Złocisty trunek - gdzie i dlaczego warto się napić piwa?

Wszystko to, co nie jest bezpośrednio związane z górami

Moderatorzy: Madziul, Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
Satan
Posty: 5590
Rejestracja: 2009-02-22, 20:22
Lokalizacja: Gdańsk/Beskid Płaski

Post autor: Satan » 2015-12-06, 17:32

Satan pisze:Jak piwoszki/piwosze?
Czyżbym został sam na placu boju..? ;-)

Ja ostatnio popróbowałem:

"Geezer" od Kingpina, czyli ich Irish Espresso Stout. Ciekawe piwo, z kilkoma dziwnymi składnikami, co jest normalne u Kingpina. Całkiem przyjemny, kawowy stout.

"California" od Brodacza, czyli ich AIPA. W natłoku tego gatunku ciężko obecnie się przebić, ale...gatunek i te chmiele bronią się same... ;-) i naprawdę przyjemne do sączenia piwko.

"Jasny Gwint" od Redena, czyli ich Wit z AP¡. Fuzję witbierów z IP¡ i AIP¡ już piłem, ale taki mix widzę pierwszy raz. Piwko jednak raczej przeciętne, bez iskry niestety.
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.

Tomekk

Post autor: Tomekk » 2015-12-06, 21:32

Satan pisze:Czyżbym został sam na placu boju..?
Bynajmniej ;-)

Oglądam mecz piłkarek ręcznych na mundialu i popijam niezły lager z Tenczynka - to najnowszy browar ze "stajni" Marka Jakubiaka. Dobry!

Tomekk

Post autor: Tomekk » 2015-12-10, 09:33

Wczoraj wieczorem do meczu Olympiakos - Arsenal otworzyłem nowy produkt z browaru Wrężel - IPA East Coast.
Stwierdzam, że Wrężel to jeden z najlepszych rzemieślniczych browarów. Ta nowa IPA to jedno z lepszych piw jakie zdarzyło mi się konsumować: piwo "oparte" na świetnych amerykańskich chmielach, z dobrą, konkretną goryczką (IBU 70). Dla mnie - mistrzostwo!

Obrazek

Awatar użytkownika
rambi
Posty: 1280
Rejestracja: 2009-05-24, 17:39
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: rambi » 2015-12-12, 22:28

Satan pisze:Czyżbym został sam na placu boju..?
Nie, nie ma takiej możliwości ;-) Skomasowane obowiązki po prostu dopadły i nie było kiedy odpalić kompa a co dopiero łazić po necie.

No to polecę Wam jeden z minibrowarów kontraktowych, który swoje piwa robi podnajmując sprzęt w innych browarach. Tu chodzi mi o browar Rebelia z Ząbkowic ¦ląskich, który robi przepyszne piwka w Wąsoszu :-) Co ciekawe to etykiety wymyślają im fani, którzy wysyłają propozycje nazw i grafik. Jakby co można ich tu znaleźć.
https://www.facebook.com/BrowarRebelia

Z tego browaru próbowałem dwa piwa i były rewelacyjne - może dlatego że bardzo lubię APY :-)
Pijak (w dobrym stylu) jest przepyszną AP¡ o cytrusowo-ziołowym posmaku.
Tymczasem Frankenstein (potwornie dobre piwo) to mocna APA z ekstraktem 15% na słodach przede wszystkim monachijskich i na amerykańskich chmielach.
Pasjami brukuj drogę swojego życia..

