Wspinaczka

Wszystko to, co nie jest bezpośrednio związane z górami

Moderatorzy: Madziul, Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
Ronc
Posty: 6134
Rejestracja: 2009-04-22, 18:59
Lokalizacja: Kościan

Post autor: Ronc » 2009-10-19, 21:33

Dc pisze:Kumpel ma rozporowy i się jednak trochę drążek zsuwa, ciekawe smugi zostają Ja się w końcu dorobiłem: dwa uchwyty przytwierdzone do framugi i drążek wsuwany/wkładany (jak kto lubi) od góry
Ale ten wsuwany to raczej tylko do framugi stalowej przeznaczony :-) a ja mam drewnianą :-)

Poza tym ja jestem lekki jak piórko, więc żadnych smug nie będzie, gdyż nic się nie będzie zsuwać :-P

Awatar użytkownika
Qwint
Posty: 1253
Rejestracja: 2009-01-06, 14:00
Lokalizacja: Magiczny Kraków
Kontakt:

Post autor: Qwint » 2009-10-19, 21:54

Ronc pisze:Ale ten wsuwany to raczej tylko do framugi stalowej przeznaczony :-) a ja mam drewnianą :-)
czemu?? uchwyty powiedzmy każdy na 3 gwoździach i gitara... trzeba pomyśleć nad takim u mnie :-)
góry to nie miejsce, góry to stan świadomości...
I tylko jedno może unicestwić marzenie- strach przed porażką

Awatar użytkownika
Ronc
Posty: 6134
Rejestracja: 2009-04-22, 18:59
Lokalizacja: Kościan

Post autor: Ronc » 2009-10-19, 22:03

Qwint pisze:czemu?? uchwyty powiedzmy każdy na 3 gwoździach i gitara... trzeba pomyśleć nad takim u mnie
:shock: , ponieważ:
Qwint pisze:bo u mnie w domu rozporowego nie da rady zamontować... lepiej nie ryzygować wyrwania framóg ze ściany
Qwint nie kumam Ciebie. Nie chcesz zamontować rozporówki a chcesz rozwalić futrynę gwoździami? :mrgreen: Kasa Tobie w czerep poszła???? :mrgreen:

Awatar użytkownika
Qwint
Posty: 1253
Rejestracja: 2009-01-06, 14:00
Lokalizacja: Magiczny Kraków
Kontakt:

Post autor: Qwint » 2009-10-19, 22:12

rozporowe spowodują wgniecenia i możliwe będzie "wgniecenie" ich między ściany... stare budownictwo dziwne rzeczy sie u mnie dzieją ;-) a takie uchwyty nie będą miały większej ingerencji niż te gwoździe... przynajmniej tak mi się wydaje na chwilę obecną... mechanikę miałem tylko 1semstr i tak mi się zdaje że będzie to bezpieczniejsze... a najlepiej to do ścina przykręcę grubą listwę i będzie najbezpieczniej :-)


ps. pytając czemu miałem na myśli dlaczego tylko do stalowych ??
góry to nie miejsce, góry to stan świadomości...
I tylko jedno może unicestwić marzenie- strach przed porażką

Awatar użytkownika
Ronc
Posty: 6134
Rejestracja: 2009-04-22, 18:59
Lokalizacja: Kościan

Post autor: Ronc » 2009-10-19, 22:36

Qwint pisze:rozporowe spowodują wgniecenia
Qwint, nie wiem z jaką siłą musiałbyś je wkręcać, aby takie szkody poczynić :-)

No chyba, że nie doceniam Twoich możliwości :mrgreen:


Nie kombinuj tylko kupuj coś takiego:

Obrazek

Naprawdę nie rozumiem Twoich obaw. Co do tych nasuwanych to może DC się wypowie dokładniej. Ja widziałem takowe u kumpla i on uchwyty wspawał do futryny stąd napisałem, że tylko do stalowej a nie do drewnianej. Być może teraz są inne metody mocowania. Może jakoś na śruby? nie wiem :-/

Jak już mówiłem, najbardziej uniwersalny (i do drewna i do stali) to rozporowy tym bardziej, że jesteś też wagowo zbliżony do mnie zapewne, więc bezproblemowo winno być.

Awatar użytkownika
Pio
Posty: 707
Rejestracja: 2008-12-03, 08:41
Lokalizacja: Krakuf

Post autor: Pio » 2009-10-19, 22:55

Nie wiem skąd takie opinie o Fortecy. Bywam i w Fortecy i w ReniSporcie. Liny w Reni wcale nie są lepsze niż te w Fortecy. Mam znajomych, którzy zaczynali w Reni, a jak ich namówiłem na Fortecę to nie chcą do Reni już wracać.
Proponuję zobaczyć oba miejsca. A z resztą kto powiedział, że można chodzić tylko na jedną ściankę :?: ;-)
Mnie to wygląda na czarny PijaR :-P

Mam drążek rozporowy - jakieś niezbyt przemyślane rozwiązanie rodem z Kauflanda. Mam metalowe futryny osadzone w gipsowych ścianach (nie karton-gipsy) i absolutnie nic się nie dzieje poza odpryśniętym lakierem. Natomiast na pewno nie zakładałbym tego drążka między futryny z drewna, bo po ściągnięciu trzeba na pewno szpachlować i malować.
wyczekiwanie

Awatar użytkownika
Ronc
Posty: 6134
Rejestracja: 2009-04-22, 18:59
Lokalizacja: Kościan

Post autor: Ronc » 2009-10-19, 23:37

Pio pisze:bo po ściągnięciu trzeba na pewno szpachlować
drewno? :shock:

Awatar użytkownika
Qwint
Posty: 1253
Rejestracja: 2009-01-06, 14:00
Lokalizacja: Magiczny Kraków
Kontakt:

