Glödis - z lękiem wysokości na trzytysięcznik

Moderatorzy: Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
rajli
Posty: 2226
Rejestracja: 2010-06-04, 17:37
Lokalizacja: Pr Teschinensis

Glödis - z lękiem wysokości na trzytysięcznik

Post autor: rajli » 2013-11-07, 20:56

Rok, no może dwa lata temu, Alpy jawiły się mi jako góry niedostępne. Gdzieś tam świtała myśl o trekingu u podnóży alpejskich szczytów, lecz same szczyty pozostawały w sferze marzeń. Podstępem wprowadzony na tatrzański Kościelec, gdzie zmiana pampersów była jedynym momentem ucieczki od lęku, obaw i strachu przed lotem powrotnym w maleńką taflę Czarnego Stawu, powiedziałem sobie "nigdy więcej". Lęk lękiem a marzenia marzeniami, więc postanowiłem się rozsądnie zabezpieczyć. Za, jak myślę, rozsądną cenę, zakupiłem tzw sprzęt ferratowy i postanowiłem działać. Tygodnie spędzone na necie, dziesiątki pytań jak takie Alpy można skonsumować, analiza tras i możliwości. Do tego wieczorne bieganie, pływanie, rowerowanie i takie tam różne. Gdzieś tam Tatry, Beskidy a nawet podwiedeńskie ferraty, by poczuć smak tego żelastwa. Gdy cel w postaci jakiegoś łatwego trzytysięcznika, został wybrany, pozostało czekać na odpowiednią pogodę.

Piątek ok. 13.30 dzwoni Darek, że jest okienko pogodowe, więc w sobotę o 4.00 musimy ruszać. Z różnych powodów dopiero po 20. zaczynam pakowanie, rezerwowanie schronisk i zakupy... masakra. Mówię sobie nigdy więcej.

Po 10 godzinach jazdy, zostawiamy samochód na parkingu (darmowym!) 1673 m npm. Ruszamy w kierunku Wangenitzsee Hutte na nocleg
Obrazek
Obrazek
po drodze zdobywając przełęcz na wys. 2529 m npm, co jest moim osobistym rekordem
wysokości. Zauważcie, jak pięknie połozone jest to schronisko.
Obrazek
W schronisku oprócz nas jest tylko pięcioosobowa grupka Austriaków. Patrzymy na cennik i doznajemy lekkiego szoczku. Nocleg 28 E, dla członków AV 18 E. Nie tak miało być, ale co zrobisz, jak nic nie zrobisz. Płacimy i tu drugi szoczek, właściciel pięknego tyrolskiego wąsa , kasuje nas zaledwie po 9,5 E. ¦pi się od razu lepiej, chociaż temp. w pokoju wynosi zaledwie 8 C.
Rano, oddając poranny mocz, notujemy taki widoczek
Obrazek
Kierujemy się w kierunku Petzeck'a, by przekroczyć pierwsze w swoim życiu 3000. Zamiast znakom na skałach, ufamy mapie Compass, który okazuje się takim samym łajnem, jak jej polski imiennik i okazuje się, ze jesteśmy na szlaku na przełęcz pod Kruckelkopf. Na przełeczy zegarek z wysokościomierzem nie chce pokazać upragnionych 3 tysięcy m. n.p.m., więc zdesperowani, postanawiamy zdobyć nasz pierwszy raz, nietrudną wspinaczką poza szlakową.
Kruckekopf 3181 m. n.p.m.
Obrazek

Obrazek

Obrazek
Nie tak to miało wyglądać, ale i tak jesteśmy deczko podjarani. Kierujemy w stronę Lienzer Hutte, gdy po kilku godzinach pojawia się cel naszego wyjazdu, Glödis - Matterhorn Grupy Schobera
Obrazek
W Lienzer Hutte nocuje kilka osób. Nocleg dla członków AV kosztuje tylko 9 E, ale należy obowiązkowo wykupić śniadanie ( dwa plasterki sera, dwa szynki i dżemik ) za 10 E. Ręce opadają... nastawiamy budzik na 5.00.
Góra w porannym słońcu, wygląda imponująco. Mam obawy, czy uda mi sie na nią wejść, więc postanawiam, że dojdę gdzie dojdę i najwyżej zawrócę
Obrazek
Nie wiemy, ile jest tam tego białego, więc zabieramy raki i ruszamy
Obrazek
Mozolnie nabieramy wysokości, uważnie obserwując szlak, ponieważ prowadzi on inaczej niż pokazuje mapa, a nawet inaczej niz na zdjęciu w dolinie.
Obrazek
W końcu dochodzimy do początku ferraty
Obrazek
Ale jestem podjarany, poranne obawy zostały kilkaset metrów niżej
Obrazek
Jedno z nie wielu miejsc, do którego bez zabezpieczenia bym nawet nie podszedł
Obrazek
Skrzyżowanie dróg
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
No i udało się
Gloedis 3206 m. n.p.m.
Obrazek
Poprawcie mnie jeśli się mylę
Grossglockner
Obrazek
Grossvenediger
Obrazek
Schodzimy
Obrazek