Tomekk

Post autor: Tomekk » 2015-12-22, 10:23

W miniony weekend operowałem w Górach Grybowskich.
Drugi raz skosztowałem przy tej okazji jednego z najnowszych produktów grybowskiego browaru - ciemnego piwa "Femme Fatale".
Pierwszy raz piłem je z miesiąc temu, w Nowym Sączu. Bardzo mi posmakowało, ale potem jakoś w Krakowie nie udało mi się go "upolować".
Teraz się udało i utwierdziłem się w swoim pierwszy wrażeniu - to dobre, ciekawe piwo, choć nie ma tej tak lubianej przeze mnie w innych piwach goryczki, ale jednocześnie - to duży plus - nie ma wyczuwalnej słodyczy.
Alkohol - na poziomie 6,0 %, ale raczej niewyczuwalny.
Przeznaczam FF do regularnej konsumpcji ;-)

Obrazek

Awatar użytkownika
Satan
Posty: 5590
Rejestracja: 2009-02-22, 20:22
Lokalizacja: Gdańsk/Beskid Płaski

Post autor: Satan » 2016-01-15, 18:18

A więc: :mrgreen:

Liberty Stout od Widawy, czyli Dry Stout, klasyk. Dla lubiących ten gatunek, jak znalazł.

Czasem lubię "przepłukać" gardziel "jasnym pełnym" :mrgreen: , aby potem znów delektować się IPAmi, APAmi czi AIPAmi wszelakimi. ;-) Ostatnio płukałem:
Jasnym Niefiltrowanym od Kormorana oraz Pilznerem z Miłosławia /Fortuna/
Ponadto, w ramach dalszych exploracji piw od Kormorana, piłem piwko z serii PLON, konkretnie niebieski. Jest to legerek z hodowli wewnętrznej browaru. Niebieski jest piwem dolnej fermentacji, inne kolory są górnej fermentacji, która bardziej mi podchodzi, ale tu piwko się broni, jest bardzo dobre.

W ramach poznawania nowych browarów zakupiłem Piece of Cake, czyli Session IPA z browaru Trzech Kumpli, warto posączyć. ;-)

Porter? Nie ma tego aż tak dużo z rodzimego rynku, ja nie narzekam na wyrób z browaru Cornelius.

Miodowe? Ha! Tu należy wspomnieć o piwie Na Miodzie Gryczanym z Manufaktury Jabłonowo.

Koźlak? Tu podobnie jak z porterami, klasyka z Ambera przedstawiać nie trzeba, a ja lubię czasem wrócić do Ciemnej Nocy z radomskiej Pivovarii.
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.

Awatar użytkownika
yaretzky
Posty: 641
Rejestracja: 2015-03-13, 20:11
Lokalizacja: Lubin

Post autor: yaretzky » 2016-01-15, 19:51

Satan pisze: Session IPA z browaru Trzech Kumpli, warto posączyć. ;-)
Super ! A jak już będziesz sączyć to piwo to polecam zajrzeć tutaj -> http://npm.pl/forum/viewtopic.php?t=585 ... c&start=15 :-P :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
"Od gór lepsze są tylko góry...
więc pocę się na szlaku i męczę
... i ciągle chcę więcej..."
https://photos.google.com/albums

Awatar użytkownika
sparkus
Posty: 2462
Rejestracja: 2009-01-08, 19:21
Lokalizacja: Jurajska Kraina

Post autor: sparkus » 2016-01-15, 20:05

Satan pisze:Miodowe? Ha! Tu należy wspomnieć o piwie Na Miodzie Gryczanym z Manufaktury Jabłonowo.
Kilka razy skusiłem się na jakieś smakowe piwa... i zawsze żałowałem. :-(

Ciekawe, ile jest miodu w tym piwie "Na Miodzie Gryczanym". Miód jest drogi, zwłaszcza gryczany i podejrzewam, że tak samo jak i w innych przypadkach jest zaprawione chemicznymi odpowiednikami.
Najlepsze moim zdanie, to tradycyjne piwo, warzone bez zbędnych dodatków. Najlepiej gasi pragnienie i poprawia ostrość widzenia po górskim wysiłku. ;-)
W górach jest niewiele, ale jest to co najlepsze.

Awatar użytkownika
_Sokrates_
Posty: 636
Rejestracja: 2013-12-05, 22:03
Lokalizacja: Białystok

Post autor: _Sokrates_ » 2016-01-15, 23:01

Satan pisze:Porter? Nie ma tego aż tak dużo z rodzimego rynku
Pamiętam czasy, w których prawie każdy browar warzył swojego portera.
Ale dla mnie to i tak jest syf bo nie lubię ciężkich piw :-?
Wiem, że nic nie wiem.

