ktora trwala do rana, spiewow, krzykow i hulanek niemowle sie nie obudzilo.

Obrazek

W schronisku rozne smieszne odezwy, propagujace czystosc i oszczedzanie wody

Obrazek

Obrazek

oraz zniechecajace do korzystania z kibla.. ja korzystalam, kibel w piwnicy, jak przyjechalismy bylo czyste, rano po gigantrajdzie wszystkie zatkane...

Obrazek

Pyszne piwo z jajkiem!!!!!

Jedzenie dobre ale ilosci mikroskopijne. Pierwszy raz raz dostalam nalesniki w licznie jeden oraz jajecznice z jednego jajka.. Ceny nieadekwatnie wysokie do skromnych porcji

Zasiegu przy schronisku nie zlapalam

Dojazd autem teoretycznie niedozwolony (znak zakazu lezal przewrocony w krzakach).

Obrazek

Droga dojazdowa dla osobowki rowniez dyskusyjna i niepewna (17 lat temu owczesny chatkowy wyciagal nas z glebokiego rowu - tak pojechalismy na blocie ;)

: 2016-12-09, 06:44
autor: Lidka K.
Od listopada zmiana gospodarzy. Obecnie panuje opcja: każdy nocleg ze śniadaniem w cenie 35 zł

: 2016-12-09, 07:27
autor: creamcheese
Lidka K. pisze:Od listopada zmiana gospodarzy.
Off: Już nie młodzi spod Hona? A kto?

: 2016-12-09, 07:32
autor: Lidka K.
nie mam pojęcia, Paweł przeniósł się do Jaslisk, zakłada agro

: 2016-12-09, 09:34
autor: buba1
Lidka K. pisze:Od listopada zmiana gospodarzy
znowu?? :shock: to miejsca nie zagrzali...
Lidka K. pisze:Obecnie panuje opcja: każdy nocleg ze śniadaniem w cenie 35 zł
bez sensu.. a jak ktos nie je rano?

: 2016-12-09, 09:48
autor: menel
Byłem tam raz w życiu, 2003 lub 2004 rok. Tej obrzydliwej fasolki po bretońsku ze słoika najniższego sortu im nie daruję! Chcieli mnie otruć jak Michun w Wielkiej Fatrze. :mrgreen:
Lidka K. pisze:Obecnie panuje opcja: każdy nocleg ze śniadaniem w cenie 35 zł
Teraz w listopadzie miałem tam zajrzeć, nie udało się z powodu obfitego deszczu. Może zima okaże się łaskawsza.

: 2018-02-28, 15:23
autor: Lidka K.
No i nastał ten moment, że moja miłość do Jaworca umarła. Nawciskano łózek do sal, tak, że nawet ja nie miałam jak przejść. Łózka niby nowe, ale nakładli na metalowe pręty cieniutkie materace, plecy mnie bolą do dzisiaj. Jedzenie : zupy wodniste, w bigosie nie znalazłam grzybka, a naleśniki z zimnym serem w środku. No i malutkie porcyjki. Obecny gospodarz zapewne ma dobre chęci, ale jego działania wzajemnie się wykluczają. Kiedyś jeszcze tam pewnie zajrzę, ale raczej prędko to nie będzie :-/

: 2018-02-28, 16:02
autor: Satan
A co z wcześniejszą ekipą?

: 2018-02-28, 16:32
autor: Lidka K.
Karolina i Marcin teraz chatkują w Łupkowie. Z obecnymi gospodarzami mieliśmy już styczność w pazdzierniku, ale wtedy nie konsumowaliśmy obiadków i mieliśmy inny pokój: mniejszy i ze starymi drewnianymi łózkami. Na plus mogę dodac, że wymieniono już większość okien i nie wieje halny po pokojach :-)

: 2018-02-28, 17:05
autor: Satan
A co z poprzednimi z Łupkowa? :mrgreen:

: 2018-02-28, 17:06
autor: dave
Poprzednicy już dawno zjedzeni :mrgreen:

: 2018-02-28, 17:40
autor: krzyś
Bacówka Jaworzec to specyficzny obiekt. W prawdzie jest pięknie położona, ale z dala od uczęszczanych szlaków.
Przez miejscowy oddział PTTK jest jednak traktowana jak każdy obiekt o tym charakterze i wygórowany czynsz dzierżawny po prostu nie pozwala się utrzymać kolejnym ekipom.
Z tego co wiem (może ktoś potwierdzi, lub nie) koszty remontów w takich obiektach również ponoszą dzierżawcy.
Od 2009 roku - kiedy tam nocowaliśmy (pierwszy i ostatni [!!!] raz) trudno mi zliczyć ile ekip się tam przewinęło. Niektórzy z nich (bardziej zapaleni) zostają w Bieszczadach i próbują sił w innych miejscach.
Ja nigdy nie pałałem entuzjazmem do tej bacówki, choć często zatrzymywałem się tam, żeby choć wypić herbatkę. Kiedyś zresztą podano nam ją w ... słoiku po fasolce :shock: (kolejna ekipa była "na dorobku" :lol: ).
Choć z Lidką jakoś zawsze potrafimy się dogadać (?), to dyskusja na temat bacówki w Jaworcu (Jaworzcu?) wywoływała spore emocje. I nie chodzi tu o to, że wyszło na moje.... :roll:

: 2018-02-28, 17:54
autor: menel
Lidka K. pisze:Karolina i Marcin teraz chatkują w Łupkowie.
Już się gubię.. :mrgreen: Chodzi o "Koniec ¦wiata"?

: 2018-03-01, 11:12
autor: menel
krzyś pisze:Ja nigdy nie pałałem entuzjazmem do tej bacówki, choć często zatrzymywałem się tam, żeby choć wypić herbatkę. Kiedyś zresztą podano nam ją w ... słoiku po fasolce :shock: (kolejna ekipa była "na dorobku" :lol: ).
To akurat zrozumieć jestem w stanie. Jak klimat to klimat. :mrgreen: Pytanie o słoik rzeczony, umyty po zawartości tzw. fasolki po bretońsku?

: 2018-03-01, 14:32
autor: krzyś
menel pisze:Pytanie o słoik rzeczony, umyty po zawartości tzw. fasolki po bretońsku?
Ja tam "obrzydliwy" nie jestem. Natomiast nasza przyjaciółka Basia była tym faktem mocno zbulwersowana. Na szczęście Krutul pośpieszył z pomocą i widząc jej minę szybko przyniósł swój niebieski kubek :lol:

Obrazek