Wspinaczka

Wszystko to, co nie jest bezpośrednio związane z górami

Moderatorzy: Madziul, Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
Kamil
Posty: 131
Rejestracja: 2008-12-28, 20:32
Lokalizacja: Opole

Post autor: Kamil » 2009-01-29, 20:02

nie, no przywiązanie się do ścianki to nic złego, bo jak odpadniesz to przynajmniej nie spadniesz<<żartuje>> :lol: :lol:

Awatar użytkownika
Pio
Posty: 707
Rejestracja: 2008-12-03, 08:41
Lokalizacja: Krakuf

Post autor: Pio » 2009-01-30, 10:05

Chodziło mi o to, że ja się za długo na panelu wspinałem i nabrałem pewnych nawyków, które w skale się absolutnie nie sprawdzają. Na panelu się idzie technicznie, "z gracją" i chwyty są jednak inne niż żywa skała na której bardziej się napiera niż uprawia balet. Krótko mówiąc, mój zbyt długi kontakt ze sztuczną ścianką przed pierwszym wyjściem w prawdziwe skały bardzo dobrze wpłynął na moc, technikę itp. ale po pierwszym dłuższym wyjściu w skałki (kurs wspinaczkowy) byłem z tyłu za kolegą, który wcześniej o wspinaczce tylko słyszał. Często widząc jakąś formację dochodziłem do wniosku, że "tego się nie da" w miejscach gdzie należało po prostu napierać. Sytuacja się zmieniała kiedy na skałce pojawiały się trudności techniczne, które miałem rozpracowane na panelu. Zaznaczam przy tym, że nie jestem samorodnym talentem wspinaczkowym i moje wrażenia mogą być czysto subiektywne, jednak "coś w tym jest" ;-)
wyczekiwanie

Awatar użytkownika
Asia_Mosad
Posty: 16
Rejestracja: 2009-01-23, 13:29
Lokalizacja: DKA

Post autor: Asia_Mosad » 2009-02-02, 10:33

W sumie...dla mnie panel, to sposób na utrzymanie formy. Nic nie zastąpi faktycznego kontaktu ze skałą, gdzie technika też się przydaje, ale myśli się inaczej.
Nitówki w Sokołach nie robiłam nigdy, czemu ? Nie wiem. Ale na Jastrzębiej polecam Płyty Kurczaba, fajna droga.

Awatar użytkownika
Dc
Posty: 861
Rejestracja: 2008-12-21, 16:05
Lokalizacja: Sosnowiec/Jasienica

Post autor: Dc » 2009-02-02, 10:52

¦cianki w Krakowie znam z nazwy, w żadnej nie byłem Ma ktoś coś godnego polecenia, na sobotę żeby szczególnych tłumów nie było i opiekun ścianki był na tyle miły, żeby wyjaśnił podstawy?
Kto żyje bez szaleństwa, mniej jest rozsądny niż mniema.

Awatar użytkownika
sebastian.f
Posty: 1097
Rejestracja: 2008-11-18, 00:21
Lokalizacja: >600 m npm
Kontakt:

Post autor: sebastian.f » 2009-02-02, 11:23

Renisport,ale rankiem.

Zombi

Post autor: Zombi » 2009-02-02, 12:58

Asia_Mosad pisze:Ale na Jastrzębiej polecam Płyty Kurczaba, fajna droga.
to prawda, fajna droga i kancik obok - prostszy, dla początkujących w sam raz - również wart polecenia.

Awatar użytkownika
Dc
Posty: 861
Rejestracja: 2008-12-21, 16:05
Lokalizacja: Sosnowiec/Jasienica

Post autor: Dc » 2009-02-02, 13:27

sebastian.f pisze:Renisport,ale rankiem.
Rankiem tzn. do której da się tam spokojnie posiedzieć? Ja będę miał chyba czas ok południa. Mają limit osób, które wpuszczają czy nie i się kolejki do ścian tworzą?
Kto żyje bez szaleństwa, mniej jest rozsądny niż mniema.

