W poprzek Słowacji!

Moderatorzy: Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
dakOta
Posty: 347
Rejestracja: 2016-07-01, 13:33
Lokalizacja: Kraków

Post autor: dakOta » 2017-07-14, 11:00

Wow! Pozamiatałeś.
Michun pisze:Główny grzbiecik Czergowa jest naprawdę w pytunię, aż dziw, że nie spotykam nikogusieńko przez całą drogę.
Termin nie ten. Była się tam szwendać 1 kwietnia - to nawet rodaków byś spotkał, w tym mnie. Z rzeszowiakami witaliśmy wiosnę.
Jeśli wola Twa
jeśli wybór masz
rzekom wodę daj
wzgórzom radość daj
Litościwy bądź
dla płonących w piekle serc
jeśli wola Twa
to ulecz je

Awatar użytkownika
catty101
Posty: 1022
Rejestracja: 2010-01-10, 13:24
Lokalizacja: okolice Krakowa

Post autor: catty101 » 2017-07-17, 21:10

sparkus pisze:Miałem podobny przypadek w tym roku w Czarnohorze, gdy wchodziłem na jeden z bocznych szczytów. Pod kopułą szczytową zaciekawił mnie trzask łamanych gałęzi w gęstej, skarłowaciałej buczynie porastającej zbocze. Zaciekawiony poszedłem sprawdzić i też zobaczyłem bury zad przedzierającego się miśka.
No w końcu nadeszła ta wiekopomna chwila :mrgreen: :mrgreen:

Awatar użytkownika
Bonus
Posty: 436
Rejestracja: 2015-12-07, 07:22
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Bonus » 2017-07-18, 20:08

michun pisze: Rozkładam się w dużej wiacie. Wokół kręci się tylko natrętny kot, który szybko przekonuje się o mojej antypatii 🙀.
Jak smakował ? 8-)

A szlajanko zacne. Pozazdrościć i pogratulować. Szkoda tylko, że nie zmokłeś :mrgreen:

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9875
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2017-07-18, 20:25

Bonus pisze:Szkoda tylko, że nie zmokłeś :mrgreen:
Fakt, też ubolewam.. :lol:
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
sparkus
Posty: 2460
Rejestracja: 2009-01-08, 19:21
Lokalizacja: Jurajska Kraina

Post autor: sparkus » 2017-08-01, 05:20

catty101 pisze:No w końcu nadeszła ta wiekopomna chwila
Do pełnej satysfakcji jeszcze mi sporo brakuje. :-? Zobaczyć bury zad, a widok miśka w pełnej okazałości, to jednak duża różnica. Tak, że nadal będę je tropił, aż zdobędę trofeum w postaci udanej fotki.
W górach jest niewiele, ale jest to co najlepsze.

Awatar użytkownika
Cisy2
Posty: 733
Rejestracja: 2012-12-13, 00:10
Lokalizacja: Świebodzice

Post autor: Cisy2 » 2017-08-02, 15:13

Twoja wycieczka przypomniała mi i moją wędrówkę po Slanskych Vrchach. Wspomnienia nieodległe w czasie, bo zaledwie sprzed roku, z sierpnia 2016 r., ale - jak się okazuje - trochę się w tych górach już zmieniło.
Michun pisze: I znowu zszedłem na wysokość 609 m n.p.m., teraz zacznie się nadrabianie. Mozolnie wspinam się znów na grzbiet , przechodzę nieopodal Dubnika, na którym stoi najwyższa budowla Słowacji - maszt nadajnika.
Dubnik i Makovica z jeszcze innej perspektywy - tym razem z podejścia na ©imonkę

Obrazek
Michun pisze:
Aha, no ale ale: przecież zanim rozbiłem obozowisko, zabagrowałem plecak i poszedłem na najwyższy szczyt Slanskich Vrchów - oto ©imonka /1092/
Przed rokiem miałem na szczycie Szymonki naprawdę fajną widoczność. Pojawiło się nawet coś takiego:

Obrazek

Siedzieliśmy z żoną na szczycie chyba z godzinę i również, podobnie jak i Ty, nie dostrzegłem wspomnianego przez MarkaS szlaku schodzącego ze szczytu w kierunku północnym.

Michun pisze: Można by złośliwie rzec - słowacka technika :-)
Wiata postawiona w zeszłym roku nie oparła się naporowi natury. Teoretycznie można się tam wczołgać i spać, ja jednak nie chciałem bawić się w jamnika pod szafą.
Jeszcze w sierpniu ubiegłego roku prezentowała się tak:

Obrazek

Co zaś do słowackiej techniki...

Na jednym ze szczytów w Malych Karpatach (Vęká Homola - 709 m n.p.m.) stoi sobie taka oto wieża widokowa, zbudowana raptem 16 lat temu, w 2001 r.

Obrazek

Zbliżamy się do niej i odczytujemy takie oto ostrzeżenia

Obrazek

Obrazek

Po chwili już wiemy, dlaczego wejście na wieżę jest na własną odpowiedzialność

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Nie wiem, czy miałeś czas odwiedzić oddalone kilkanaście minut na północ od Ciernej hory mini-skalne miasteczko - Zbojnická Skalá (musiałeś przechodzić tuż obok, odboczka jest od głównego szlaku). Ładne skałki, ładne widoki i jakieś ułożone przez ludzi ciągi kamiennych murków. Dość blisko woda.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Małżonka zmusiła mnie też do zejścia z grzbietowego szlaku w rejonie Lysej i odwiedzenia przerzuconych tu z południowej półkuli rzeźb rodem z Wysp Wielkanocnych - zresztą, skałki te noszą nazwę Moai (Vartá¹i)

Obrazek

Obrazek
Michun pisze: Zejście urozmaicone jest przez ładne źródło:
Obrazek
To nowość - źródło jeszcze rok temu nie było "zadaszone"

Obrazek
Michun pisze:
Po drodze ku kresowi Slanskich Vrchów odwiedzam jeszcze Zbojnicki Zamek. To taka ruinka, z której widać już Preszów.
Pewnie boss tego tematu Cisy mialby o zamku więcej do powiedzenia, ja mam skojarzenie z Minas Tirith :-) a to ze względu na tarasową budowę małego podgrodzia.
Bossem się nie czuję :mrgreen: , zaś tego akurat zamku nie znam, nie byłem na nim. Z literatury, z jakiegoś referatu usłyszanego z dziesięć lat temu na konferencji w Bardejovie, to i owszem, ale z plecakiem tam jeszcze nie trafiłem.

