Po czeskiej stronie mocy

Moderatorzy: Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9900
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Po czeskiej stronie mocy

Post autor: menel » 2015-10-05, 18:44

Dobry wieczór,

Michun był kierownikiem tego bajzlu. Do samego końca lał wodę, że pokoik z TV Sat.. itd. Pojechaliśmy w piąteczek po robocie, ja po prawie 2 miesięcznej przerwie, myślałem, że nie podejdę na Brzezinkę. Na pierwszym noclegu, nad Nachodem :

Obrazek

Podczas marszu na nocleg, zamotaliśmy z drogą, wszystko przez brak dobrej czołówki. :mrgreen: Tymczasem poranne śmichy, chichy.. przed śniadaniem!

Obrazek

Bez dwóch zdań : cdn
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
rajli
Posty: 2226
Rejestracja: 2010-06-04, 17:37
Lokalizacja: Pr Teschinensis

Post autor: rajli » 2015-10-06, 05:48

Geje

Awatar użytkownika
Olusia23091985
Posty: 862
Rejestracja: 2012-10-09, 20:54
Lokalizacja: Poznań/Włocławek

Post autor: Olusia23091985 » 2015-10-06, 07:50

Przepiękny nocleg. Zazdroszczę :-(

wodzu
Posty: 355
Rejestracja: 2010-06-26, 23:46

Post autor: wodzu » 2015-10-06, 08:41

Eee tam zaraz geje... zwykłe pederasty!

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9900
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2015-10-06, 19:11

2.10.2015


Wrocław - Kudowa - Homolka


Taaaa, już wiem dlaczego Michun trzymał twarz krótko i udawał Greka na pytania, co, gdzie, kiedy? Po dłuższej przerwie nadszedł czas na kolejne, sudeckie wspólne wiatowanko. Temat nielichy, Poznaniak wymyślił podejście na Vrchmezi 1084 m npm, od d**y strony. W związku z tym, zostaję przechwycony we Wro i do Kudowy Zdroju turlamy się wozem bojowym Michuna. Oczywiście zapomniałem kupić korony, skutkiem czego żerowałem na moim kompanie, bidula leżał jak plan 5-letni. Furmankę zostawiamy w miejscu pewnym, bezpiecznym i darmowym, ostatnie zakupy w "Biedzie" i wbijamy na szlak niebieski do Brzozowic. Nocne wędrowanie ze słabą czołówką :mrgreen: powoduje, że na dzień dobry gubimy szlak i idziemy na czuja. Wspominałem Michunowi, że w czerwcu z Franciszkiem zgubiliśmy szlak w biały dzień, więc niech nie oczekuje cudów.. :mrgreen: Drugi zonk, to ¬ródełko Marii, też się motamy. Wychodząc w końcu na prostą dyskutujemy o naszym żałosnym oświetleniu. Z "Zebrą" na głowie na pewno by tak nie było, nie,nie, nie.. :mrgreen: Bezproblemowo osiągamy Brzozowie, za kościołem odbijamy na szlak zielony. Waruneczki mamy zacne, jest ciepło i bezchmurnie. Na miejsce pierwszego noclegu docieramy dzięki Michunowi, bowiem znowu zamotaliśmy się i wyszliśmy na łąkę nieco innym wariantem. Pod bunkrem przeciwpiechotnym "Brzezinka" czekam na Poznaniaka, po czym schodzę na wielce widokową polanę zwaną Homolka, tu stoi wiata, po zainstalowaniu obowiązkowy rzut oka, Nachod by Night!

Obrazek


Odrobina podziwu, kolacyjka, gawęda i pora spać, jutro znowu trza iść...


3.10.2015


Homolka - wiata pod Orlicą



Poranne cucenie mam około 6.00, dojrzewam jeszcze w śpiworze i przed siódmą wylegam na zewnątrz. Miejscóweczka łeb urywa, kolejne miłe zaskoczenie Sudetami.


Obrazek Obrazek


Poranna krzątaninka, w wiatuni robię zamieszanie w nadziei, że Poznaniak raczy wstać!


