Śpiewnik npm, czyli co lubimy śpiewać

Wszystko to, co nie jest bezpośrednio związane z górami

Moderatorzy: Madziul, Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Marek S
Posty: 733
Rejestracja: 2010-11-30, 12:38
Lokalizacja: Małopolska

¦piewnik npm, czyli co lubimy śpiewać

Post autor: Marek S » 2013-04-10, 18:18

Już tak mam, że nie wyobrażam sobie spotkania przy ognisku w górach bez wspólnego śpiewu (nie mylić z wydzieraniem się). Ponieważ podejrzewam kilkoro forumowiczów o te same skłonności jest nadzieja, że wątek będzie rozwojowy. ;-)

Na początek jedna z wielu, które lubię. ¦piewana na głosy brzmi pięknie:

http://scratch.wrzuta.pl/audio/2nDmVA1H ... -_slowacja

Awatar użytkownika
Cisy2
Posty: 743
Rejestracja: 2012-12-13, 00:10
Lokalizacja: Świebodzice

Post autor: Cisy2 » 2013-04-11, 00:52

Taką perełkę ktoś jakiś czas temu wrzucił na YT

http://www.youtube.com/watch?v=MM3qk6FUeLY

Janek "Mufka" Błyszczak, czyli autor "Jeziora", "Zegara", "Czereśni", to jedna z największych postaci złotej dekady studenckiej piosenki turystycznej, czyli lat 70. minionego stulecia. "Dzwony" usłyszałem pierwszy raz na początku swoich studiów (początek lat 80.) w wykonaniu jednak nie "Mufki", lecz uniwersyteckiej wrocławskiej "SETY". I chociaż wersja autorska jest świetna, to przyznam się, że "Dzwony" śpiewane przez Wojtka Szlichtę z SETY jakoś bardziej mi przypasowały. Ale to chyba tylko moje wrażenie :lol: ?

Krzyś66
Posty: 1122
Rejestracja: 2012-06-07, 09:54
Lokalizacja: Mazowsze

Post autor: Krzyś66 » 2013-04-11, 08:40

:->

Temat rzeka .... a może i morze ;-)

Ja wokalnie jestem uzdolniony na poziomie coponiektórych "gwiazd" z TVszołów ;-) Ale, słuchać i pomrukiwać po cichu zawsze bardzo lubiłem.Przy czym zdecydowanie wolałem gitarzystów "energetycznych" od tych "smęcących"(bez urazy dla takich).
Piosenek setki a zawsze chętnie wracam do kilku chyba jedna z moich topowych to ta : http://www.youtube.com/watch?v=ovzQmMTEZTE
Miałem szczęście mieć za uczestnika swych obozów chłopaka który grał to rewelacyjnie przy czym robił to o pół tempa szybciej .
”Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.”

Awatar użytkownika
Lidka K.
Posty: 5596
Rejestracja: 2011-03-09, 10:29
Lokalizacja: 555 km od Bies...
Kontakt:

Post autor: Lidka K. » 2013-04-11, 11:17

ja jestem jednym z tych szczęśliwców, którym słoń na ucho nadepnął, i nie odróżniam wycia od śpiewu ;-) Do tego jestem miłośniczką wszelakiego rodzaju festiwali z piosenką turystyczną w tytule, a najlepsze śpiewanie to jest to okołofestiwalowo-ogniskowe po koncertach. Idealnym towarzystwem jest wtedy Caryna (sprawdzone na kilku imprezach) :-)
http://www.youtube.com/watch?v=99TX7uSSLOs
a piosenki Bazjackowe śpiewają rewelacyjnie :-D
jest we mnie wiary okruszek....

Krzyś66
Posty: 1122
Rejestracja: 2012-06-07, 09:54
Lokalizacja: Mazowsze

Post autor: Krzyś66 » 2013-04-11, 18:28

Cześć.

Ważny jest nastrój danej chwili, miejsce i czas.Wielu piosenek mnie akurat średnio się słucha z "płyty", jeśli z daną piosenką są związane jakieś wspomnienia to tak, jeśli jest mi całkowicie nieznana to trudniej.To co wrzuciłaś Lidko , jestem pewien ,że live by mnie porwało....
Byliśmy całkiem niedawno na koncercie SDM w klubie Karuzela.Nigdy nie byłem fanem tego zespołu, teraz po zmianach które chyba w nim zaszły , nie szedłem na ten koncert z jakimś szczególnym entuzjazmem ale....koncert to koncert i nie ma zmiłuj żadne superturboodtwarzacze nie dorównają.Podobnie z ogniskiem.I gdy nastrój odpowiedni to błędy gitarzysty mijają nie zauważone...
Lubię też piosenkę ... spontaniczną :-D Nie zapomnę nigdy bluesa, którego tekst na bieżąco tworzyło dwóch gitarzystów, snując opowieść o powrocie z zakupów z Cisnej do Łopienki....powrót trwał dłuugo.A blues około godzinki,owacje na stojąco(no niektórzy się trochę chwiali :-D .... bo był ciepły letni wiatr ;-) )
”Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.”

