Marmolada w delikatnej zimowej szacie

Moderatorzy: Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
gildor4
Posty: 24
Rejestracja: 2010-06-17, 09:17
Lokalizacja: Kęty - Bielsko-Biała

Post autor: gildor4 » 2010-11-10, 13:59

Moje gratulacje Marco, Ronc. Dobrze że odpuściliście, bo do szczytu jeszcze troche było z tego komina i niewarto było ryzykować. Czas na marmolade mam nadzieje jeszcze nadejdzie i to szybko! :-)
Zdjęcia są przepiękne. Jak porównuje z tymi moimi to w wqarunkach zimowych Marmolada wygląda jeszcze lepiej :) Aż chciało by sie tam wrócic i przejść jeszcze raz :-)
Marco pisze:... Punta Penia robi wrażenie! Musi to być wymagające wejście nawet latem.
Jak według mnie to dla kogoś kto nigdy nie chodził po skalistych górach i nie wszedł na szczyt pokroju Rysy, to będzie miał cieżko :-)

Awatar użytkownika
sparkus
Posty: 2465
Rejestracja: 2009-01-08, 19:21
Lokalizacja: Jurajska Kraina

Re: Marmolada w delikatnej zimowej szacie

Post autor: sparkus » 2010-11-10, 22:38

Marco pisze:
Docieramy do lodowca i na wszelki wypadek związujemy się liną. Przed nami w oddali majaczy przełęcz Forcella Marmolada 2910 m npm. nasz cel na którym skupiamy wszystkie swoje siły.
Ostatnio dość dużo przeglądam literatury na temat dróg i szlaków w Dolomitach i tak przy okazji Waszej wspinaczki na Punta Penia chciałem sobie na mapie prześledzić ten szlak i nie bardzo wszystko mi pasuje.
Jak podają różne źródła pisane, to na ten szczyt prowadzą praktycznie dwie drogi, które są dostępne dla wprawionego turysty. -Jedno wejście prowadzi granią zachodnią. Jest to klasyczna droga, trudności techniczne są określane jako niewielkie z którymi poradzi sobie doświadczony amator wspinaczki. Startuje się z przełęczy Forc. Marmolada (2896 m).
- Drugie wejście to przez lodowiec z Pian Fiacconi. Ta droga stawia większe wymagania, dochodzi umiejętność poruszania się po lodowcu i wzajemnej asekuracji.
Marco, czy możesz określić, którą z wymienionych powyżej dróg podchodziliście na szczyt. Piszesz, że zaczęliście podejście od lodowca, ale dalsze szczegóły z relacji bardziej by pasowały do podejścia granią zachodnią.
W górach jest niewiele, ale jest to co najlepsze.

Awatar użytkownika
Marco
Posty: 2124
Rejestracja: 2008-11-18, 19:05
Lokalizacja: Opole

Post autor: Marco » 2010-11-14, 16:28

Masz rację. Wejście granią zachodnią... ale przed samą przełęczą przekraczasz jeden z lodowców (ten mniejszy)...
...only way to cure stupidity is death...

Awatar użytkownika
sparkus
Posty: 2465
Rejestracja: 2009-01-08, 19:21
Lokalizacja: Jurajska Kraina

Post autor: sparkus » 2010-11-14, 23:20

Marco pisze: Wejście granią zachodnią... ale przed samą przełęczą przekraczasz jeden z lodowców (ten mniejszy)..
Teraz rozumiem. Ten lodowiec nie dawał mi spokoju, ale jeśli są dwa to wszystko się wyjaśniło. :-D Dzięki.
W górach jest niewiele, ale jest to co najlepsze.

Awatar użytkownika
cylon
Posty: 865
Rejestracja: 2009-06-20, 15:09
Lokalizacja: B-B, Rajcza
Kontakt:

Post autor: cylon » 2011-01-27, 09:44

Dopiero teraz uważniej przyjrzałem się opisowi waszego wypadu ;-)
Przyznam że masyw Sella wraz ze swoim najwyższym szczytem Piz Boe widziane że Marmolady robią niesamowite wrażenie :shock:
A Marco jesteś w posiadaniu jakiegoś zdjęcia z widokiem na Civettę?

Awatar użytkownika
gen
Posty: 17
Rejestracja: 2009-09-03, 17:42
Lokalizacja: Poznań

Post autor: gen » 2011-01-29, 12:03

Fajna relacja z gór które wymarzyłam sobie na lato jednak. Może przydałoby się więcej właśnie takich opowieści które kończą się bez wejścia na szczyt, które przekonują że to nie jest jedynym powodem chodzenia po górach - powiedziałabym edukacyjny walor relacji :) Pozdrawiam
"Uśmiech, to paszport czytelny w każdym kraju"

Awatar użytkownika
sparkus
Posty: 2465
Rejestracja: 2009-01-08, 19:21
Lokalizacja: Jurajska Kraina

Post autor: sparkus » 2011-02-05, 20:12

cylon pisze:A Marco jesteś w posiadaniu jakiegoś zdjęcia z widokiem na Civettę?
Już od jakiegoś czasu ta górka wzbudza moje zainteresowanie, dlatego w necie często szukam jakiegoś ciekawego widoku. Należy powiedzieć, że górka zacna, przyciąga wzrok i myśli nieustannie, dlatego lubię sobie od czasu do czasu na nią pożądliwym wzrokiem popatrzeć.
Przez znawców Dolomitów jest uważana za najpiękniejszą górę, pewnie dlatego, że taka ogromna i niedostępna.
Cylon, nie zdziwię się jeśli Nuctea również ma bardziej osobiste plany związane z tym szczytem, choćby dlatego,że nazwa tej górki leży w kręgu jej zainteresowań, bowiem Civetta to ptaszek blisko spokrewniony z jej awatarkiem. :lol:

Link do strony z ciekawymi fotkami i opisami:

http://www.wdolomitach.pl/dol_m_civ.html
W górach jest niewiele, ale jest to co najlepsze.

Awatar użytkownika
cylon
Posty: 865
Rejestracja: 2009-06-20, 15:09
Lokalizacja: B-B, Rajcza
Kontakt:

Post autor: cylon » 2011-02-07, 09:19

sparkus pisze:Cylon, nie zdziwię się jeśli Nuctea również ma bardziej osobiste plany związane z tym szczytem, choćby dlatego,że nazwa tej górki leży w kręgu jej zainteresowań, bowiem Civetta to ptaszek blisko spokrewniony z jej awatarkiem. :lol:
Kto wie, może uda się jakoś połączyć te plany, zobaczymy ;-)
sparkus pisze:Link do strony z ciekawymi fotkami i opisami:
http://www.wdolomitach.pl/dol_m_civ.html
Stronkę polecam wszystkim zainteresowanym Dolomitami. Od jakiegoś czasu "mocno wertowana"
Tu również trochę informacji:
http://www.dolomity.pl/grupy.php?id=6
http://jarekkardasz.republika.pl/dolomity/
http://www.laszlo.pl/38901/index.html

I ponawiam pytanko do autora relacji: udało się trzasnąć jakąś fotę Civetty? A może Roncu?

ODPOWIEDZ