Ferrata Eisenerzer i Spielmäuer

Moderatorzy: Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
rajli
Posty: 2226
Rejestracja: 2010-06-04, 17:37
Lokalizacja: Pr Teschinensis

Ferrata Eisenerzer i Spielmäuer

Post autor: rajli » 2018-10-28, 11:02

Kilka telefonów, sprawdzenie prognoz pogodowych i decyzja, ze pomimo braku kiczowatego lazuru, jedziemy.
Za cel obieramy EISENERZER STEIG. Ferratę oddaną do użytku po remoncie w zeszłym roku, ponieważ uległa uszkodzeniu przez uderzenie pioruna. Przyjeżdżamy na miejsce około północy, szukamy kawałka w miarę poziomej łąki i kładziemy się do snu. Nie śpimy najlepiej, gdyż niedaleka kopalnia rudy żelaza, pracuje 24 h.
Po śniadaniu, ruszamy na Pfaffenstein 1871 m npm. Poniżej zdjęcie wykonane już po zejściu. Droga prowadzi lewą stroną wzniesienia. Wycena ferraty w trzech fragmentach na C/D, nie budzi niepokoju. Ma pięknie i radośnie.


Obrazek

Zaczynamy z wysokiego C

Obrazek

Niestety, choć droga jest przepięknie poprowadzona, widoków mamy jak na lekarstwo

Obrazek

Znajdujemy chwilę na wygłupy. Nie widząc za wiele co pod nami, psychika działa inaczej

Obrazek

Po kilku godzinach, osiągamy cel

Obrazek

Zejście, choć karkołomne, jest dobrze zabezpieczone

Obrazek

Patrzymy w internet, gdzie by tu zachaczyć w drodze powrotnej. Wybór pada na miejscowość Wegscheid ze swoją perełką Klettersteig Spielmäuer. Szukamy chwilę miejsca na rozbicie obozu. Szybkie wypady mają to do siebie, że zawsze czegoś drobnego zapomnę. Tym razem padło na... namiot :mrgreen: Przed pierwszą w nocy budzi mnie Miedzio, z poleceniem ewakuacji do samochodu. Rozpadało się.
Po śniadanku podjeżdżamy z lasu do cywilizacji, parkując samochód pod restauracją. Ruszamy
W ¦cianie ( 200 m. przewyższenia )poprowadzone są trzy drogi, my wybieramy Olivers Mariazeller Steig z jednym zaledwie fragmentem wycenionym na B/C. Jak pokażą kolejne godziny, powyższa wycena jest kompletną bzdurą.
Na zdjęciu zaznaczyłem miejsce, o którym wspomną później.

Obrazek

Lina prowadzi nas cały czas w pionowej ścianie, co po jakimś czasie, wpływa niekorzystnie na naszą psychikę. Cały czas znajdujemy się w terenie minimum C, C/D, z rzadka znajdując spokojniejsze fragmenty do odpoczynku. Jest pięknie.

Obrazek


Obrazek

Obrazek

Obrazek

A tu, proszę państwa, hit weekendu, a może i roku. Drabinka w miejscu zaznaczonym powyżej czerwonym kółkiem. To początek ferraty Felix' Himmelsleiter. Założyciele tejże ferraty, żartobliwie pewnie, wycenili ją na C/D. Bajer polega na tym, by odwrócić się od ściany i wyjść po drabinie wykonanej z lin, dość luźno zwisających, zawieszonej na wysuniętych mocowaniach, oczywiście cały czas spoglądając w prawie dwustu metrową przepaść. Pękłem. Wracam na poprzednią ferratę. Czuję niedosyt. Zaczyna padać... śnieg. Byłbym właśnie może w połowie drabinki. Już nie czuję niedosytu :lol:
Obrazek

Na ścianie, przy padającym śniegu jeszcze nie byłem. Tego jeszcze nie grali. Czuje dosyt.

Obrazek

Dochodzimy do szczytu Spielmäuer 1360 m npm. Prowadzą z niego trzy zejścia, my wybieramy te z Diabelskim Mostem. Niezwykła formacja skalna.

