Góry Martwe i wąwóz Postalm

Moderatorzy: Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
rajli
Posty: 2226
Rejestracja: 2010-06-04, 17:37
Lokalizacja: Pr Teschinensis

Góry Martwe i wąwóz Postalm

Post autor: rajli » 2016-08-31, 19:48

Druga wizyta w Alpach w przeciągu miesiąca. ¦wiat zwariował, ale nie mogło być inaczej. Pogoda jak dzwon, telefon rozgrzany do granic możliwości i tysiące możliwości, oraz tysiące propozycji z których wybieramy dwie, Schermberg z ferratą Tassilo i wąwóz Postalm z ferratą Postalmklamm.

Zbiórka pod balkonem, tym razem Miedzio podjeżdża ze Sławkiem, jedziemy po Darka i zmierzamy pod Austerlitz. Pod schroniskiem Almtalerhaus (714 m) meldujemy się ok 1.00 i zalegamy profesjonalnie pod białym od gwiazd niebem.

Obrazek

Otwieram oczy i nie wierzę w szczęście, że właśnie tam wysoko, niedługo będę zdobywał szczyt, wspinając się piękną granią na Schermberg (2396m)
Ruszamy na szlak do Welser Hütte (1740 m)

Obrazek

Welser Hütte znajduje się wysoko nad nami, musimy podejść ok 1000 m przewyższenia, zapowiada się upalny dzień, więc pojawiają się pewne obawy czy starczy mi sił, by zmierzyć się jeszcze z ferratą o trudności C. Na szczęście prawie całe, niezwykle strome podejście, znajduje się w cieniu ( po lewej )

Obrazek

W schronisku chłopaki posilają się kalorycznym piwkiem, chwila odpoczynku, widoki już powalają, podchodzimy kilkadziesiąt metrów pod początek ferraty

Obrazek

Spojrzenie wstecz, na najwyższy szczyt Gór Martwych ( Totes Gebirge ) Großer Priel (2515m)

Obrazek

Początek ferraty, zakładamy sprzęt, tabliczka... i serduszko przyspiesza tempo pompowania krwi. Miało być kilka fragmentów o wycenie C, tymczasem

Obrazek

Jutro muszę wstać wcześniej niż zwykle, więc na dalszą część zapraszam jutro albo pojutrze, chyba że jeszcze później ;-)

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9896
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2016-08-31, 19:54

rajli pisze:Zbiórka pod balkonem, tym razem Miedzio podjeżdża ze Sławkiem, jedziemy po Darka i zmierzamy pod Austerlitz.
Zaczyna się na bogato!

Jak widzę taki biwak :

Obrazek

jestem naprawdę poruszony, Czekam niecierpliwie na ciąg dalszy.
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
rajli
Posty: 2226
Rejestracja: 2010-06-04, 17:37
Lokalizacja: Pr Teschinensis

Post autor: rajli » 2016-09-01, 14:55

menel pisze:jestem naprawdę poruszony
:lol:

No więc tak, mina mnie lekko rzednie i początek rzeczywiście daje w kość.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Miedzio ze Sławkiem są daleko w górze, mijają mnie wszyscy, kobiety, mężczyźni młodsi i tacy 65+, brakuje tylko kobiet w ciąży z wózkami. No cóż obiecuję sobie, ze popracuję nad kondycją... jak zawsze z resztą :mrgreen:
Upał i stromizna dzielnie odwadniają organizm, jednak widoki rekompensują kazdą straconą kalorię.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Już zaczynam żałować, że z tej góry trzeba będzie zejść.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Po ok. 3 godzinach od wejścia w ferratę zdobywamy szczyt. Zastanawiam się, skąd tu taka pustka i cisza, krajobraz niemal księżycowy. No tak, Góry Martwe. Naliczyłem przez cały dzień dwa przelatujące ptaki i jednego ślimaka, nie wiem czy żywego. Niezwykły kontrast dla Alp Julijskich, odwiedzonych nie tak dawno.

Obrazek

Obrazek

Odpoczywamy dłuższą chwilę, jest gorąco, wiatru tyle co nic. Chciałoby się tu pobyć cały, jednak czeka nas jeszcze 1700 metrów zejścia, a nie ono łatwym spacerkiem. Wielkie głazy i nie mniejsze dziurska między nimi. Szlak oznakowany niezwykle gęsto, by nie stracić orientacji w terenie, który z góry wyglądał na wyjątkowo łatwy.

