Planowane wyprawy

Moderatorzy: Madziul, Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
creamcheese
Posty: 1810
Rejestracja: 2012-06-07, 11:19
Lokalizacja: lublin

Post autor: creamcheese » 2018-09-27, 18:15

Nie marudź!! Już zakładam wątek
Lekarz zabronił mi chodzić po górach. Chodzę więc chyłkiem. Żeby nie widział.

dakOta
Posty: 317
Rejestracja: 2016-07-01, 13:33
Lokalizacja: Kraków

Post autor: dakOta » 2018-09-27, 18:22

Nier marudzę! Tylko i n f o r m u j ę , że są równi i równiejsi.
Jeśli wola Twa
jeśli wybór masz
rzekom wodę daj
wzgórzom radość daj
Litościwy bądź
dla płonących w piekle serc
jeśli wola Twa
to ulecz je

Awatar użytkownika
milena
Posty: 199
Rejestracja: 2015-08-22, 11:18
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: milena » 2018-09-28, 09:36

creamcheese pisze:Żadnej tajności...chyba przeoczenie organizatorów... :roll:
https://www.facebook.com/events/1846801665379034/
Nie dostałam zaproszenia mimo iż fejsbukowa :cry:

Awatar użytkownika
creamcheese
Posty: 1810
Rejestracja: 2012-06-07, 11:19
Lokalizacja: lublin

Post autor: creamcheese » 2018-09-28, 15:52

Nigdy nie było zaproszeń - dżampreza jest otwarta dla wszystkich
Lekarz zabronił mi chodzić po górach. Chodzę więc chyłkiem. Żeby nie widział.

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9797
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2018-09-29, 14:50

milena pisze:Drugi weekend października - Rudawy i Karkonosze
milena, obyś w Rudawach trafiła na żyletę!
Szczyt szczytów : kupić bilet na "Kler" i dać go na tacę

Awatar użytkownika
milena
Posty: 199
Rejestracja: 2015-08-22, 11:18
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: milena » 2018-10-01, 09:06

menel pisze:
milena pisze:Drugi weekend października - Rudawy i Karkonosze
milena, obyś w Rudawach trafiła na żyletę!
na to liczę ;-)

Awatar użytkownika
Red-Angel
Posty: 2669
Rejestracja: 2011-04-16, 16:54
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Red-Angel » 2018-10-12, 16:45

Ja jutro planuję napić się piwa w Miedziance, zobaczyć zachód na Krzyznej Góry a niedzielę przywitać na Sokoliku

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9797
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Re: Planowane wyprawy

Post autor: menel » 2018-12-05, 20:19

Nie ma shit boxa to trza tutaj.. :mrgreen:

<pakowanko>
Szczyt szczytów : kupić bilet na "Kler" i dać go na tacę

Awatar użytkownika
Michi23
Posty: 17
Rejestracja: 2015-02-13, 14:11
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Planowane wyprawy

Post autor: Michi23 » 2018-12-14, 21:14

@menel zaszczepiłeś Ty mnie [ponowną lekturą swojego przejścia niebieskiego szlaku karpackiego] taką oto myśl, gdy szukałem natchnienia podczas układania trasy idealnej na A.D. 2019 łączącej to co chciałbym przejść z tym do czego chciałbym wrócić (patrząc na moje dwie dłuższe przygody z Beskidem Niskim): czemu by nie uderzyć w niebieski od Rzeszowa i wylądować w BN budując nastrój powoli :idea:
Czuj się wywołany do tablicy/zaproszony tymże listem otwartym :mrgreen:
Jeśli chodzi o termin to moim skromnym zdaniem idealnie byłoby wpasować się w okres funkcjonowania baz/chatek tzn. lipiec-sierpień oraz długi dzień.
Odnośnie przebiegu... dłuuugo naprawdę doktoryzowałem się nad poniższym (w razie czego postaram się objaśnić dlaczego tak a nie inaczej trasa wiedzie przez BN i skąd taka wariacja na jego temat :lol: ).
  1. Rzeszów (Biała) - Dynów
  2. Dynów - Krasiczyn
  3. Krasiczyn - Kalwaria Pacławska
  4. Kalwaria Pacławska - Ustrzyki Dolne
  5. Ustrzyki Dolne - Chata Socjologa
  6. Chata Socjologa - Ustrzyki Górne
  7. Ustrzyki Górne - Przeł. Nad Roztokami
  8. Przeł. Nad Roztokami - Chatka w Łupkowie
  9. Chatka w Łupkowie - Komańcza
  10. Komańcza - dolina Jasiołki
  11. dolina Jasiołki - Zawadka Rymanowska
  12. Zawadka Rymanowska - Chatka w Zyndranowej
  13. Chatka w Zyndranowej - Hajstra
  14. Hajstra - Radocyna
  15. Radocyna - Wysowa-Zdrój
  16. Wysowa-Zdrój - Krynica-Zdrój
Oczywiście wyprawa pod znakiem błotka (znasz taki fajoski klimacik "zejście czarnym z granicy do Zyndranowej"? :mrgreen: :lol: ), namiotu/przewiewnej wiatuni ;-), chaszczy, łez, potu (vide pierwsze odcinki) i przysłowiowej wody z kałuży (to mnie służy :lol: )
Ostatnio zmieniony 2018-12-16, 00:13 przez Michi23, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9797
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Re: Planowane wyprawy