Tomekk

Post autor: Tomekk » 2016-01-28, 14:19

¦wietną czarną ipę piłem ostatnio - The Miner z Brokreacji. Doskonała rzecz, z odpowiednią goryczką.

Wreszcie spróbowałem piwa z gatunku double ipa od Pinty - Quatro też jest znakomite, choć wkurza mnie, że sprzedawane jest w butelkach 0,33.

Tomekk

Post autor: Tomekk » 2016-02-01, 14:49

Satan pisze: O piwkach, które mi podchodzą od Kormorana pisałem kilka postów wcześniej.
Dziś "rozdziewiczam" kolejne ich dzieło, jeden z lepszych rodzimych porterów, a jakże! "Porter Warmiński"! Mniam. :-P
Nabyłem tego portera i absolutnie potwierdzam - porter Kormorana jest genialny; ma taką zachwycającą nutę suszonych śliwek. Lepszego portera albo nie piłem, albo nie pamiętam.

Awatar użytkownika
rambi
Posty: 1280
Rejestracja: 2009-05-24, 17:39
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: rambi » 2016-02-18, 21:10

Rok 2015 w minibrowarach
W tym roku wpadłem na pomysł zwiedzania minibrowarów podczas moich wycieczek górskich jak i innych. Przyznam szczerze, że okazał się ten pomysł jednym z lepszych jakie ostatnio miałem, co pewnie nie świadczy o mnie najlepiej ;-) Ale przyznam szczerze, że mnóstwo tych miejsc zachwyciło mnie smakiem piwa, jakością posiłków, wystrojem czy też panującą tam atmosferą :-) Podsumuję poniżej miejsca odwiedzone w tym roku, przy czym skupiam się nad minibrowarami z wyszynkiem. Jedno miejsce nie jest minibrowarem ale muszę o nim napisać . Może komuś z Was się przyda ta wiedza. Zdjęcia niestety robione czasami z komórek i niektóre słabej jakości ale nie o to w tym wątku akurat chodzi ;-)

-----------------
WROCŁAW I OKOLICE
1. BIERHALLE – Wrocław Rynek.
To typowe miejsce dla niemieckich turystów otwarte wiele lat temu. Jak nie było we Wrocławiu tylu dobrych miejsc to z chęcią tu przychodziłem. Do wyboru są tu zazwyczaj trzy piwka: marcowe, pszeniczne i pils. Piwa trzymają jakość ale nie są rewelacyjne. Można tu kupić smaczne żarełko. Ale wadą są tutaj wysokie ceny.
PIWO ZAPAMIęTANE: chyba jedna Weizen i Marcowe.

2. PROBUS – Oława Młyńska 16.
O tym pisałem już. Dla mnie miejsce warte odwiedzenia ze względu na jedzenie, wystrój, obsługę i niezłe piwa. Historyczne nazwy piw są dla mnie fajną i pozytywną odmianą.
PIWO ZAPAMIęTANE: zdecydowanie Gandawa 1944. ¦wietny Witbier!

3. STU MOSTÓW – Wrocław Długosza 2-6.
No to jest zdecydowanie ferrari na rynku mini browarów. Dwa razy w tygodniu można tu przyjść na zwiedzani e i warto bo oprowadza nas osoba tak zafascynowana warzeniem piwa, że można się wielu ciekawych rzeczy dowiedzieć. Piwa są tutaj zdecydowanie wysokiej klasy i mnóstwo rodzajów. Jedzenie przepyszne również ale porcje jak dla mnie zdecydowanie za małe ;-) Siedząc przy stolikach można z góry obserwować kadzie, które jak na minibrowar są bardzo duże. No i butelkują bardzo dużą liczbę piw.
PIWO ZAPAMIęTANE: WRCLW Roggenbier czy też Salamander Black IPA dają radę.

