Wierna Rzeka, Biała i Czarna Nida, Hutka

Moderatorzy: Madziul, Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
PermanentTravel
Posty: 608
Rejestracja: 2016-02-08, 23:34
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Kontakt:

Post autor: PermanentTravel » 2016-07-06, 23:46

Artur Wagabunda pisze: Witaj Mistrzu. Chylę czoło przed Twoimi osiągnięciami i tym bardziej dziękuję za dobre słowo.
To ja chylę czoło za to, żeś mnie zainspirował i zmobilizował do eksploracji wodnego skarbu, który płynie tuż pod moim nosem, aczkolwiek dopiero teraz poznałem go należycie. Jeszcze tego samego dnia, w którym przeczytałem powyższą relację udałem się na eskapadę po Dolinie Dramy. Wielkie dzięki za impuls!
Zastanawiasz się, W KTÓRE GÓRY wyruszyć tym razem?
>>> wktoregory.pl

Awatar użytkownika
Lidka K.
Posty: 5574
Rejestracja: 2011-03-09, 10:29
Lokalizacja: 555 km od Bies...
Kontakt:

Post autor: Lidka K. » 2016-07-07, 05:50

Nazywają ją Łośna, Łosośna, ale Wierna brzmi mi najlepiej.
zgadzam się w całej rozciągłości, jak jeszcze z wieloma innymi Twoimi zdaniami :-D
No i jak tu teraz żyć ze świadomością, ze najbliższy wolny weekend dopiero w sierpniu mi się przydarzy? Do tej pory chciałam tam połazić. Teraz wiem, że muszę ...
To mleko poddawane jest następnie obróbce termicznej w temp. 140 stopni, przerabiane na proszek, rozcieńczane destylowaną wodą, pakowane w kartony...Smacznego
czasem lepiej żyć w nieświadomości... piszę to popijając kawę z mlekiem ;-)
jest we mnie wiary okruszek....

Awatar użytkownika
Artur Wagabunda
Posty: 68
Rejestracja: 2016-06-27, 10:26
Lokalizacja: Ostrowiec Św.
Kontakt:

Post autor: Artur Wagabunda » 2016-07-07, 19:35

Lidka K. pisze:najbliższy wolny weekend dopiero w sierpniu
Łączę się z Tobą w bólu :cry:
U mnie wolny weekend jest rzadki jak zwierzę z Czerwonej Księgi. Oddają mi dniówki na tygodniu. Ma to zalety, bo jak łażę gdzieś na tygodniu to więcej połączeń i ludzie się nie plączą pod nogami.
Lidka K. pisze:czasem lepiej żyć w nieświadomości... piszę to popijając kawę z mlekiem
:-D Bez przesady. Też dodaję nieco mleka do kawy, choć mam nietolerancję :-)
Nie jestem jakimś nawiedzonym ortodoksem. Wkurza mnie tylko jak się robi ludziom wodę z mózgu ściemniając jakie to zdrowe, higieniczne i dla ich dobra. To jest dobre i zdrowe tylko dla koncernów produkujących "żywność".
A tak na marginesie, to ciekaw jestem min zachwycających się np. Taj Mahal, gdyby zajrzeli do kuchni swojego eleganckiego hotelu ;-)
Oto idzie, człek dziecięcy Do strumieni, do kaczeńcy Przez odludzie, wróżki śladem Ze świata w którym bólu więcej niż zrozumieć dałby radę - W.B. Yeats

Awatar użytkownika
Michun
Posty: 7430
Rejestracja: 2009-04-24, 13:03
Lokalizacja: Western Front

Post autor: Michun » 2016-07-07, 20:31

Jakie to szczęście, że nie znoszę mleka :mrgreen: (ani "mleka").
"I don't hate people, I just feel better when they aren't around"
Ch. Bukowski
www.mojasciezkawgory.blogspot.com

Awatar użytkownika
Artur Wagabunda
Posty: 68
Rejestracja: 2016-06-27, 10:26
Lokalizacja: Ostrowiec Św.
Kontakt:

Post autor: Artur Wagabunda » 2016-07-07, 21:05

Michun pisze:Jakie to szczęście, że nie znoszę mleka :mrgreen: (ani "mleka").
I ja to rozumiem. Bez mleka, czy "mleka" można żyć, ale woda, ta w zdrobnieniu to teraz też paskudztwo. Zdębiałem jak parę lat temu na butelce uznanej marki przeczytałem - zawiera konserwanty. Żeby się napić czegoś sensownego bez późniejszych cierpień trzeba na Ukrainę (jesienią ubiegłego roku ten specyfik to 8 zł)...