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3163
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Post autor: buba1 » 2013-04-12, 22:11

Krzyś66 pisze:Przy czym zdecydowanie wolałem gitarzystów "energetycznych" od tych "smęcących"
Ja tez lubie te zywe piosenki ktore mozna razem spiewac z "wykonawca" a nie tylko sluchac w zadumie koncertu podsypiajac
ja jestem jednym z tych szczęśliwców, którym słoń na ucho nadepnął, i nie odróżniam wycia od śpiewu ;-)
Po mnie to jeszcze poskakal ;-) Ale jesli jest prawda co piszesz to zdecydowanie powinnysmy sie kiedys spotkac przy jakiejs gitarce :mrgreen:

Ogolnie to mysle ze czy spiew czy wycie, czy piosenka turystyczna, biesiadna, szanty, czy Kaczmarski, Bukowina czy Dzem - niewazne- grunt zeby bylo kolektywnie i radosnie!


A tu kilka moich ulubionych ktore nie wiem czy sa ladne czy po prostu mi sie dobrze kojarza, z imprezami, na samo wspomnienie ktorych mi sie geba usmiecha! ta np. po raz pierwszy zaslyszana w Łopience, w mrozny weekend majowy gdy wszyscy stloczyli sie przy piecu w malutkiej kuchence.. Potem wiele razy powtarzana na ukrainskich wypadach w gory- bo jakos slowa pasuja do naszego typu wedrowania (nazwa zespolu jest zupelnym przypadkiem :-P

http://w377.wrzuta.pl/audio/228wQewypai ... ystyczna_i


http://przyjemny1.wrzuta.pl/audio/2z7aH ... eczka_piwa

dzieki tej piosence wiele razy mielismy pusty przedzial w pociagu (raz nawet wagon)

i kazdy bedzie umial zaspiewac refren! bo chodzi glownie o to by spiewac "la la la" jak kto najglosniej potrafi :mrgreen:

Fajne sa takie piosenki co to i slowa i melodia chocby refrenu na tyle szybko wpadaja w ucho ze za drugim graniem juz spiewa cala chatka!

http://www.youtube.com/watch?v=ISItXgQc4Rw

http://w602.wrzuta.pl/audio/3zir6OJ9PZD ... urystyczna

http://www.youtube.com/watch?v=mf5xM3PnbZE


A tez moim szczegolnym ulubieniem przyogniskowym sa tez piosenki "wschodnie" obecnie dosc rzadko grane a przez mlode pokolenie to juz calkowicie zapomniane tzn piosenki Okudzawy, Wysockiego oraz rozne ludowe piosenki ukrainskie (np. czeremszyna)
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

Awatar użytkownika
Lidka K.
Posty: 5596
Rejestracja: 2011-03-09, 10:29
Lokalizacja: 555 km od Bies...
Kontakt:

Post autor: Lidka K. » 2013-04-13, 06:43

Krzyś66, święte słowa. Przykład: w samochodzie mamy parę płyt z piosenką turystyczną, szantami , etcetera, którymi katujemy współpasażerów, a nasze córcie wiecznie to przełączały na jakieś radio A, Z czy inne literki. Ale Ania od czasu, jak zaczęła z nami jeździć na muzyczne imprezy, już sama wrzuca płytki. Ma swoją ulubioną SCoB ;-) i CiszajakTa :-) cóż,
Krzyś66 pisze:jeśli z daną piosenką są związane jakieś wspomnienia
:-)

http://podslonce.pl/index.php?option=co ... &Itemid=18 :mrgreen:
jest we mnie wiary okruszek....

Awatar użytkownika
United
Posty: 186
Rejestracja: 2010-04-11, 19:10
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: United » 2013-04-14, 13:58

Tak się składa, że własnie wróciłem ze swojego pierwszego śpiewogrania na Pietraszonce i kilka tytułów szczególnie zapadło mi w pamięci. Od piątku do dzisiaj niby byłem w górach, a poza właśnie wyciem ( śpiewem tego nie nazwe :mrgreen:) i jedzeniem pulpy to w sumie z okolic chatki się nie ruszyłem, ale i tak jestem zadowolony :-)

Bez słów

Rzeka

Piosenka Wiosenna

Awatar użytkownika
Vlado
Posty: 5079
Rejestracja: 2011-01-14, 11:23
Lokalizacja: Wega XXI

Post autor: Vlado » 2013-04-14, 16:18


Marek S
Posty: 733
Rejestracja: 2010-11-30, 12:38
Lokalizacja: Małopolska

Post autor: Marek S » 2013-04-19, 22:25

Lidka K. pisze:ja jestem jednym z tych szczęśliwców, którym słoń na ucho nadepnął,
Lidka, Krotul na zdjęciach wygląda na zdrowego. Przymuś Go do wypowiedzi w wątku.