4. PROST – Wrocław Paprotna 4.
To jest tegoroczny wrocławski nabytek i bardzo ciekawy. Mieści się co prawda poza centrum ale za to jest bardzo przestrzenny. Ma salę piwną oraz restauracyjną gdzie stoją kadzie. Jako że poszliśmy tutaj całą naszą grupą z firmy, którą raz w miesiącu idziemy testować piwa czy nowe minibrowary, to nawiązaliśmy fachową dyskusję najpierw z barmanem a potem z dyrektorem browaru. Skończyło się na oprowadzeniu nas po całym kompleksie łącznie z zamkniętym dla gawiedzi części produkcyjnej. ¦miem twierdzić, że mają najnowocześniejszy sprzęt z browarów w których byłem. Na górze mają jeszcze małe zamykane sale dla imprez od kilku do 20-30 osób, z telewizorami więc fanatycy sportu mogą tutaj spędzić dobrze czas. Jedzenie też mają bardzo smaczne i duży wybór a ceny przystępne. Ciekawą rzeczą są też stojące kadzie w których na oczach gości jest czasami warzone piwo.
No to czas na minusy: myślą przewodnią browaru jest tworzenie niestety tylko piwa niskiej fermentacji, no poza jednym pszenicznym piwem. Pomysł przywieziony z Bawarii. Na razie póki co jeszcze te piwa nie do końca najlepsze ale się uczą. Mam nadzieję, że za rok będzie mocnym punktem na mapie piwnej Wrocławia, gdzie będzie można napić się bardzo dobrego pilsa.
PIWO ZAPAMIęTANE: GOLD najmocniejsze i nasmaczniejsze z piw oferowanych przez ten browar.
Obrazek
Obrazek

5. ZŁOTY PIES – Wrocław Wita Stwosza 1-2.
Ostatni wrocławski nabytek: długo tworzony i z pompą otwarty browar w centrum Wrocławia. Profesjonalnie prowadzona reklama w necie, świetny fan page na FB. Wystrój jest zrobiony z pompą i gustem, jedzenie rewelacyjne a obsługa przemiła i bardzo pomocna. Wszystko pachnie nowością i świeżością. Ciekawe nazwy piw powiązane z nazwą browaru: pochodzą od ras psów. Robi świetne wrażenie. Brakuje jednego: dobrego piwa! ;-) A to chyba powinno być głównym produktem minibrowaru ;-) Stawiam to na karb, że się dopiero uczą. Właśnie wypuścili parę dni temu nowe piwo więc pójdę sprawdzić czy się czegoś nauczyli :-)
PIWO ZAPAMIęTANE: Pit Bull IPA.

-----------------
KRAKÓW
1. Lubicz Restauracya Browarna - Lubicz 17J, Kraków.
Bardzo mi podpasował ten browar, który został utrzymany w postindustrialnym stylu. Leży blisko dworca co może umilić godziny czekania na pociąg :-) Poza tym budynek został ładnie wyremontowany i z gustem urządzony. Do tego miła obsługa, smaczne jedzenie i bardzo sympatyczne piwo. Można też kupić butelkowane na wynos. Menu zrobione z gustem w postaci starej gazety.
Jeden zgrzyt, takie krakowskie cwaniactwo: zamówiliśmy piwko. Pani przyniosła na spróbowanie słód. Super! Tylko, że potem ten słód się znalazł na rachunku. Tego typu akcji nie lubię. Jakby mnie poinformowali przed przyniesieniem bym pewnie wziął. A tak niesmak pozostał.
PIWO ZAPAMIęTANE: było sporo fajnych jak Leżak (Lager) czy Ciemne (Black Lager) ale zdecydowanie najbardziej smakowało nam wzięte na Kudłacze APA :-)
Obrazek
Obrazek

2. CK BROWAR - Podwale 6, Kraków.
Spelunkowate urządzenie, piwo dość przeciętne. Byłem tu pierwszy i ostatni raz. Gdyby nie to, że czekałem na Miedzia to bym tam nie usiedział tyle czasu ;-) Może wieczorami jak jest dużo ludzi to może się tam niektórym osobom podobać, zwłaszcza studentom. Ale to nie mój klimat.
PIWO ZAPAMIęTANE: jak dla mnie do wypicia Weizen i Dunkel.