Obrazek

...albo trza mieć kumpla geniusza procesu destylacji. Ale on marudny i kapryśny jak to geniusz.
Oto idzie, człek dziecięcy Do strumieni, do kaczeńcy Przez odludzie, wróżki śladem Ze świata w którym bólu więcej niż zrozumieć dałby radę - W.B. Yeats

Awatar użytkownika
Michun
Posty: 7430
Rejestracja: 2009-04-24, 13:03
Lokalizacja: Western Front

Post autor: Michun » 2016-07-07, 22:06

Wiesz, to nie jest problem. Geniuszem nie jestem, ale wszystko robi sama natura :-D
"I don't hate people, I just feel better when they aren't around"
Ch. Bukowski
www.mojasciezkawgory.blogspot.com

Awatar użytkownika
Lidka K.
Posty: 5574
Rejestracja: 2011-03-09, 10:29
Lokalizacja: 555 km od Bies...
Kontakt:

Post autor: Lidka K. » 2016-07-07, 22:15

+ aparatura :mrgreen:
jest we mnie wiary okruszek....

Awatar użytkownika
Artur Wagabunda
Posty: 68
Rejestracja: 2016-06-27, 10:26
Lokalizacja: Ostrowiec Św.
Kontakt:

Post autor: Artur Wagabunda » 2016-07-07, 22:23

Michun pisze:Geniuszem nie jestem
Bez fałszywej skromności :mrgreen:
Sam się zastanawiam od dłuższego czasu, bo w zasadzie uczę się szybko tego co jest mi potrzebne.
A ten produkt, jakby mi niezbędny :->
Lidka K. pisze:+ aparatura
I to jest niezaprzeczalna zaleta tych czasów, że można nabyć naprawdę przyzwoite ustrojstwo.
Czy ja wspominałem, że umiem korzystać z niektórych zdobyczy cywilizacji?
Chyba zainwestuję w siebie, trzeba się rozwijać i realizować :mrgreen: .
Oto idzie, człek dziecięcy Do strumieni, do kaczeńcy Przez odludzie, wróżki śladem Ze świata w którym bólu więcej niż zrozumieć dałby radę - W.B. Yeats

Awatar użytkownika
Michun
Posty: 7430
Rejestracja: 2009-04-24, 13:03
Lokalizacja: Western Front

Post autor: Michun » 2016-07-07, 22:35

Baniak do kiszenia kapuchy 30l +w drugim etapie: przerobiony szybkowar z allegro (z dokręcaną spiralą chłodniczą i zestawem rurek).
A drzew owocowych u mnie dostatek (dla specyfiki aromatu :-D ).
"I don't hate people, I just feel better when they aren't around"
Ch. Bukowski
www.mojasciezkawgory.blogspot.com

Awatar użytkownika
Artur Wagabunda
Posty: 68
Rejestracja: 2016-06-27, 10:26
Lokalizacja: Ostrowiec Św.
Kontakt:

Post autor: Artur Wagabunda » 2016-07-07, 22:48

Michun pisze:Baniak do kiszenia kapuchy 30l +w drugim etapie: przerobiony szybkowar z allegro (z dokręcaną spiralą chłodniczą i zestawem rurek).
Ha! MacGyver abo i Słodowy :shock:
Gratulacje. Produkt śliczny, ekologiczny i "tymi rencami".
Już mnie przekonałeś. Nie ma to jak inspiracja i kreatywność. Dzięki.
Oto idzie, człek dziecięcy Do strumieni, do kaczeńcy Przez odludzie, wróżki śladem Ze świata w którym bólu więcej niż zrozumieć dałby radę - W.B. Yeats

Awatar użytkownika
Red-Angel
Posty: 2679
Rejestracja: 2011-04-16, 16:54
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Red-Angel » 2016-07-12, 08:26

Czyli mleko w kartonie od takiego w proszku, które można kupić różni się tylko tym, że jedno już jest płynne, a drugie nie?

Ale tej zieleni tm jest. Pewnie kleszczy też było sporo.

Krzyś66
Posty: 1122
Rejestracja: 2012-06-07, 09:54
Lokalizacja: Mazowsze

Post autor: Krzyś66 » 2016-07-12, 09:20

Nie przesadzajcie .Można kupować mleko pasteryzowane i ono ma inny proces technologiczny .Po drugie , prawdopodobnie ponad połowa społeczeństwa nie piła by dziś tzw wiejskiego mleka , bo by im nie smakowało. Mleko czyste , bez zbędnych aromatów nie przetwarzane jest trudne do otrzymania i handlu nikt za takie fanaberie nie zapłaci , tylko nie piszcie " ja zapłacę " ilu jest takich ja ?
Bez przesady też z jakością wody ognistej , bez problemów można kupować produkty wysokiej jakości naszej produkcji . A pędzenie na byle sprzęcie może dać efekt podobny do najtańszych wyrobów przemysłu.
Trochę mi te wypowiedzi przypominają ... za moich czasów panie to było ...
Kążdego klienta który kupuje u mnie jabłka i marudzi ....a kosztele , to były jabłka ... gaszę pytaniem : zapłacił by pan za niewyględne, drobne jabłka 3zl za kg ?I ochota im odchodzi.A dla młodych malinówka to jabłko nie jadalne .
Pantarej i tyle.
”Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.”