Obrazek Obrazek


¦niadaniem jestem oczarowany, Michun serwuje tatar, mowę mnie odebrało! Zwijamy bałagan, idziemy do Dobroszowa, mijamy szereg bunkrów przeciwpiechotnych, m.in. Brzezinka, Lom. Chwilę marudzimy w rejonie Twierdzy Artleryjskiej Dobroszow. Rzeczony obiekt nigdy nie został ukończony, miało być siedem obiektów ciężkich, powstały trzy. Ten teren byłby godny na rakiety, nielichą atrakcją mógłby być widok z pobliskiego Dobro¹ov-a 624 m npm . Na obiekcie NDS 72 Mùstek jest punkt widokowy, Karkonoszy nie zobaczyliśmy, niestety. Zwijamy się do Czeskiej Czermnej. Gdzieś na szlaku, przy ośrodku rekreacyjno-szkoleniowym czeskiej Policji :

Obrazek


W Czeskiej Czermnej podczas odpoczynku, usiłowałem namówić Poznaniaka abyśmy do Borovej dotarli autobusem. /308/ :mrgreen: Mało mnie mięsem nie obrzucił, to idziemy dalej.. Przed Borovą, widok na Bor 852 m npm i Skalniak 915 m npm :

Obrazek


Pora pierwszego obiadu się zbliża, sprawnie zmieniamy kolory szlaku, raz niebieski, przez chwilę czerwony i myyk.. my już są na zielonym. Idziemy na Skutinę. Przy bunkrze robimy małe pięć, czeski przewodnik zaprasza nas do zwiedzania za co uprzejmie dziękujemy. Ustalamy, że na poważny posiłek zejdziemy do mieścinki Sedloòov, w której trwają biegi uliczne dla niemal każdej kategorii wiekowej :

Obrazek Obrazek

My uwaleni na werandzie "w wiklinie" obserwujemy imprezę znad pucharu Kofoli i jakiegoś "lichego" bronka, co by Michuna nie obrazić. ;-) Tutaj raczymy się okoł 2 godzin. Na ostatni etap szlak ponownie zmieniamy na kolor żółty. Po drodze mijamy piękną chatunię, zbudowaną w 1883 roku, która to spłonęła 18.10.2005 roku, a którą to odbudowano w 2010 roku dzięki nakładom rodziny Colloredo - Mansfeld.

Obrazek

Ponad kilometr przed celem :

Obrazek

Jesteśmy na miejscu. Zanim zalogujemy się w wiacie, idziemy na szczyt, Vrchmezi - Orlica 1084 m npm.

Obrazek


Rozwaleni w wiacie, pichcimy. Wiatr się wzmaga, będzie wiało całą noc, ukojenie przyjdzie nad ranem. Dobranoc.


4.10.2015

Wiata pod Orlicą - Kudowa Zdrój - Wrocław



Obrazek


Przestało wiać. Pogoda piękna, u Michuna ból zęba się nasila, masakra. Szybkie śniadanie, pakowanko i idziemy do domu. Czerwonym szlakiem przez Ostrużnik do Oleśnicy v O.h. Przepiękny kawałek trasy.

Obrazek Obrazek


Nie cierpię porównań, ale nieskromnie zauważę, że Beskid NIski serwuje podobny klimat.

Piękna zabudowa razi niemal cały czas :

Obrazek Obrazek

W mieścince zachodzimy do sklepu na ostatni łyk "napoju bogów" i do granicy dymamy niemal cały czas asfalcikiem, nic, to, mamy za to doskonałe miejsce na orzechy włoskie, w alei przez nas nazwanej, aleją orzechową. Przekroczywszy granicę , w drodze do domu....

Obrazek


Piękny łyk-end na Pogórzu Orlickim jak i Górach Orlickich mnie kopnął, dziękować Michunowi za całokształt i .. tatar ;-) oraz życzyć zdrowia, bo chłopina swoje wycierpiał w drodze powrotnej.


Dziękuję za uwagę.
ПУНКС НОТ ДЭД !

kulczyk1
Posty: 1711
Rejestracja: 2013-08-22, 21:29
Lokalizacja: Roztocze Południowe

Post autor: kulczyk1 » 2015-10-06, 21:39

menel pisze:Mało mnie mięsem nie obrzucił
Zostało tatara?
menel pisze:u Michuna ból zęba się nasila
Kiepska sprawa sam to niedawno przeszedłem w Niskim.
Ogólnie wszystko piknie tylko dlaczego geje - chyba nie przez te obcisłe majty. :mrgreen:

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9900
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2015-10-07, 05:35

Olusia23091985 pisze:Przepiękny nocleg. Zazdroszczę :-(
Ola, powinnaś kiedyś dołączyć na imprezę w opcji wiata.
kulczyk1 pisze:Zostało tatara?
Raczysz szydzić, poszło na całość.
kulczyk1 pisze:Ogólnie wszystko piknie tylko dlaczego geje
rajli to z zawiści pisze.. :mrgreen:
kulczyk1 pisze:chyba nie przez te obcisłe majty. :mrgreen:
Adam, klasyczne spodnie trekkingowe, mają więcej wad niż zalet, leginsy ruleeeez!
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
Franiu
Posty: 25
Rejestracja: 2014-08-25, 08:58
Lokalizacja: Ziemia Kłodzka