Obrazek

Wieczorem toaleta w lodowatej wodzie, jednak jesteśmy tak rozgrzani, że odczuwamy jakby inaczej tak niską temperaturę

Obrazek

Na koniec dnia, góra pokazuje swą kolejną, przepiękną twarz

Obrazek

Drugi dzień później, bo nie mam czasu :mrgreen:

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9896
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2016-09-01, 15:43

rajli pisze:Drugi dzień później, bo nie mam czasu :mrgreen:
Ty chcesz w nos? :mrgreen:
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
rajli
Posty: 2226
Rejestracja: 2010-06-04, 17:37
Lokalizacja: Pr Teschinensis

Post autor: rajli » 2016-09-01, 20:07

menel pisze:Ty chcesz w nos?
Masz dobry towar? :mrgreen:

Wstajemy z samego rana, pakujemy się i szybko przemieszczamy do miejscowości Strobl, by na parkingu przed ferratą zjeść śniadanie i ruszyć na krótszą, ale niezwykle piękną i obfitującą w emocjonujące pasaże Postalmklamm.
Już na dzień dobry niespodzianka, bo na tę żelazną drogę nie podchodzi się, a schodzi i to zaledwie w 10 min. Łatwa dostępność powoduje, ze ludzi na niej sporo, ale bez tragedii. Co chwilę podjeżdżają nowe samochody,lecz gdy nadjeżdża autobus pełen amatorów tego typu wspinaczki, uciekamy czym prędzej w stronę wąwozu.
Początek i od razu pierwszy, chybotliwy mostek

Obrazek

Trawers nad dnem wąwozu położonym 20-30 metrów niżej

Obrazek

Potem kolejny mostek jednak innego typu

Obrazek

Obrazek

Następne przejście wymagające, bądź wykonania szpagatu, bądź zawieszenia się i przeskoku.( Wiele zdjęć wykonałem w fatalnej jakości, ponieważ długi czas naświetlania nie pozwalał pozostać w bezruchu tyle ile trzeba )

Obrazek

Cały czas emocjonujące fragmenty trasy

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Koniec części pierwszej ferraty, jest czas na odpoczynek w pięknych okolicznościach przyrody

Obrazek

Druga część okazuje się być wisienką na torcie. ¦ciana z trudnościami C/D i D, a dla świrusów zabójczy fragment F!. Podchodzi do niego Sławek, jednak po kilku metrach poddaje się. Po dwóch dniach wspinaczki w upale, zawisnąć na jednej ręce, a drugą przepinać karabinki, podciągnąć się parę metrów i powtórzyć przepinanie, okazuje się ponad jego siły. My nawet nie marzymy, ze kiedyś spróbujemy. :mrgreen:


Obrazek

Obrazek

Dzielnie walczy Miedzio

Obrazek

Dzielnie walczy i Darek

Obrazek

Ja też walczyłem, ale mnie nie ma, bo byłem z drugiej strony aparatu.

I tak oto kolejny alpejski weekend dobiegł końca. Piękne góry, piękne trasy, piękne noclegi pod pięknym niebem, szkoda tylko,że Catty nie mogła

I love this game!

miedziopl

Post autor: miedziopl » 2016-09-01, 20:17

No rajli pięknie to skleciłeś. Polecam kolegę i dzięki za wyjazd;)

Awatar użytkownika
Michun
Posty: 7414
Rejestracja: 2009-04-24, 13:03
Lokalizacja: Western Front

Post autor: Michun » 2016-09-01, 20:28

Rajli czadzik! Kompletuję w końcu sprzęt i jade na feratki w Łużyckie, nie ma ch... we wsi.
"I don't hate people, I just feel better when they aren't around"
Ch. Bukowski
"Na nazwy i na znaki sram i w Polsce z tym nie jestem sam"J.Kleyff

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9896
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2016-09-01, 20:31

Czadzik!

Niektóre foteczki działają na moją wyobraźnię. Rajli, to chyba jedna z lepszych imprez, co?

rajli pisze:piękne noclegi pod pięknym niebem
Ten element działa na mnie.. jak na staruszka wiagra!
rajli pisze:Po dwóch dniach wspinaczki w upale, zawisnąć na jednej ręce
Piękna puenta.. :mrgreen:

Gratuluję przepięknej imprezy, z zawiści szczerej co ja mogę?
Jedynie spakować szafę i dać dyla w Bieszczady. ;-)
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
Lidka K.
Posty: 5559
Rejestracja: 2011-03-09, 10:29
Lokalizacja: 555 km od Bies...
Kontakt:

Post autor: Lidka K. » 2016-09-01, 20:59

kiedyś była taka sonda na forum , jakie góry wolimy. Ja nawet od oglądania Twoich obrazków mam dreszcze, bezpieczniej czuję się w kapuście :mrgreen:
jest we mnie wiary okruszek....

Awatar użytkownika
catty101
Posty: 1025
Rejestracja: 2010-01-10, 13:24
Lokalizacja: okolice Krakowa

Post autor: catty101 » 2016-09-01, 21:21

Catty też żałuje, ale widząc niektóre zdjęcia jednak cieszę się, że byłam w tym czasie w kapuście ;-) To kiedy następny wyjazd?