3. TEA TIME - Jożefa Dietla 1, Kraków.
I to jest minibrowar, który mnie urzekł. Piwa może nie wszystkie świetne ale część była bardzo dobrych. Ale to co mnie ruszyło to atmosfera. Byłem tam popołudniu więc nie było ludzi. Po paru minutach byłem już dobrym znajomym i czułem się jak w rodzinie. Browar założony przez Angola i minimalnie kosztowo. Zapytałem się czy można obejrzeć browar, mając na myśli że mają salę z kadziami do pokazowego warzenia. A Pani mnie zaczęła oprowadzać po magazynach, piwnicach i przy kadziach :-) Nie powiem, było to sympatyczne ale zaskakujące. Za atmosferę i przyjazność mają u mnie 10 punktów – takie miejsca uwielbiam :-) Wieczorami gra tam ponoć muzyka na żywo. Szykuję się tam następnym razem. Aaaaa! I jeszcze jeden plus: chyba wszystkie kraniki to pompy! Zero dodatkowego gazu :-)
PIWO ZAPAMIęTANE: zdecydowanie mleczny Stout Sweet Ol' Kraków.
Obrazek
Obrazek

4. STARA ZAJEZDNIA - ¦więtego Wawrzyńca 12, Kraków.
Najgorszy mini browar w Krakowie. Wystarczy powiedzieć, że najbardziej smakowało mi piwo …. owocowe ;-) To wielka hala idealna na oglądanie meczów piłki nożnej. Pewnie do dużych koncertów. Ale jak dla mnie do picia piwa się nie nadaje ;-)
PIWO ZAPAMIęTANE: ¦liwkowe :-) Reszta była nie do wypicia.

5. TAP HOUSE PRACOWNIA PIWA I PRZYJACIELE - ¦więtego Jana 30, Kraków.
To jedyny na liście tap bar a nie mini browar. Ale jest to tap bar wspierany przez mój ulubiony mini browar dlatego się zdecydowałem go wpisać na listę. No i jest jeszcze drugi, ważniejszy powód: piwa tam spróbowane po prostu były boskie!!!
PIWO ZAPAMIęTANE: AIPA Andrus Nelson Rye IPA,

-----------------
DOLNY ¦L¡SK I INNE GÓRSKIE
1. MIEDZIANKA - Miedzianka 57b, Janowice Wielkie.
O tym browarze już pisałem więc tylko powiem że dla samych widoków warto tu przyjechać :-) Butelkują piwa!
PIWO ZAPAMIęTANE: lekko wędzony ciemnawy Górnik.

2. JEDLINKA - Zamkowa 2, Jedlina Zdrój.
Dla mnie to bardzo klimatyczne miejsce i warto tu podjechać, podejść czy też przyjechać na kilka dni bo mają tu bardzo sympatyczny hostel. W 2015 byłem w tym miejscu 3 razy więc chyba musi mi się podobać. Część rzeczy do jedzenia jest bardzo smaczna a część kiepskawa albo za mało (np. pizzy nie polecam). Miejsce klimatyczne i z potencjałem ale nad piwami muszą jeszcze popracować. Nie jest źle ale jeszcze bardzo dobrze też nie jest ;-) Butelkują piwa!
PIWO ZAPAMIęTANE: najlepsza była Marcowa Dama i Pszeniczny Pan (łatwo się domyślić rodzaje).