Post autor: menel » 2018-12-15, 17:43

Michi23 pisze:
2018-12-14, 21:14
Jeśli chodzi o termin to moim skromnym zdaniem idealnie byłoby wpasować się w okres funkcjonowania baz/chatek tzn. lipiec-sierpień oraz długi dzień.
Tia, to się trzyma kupy.
Michi23 pisze:
2018-12-14, 21:14
Odnośnie przebiegu
Michi23, no właśnie. Z Łupkowa - rozumiem, że z "Końca Świata" zapodajesz do Komańczy i z Komańczy do Jasiela? Czemu taki wariant?
Szczyt szczytów : kupić bilet na "Kler" i dać go na tacę

Awatar użytkownika
Michi23
Posty: 17
Rejestracja: 2015-02-13, 14:11
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Planowane wyprawy

Post autor: Michi23 » 2018-12-15, 21:21

menel pisze:
2018-12-15, 17:43
no właśnie. Z Łupkowa - rozumiem, że z "Końca Świata" zapodajesz do Komańczy i z Komańczy do Jasiela? Czemu taki wariant?
1. Po noclegu na Przeł. nad Roztokami + w Chatce w Łupkowie będę musiał podładować baterie bo tamże brak prądu (bardzo mi zależy na ujeciach z Jasiela - w tym roku wieczorkiem nie miałem fajnej pogody tylko dopiero rano lampę, która raczej mało pomogła)

2. Szedłem prawie identyczny odcinek w tym roku z Komańczy na pole namiotowe w dolinie Jasiołki i było po prostu znawiskowo (a po drodze w przysiółku sklepik - w sam raz przed biwakiem)
Obrazek

+ takie klimaty przy asfalcie (niedaleko za wspomnianym sklepikiem) :-o
Obrazek

3. Widok z Wahalowskiego Wierchu + spacerek granią w jego masywie ma coś w sobie (+ znam w pobliżu miejsce, gdzie można pojeść poziomek :mrgreen: )
Obrazek

4. Pod Wachalowski Wierch chciałbym podejść tym razem od strony potoku Jawornik (na mapie Compass'u są po drodze zaznaczone jakieś pozostałości po budynkach, pole namiotowe, wiatunia - trza to obadać dlaczego oznaczyli ten odcinek jako "szlak planowany" [zapewne nie bez powodu])

5. W schronisku w Komańczy za namową jednego sympatycznego gościa, co to GSB łoił, wszamałem chyba najlepsze jedzonko tej wyprawy: naleśniczki z bananami i musem z naturalnego jogurtu z truskawkami (było toto tak dobrą kolacyją, że repetę poprosiłem)
Obrazek

6. Szlak żółty do granicy moim zdaniej bardzo niedoceniany - niby nic szczególnego, ale cisza i spokój nieziemski. Po drodze chciałbym poszukać czy są jakieś pozostałości po tym cmentarzu cholerycznym (w tym roku odpuściłem, bo miałem szafę na plecach i to ona była dla mnie tematem przewodnim i demotywatorem :cry: :-( )
Obrazek

7. Chciałbym liznąć Radoszyce, teren mnie nie znany, ale zapowiadający się ciekawie

P.S. Mały edit do trasy: +1 dzionek, bo nie podaruję Bielicznej (z polecenia kolegi ze szlaku - mam prikas tam się pojawić bom wpadł w takie klimaty jak ten z początku Regetowa Wyżnego, idąc zanikłym już niemalże w terenie zielonym szlakiem konnym omijającym Jaworzynę Konieczniańską)
Obrazek

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9797
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Re: Planowane wyprawy

Post autor: menel » 2018-12-16, 04:21

Michi23 pisze:
2018-12-15, 21:21
Pod Wachalowski Wierch chciałbym podejść tym razem od strony potoku Jawornik (na mapie Compass'u są po drodze zaznaczone jakieś pozostałości po budynkach, pole namiotowe, wiatunia - trza to obadać dlaczego oznaczyli ten odcinek jako "szlak planowany" [zapewne nie bez powodu])
Jawornik to miejsce fantastyczne.

Obrazek
Michi23 pisze:
2018-12-15, 21:21
Mały edit do trasy: +1 dzionek, bo nie podaruję Bielicznej
I słusznie. Będzie Pan zadowolony.
Szczyt szczytów : kupić bilet na "Kler" i dać go na tacę

Awatar użytkownika
Michi23
Posty: 17
Rejestracja: 2015-02-13, 14:11
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Planowane wyprawy

Post autor: Michi23 » 2018-12-16, 12:49

menel pisze:
2018-12-16, 04:21
Jawornik to miejsce fantastyczne.
A zaglądają tam popielice? Coś mnie świta, że z Michunem przycupnęliście przelotem obok utulni pod przełęczą nad Roztokami. Nocując tam miałem takiego gościa (co ciekawe mnie zostawiła w spokoju, a trzem słowakom poprzegryzała worki z jedzeniem :lol: ...pewnie dlatego, że późno wdepnąłem i pozostało mi miejsce na dole to byłem dla niej "swój" :mrgreen: ). Dzięki za fotkę - nie spodziewałem się, że aż taka urokliwa to hacjenda (raczej wyobrażałem sobię wiatkę w wersji wicherek :D ). Aż kusi coby to jednak tam na nocleg wbić (musiałbym b. wcześnie ruszyć z Łupkowa, po drodze odebrać paczuchę i w te pędy do schroniska ładować aku [zleci sporo] i już pewnie pod wieczór człapać na chatkę. Wolę to zrobić na spokojnie: rano podsuszyć namiot szamając śniadanie, delektować się pierwszym spokojniejszym odcinkiem, zrobić zakupy i ogarnąć pocztę, podłączyć aku w schr. zajadając obiad, na deser spacerkiem na lekko udać się na deser poziomkowy. Nazajutrz drugie śniadanko przy rzeczonej chatce. Brzmi jak plan :-D ).

ODPOWIEDZ