Quady w górach , w lesie...

Wszystko to, co nie jest bezpośrednio związane z górami

Moderatorzy: Madziul, Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

mirek

Post autor: mirek » 2014-08-18, 17:16

rajli pisze:
mirek pisze:oby to nie była jednorazowa akcja
I oby padł blady strach na tych...
Oby.

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9918
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2014-08-18, 17:20

Mirek, posiadasz sztucer? To by sprawę załatwiało.. :mrgreen:
ПУНКС НОТ ДЭД !

mirek

Post autor: mirek » 2014-08-18, 17:57

menel pisze:Mirek, posiadasz sztucer? To by sprawę załatwiało.. :mrgreen:
Sztucer to nie,ale po dziadku została mi pełna piwnica min przeciwpancernych. :-D

Awatar użytkownika
Michun
Posty: 7437
Rejestracja: 2009-04-24, 13:03
Lokalizacja: Western Front

Post autor: Michun » 2014-08-31, 17:02

Problem jak widzę robi się coraz powszechniejszy
Quady i motocykle rozjeżdżają lasy i pola: stalowe linki skuteczniejsze od mandatów
http://www.tvn24.pl/quady-i-motocykle-r ... 079,s.html
"I don't hate people, I just feel better when they aren't around"
Ch. Bukowski
www.mojasciezkawgory.blogspot.com

travel
Posty: 150
Rejestracja: 2011-08-11, 10:43
Lokalizacja: Pogórze
Kontakt:

Post autor: travel » 2014-08-31, 17:26

Miałem w marcu bliskie spotkanie z takimi, pod ¦nieżnicą. :evil:

Awatar użytkownika
Michun
Posty: 7437
Rejestracja: 2009-04-24, 13:03
Lokalizacja: Western Front

Post autor: Michun » 2014-11-26, 10:34

Znów to samo , echo dalej gra po lesie:
"...Motocykliści i quadowcy rozjeżdżający szlaki nie przejmują się zakazami, mają za nic ochronę przyrody, a nawet bezpieczeństwo innych osób. Są coraz bardziej bezczelni i agresywni. Głośno było o umieszczanych w internecie filmach, na których można zobaczyć, jak rozwścieczeni rajdowcy atakują turystów, którzy filmowali ich wybryki. Obawiają się ich już nie tylko obrońcy przyrody - ośrodek narciarski w Szczyrku musiał zagrodzić trasę zjazdową stalowymi linami, żeby nie została zniszczona przed sezonem.

Być może przynajmniej część tych zmotoryzowanych terrorystów, bo nie boję się ich w ten sposób nazywać, odstraszyłyby wyższe kary. Chciałaby tego m.in. znana organizacja ekologiczna WWF Polska, która wśród szkód wyrządzonych przez rajdowców wymienia zniszczenie rezerwatu Lipowska, jednego z najcenniejszych miejsc w Beskidzie Żywieckim.(...)"

Cały tekst: http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35 ... z3KAKdtQcX
"I don't hate people, I just feel better when they aren't around"
Ch. Bukowski
www.mojasciezkawgory.blogspot.com

gocu
Posty: 43
Rejestracja: 2014-08-28, 08:36
Lokalizacja: Pszczyna

Post autor: gocu » 2014-11-27, 15:24

Gadanie, gadanie... Wszyscy wiedzą, gdzie oni najczęściej jeżdżą (np. zdewastowane trasy Salmopol - Karkosczonka czy Miziowa - Rysianka), wystarczy stanąć i kasować... Problem w tym, że to oprócz przyjezdnego bydła to często lokalsi, kolesie miejscowych policjantów i strażników (nie mówiąc już o synach pewnego leśniczego rozjeżdżających okolice Policy). Tam ręka rękę myje, swojemu nikt krzywdy nie zrobi.

Awatar użytkownika
Michun
Posty: 7437
Rejestracja: 2009-04-24, 13:03
Lokalizacja: Western Front

Post autor: Michun » 2014-11-27, 22:11

Niestety, mogę się tylko zgodzić. :-/
"I don't hate people, I just feel better when they aren't around"
Ch. Bukowski
www.mojasciezkawgory.blogspot.com

Awatar użytkownika
Lidka K.
Posty: 5594
Rejestracja: 2011-03-09, 10:29
Lokalizacja: 555 km od Bies...
Kontakt:

Post autor: Lidka K. » 2014-11-29, 09:34

jest we mnie wiary okruszek....

Awatar użytkownika
Michun
Posty: 7437
Rejestracja: 2009-04-24, 13:03
Lokalizacja: Western Front

Post autor: Michun » 2015-01-18, 01:05

Chyba przybędzie nam rajdowców , bo Polak Sonik wygrał Dakar więc się pojawią domorośli naśladowcy z mchu i paproci :cry:
"I don't hate people, I just feel better when they aren't around"
Ch. Bukowski
www.mojasciezkawgory.blogspot.com

gocu
Posty: 43
Rejestracja: 2014-08-28, 08:36
Lokalizacja: Pszczyna

Post autor: gocu » 2015-01-18, 07:23

Można znaleźć i plusy w tej sytuacji, marne bo marne, ale zawsze - jest większa szansa że wielu się zabije lub pokaleczy i media się bliżej quadami zainteresują - a tylko media i słabe statystyki są w stanie zmusić policję do działania

Leuthen

Post autor: Leuthen » 2015-02-06, 09:43

"Leśnicy walczą z plagą dzikich wyścigów na crossach. Stawiają fotopułapki i oglądają filmiki w sieci. Na ich wniosek sąd zajmował się czwórką leśnych wandali i ukarał ich. To pierwszy taki wyrok w ¦widnicy.