Obrazek
Ostanie spojrzenie w tył i spadamy do Polski
Obrazek

Podsumowując, chcę powiedzieć, że jeżeli ktoś boryka się z problem wysokości, a jednak chce wyjść gdzieś wyżej, niż bezpieczne beskidzkie szlaki, niech kupuje sprzęt na ferraty i rusza. Jest pięknie, wysoko i stromo, ale zarazem stosunkowo bezpiecznie. Góra pozornie trudna do zdobycia, z odpowiednim sprzętem jest przyjemną, dostarczającą wrażeń, bezpieczną wspinaczką.
http://www.bergsteigen.com/sites/defaul ... g_topo.pdf

Awatar użytkownika
atineb
Posty: 1445
Rejestracja: 2010-10-26, 21:06
Lokalizacja: depresja (ppm)

Post autor: atineb » 2013-11-07, 21:01

Brawo!
Gratuluję pokonania kolejnej granicy i życzę następnych, przy okazji dziękując za piękne zdjęcia i prosząc o więcej tekstu :-)
byle do wakacji

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9900
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2013-11-07, 21:03

rajli pisze:Nocleg dla członków AV kosztuje tylko 9 E, ale należy obowiązkowo wykupić śniadanie ( dwa plasterki sera, dwa szynki i dżemik ) za 10 E.
Taaaaaaaa.. :mrgreen:

Rajli, impreza w pyte. Ale ww czynnik powoduje we mnie odruch wymiotny.Póki co na Alpy mnie nie stać.
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
Michun
Posty: 7420
Rejestracja: 2009-04-24, 13:03
Lokalizacja: Western Front

Post autor: Michun » 2013-11-07, 21:52

Pięknie , k..., pięknie :mrgreen:
"I don't hate people, I just feel better when they aren't around"
Ch. Bukowski
"Na nazwy i na znaki sram i w Polsce z tym nie jestem sam"J.Kleyff

Awatar użytkownika
Satan
Posty: 5579
Rejestracja: 2009-02-22, 20:22
Lokalizacja: Gdańsk/Beskid Płaski

Post autor: Satan » 2013-11-07, 22:11

Masz u mnie...
































...minusa :mrgreen:
Alpy? Czyś Ty oczadział!? Wracaj na kochane pastwiska. :-D
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.

Awatar użytkownika
Lidka K.
Posty: 5560
Rejestracja: 2011-03-09, 10:29
Lokalizacja: 555 km od Bies...
Kontakt:

Post autor: Lidka K. » 2013-11-08, 08:01

podpisuję się pod wszystkimi powyższymi komentarzami z nadzieją, że kiedyś będzie mnie stać i starczy samozaparcia żeby w końcu zacząc biegać ;-)
No ale głównie gratuluję pierwszego razu :-D
jest we mnie wiary okruszek....

Awatar użytkownika
rambi
Posty: 1271
Rejestracja: 2009-05-24, 17:39
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: rambi » 2013-11-08, 08:15

rajli pisze:Podsumowując, chcę powiedzieć, że jeżeli ktoś boryka się z problem wysokości, a jednak chce wyjść gdzieś wyżej, niż bezpieczne beskidzkie szlaki, niech kupuje sprzęt na ferraty i rusza. Jest pięknie, wysoko i stromo, ale zarazem stosunkowo bezpiecznie.
No i co zrobiłeś? Przez Ciebie zacząłem rozważać zakup sprzętu! ;-) Zapisałem sobie na liście ten szczyt i chyba trzeba będzie te Alpy od 2015 roku zacząć robić.
Fajna wyprawa a fotki zachęcają straaaasznie :-)
Pasjami brukuj drogę swojego życia..

