Na szlakach Pojezierza Zbąszyńskiego

Moderatorzy: Madziul, Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
dave
Posty: 402
Rejestracja: 2017-08-17, 20:00
Lokalizacja: Zbąszyń

Na szlakach Pojezierza Zbąszyńskiego

Post autor: dave » 2018-02-25, 11:28

Dawno o niczym nie pisałem. Pierwszy tegoroczny wypad górski przewiduję w marcu, więc tak dla wprawy wrzucę kilka zdjęć z mojej okolicy. Raczej w ramach przerywnika-ciekawostki-promocji regionu, niż jakiegoś stałego cyklu.

W sobotę 24 lutego spakowałem plecak, założyłem buty i podjechałem moim małym czołgiem do Strzyżewa, skąd zacząłem kilkugodzinny wypad po okolicznych lasach, dookoła Przychodzka i Prądówki. Po zaparkowaniu wehikułu w centrum wsi, kieruję się na zachód w stronę Przychodzka Szlakiem Zachodniej Wielkopolski, oznakowany kolorem niebieskim. Jest to długodystansowy (365 km) szlak pieszy relacji Ujście-Wąsosz, biegnący przez województwo wielkopolskie i fragment województwa dolnośląskiego. Nie szukajcie jednak w internecie relacji z przejścia całości szlaku, bo jej nie ma.

Dominującym otoczeniem są lasy i pola uprawne, gdzieniegdzie przeplatane jeziorami i ciekami wodnymi. W sam raz na spokojny, zimowy spacer:

Obrazek

Obrazek

Okoliczne wsie mają raczej charakter osad - pojedynczych domów porozrzucanych po lesie, często położonych w znacznej odległości od siebie. Idealne miejsce dla samotników i szukających spokoju. Tutejsze nieruchomości cieszą się znaczną popularnością wśród poznaniaków, przyjeżdżających tu na weekendy. Z racji bliskości węzłów autostrady A2, dojazd jest bardziej niż dobry.

Obrazek

Tymczasem docieram do jeziora Lutol. Na jednym z brzegów, w bezpośrednim otoczeniu szlaku, znajduje się leśny parking i pole namiotowe, z infrastruktury którego oczywiście zamierzam skorzystać. Akwen jest bardzo płytki, nieopodal znajduje się wyspa. Na lód jednak nie wchodzę, bo wielkopolska zima jest bardzo łagodna. Pogoda trochę siadła i całość sprawia dość ponure wrażenie:

Obrazek

Korzystając z okazji, instaluję się na ławce, biorę kęs chałwy i popijam gorącego rooibosa z termosu :-)

Obrazek

Biwak w tym miejscu nie jest jednak najlepszym pomysłem, ze względu na...

Obrazek

...biegnącą nieopodal autostradę A2. Szum przejeżdżających samochodów jest tam wyraźnie słyszalny. Mijam rozlewisko Obry:

Obrazek

by następnie dotrzeć do leśnego skrzyżowania z węzłem szlaków. Szlak Zachodniej Wielkopolski biegnie dalej w stronę Pszczewa, więc zmieniam kierunek i kolor szlaku, będę dreptał zielonym szlakiem rowerowym "Wzdłuż Obry":

Obrazek

Docieram do wiaduktu nieczynnej już niestety lokalnej linii kolejowej Zbąszyń-Międzychód. Ostatni pociąg przejechał tędy w 1992 r., szyny zostały częściowo rozebrane, natura upomniała się o swoje:

Obrazek

Obrazek

Po dłuższym marszu, jestem w Prądówce. Chwilę zabawiam w okolicy zamkniętego budynku kolejowego, na przystanku zachowały się jeszcze napisy w języku niemieckim. Budynek jest nieczynny, stoi i niszczeje:

Obrazek

Obrazek

Trasa dawnej linii kolejowej jest zresztą doskonale widoczna:

Obrazek

Dochodzę do wschodnich rejonów Przychodzka. Znajduje się tu lokalna gratka dla miłośników turystyki cmentarnej - niemiecki cmentarz ewangelicki:

Obrazek

Obrazek

Groby utrzymywane są w należytym stanie, zarówno przez miejscową ludność, jak i przez niemieckich krewnych pochowanych tu osób:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W przeciwieństwie do analogicznego budynku w Prądówce, przystanek kolejowy w Przychodzku został zaadaptowany na budynek mieszkalny:

Obrazek

Na krańcu miejscowości jest i coś dla fanów wiatingu. :-) Przed warunkami atmosferycznymi nie chroni, ale stół jest na tyle obszerny, że spokojnie może tam kimać jedna osoba. Montuję się do środka, dopijam rooibosa i zjadam resztę chałwy:

Obrazek

Zaglądam jeszcze do przydrożnej kapliczki:

Obrazek

Nieopodal Przychodzka kolejny raz zmieniam kolor szlaku, tym razem na czerwony szlak pieszy Miedzichowo-Zbąszyń. Ten odcinek nie obfituje już w atrakcje, więc nie wykonuję żadnych zdjęć. Docieram do Strzyżewa, gdzie wsiadam do Małego Czołgu i odjeżdżam do domu.
Ostatnio zmieniony 2018-02-25, 16:16 przez dave, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Michun
Posty: 7414
Rejestracja: 2009-04-24, 13:03
Lokalizacja: Western Front