-----------------
GÓRY I PO DRODZE W GÓRY
1. KRAJCAR - ¦więtokrzyska 8, Żywiec.
To był chyba najlepszy minibrowar jaki w tym roku w Polsce zwiedziłem. Położony niedaleko centrum Żywca jest chętnie odwiedzany przez miejscowych. Nie dziwię się: jedzenie mają przepyszne! Ludzie nawet brali je na wynos. A warzone w nim piwa też są rewelacyjne. Przynajmniej te próbowane przeze mnie. Lokal urządzony jest też z klasą i daje wrażenie przytulności. Bardzo miłe zaskoczenie dla mnie. Butelkują też piwa więc kilka wziąłem ze sobą do Wrocka.
PIWO ZAPAMIęTANE: zdecydowanie najbardziej przypadło mi do gustu piwo Orkiszowe ale też Lager Special dawał radę.
Obrazek

2. NOVOSAD – Czechy Harrachov 95.
Tak się złożyło, że byłem w nim w tym roku dwa razy. Browar położony przy/w hucie szkła. Jest to bardzo miłe miejsce w centrum Harrachova, w którym można coś zjeść, choć bez rewelacji smakowych. Można napić się piwa, które jest lepsze niż jedzenie a co najważniejsze jest superasty taras z widokiem na piece hutnicze. Jedno z piw wygrało w Czechach jakiś konkurs piwny i rzeczywiście jest ono najlepsze z tutaj warzonych. Ale są to raczej typowo czeskie lekkie piwa, które na mnie nie robią obecnie wrażenia. W weekendy jest tutaj muzyka i tańce.
PIWO ZAPAMIęTANE: nagrodzony pilzner Frantisek.
[novosad]

3. BROWAR MIEJSKI - Piwowarska 2, Bielsko Biała.
Położony w samym centrum Bielska mini browar. Dużo sobie po nim obiecywałem ale z dużej chmury przyszedł mały deszcz ;-) Posiedzieliśmy w nim z Satanem przed zlotem jedząc coś i próbując deskę piw. Jedzenie jest w sumie z tego najlepsze. Wystrój mnie nie powalił, trochę przytłaczająco. A samo piwo? Może być ale d… nie urywa. Nie wrócę tu chyba za szybko.
PIWO ZAPAMIęTANE: Bielitzer American Pale Ale.

-----------------
CZECHY
1. OLIVETIN - Osvobození 55, Broumov.
To już opisywałem więc nie będę się powtarzał. W każdym razie browar warty zwiedzenia jak i spróbowania wielu przedziwnych smaków piwa. No i ma butelkowane jak i beczkowane piwka.
PIWO ZAPAMIęTANE: lubię Benediktiny 12 jak i 14. Ale bardzo fajne są świeżutkie niefiltrowane Kvasnicaki.

2. RAMPUSAK – Krovicka 267, Dobruska.
Podjechałem tutaj będąc w górkach. Miała być knapka z jedzeniem i kręglami. Z jedzenia były tylko… paluszki i chipsy ;-) Piwo typowo czeskie i bardzo przeciętne. Ale widziałem, że oceniane jest bardzo wysoko więc może to kwestia nie czyszczenia urządzeń?! Przyznam szczerze, że byłem bardzo zawiedziony i raczej już tam nie wrócę. To piwo można zakupić w wersji butelkowej.
PIWO ZAPAMIęTANE: nie wyróżniam żadnego.

3. Minipivovar Kol¹tejn - Branná 60, Branna.
A tu podjechaliśmy po wejściu na ¦nieżnik od czeskiej strony. Sama miejscowość jest pięknie położona i robi wrażenie jak się przejeżdża autem. Stare miasto zadbane a tam znajduje się popularna restauracja z lokalnym browarem. I co najważniejsze: nie tylko pilznerem tu żyją a mają wiele ciekawych piw górnej fermentacji. Jedzenie też było bardzo dobre, moja córa się zajadała. Obsługa i atmosfera na przyzwoitym poziomie. Jak dla mnie miejsce do powrotu na jakiś obiadek po górskich wojażach.
PIWO ZAPAMIęTANE: Bran 12°.
Obrazek

4. KYNSPERSKY PIVOVAR - Sokolovská 482/40, Kyn¹perk nad Ohrí.
Zwiedzając zachodnie Czechy w drodze z Chebu i Franciszkowych Łaźni do Karlowych War postanowiłem zahaczyć o mały browar leżący w miejscowości Kyn¹perk nad Ohrí. Miejscowość nie zrobiła na mnie wrażenia. Przy browarze jest położona knajpka oraz sklep, gdzie można kupić tutejsze piwka. Z jedzenia nie skorzystałem więc ciężko mi ocenić ale lokalnych ludzi było całkiem sporo, więc miejsce wydaje się popularne. Co do piwek? Dość przyzwoite typowo czeskie pilznery, choć próbowałem tylko dwa i zdecydowanie bardziej smakowało mi ciemniejsze piwko.
PIWO ZAPAMIęTANE: Kyn¹perský Zajíc 12° polotmavý le¾ák.