Post autor: Qwint » 2009-10-20, 07:45

Ronc pisze:Nie kombinuj tylko kupuj coś takiego:
no nic najwyżej zamontuje w garażu tam mam metalowe więc nic im się nie stanie ;-) a na razie nadal w pracy w przerwach będę się podciągał na framudze :-P
Ronc pisze:Pio napisał/a:
bo po ściągnięciu trzeba na pewno szpachlować


drewno? :shock:
widzisz będą wgniecenia i to do szpachlowania ;-)
góry to nie miejsce, góry to stan świadomości...
I tylko jedno może unicestwić marzenie- strach przed porażką

Awatar użytkownika
Dc
Posty: 861
Rejestracja: 2008-12-21, 16:05
Lokalizacja: Sosnowiec/Jasienica

Post autor: Dc » 2009-10-20, 07:51

:lol: :lol: :lol:

Chciałem zauważyć, że Qwint pod pojęciem drązek rozporowy zrozumiał drążek mocowany za pomocą kołków:
Obrazek

Jak już wiadomo z postu Ronca nie o to chodziło :lol:

Tak czy siak mimo wszystko rozporowy drążek się trochę po tej futrynie ślizga i będą ślady po gumie. Z drugiej strony przy metalowych uchwytach są one zamontowane na stale. Jak mnie później najdzie to zrobię fotę mojego drążka :lol:
Ronc pisze:
Pio pisze:bo po ściągnięciu trzeba na pewno szpachlować
drewno? :shock:
Jak to szło? aaaa: umarłem :mrgreen:
Kto żyje bez szaleństwa, mniej jest rozsądny niż mniema.

Awatar użytkownika
Qwint
Posty: 1253
Rejestracja: 2009-01-06, 14:00
Lokalizacja: Magiczny Kraków
Kontakt:

Post autor: Qwint » 2009-10-20, 07:52

Dc pisze:Chciałem zauważyć, że Qwint pod pojęciem drązek rozporowy zrozumiał drążek mocowany za pomocą kołków:
Ty normalnie, tytuł inż. mam więc drążek rozporowy od kołka rozporowego rozróżniam :mrgreen:
góry to nie miejsce, góry to stan świadomości...
I tylko jedno może unicestwić marzenie- strach przed porażką

Awatar użytkownika
Dc
Posty: 861
Rejestracja: 2008-12-21, 16:05
Lokalizacja: Sosnowiec/Jasienica

Post autor: Dc » 2009-10-20, 07:56

Qwint pisze:
Dc pisze:Chciałem zauważyć, że Qwint pod pojęciem drązek rozporowy zrozumiał drążek mocowany za pomocą kołków:
Ty normalnie, tytuł inż. mam więc drążek rozporowy od kołka rozporowego rozróżniam :mrgreen:
Jesteś inżynier? Ja myślałem, że licencjat :roll: Jakoś mi wyszło z postów, że nie zrozumiałeś ;-p Bądź miły bo fotek nie porobię.

edycja:
Obiecane fotki mojego drążka :mrgreen: Wiem, ze nieestetyczny, ale nie mam ochoty jechać po okleinę do sklepu (taka do rakiet tenisowych).
Całość:
Obrazek

Uchwyt (przyda się znajomy spawacz, ale trochę inne kupne też się znajdzie):
Obrazek

Nie wiem czy ja tak mam czy to ogólna zasada, ale lepiej podciąga się na grubszym. Technika też ważna ;-).
Ostatnio zmieniony 2009-10-21, 18:57 przez Dc, łącznie zmieniany 1 raz.
Kto żyje bez szaleństwa, mniej jest rozsądny niż mniema.

Awatar użytkownika
Pio
Posty: 707
Rejestracja: 2008-12-03, 08:41
Lokalizacja: Krakuf

Post autor: Pio » 2009-10-21, 16:54

Ronc pisze:
Pio pisze:bo po ściągnięciu trzeba na pewno szpachlować
drewno? :shock:
nic dziwnego - szpachlą do drewna, a na to lakier. Są szpachle nawet pod lakiery bezbarwne i wyglądają bardzo naturalnie :-P

EDIT: tak się zbulwersowałem, ze nie zauważyłem postu Qwinta wyjaśniającego sprawę :mrgreen:
wyczekiwanie

Awatar użytkownika
Agnieszka Żero
Posty: 636
Rejestracja: 2010-01-11, 17:42
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Agnieszka Żero » 2010-01-14, 19:42

Hej!
Złapałam wspinaczkowego bakcyla i chciałabym na wiosnę wybrac się na kurs skałkowy. Przejrzałam oferty szkół wspinaczkowych w Krakowie i wszystko wygląda tak samo. Czy ktoś mógłby mi doradzic jakąś konkretną szkołę (bądź odradzic)? Rozważałam też kurs z KW Kraków.
Góry moje, wierchy moje...

Awatar użytkownika
sebastian.f
Posty: 1097
Rejestracja: 2008-11-18, 00:21
Lokalizacja: >600 m npm
Kontakt:

Post autor: sebastian.f » 2010-01-14, 22:12

www.kilimanjaro.com.pl - Waldek Niemiec i jego kompanija :mrgreen:

leleith

Post autor: leleith » 2010-01-14, 22:18

sebastian.f pisze:Waldek Niemiec i jego kompanija :mrgreen:
Taaa...mijałam się z Tą Kompaniją na szlaku w trakcie zimowego Kursu..potrafią zagrzać zmęczone niewiasty do dalszego marszu,heheheeheh :mrgreen: :oops: raczej radzę mieć mega kondycję co by nie usłyszeć tych "zagrzewań"bojowych :-P

ODPOWIEDZ