Awatar użytkownika
nuctea
Posty: 569
Rejestracja: 2009-12-26, 10:07
Lokalizacja: Poznań

Post autor: nuctea » 2013-11-08, 08:34

Widoki przednie, pogoda w pytę, góra robi wrażenie - udany wyjazd w piękny kamieniołom :mrgreen: Lęk wysokości daje się fantastycznie w górach obłaskawić.
Podejrzewam, że już przepadłeś :mrgreen: Gratki.

Awatar użytkownika
rajli
Posty: 2226
Rejestracja: 2010-06-04, 17:37
Lokalizacja: Pr Teschinensis

Post autor: rajli » 2013-11-08, 19:20

atineb pisze:Brawo!
Gratuluję pokonania kolejnej granicy i życzę następnych, przy okazji dziękując za piękne zdjęcia i prosząc o więcej tekstu :-)
Od mądrych ludzi, każde dobre słowo cieszy :-D Taaa, więcej tekstu, żebyś mogła się wyrzyć na ortografii :mrgreen:
Póki co na Alpy mnie nie stać
Sie kuje żelazo póki gorące. :mrgreen: Wiesz jak jest z pracą, dziś jest, jutro nie ma. :-/
Pięknie , k..., pięknie
Bez dwóch zdań ;-)
Wracaj na kochane pastwiska
Dziś byłem, na jednych z najpiękniejszych w Beskidach, Rysianka, Lipowska, Krawcula... :-D
starczy samozaparcia
Lidko, starczy, starczy. Musi starczyć ;-)
Przez Ciebie zacząłem rozważać zakup sprzętu!
Nie ma co rozważać. Na dzień dzisiejszy, ferraty to największa frajda, przynajmniej dla mnie :-D
Lęk wysokości daje się fantastycznie w górach obłaskawić
Nucteo, to efekt placebo, m. in. dzięki świetnej lonży, którą mi poleciłaś. Górna półka, za nie wielką cenę. Dziękuję

Awatar użytkownika
atineb
Posty: 1445
Rejestracja: 2010-10-26, 21:06
Lokalizacja: depresja (ppm)

Post autor: atineb » 2013-11-08, 20:16

rajli pisze: wyrzyć na ortografii :mrgreen:
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
byle do wakacji

Awatar użytkownika
Red-Angel
Posty: 2670
Rejestracja: 2011-04-16, 16:54
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Red-Angel » 2013-11-08, 22:09

rajli: Ładna góra. Tylko te schroniska strasznie drogie, ale... dałoby się to ominąć ;-)

Awatar użytkownika
rajli
Posty: 2226
Rejestracja: 2010-06-04, 17:37
Lokalizacja: Pr Teschinensis

Post autor: rajli » 2013-11-09, 07:59

Red-Angel, akurat Grupa Schobbera jest podobno jedną z najmniej popularnych. Przez trzy dni spotkaliśmy zaledwie kilka osób, owce w dzień naszego przyjazdu zostały zwiezione(!) w dolinę, totalne pustki, a co za tym idzie mnóstwo miejsca na kimanie na dziko ( co jest oczywiście zabronione :mrgreen: )

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9900
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2013-11-09, 08:00

rajli pisze:Przez trzy dni spotkaliśmy zaledwie kilka osób, owce w dzień naszego przyjazdu zostały zwiezione(!) w dolinę, totalne pustki, a co za tym idzie mnóstwo miejsca na kimanie na dziko ( co jest oczywiście zabronione :mrgreen: )
W końcu jakiś ciekawy wpis.. :-D
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
Gryf
Posty: 1241
Rejestracja: 2009-05-25, 06:38
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Gryf » 2013-11-09, 10:37

rajli, ale za ten datownik na fotkach, masz u mnie w czambo! ;-) :mrgreen:


PKP!
Świniopas, łazęga, powsinoga, wałkoń i szaławiła.


"Lisy mają nory i ptaki powietrzne - gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć" (Mt 8, 9-20)

(FFWK)

Awatar użytkownika
Red-Angel
Posty: 2670
Rejestracja: 2011-04-16, 16:54
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Red-Angel » 2013-11-09, 11:32

rajli pisze:Red-Angel, akurat Grupa Schobbera jest podobno jedną z najmniej popularnych.
Możliwe, w każdym razie w świadomości przeciętnego człowieka nie istnieje - ja przykładowo nie miałem o niej żadnego pojęcia. A sama góra bardzo ładna.
rajli pisze:(...) a co za tym idzie mnóstwo miejsca na kimanie na dziko ( co jest oczywiście zabronione :mrgreen: )
Oczywiście, tak nie wolno :mrgreen:

ODPOWIEDZ