Grzywnami po 300 złotych oraz nakazem pokrycia kosztów sądowych zostali ukarani czterej młodzi mężczyźni, którzy na motocyklach crossowych i quadzie urządzili sobie latem 2014 roku wyścigi w lesie w gminie ¦widnica. Wniosek o ukaranie złożyło Nadleśnictwo ¦widnica po tym, jak leśnikom udało się zidentyfikować sprawców.
- Nagrała ich jedna z kilku ukrytych przez nas w lesie kamer, a zidentyfikował inny crossowiec, którego zatrzymaliśmy kilka dni później. Dobrze znał całą czwórkę, głównie z powodu wspólnej pasji - opowiada Jan Dzięcielski, nadleśniczy. Sprawcy upierali się jednak, że to nie oni są na nagraniu i nie chcieli przyjąć mandatu.Mieli ukryte w kaskach twarze, zasłonięte tablice rejestracyjne i byli całkowicie pewni, że pozostaną bezkarni.
- Na szczęście stało się inaczej - dodaje nadleśniczy. Przyznaje, że lasy w Sudetach są masowo odwiedzane przez crossowców. Przyjeżdżają tu w weekendy większymi grupami, ścigają się i stwarzają zagrożenie nie tylko dla zwierząt, ale i ludzi.
- Nie ma tygodnia, bym nie odebrał w tej sprawie telefonu od turysty - mówi Dzięcielski. Potwierdza to Marta Jabłońska. Mieszka w gminie Pieszyce i często na spacerze po górskich ścieżkach spotyka takich zmotoryzowanych "turystów".
- Ci ludzie są nieodpowiedzialni. Pędzą lasem, nic sobie nie robiąc z tego, że nie są tam sami. Straszą też zwierzęta, bo robią taki hałas, że własnych myśli się nie słyszy - wylicza zdenerwowana kobieta. Leśnicy zapowiadają kolejne wnioski do sądu. Zamierzają być konsekwentni i walczyć różnymi metodami: patrolując lasy, ustawiając w miejscach ich tras ukryte kamery i śledząc internet. Wielu nagrywa bowiem filmy ze swoich leśnych wyścigów i publikuje je w sieci.
Jak pokazał wyrok sądu w ¦widnicy crossowcy, wbrew temu co im się wydaje, nie są anonimowi, nawet kiedy bardzo się o to starają. W każdej gminie jest leśniczy, który dobrze zna mieszkańców i wie, kto ma crossa, a kto quada.
- Liczymy, że sobie poradzimy, bo nie chcielibyśmy dopuścić do sytuacji z innych regionów, gdzie mieszkańcy w niebezpieczny sposób pokazują crossowcom, że las nie jest dla zmotoryzowanych - mówi Dzięcielski. Chodzi o linki mocowane między drzewami, których nie widać, kiedy jedzie się z dużą szybkością, a które mogą spowodować wypadek. Do lasu nie wolno wjeżdżać żadnym pojazdem silnikowym (motocyklem, quadem, samochodem) z wyjątkiem sytuacji, gdy przez las prowadzi droga publiczna, ale wtedy są tam odpowiednie znaki. Za nieuprawniony wjazd do lasu grozi 500 zł mandatu."

http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/ ... ,id,t.html

Awatar użytkownika
cthulhu
Posty: 1010
Rejestracja: 2009-07-31, 10:21
Lokalizacja: Tarnów
Kontakt:

Post autor: cthulhu » 2015-02-06, 09:57

Leuthen pisze:Grzywnami po 300 złotych oraz nakazem pokrycia kosztów sądowych zostali ukarani czterej młodzi mężczyźni, którzy na motocyklach crossowych i quadzie urządzili sobie latem 2014 roku wyścigi w lesie w gminie ¦widnica.
Leuthen pisze: Do lasu nie wolno wjeżdżać żadnym pojazdem silnikowym (motocyklem, quadem, samochodem) z wyjątkiem sytuacji, gdy przez las prowadzi droga publiczna, ale wtedy są tam odpowiednie znaki. Za nieuprawniony wjazd do lasu grozi 500 zł mandatu."
To bawili się na publicznej czy poza nią w lesie?

Awatar użytkownika
creamcheese
Posty: 1845
Rejestracja: 2012-06-07, 11:19
Lokalizacja: lublin

Post autor: creamcheese » 2015-02-06, 10:04

Jakaś jaskółka, oby skutecznie dała przykład innym i żeby jak najmniej było takich sytuacji jak pisze gocu, że
Tam ręka rękę myje, swojemu nikt krzywdy nie zrobi.
W moim małym mieście, w malowniczym wąwozie pomiędzy osiedlami (wąwozie urządzonym i zagospodarowanym za ciężkie pieniądze) też ktoś urządza sobie (pewnie nocne) przejażdżki quadem. Spaceruję tamtędy z pieskową i widuję ślady na trawnikach. Jeszcze pół biedy, gdy jeździ zimą po śniegu, albo przy suchej pogodzie. Najgorzej jest po deszczu, bo pozostają koleiny w wydartej przez bieżnik trawie. Nie słyszałem żeby kogoś namierzyli, a wystarczyłby choćby taki monitoring założony na kilkanaście lub kilkadziesiąt dni.
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3156
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Post autor: buba1 » 2015-02-06, 11:17

creamcheese pisze:Nie słyszałem żeby kogoś namierzyli, a wystarczyłby choćby taki monitoring założony na kilkanaście lub kilkadziesiąt dni.
Monitoring to dobry zeby zlapac dziadka ktory nielegalnie wjezdza do lasu swoim trabantem jak idzie na grzyby...
Ale na quadowcow to chyba slabo... Bo co on wykaze? ze jedzie gosc w kasku na nieoznakowanym pojedzie?
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

ODPOWIEDZ