Post autor: Franiu » 2015-10-07, 06:26

Zacna przechadzka Panowie, jadę, idę zaraz sprawdzić czy posprzątaliście po sobie ;)

Awatar użytkownika
rajli
Posty: 2226
Rejestracja: 2010-06-04, 17:37
Lokalizacja: Pr Teschinensis

Post autor: rajli » 2015-10-07, 08:19

rajli to z zawiści pisze.. :mrgreen:
Niestety, to prawda, mimo że wolę kobiety :mrgreen:
menel pisze:klasyczne spodnie trekkingowe, mają więcej wad niż zalet
Chwaliłem moje milo, dopóki się nie zgejowałem i założyłem leginsy na szlaku. Przedkładam wygodę nad powszechne spojrzenia politowania. :mrgreen:

To tyle jeżeli chodzi o Sudety :mrgreen:

Awatar użytkownika
Taja
Posty: 1567
Rejestracja: 2009-10-30, 23:12
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Taja » 2015-10-07, 09:21

Michun, co to za białe paputy masz po pierwszym noclegu? :mrgreen: Zębowe kanałowe się odbyło, brrr ?
"podróżowanie - nawlekanie koralików geografii na nitkę życia" A. Stasiuk

Awatar użytkownika
Michun
Posty: 7417
Rejestracja: 2009-04-24, 13:03
Lokalizacja: Western Front

Post autor: Michun » 2015-10-07, 09:42

No paputy puchowe z jyska, w zeszłym roku kupowałem, nucta też dostała a ty pewnie nie chciałaś:
http://jysk.pl/lazienka/ubrania/zimowe- ... m-l-xl-mix

ps kanałowe to już było w zeszłym roku, obecnie extrakcja :-/ .
"I don't hate people, I just feel better when they aren't around"
Ch. Bukowski
"Na nazwy i na znaki sram i w Polsce z tym nie jestem sam"J.Kleyff

Awatar użytkownika
Taja
Posty: 1567
Rejestracja: 2009-10-30, 23:12
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Taja » 2015-10-07, 12:04

Ale extra, i to po dychu! Chyba kiedyś kupiłam takie babci na Gwiazdkę ;-) Z zębem widzę na ostro, trzymaj się dzielnie i z dala od zakażenia, płucz ładnie gębę :-D
"podróżowanie - nawlekanie koralików geografii na nitkę życia" A. Stasiuk

Awatar użytkownika
Satan
Posty: 5579
Rejestracja: 2009-02-22, 20:22
Lokalizacja: Gdańsk/Beskid Płaski

Post autor: Satan » 2015-10-07, 12:11

Taja pisze:[...] płucz ładnie gębę :-D
Tylko płynem do gęby, a nie gorzałą. :mrgreen:

G. Orlickie są mi najmniej znane spośród pasm Ziemii Kłodzkiej, w zasadzie, to trójkąt Zieleniec - Velka Destna - Orlica. Nawet nie wiedziałem, że tam takie wiaty...na wypasie.
Zachciało się tatara na biwaku, to i ząb bolał, szła by mielonka z puchy, wszystko by grało.
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.

Awatar użytkownika
Michun
Posty: 7417
Rejestracja: 2009-04-24, 13:03
Lokalizacja: Western Front

Post autor: Michun » 2015-10-07, 14:47

Typowa moja głupota - zlekceważenie objawów w piątek - "ja nie pojadę?! ja nie pojadę?!" :mrgreen:
"I don't hate people, I just feel better when they aren't around"
Ch. Bukowski
"Na nazwy i na znaki sram i w Polsce z tym nie jestem sam"J.Kleyff

Awatar użytkownika
Ronc
Posty: 6134
Rejestracja: 2009-04-22, 18:59
Lokalizacja: Kościan

Post autor: Ronc » 2015-10-07, 14:49

Patrzę na zdjęcie Michuna z botkami - mówię "czy ja go znam? " :mrgreen:
Patrzę na stronę z ceną tegoż obuwia - filuję za Józkiem w Kraku :mrgreen:

Toż to nakupię 10 par i uszyję sobie kurtkę puchową a puchem z botków ją wypełnię :lol:

ODPOWIEDZ