Ze swej strony dorzucam:

http://www.youtube.com/watch?v=Sqyajem56C8

Awatar użytkownika
Cisy2
Posty: 743
Rejestracja: 2012-12-13, 00:10
Lokalizacja: Świebodzice

Post autor: Cisy2 » 2013-05-04, 12:10

Marek S pisze:Już tak mam, że nie wyobrażam sobie spotkania przy ognisku w górach bez wspólnego śpiewu
Nie zawsze musi to być ognisko. Pamięta się też piosenki śpiewane w innych miejscach. Ja na pewno długo będę pamiętał np. to:

http://www.youtube.com/watch?v=xIauWe9Reqo

gdzie to było, to chyba domyślasz się Marku :mrgreen: ;-) . Jedyna gitara w promieniu kilku kilometrów - jakaś japońska Yamaha z metalowymi strunami, zupełnie nieodpowiednimi do tej akurat piosenki, przepity głos (ten człowiek biegający z białą butelką nalewał z niej do naszych kubków chińską wódkę; nie wiem co zostało przedestylowane - najprawdopodobniej niesprzedane na rynki zewnętrzne chińskie tekstylia), brak kapodastra (oj, przydałby się wtedy bardzo) i przede wszystkim wielojęzyczny hałas, który powodował, że marzyło się o jak najszybszym zakończeniu śpiewania, bo się samego siebie po prostu nie słyszało - wszystkie te czynniki spowodowały, że piosenka wyszła jak wyszła.

I mimo, że egzotyczne miejsce, impreza super (w pewnym momencie to chińskie coś się na szczęście skończyło :lol:) , to od strony muzycznej dłużej będę pamiętał wspólne śpiewanie w sierpniu 2008 r. w czarnohorskiej "Chatce u Kuby" (jeszcze tej starej) razem z Kubą i Wojtkiem z Warszawy, kiedy to samo "Jesienne wino" wyszło - już na mającej nylonowe struny gitarze Kuby - jakby już trochę lepiej :mrgreen:

http://www.youtube.com/watch?v=YVplIKPFrZU

Awatar użytkownika
Vlado
Posty: 5079
Rejestracja: 2011-01-14, 11:23
Lokalizacja: Wega XXI

Post autor: Vlado » 2013-05-04, 23:36

A gdzie "Czterej pancerni i pies"? :mrgreen: ;-)

Awatar użytkownika
Cisy2
Posty: 743
Rejestracja: 2012-12-13, 00:10
Lokalizacja: Świebodzice

Post autor: Cisy2 » 2013-05-05, 00:23

Vlado pisze:A gdzie "Czterej pancerni i pies"? :mrgreen: ;-)
Coś pięknego było zobaczyć zdumione miny Japończyków, Chińczyków i Koreańczyków (tych południowych) patrzących jak z mongolskich, buriackich i rosyjskich ust w czystej polszczyźnie wyśpiewywana była chyba najpopularniejsza polska piosenka (w dawnych "demoludach" raczej na pewno). I chyba nie zostało to uwiecznione, ponieważ rejestratorzy zdarzenia też wzięli się za śpiewanie :lol:

Marek S
Posty: 733
Rejestracja: 2010-11-30, 12:38
Lokalizacja: Małopolska

Post autor: Marek S » 2013-05-06, 12:02

Cześć Cisy
Widzę i słyszę, iż godnie piastowałeś rolę ambasadora polskiej kultury i nauki w tym egzotycznym kraju.
Oczywiście płonąca watra to tylko symbol. Liczy się towarzystwo i atmosfera spotkań. Niektóre z nich na długo w pamięć potrafią zapaść. ;-)
Cisy2 pisze: jakaś japońska Yamaha z metalowymi strunami
Czy nylonowe, czy metalowe i że kapodastra brak... najważniejsze kto gra i że nie jest sam. :-D

Awatar użytkownika
Cisy2
Posty: 743
Rejestracja: 2012-12-13, 00:10
Lokalizacja: Świebodzice

Post autor: Cisy2 » 2013-05-06, 18:48

Marek S pisze:najważniejsze kto gra i że nie jest sam. :-D
Oj, sam nie byłem. Cały czas czułem, że jestem z tymi czterema pancernymi... I ten oddech psa na plecach :lol:

ODPOWIEDZ