Obrazek

Kończąc, rezygnujemy z obiadu w restauracji, słabe menu mają :mrgreen:

Obrazek

Z wszystkich moich ferratowych wypadów, ten miał najgorsze warunki pogodowe. Mimo to, jak każdy poprzedni i ten był niezwykle udany. Widząc radość naszego kolegi, który podpinał się do żelastwa pierwszy raz, nie mamy żadnych wątpliwości. Mamy jeszcze jedno ciekawe spostrzeżenie, mianowicie przekładając rzecz na warunki naszych gór, zdobyliśmy Babią Górę i Turbacz :mrgreen:

Poniżej opisy ferrat
https://www.bergsteigen.com/touren/klet ... ttersteig/
https://www.bergsteigen.com/touren/klet ... ielmaeuer/
https://www.bergsteigen.com/touren/klet ... ielmaeuer/

( Sorki za błędy i niespójność, na szybko inaczej nie potrafię ;-) )

Awatar użytkownika
Michun
Posty: 7451
Rejestracja: 2009-04-24, 13:03
Lokalizacja: Western Front

Post autor: Michun » 2018-10-28, 18:48

O matko, zajebioza..!
"I don't hate people, I just feel better when they aren't around"
Ch. Bukowski
www.mojasciezkawgory.blogspot.com

Awatar użytkownika
Satan
Posty: 5607
Rejestracja: 2009-02-22, 20:22
Lokalizacja: Gdańsk/Beskid Płaski

Post autor: Satan » 2018-10-28, 20:12

Że Wam się chciało... ;-)

Zupełnie nie moje klimaty, ale fotki ziomków wspinających się po pionowej skale robią wrażenie, zwłaszcza, że niektóre zdjęcia oddają skalę wysokości. Bravo Wy! ;-) Tak impreza, to nie na moje nerwy... :mrgreen:
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.

Awatar użytkownika
Lidka K.
Posty: 5596
Rejestracja: 2011-03-09, 10:29
Lokalizacja: 555 km od Bies...
Kontakt:

Post autor: Lidka K. » 2018-10-28, 20:27

Satan, jakbym swoje myśli słyszała, mój podziw dla takich ludzisków jest ogromny :-)
Szybkie wypady mają to do siebie, że zawsze czegoś drobnego zapomnę. Tym razem padło na... namiot

to jakie on ma wymiary, skoro zaliczasz go do "drobnych" :mrgreen: ?
jest we mnie wiary okruszek....

Awatar użytkownika
rambi
Posty: 1285
Rejestracja: 2009-05-24, 17:39
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: rambi » 2018-10-28, 21:03

Pięknie pomimo, że pochmurnie. Pełen podziw dla Was. Dla mnie to tematy nieosiągalne na tą chwilę ale uwielbiam oglądać jak ludzie potrafią takie ściany robić :-) Gratuluję!
Pasjami brukuj drogę swojego życia..

przemo89
Posty: 53
Rejestracja: 2017-07-04, 08:42
Lokalizacja: nikad

Post autor: przemo89 » 2018-10-29, 09:37

A wspólnego zdjęcia nie łaska ?
Obrazek

Awatar użytkownika
Marco
Posty: 2123
Rejestracja: 2008-11-18, 19:05
Lokalizacja: Opole

Post autor: Marco » 2018-10-29, 12:50

No proszę... widzę, że reprymenda telefoniczna poskutkowała i relacja się znalazła.
Piękne widoki pewnie Wam umknęły w tych warunkach pogodowych ale dzięki temu "telegrafów" było mniej ;-)

To już chyba nie na moje nerwy...
Oczywiście Zazdraszczam i gratuluję.
...only way to cure stupidity is death...

Awatar użytkownika
rajli
Posty: 2226
Rejestracja: 2010-06-04, 17:37
Lokalizacja: Pr Teschinensis