A co zaś do archeologicznych klimatów z Gór Slanskich, to zapewne zwróciłeś uwagę na dziesiątki kamiennych kopców granicznych usypanych i ułożonych na głównym grzbiecie pasma. Nie będę tu przytaczał literatury i pisał, jakie i czyje dobra granica ta przed laty rozdzielała, ale uważa się, że pierwsze prace przy oznaczaniu w ten sposób tej granicy miały miejsce już w późnym średniowieczu. Granicę "odnawiano" prawdopodobnie jeszcze w XIX w.

Obrazek

Obrazek


A tak w ogóle, to mamy sporo niemal bliźniaczych zdjęć!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Super wycieczka, oczywiście ta Twoja, chociaż i nasza AD 2016 była całkiem, całkiem!

Awatar użytkownika
Michun
Posty: 7386
Rejestracja: 2009-04-24, 13:03
Lokalizacja: Western Front

Post autor: Michun » 2017-08-03, 20:49

Cisy2 pisze:czy miałeś czas odwiedzić oddalone kilkanaście minut na północ od Ciernej hory mini-skalne miasteczko - Zbojnická Skalá
niestety przegapiłem to miejsce- widziałem na mojej mapie, ale jakoś nie zauważyłem odbicia.
Na temat tych niby "figur" to na szczycie Lysej czy gdzieś w pobliżu stoi taka tablica informacyjna, ale nie wiedziałem, gdzie to realnie jest.
Cisy2 pisze:Bossem się nie czuję
no ale kto ma być bossem, jak nie taki fachman?! Ruiny mi się podobały jak pisałem, bo poza górną kamienną ruinką stanowią trzy poziomy "podgrodzia" (w Minas Tirith było aż siedem ;-) ) i starałem się sobie przez chwilę wyobrazić, jak to było, kiedy toczyło się tam życie, biegali knechci, ktoś jechał na koniu, koń robił "pączki" itd...
http://www.ruskanovaves.sk/obsah/histor ... keho-hradu
Cisy2 pisze:zwróciłeś uwagę na dziesiątki kamiennych kopców
tak, oczywiście, kopców było sporo, mam niektóre z nich na innych fotkach; ale sądziłem, że są znacznie młodsze, niż piszesz. :shock:
"I don't hate people, I just feel better when they aren't around"
Ch. Bukowski
"Na nazwy i na znaki sram i w Polsce z tym nie jestem sam"J.Kleyff

Marek S
Posty: 717
Rejestracja: 2010-11-30, 12:38
Lokalizacja: Małopolska

Post autor: Marek S » 2017-08-10, 13:08

Cisy2 pisze: Siedzieliśmy z żoną na szczycie chyba z godzinę i również, podobnie jak i Ty, nie dostrzegłem wspomnianego przez MarkaS szlaku schodzącego ze szczytu w kierunku północnym.
Szanowni czytelnicy. Obejrzałem okolicę na mapie hikingu.sk i dorzucam pewne sprostowanie. Wariant o którym pisałem prowadzi ze szczytu Simonki nie na północ, ale na zachód, mniej więcej wzdłuż granicy rezerwatu i łączy się z czerowonym szlakiem biegącym stokówką. Jeśli dobrze pamiętam wyznakowany jest czerwonymi trójkącikami.

Awatar użytkownika
Lidka K.
Posty: 5536
Rejestracja: 2011-03-09, 10:29
Lokalizacja: 555 km od Bies...
Kontakt:

Post autor: Lidka K. » 2017-08-22, 08:13

no i klik link do listy : kiedyś ;-)
Kulczyk, jak można misia nie lubić??????????? :mrgreen:
jest we mnie wiary okruszek....

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9875
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2018-08-27, 07:59

Ja tak zaczepnie.. ;-)

Czujny kwadrat w Preszowie :

Obrazek

W podobnym kimawszy w Detvie :

Obrazek

Może być ciekawy wątek ze słowackimi "przytułkami" klimatem tkwiącymi w latach 70-80 - tych XX wieku. Ale ja w innej sprawie. Rezerwuj połówkie piździernika na Cergov. Nie uważasz, że trza wziąć odwet za ówczesną klęskę?
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
Michun
Posty: 7386
Rejestracja: 2009-04-24, 13:03
Lokalizacja: Western Front

Post autor: Michun » 2018-08-27, 08:16

menel pisze:W podobnym kimawszy w Detvie
hehe z tych samych klocków składany :-D
menel pisze:trza wziąć odwet za ówczesną klęskę
ja tego za klęskę nie uważam, lecz fajny kawał trasy zrobiliśmy i było warto to doświadczenie przeżyć - szczególnie suszenie się w Lukovie :mrgreen:
"I don't hate people, I just feel better when they aren't around"
Ch. Bukowski
"Na nazwy i na znaki sram i w Polsce z tym nie jestem sam"J.Kleyff

ODPOWIEDZ