Awatar użytkownika
Artur Wagabunda
Posty: 68
Rejestracja: 2016-06-27, 10:26
Lokalizacja: Ostrowiec Św.
Kontakt:

Post autor: Artur Wagabunda » 2016-07-12, 14:47

Krzyś66 pisze:Trochę mi te wypowiedzi przypominają ... za moich czasów panie to było ...
Za moich czasów to byłem z technikum na wycieczce w Dwikozach i widziałem jak się robi przecier pomidorowy. Przyjeżdżały odkryte wywrotki z czerwoną breją i kiprowały toto do betonowego basenu. Muchy były w siódmym niebie :-) .
Krzyś66 pisze:Można kupować mleko pasteryzowane i ono ma inny proces technologiczny
Ten "inny" proces to właśnie krótkotrwała obróbka termiczna w temp. 140 stopni, która zabija wszystkie bakterie. Tyle, że taki napój z "truposzami" i ich toksynami to jakby odmiana szczepionki, na którą wielu ludzi reaguje alergicznie. Obecne jogurty oprócz nazwy nie mają nic wspólnego z tym produktem i zero wartości odżywczych.
Kiedyś dla testu od lata trzymałem w lodówce otwarty majonez czekając kiedy pojawi się pleśń (bo to idealna pożywka) i zmieni kolor. Nic się takiego nie stało i w marcu go wyrzuciłem, bo mnie eksperyment znudził.
Do bakterii nasz system immunologiczny przyzwyczaił się w ciągu milionów lat ewolucji (zwykle "przyspieszony pasaż jelitowy"), do E nie i widać efekty.
Organoleptycznie i po skutkach potrafię ocenić jakość destylatu i nie tylko ja, i nie są to fanaberie tylko fakt.
Marketing plus naiwność i niewiedza ludzi pozwala sprzedać wszystko.
Leżałem w szpitalu z sadownikiem, który opowiadał jak zwrócił uwagę swoim kolegom - Co wy robicie, przecież to jedzą ludzie. Wyśmiali go i uzyskał krótką odpowiedź - Jak głupie to niech kupują. Amen, Adminie wybacz off topic :mrgreen:
Oto idzie, człek dziecięcy Do strumieni, do kaczeńcy Przez odludzie, wróżki śladem Ze świata w którym bólu więcej niż zrozumieć dałby radę - W.B. Yeats

Krzyś66
Posty: 1122
Rejestracja: 2012-06-07, 09:54
Lokalizacja: Mazowsze

Post autor: Krzyś66 » 2016-07-12, 21:47

Nie pisz bzdur kolego W. pasteryzacja mleka jest w temp 70-90 stopni. Przypis o sadowniku to aluzja do mnie ? ... no cóż ja, nie znanych mi osób nie oceniam tak źle po kilku wpisach.
Amen.
”Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.”

Awatar użytkownika
Artur Wagabunda
Posty: 68
Rejestracja: 2016-06-27, 10:26
Lokalizacja: Ostrowiec Św.
Kontakt:

Post autor: Artur Wagabunda » 2016-07-13, 13:46

Krzyś66 pisze:Nie pisz bzdur kolego W. pasteryzacja mleka jest w temp 70-90 stopni. Przypis o sadowniku to aluzja do mnie ? ... no cóż ja, nie znanych mi osób nie oceniam tak źle po kilku wpisach.
Amen.
Po co te nerwy Kolego :-(
Nic złego nie miałem na myśli i nie taka była moja intencja. Jeśli uraziłem przepraszam.
To był tylko przykład z branży kolegi na dowód, że z żywnością nie jest łatwo. Nie słyszałeś o takich praktykach wśród sadowników?
Bzdura to mocne słowo, ale podtrzymuję swoje zdanie na temat mleka UHT i jest to wiedza łatwo dostępna, choćby tu
http://www.mlekomaty.org/swieze-mleko/2 ... bka-mleka/
http://towaroznawcaradzi.blox.pl/2012/1 ... owane.html
http://piatnica.com.pl/p/pl/edukacja/13 ... ieze-.html
Zdobycie mleka pasteryzowanego w niższej temperaturze nie jest łatwe, a z jego sprzedażą jest jak z "niewyględnymi, drobnymi jabłkami" i malinówkami, o których kolega rozsądnie nadmienił.
Pozdrawiam :-)
Oto idzie, człek dziecięcy Do strumieni, do kaczeńcy Przez odludzie, wróżki śladem Ze świata w którym bólu więcej niż zrozumieć dałby radę - W.B. Yeats

ODPOWIEDZ