Post autor: rajli » 2018-10-29, 16:01

Michun pisze:O matko, zajebioza..!
Potwierdzam :mrgreen:
Satan pisze:Że Wam się chciało...
I to jak!!! :mrgreen:
Satan pisze: Bravo Wy! Tak impreza, to nie na moje nerwy...
"Ty wiesz, co my robimy tym misiem? My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie – mówimy – to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo” ;-)
Lidka K. pisze:mój podziw dla takich ludzisków jest ogromny
Dziękuję, ale to naprawdę nic wielkiego. Dla przykładu, na taki Kościelec mnie końmi nie zaciągną, chyba że właśnie szlak jakoś zabezpieczą :->
Lidka K. pisze:Szybkie wypady mają to do siebie, że zawsze czegoś drobnego zapomnę. Tym razem padło na... namiot

to jakie on ma wymiary, skoro zaliczasz go do "drobnych" ?
Lidziu, ja się cieszę, że butów nie zapomniałem, bo i tak bywało :lol:
rambi pisze:na tą chwilę
No właśnie ;-) Za gratulacje dziękuję.
przemo89 pisze:A wspólnego zdjęcia nie łaska ?
Postawiłem na piękno :lol:
Marco pisze:No proszę... widzę, że reprymenda telefoniczna poskutkowała i relacja się znalazła.
Szczerze mówiąc, to tylko dzięki Tobie ta relacja się ukazała. Dziękuję. :-D

Awatar użytkownika
Lidka K.
Posty: 5596
Rejestracja: 2011-03-09, 10:29
Lokalizacja: 555 km od Bies...
Kontakt:

Post autor: Lidka K. » 2018-10-29, 20:17

rajli pisze: Marco napisał/a:
No proszę... widzę, że reprymenda telefoniczna poskutkowała i relacja się znalazła.


Szczerze mówiąc, to tylko dzięki Tobie ta relacja się ukazała. Dziękuję.
Marco na prezydenta :mrgreen: :mrgreen:
jest we mnie wiary okruszek....

Awatar użytkownika
dave
Posty: 428
Rejestracja: 2017-08-17, 20:00
Lokalizacja: Zbąszyń

Post autor: dave » 2018-10-29, 20:30

Lidka K. pisze:
rajli pisze: Marco napisał/a:
No proszę... widzę, że reprymenda telefoniczna poskutkowała i relacja się znalazła.


Szczerze mówiąc, to tylko dzięki Tobie ta relacja się ukazała. Dziękuję.
Marco na prezydenta :mrgreen: :mrgreen:
Nie inaczej. ;-)

Też chyba nie dla mnie, choć góry piękne... a Kościelec jest w rzeczywistości dużo łatwiejszy, niż wygląda widziany z dołu. :-P
Turysta bez raków i czekana, ale za to z siekierą.
https://sznycelgorski.blogspot.com/

Awatar użytkownika
rajli
Posty: 2226
Rejestracja: 2010-06-04, 17:37
Lokalizacja: Pr Teschinensis

Post autor: rajli » 2018-10-29, 21:17

dave pisze:Kościelec jest w rzeczywistości dużo łatwiejszy, niż wygląda widziany z dołu
Byłem, człapałem i się mało nie z... :mrgreen:

kulczyk1
Posty: 1729
Rejestracja: 2013-08-22, 21:29
Lokalizacja: Roztocze Południowe

Post autor: kulczyk1 » 2018-10-29, 21:53

rajli pisze:oczywiście cały czas spoglądając w prawie dwustu metrową przepaść. Pękłem. Wracam na poprzednią ferratę. Czuję niedosyt. Zaczyna padać... śnieg. Byłbym właśnie może w połowie drabinki. Już nie czuję niedosytu
Rajli te kilka zdań to Mistrzostwo Swiata. ;-) :mrgreen:

Awatar użytkownika
rajli
Posty: 2226
Rejestracja: 2010-06-04, 17:37
Lokalizacja: Pr Teschinensis

Post autor: rajli » 2018-10-30, 05:20

:oops: :mrgreen:

Awatar użytkownika
Marco
Posty: 2123
Rejestracja: 2008-11-18, 19:05
Lokalizacja: Opole

Post autor: Marco » 2018-10-30, 08:57

A bo to jak nie walniesz jeden, drugi... to lenistwo nie zna granic...
Porządek musi być...
...only way to cure stupidity is death...

Awatar użytkownika
evi
Posty: 400
Rejestracja: 2013-04-10, 09:03
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Ferrata Eisenerzer i Spielmäuer

Post autor: evi » 2019-08-28, 06:33

Ale super!!! Te ferraty robią wrażenie.
Wędrowanie pozwala odkryć prawdę o sobie i innych ludziach

ODPOWIEDZ