5. SVATY FLORIAN - T.G.Masaryka 136, Loket.
To miejsce jest warte odwiedzenia. Cała miejscowość robi wrażenie swoim położeniem a browarek jest małym, bardzo zadbanym miejscem wartym zwiedzenia. Dużo tu spotkałem Niemców, przyprowadzane są wycieczki zwiedzające browar bo jest tu wystawionych sporo eksponatów. Podają też jedzenie ale poza słodyczami dla dzieciaków nie próbowaliśmy niczego. Tutaj z chęcią wrócę :-)
PIWO ZAPAMIęTANE: Longin polotmavý speciál strasznie mi zasmakował ten amberek, najlepszy jaki ostatnio piłem :-)
Obrazek

6. KLASTERNI - Strahovské nádvoøí 301/10, Praga-Hradèany.
Przyjechać do Pragi i nie zwiedzić Hradczan to grzech. A być na Hradczanach i nie odwiedzić browaru Strahov to już pachnie ekskomuniką! ;-) Pięknie położona na terenie klasztoru knajpka z minibrowarek, gdzie wypić można świetne warzone starymi tradycyjnymi metodami piwa oraz zjeść pyszne jedzenie. Spróbowałem dwa piwa i oba były pyszne. Miejsce zdecydowanie warte odwiedzenia.
PIWO ZAPAMIęTANE: Sv. Norbert IPA.
Obrazek

7. Pra¾ský most u Val¹ù - Betlémská 5 , PRAGA
Włócząc się po Pradze warto czasami zwiedzić małe minibrowary tam położone. Jednym z nich jest Pra¾ský most u Val¹ù, który jest połączeniem małej restauracji z minibrowarem. Można tu kupić butelkowane piwa też. Przyszedłęm tu po browarze Klasternim to niestety wymagania miałem już wyższe i te piwa, które tu spróbowałem mnie nie zachwyciły. Ale kiedyś dam jeszcze szansę temu miejscu :-)
PIWO ZAPAMIęTANE: Pra¾ský most tmavé 13°.

8. PIVOVARSKA BASTA – Horská 198, VRCHLABI.
Tu zawitałem po przejściu kawałka Karków z kumplem po czeskiej stronie podjechaliśmy do Vrchlabi aby się posilić w minibrowarze. I okazało się, że to był strzał w dziesiątkę! Fajnie położony lokal, ciekawie urządzony, do tego przemiła i wesoła obsługa, z którą się uśmialiśmy do łez. Po łażeniu byłem strasznie głodny a mimo to ledwie dałem radę zjeść tam golonkę (nie pamiętam kiedy ją ostatni raz jadłem?!) :-) Dobrze, że żony ze mną nie było bo by był opr! ;-) Pyszne jedzenie! A co najważniejsze sporo dobrych piw z których jedno wyjątkowo podpasowało moim kubeczkom smakowym czyli Grizzly. Jest to piwo ziołowe z miodem, szafranem, żeńszeniem było pyszne i nie czuć było jego 8,5% mocy i 60 IBU! :-)
PIWO ZAPAMIęTANE: 20% Grizzly special.
Obrazek
Obrazek

INNE
1. ALE HOUSE - Bułgaria - Kapitan Raycho Nikolov 54, Plovdiv.
O tym pisałem już w relacji z Bałkan. Ale piwko było tu zacne i wszystko mi pasowało no może poza cenami ;-)
PIWO ZAPAMIęTANE: Zhivo Pivo