Awatar użytkownika
rajli
Posty: 2226
Rejestracja: 2010-06-04, 17:37
Lokalizacja: Pr Teschinensis

Post autor: rajli » 2016-09-02, 08:40

miedziopl pisze: Polecam kolegę i dzięki za wyjazd;)
Transakcja przebiegła pomyślnie :mrgreen: Polecam również

Michun pisze: Kompletuję w końcu sprzęt i jade na feratki w Łużyckie
Tak trzymać!
menel pisze: Rajli, to chyba jedna z lepszych imprez, co?
Jakoś tak uważam, że jak na razie to każdy mój wyjazd w Alpy był na równie wysokim poziomie emocjonalnym. Ciężko mi którykolwiek weekend faworyzować.
menel pisze:Gratuluję przepięknej imprezy, z zawiści szczerej co ja mogę?
Jedynie spakować szafę i dać dyla w Bieszczady.
Dziękuję. A wiesz Ty jak ja tych zakapiorskich terenów Ci zazdroszczę?
Lidka K. pisze:bezpieczniej czuję się w kapuście
I tu jest problem, bo na ferracie niby niebezpiecznie, za to w kapuście szaleją kleszcze. :mrgreen:
catty101 pisze:Catty też żałuje, ale widząc niektóre zdjęcia jednak cieszę się, że byłam w tym czasie w kapuście To kiedy następny wyjazd?
Nie wiem, ale będzie. Jeszcze poczujemy w sobie moc :mrgreen:

https://www.youtube.com/watch?v=2Dv7f884qrM

Awatar użytkownika
Cohen
Posty: 447
Rejestracja: 2013-02-23, 13:25
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Cohen » 2016-09-02, 08:55

Chwilę mnie nie było, a tu takie zmiany :)
Ładny wypadzik :)
"Żyj jakbyś miał umrzeć jutro. Uczy się tak jakbyś miał żyć wiecznie."

Awatar użytkownika
PermanentTravel
Posty: 608
Rejestracja: 2016-02-08, 23:34
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Kontakt:

Post autor: PermanentTravel » 2016-09-02, 11:47

FAN-TAS-TYCZ-NIE :!:

Szczególnie drugi dzień, zwłaszcza, że większość z przedstawionych tam przejść (poza ścianą z trudnościami C/D i D oraz zabójczym fragmentem F dla świrusów) nie wymagała chyba jakiś specjalnych zdolności wspinaczkowych. Z tego co widzę wystarczy sprzęt i obycie z nim oraz brak lęku wysokości ;-) Pięknie i z odpowiednią dozą wrażeń! Pozazdrościć ;-)
Zastanawiasz się, W KTÓRE GÓRY wyruszyć tym razem?
>>> wktoregory.pl

Awatar użytkownika
Bonus
Posty: 436
Rejestracja: 2015-12-07, 07:22
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Bonus » 2016-09-02, 14:45

Rewelacja i zazdro. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się pozbierać ekipę chętną na podobne wariacje nad czym planuję ostro pracować od przyszłego sezonu ;)

Awatar użytkownika
rajli
Posty: 2226
Rejestracja: 2010-06-04, 17:37
Lokalizacja: Pr Teschinensis

Post autor: rajli » 2016-09-03, 16:53

Cohen pisze:Chwilę mnie nie było, a tu takie zmiany :)
Ładny wypadzik :)
Żadnych zmian , czucie bluesa takie samo :mrgreen: Dzięki
:-D
PermanentTravel pisze:zwłaszcza, że większość z przedstawionych tam przejść (poza ścianą z trudnościami C/D i D oraz zabójczym fragmentem F dla świrusów) nie wymagała chyba jakiś specjalnych zdolności wspinaczkowych
Absolutnie, trzeba trzymać i nie puszczać, bez względu na literkę :mrgreen:
PermanentTravel pisze:Z tego co widzę wystarczy sprzęt i obycie z nim oraz brak lęku wysokości
Sprzęt i obycie posiadam, tak samo jak i lęk :mrgreen:
PermanentTravel pisze: Pięknie i z odpowiednią dozą wrażeń! Pozazdrościć
Dziękuję :-D
Bonus pisze:Rewelacja i zazdro. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się pozbierać ekipę chętną na podobne wariacje nad czym planuję ostro pracować od przyszłego sezonu ;)
Dziękuję. Największą trudnością na ferracie, jest zebranie kilku ludzi, którzy mogą wziąć wolne w pracy, w czasie, gdy w Alpach jest pogodnie. Nie mniejszą trudnością jest sklecenie, tak durnego zdania :mrgreen:

ODPOWIEDZ