Awatar użytkownika
sebastian.f
Posty: 1097
Rejestracja: 2008-11-18, 00:21
Lokalizacja: >600 m npm
Kontakt:

Post autor: sebastian.f » 2009-02-02, 13:42

Nic takiego nie ma, rankiem, tj. do 14.00.

Awatar użytkownika
Asia_Mosad
Posty: 16
Rejestracja: 2009-01-23, 13:29
Lokalizacja: DKA

Post autor: Asia_Mosad » 2009-02-02, 16:33

Zombi, a robiłeś coś na Krzywej albo Sukiennicach ?

Od Kancika na Jastrzębiej zaczynałam :) Fajna droga i ta świadomość, że jak Cię machnie za bardzo w prawo i zaliczysz lota, to wylądujesz na kimś na Mandelach ;) To motywuje ;)

Wybierasz się jakoś w sezonie w Sokoły?

Zombi

Post autor: Zombi » 2009-02-02, 21:57

no ba! na sukiennicach zacząłem! w sokoły to ja bardzo, bardzo chętnie wrócę, bo - choć to rejon niewielki - jest fajnie, niemal górsko. a i odtkąd kolega ma dom po babci w jeleniej, baza czeka :-) kancik, rzeczywiście, na psyche potrafi zadziałać, bo -raz - te cholerne spity, dwa - start - nieco niewygodny i aż chce się jakiegoś frendzika dołożyć. tym niemniej jednak moją ulubioną - obok sukiennic - formacją jest baba i sokolik wielki.

Awatar użytkownika
Mrówek z lasu
Posty: 145
Rejestracja: 2009-01-01, 19:09
Lokalizacja: Nowa-Huta

Post autor: Mrówek z lasu » 2009-02-03, 10:25

pojawiła się opcja Renisportu rankiem ktoś byłby chętny? koszt studenckiego biletu 8.zł a normalny 10 (do 14)
Natalia M.
"Gór mi mało i trzeba mi więcej"

Awatar użytkownika
Pio
Posty: 707
Rejestracja: 2008-12-03, 08:41
Lokalizacja: Krakuf

Post autor: Pio » 2009-02-03, 16:53

no fajna opcja, ale ja przez ostatnim tygodniem lutego nie dam rady bom straszliwie zajęty i zachodzony (praca i góry). Jeśli po tym terminie to bardzo chętnie
wyczekiwanie

Awatar użytkownika
Dc
Posty: 861
Rejestracja: 2008-12-21, 16:05
Lokalizacja: Sosnowiec/Jasienica

Post autor: Dc » 2009-02-07, 20:06

Wspinałem się dziś pierwszy raz w butach wspinaczkowych (wypożyczonych na ściance). Radykalna różnica, całkowicie inna jakość wspinania niż halówkach, zwyczajnie magia. ;-) Jak w końcu znajdę robotę to będzie to mój pierwszy zakup. Macie coś godnego polecenia w nieodstraszającej cenie? (na ściankę i w skały)
Kto żyje bez szaleństwa, mniej jest rozsądny niż mniema.

Awatar użytkownika
sebastian.f
Posty: 1097
Rejestracja: 2008-11-18, 00:21
Lokalizacja: >600 m npm
Kontakt:

Post autor: sebastian.f » 2009-02-07, 20:35

Zobacz w Decathlonie- są takie fajne Vuarde za 199zł- używam ich już trochę, dużo przyjaciół ma MADROCK Mugen- ponoć też są fajne.

Awatar użytkownika
Mrówek z lasu
Posty: 145
Rejestracja: 2009-01-01, 19:09
Lokalizacja: Nowa-Huta

Post autor: Mrówek z lasu » 2009-02-07, 21:55

moje nie są wspinackowe... ale mają gładką podeszwę i wysko ogmowane boki. czarne, sznrowane (sic!) ale są fajne i kosztowały 18zł...
Natalia M.
"Gór mi mało i trzeba mi więcej"

ODPOWIEDZ