2. BOSPHORUS BREWING - Turcja – Yıldız Posta Cd, Istambuł.
Miejsce godne polecenia ze względu na to, że takich miejsc w krajach muzułmańskich jest bardzo mało. Wystrój typowo angielski i bardzo zimny. Ale w środku oczywiście spotkaliśmy miejscowych opijających się deskami piw. Mają tu jedzenie, którego niestety nie próbowaliśmy choćby ze względu na wysokie ceny. Ale kilka piw było kilka bardzo przyzwoitych. A niektórymi się zachwycałem. Warto tu przyjść przynajmniej raz ale ceny tutaj są horrendalnie wysokie. Z tego względu chyba raz mi wystarczy ;-)
PIWO ZAPAMIęTANE: Haliç Gold czyli belgijski blond ale oraz Selanik 81 będący doppelbockiem czyli koźlaczkiem, który mi najbardziej podpasował.
Obrazek

I to by było na koniec z kompendium wiedzy o minibrowarach na rok 2015 - do zobaczenia za rok ;-)
Pasjami brukuj drogę swojego życia..

Awatar użytkownika
Satan
Posty: 5590
Rejestracja: 2009-02-22, 20:22
Lokalizacja: Gdańsk/Beskid Płaski

Post autor: Satan » 2016-02-19, 19:20

A ja ostatnio powróciłem do Mistrzów z Pinty i popróbowałem jeszcze niepitych gatunków, wybrałem piwka na chmielach...francuskich. I tak bardzo polecić mogę:
"Król Lata" czyli ichni Oatmeal Hoppy Witbier. ¦wietne kwaskowo - cytrusowe i super orzeźwiające piwko. Na cieplejsze miesiące będzie idealne, ale nawet teraz warto zakosztować.
Kolejne piwko już tak mnie nie powaliło, ale też jest bardzo dobre, minusem jest wyczuwalna "ulepkowatość", to piwko to "Ce n'est pas IPA Ambree" czyli ichnie francuskie Bière de Garde.
A jeżeli chwalić mamy swoje produkty, to ostatnio podchodzi mi "Orkiszowe" od Kormorana...zresztą Kormoran i właśnie PINTA, to obecnie moi faworyci na rynku. ;-)
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.

Awatar użytkownika
_Sokrates_
Posty: 636
Rejestracja: 2013-12-05, 22:03
Lokalizacja: Białystok

Post autor: _Sokrates_ » 2016-02-19, 22:51

Satan pisze:A jeżeli chwalić mamy swoje produkty, to ostatnio podchodzi mi "Orkiszowe" od Kormorana...
Kiedyś piłem jakieś zielone, orkiszowe. Jedno z najgorszych piw jakie kiedykolwiek miałem w ustach! Na samo wspomnienie mnie wykręca...
Wiem, że nic nie wiem.

Awatar użytkownika
Satan
Posty: 5590
Rejestracja: 2009-02-22, 20:22
Lokalizacja: Gdańsk/Beskid Płaski

Post autor: Satan » 2016-02-24, 21:10

W ramach odkrywania nowym /dla mnie browarów/, zakupiłem:

"Postrach Szoszonów" od Browaru Waszczukowe, czyli ich American India Brown Ale. Całkiem fajnie fajnie piwko w znanym i lubianym gatunku, plusem jest niemała goryczka.

"Stout with burbon barrel chips" od Browaru Nepomucen, czyli stoucik leżakowany z drobinami po baryłkach, gdzie wcześniej leżakował burbon, ot taki wynalazek ;-) W każdym razie...do wypicia, ale bez dużej rewelacji.

Co do stoutów, to ja oprócz owsianych lubię zajrzeć do mlecznych i takim MilkStoutem, który "daje radę" jest dla mnie "Milkołak" z Browaru Reden

A co do Mistrzów, to "A ja pale ale" od Pinty jest dobre na każdą okazję, wyśmienite American Pale Ale!

Na zdrowie! :-D
Ostatnio zmieniony 2016-02-25, 16:30 przez Satan, łącznie zmieniany 1 raz.
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.

ODPOWIEDZ