Post autor: Michun » 2018-02-25, 13:04

Hehe ostatnio myślałem patrząc na mapę o tym samym rejonie, czy czasem nie podjechać w weekendzik i się przejść gdzieś tam koło Lutola-Trzciela, bo to jest miejsce najdalej na południe, dokąd dojechałem z mojej działki na rowerze :-D No ale uprzedzileś mnie i nie mam po co już tam jechać :mrgreen:
"I don't hate people, I just feel better when they aren't around"
Ch. Bukowski
"Na nazwy i na znaki sram i w Polsce z tym nie jestem sam"J.Kleyff

Awatar użytkownika
dave
Posty: 402
Rejestracja: 2017-08-17, 20:00
Lokalizacja: Zbąszyń

Post autor: dave » 2018-02-25, 16:18

No widzisz ile czasu zaoszczędziłeś. :mrgreen:

A tak serio, okolice Trzciela to są fajne tereny, ale właśnie na rower. Sam lubię sobie tam pośmigać.

kulczyk1
Posty: 1710
Rejestracja: 2013-08-22, 21:29
Lokalizacja: Roztocze Południowe

Post autor: kulczyk1 » 2018-02-25, 21:08

dave pisze:Docieram do wiaduktu nieczynnej już niestety lokalnej linii kolejowej Zbąszyń-Międzychód.
Tak z ciekawości - to ta linia przez Miedzyrzecz?
Pytam bo kiedyś tam korzystałem z tej linii przez dwa lata. ;-)

Awatar użytkownika
dave
Posty: 402
Rejestracja: 2017-08-17, 20:00
Lokalizacja: Zbąszyń

Post autor: dave » 2018-02-26, 16:09

kulczyk1 pisze:
dave pisze:Docieram do wiaduktu nieczynnej już niestety lokalnej linii kolejowej Zbąszyń-Międzychód.
Tak z ciekawości - to ta linia przez Miedzyrzecz?
Pytam bo kiedyś tam korzystałem z tej linii przez dwa lata. ;-)
Nie, Międzyrzecz jest położony bardziej na zachód, linia do Gorzowa Wlkp ;-)

kulczyk1
Posty: 1710
Rejestracja: 2013-08-22, 21:29
Lokalizacja: Roztocze Południowe

Post autor: kulczyk1 » 2018-02-27, 08:36

Nie popatrzyłem w mape i z letka mi sie pomerdało pewnie przez to , że do Miedzyrzecza jeżdziłem przez Leszno i Zbaszynek(chyba) a z przez Miedzychód do Szamotuł i dalej niezapomnianym Szczecin -Przemyśl ;-)

Awatar użytkownika
Olusia23091985
Posty: 862
Rejestracja: 2012-10-09, 20:54
Lokalizacja: Poznań/Włocławek

Post autor: Olusia23091985 » 2018-02-27, 14:32

Kompletnie nie znam okolic Poznania. Aż wstyd :-/ Dojrzewam do zakupu roweru to może wtedy. Miło się czytało i oglądało :-)

Awatar użytkownika
Lidka K.
Posty: 5559
Rejestracja: 2011-03-09, 10:29
Lokalizacja: 555 km od Bies...
Kontakt:

Post autor: Lidka K. » 2018-03-10, 11:23

dave pisze:Nie szukajcie jednak w internecie relacji z przejścia całości szlaku, bo jej nie ma.
tio moze pora to zmienić? ;-)
jest we mnie wiary okruszek....

Awatar użytkownika
dave
Posty: 402
Rejestracja: 2017-08-17, 20:00
Lokalizacja: Zbąszyń

Post autor: dave » 2018-03-10, 15:54

Lidka K. pisze:
dave pisze:Nie szukajcie jednak w internecie relacji z przejścia całości szlaku, bo jej nie ma.
tio moze pora to zmienić? ;-)
Lidka, chyba nie mam takiego samozaparcia, żeby przejść 360 km w terenie nizinnym. Zbyt monotonne jak na mój gust. ;-)
Olusia23091985 pisze:Dojrzewam do zakupu roweru to może wtedy.
Ostatni dzwonek na wyprzedaże zeszłorocznych modeli... później będzie już drożej. ;-)

Awatar użytkownika
Lidka K.
Posty: 5559
Rejestracja: 2011-03-09, 10:29
Lokalizacja: 555 km od Bies...
Kontakt:

Post autor: Lidka K. » 2018-03-11, 13:32

dave, to na rolkach, łyżwach, albo na rękach, to by było ciekawe ,
w ostateczności rowerem :mrgreen:
jest we mnie wiary okruszek....

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9896
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2018-04-07, 07:06

dave pisze:Na krańcu miejscowości jest i coś dla fanów wiatingu. :-) Przed warunkami atmosferycznymi nie chroni
Współczesna i tania bylejakość - podobnie jak wiaty typu Bieszczadzkiego. Temat fajny na piesze wędrówki. Mam również pewien pomysł, ale to bardziej na północ, i nie ukrywam, że pod czapką tli się finał u Satana, o ile ten psem nie poszczuje.. ;-)
ПУНКС НОТ ДЭД !

ODPOWIEDZ