Lednicki Park Krajobrazowy

Moderatorzy: Madziul, Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
Michun
Posty: 7430
Rejestracja: 2009-04-24, 13:03
Lokalizacja: Western Front

Lednicki Park Krajobrazowy

Post autor: Michun » 2015-12-13, 16:18

Połowa grudnia, zimy nadal brak. Pogoda nie zachęcała do wycieczek - 4-5 stopni a przede wszystkim bardzo silny północnozachodni wiatr, który przeszkadzał niemiłosiernie w jeździe po odkrytych polach Lednickiego Parku Krajobrazowego. Już tutaj byłem jakiś czas temu ale tylko "punktowo" od zachodniej strony, tym razem chciałem objechać jezioro.
Obrazek
Zacząłem w Fałkowie nieopodal eklektycznego, opuszczonego dworu
Obrazek
Czerwonym szlakiem zacząłem wycieczkę, aby objechać jezioro Lednickie poczynając od zachodniej strony. Teren jest mocno płaski, krajobraz rolniczy, ciekawe, jak tu wyglądało przed wiekami, gdy hasali tutaj wojowie :lol: Mieszka I , Bolesława Chrobrego?
Południowy kraniec jeziora:
Obrazek
Obrazek
Kościół w Lednogórze:
Obrazek
Dalej w Rybitwach jest zespół architektoniczny przeniesionych starych budynków wiejskich, taki żywy jakby skansen:
Obrazek
Obrazek
W Imiołkach czy też na Polach Lednickich jest znana stalowa ryba:
Obrazek
A ja zasiadłem na herbacinę w zacnej wiatuni:
Obrazek
Widok na jezioro spod stalowej konstrukcji:
Obrazek
Pojechałem sobie dalej przez Imiołki w rejon północnego krańca jeziora, ono nie jest jakoś specjalnie długie - ma jakieś 7,5 km.
Obrazek
Opuściłem rynnę jeziora i pojechałem dalej na północ, są tu jeziorka tworzące jakby przedłużenie Lednickiego - Kamionek, Bachorce i Linie. Objechałem te jeziorka oraz miejscowość o wdzięcznej nazwie Dziećmiarki :-D , zawróciłem na południe.
W miejscowości Waliszewo stoi drewniany kościół z 1759 roku, więc wiekowy.
Obrazek
Podejrzewam, że to św. Wawrzyniec a jego atrybutem jest antena ramowa :
Obrazek
:mrgreen: (no nie do końca, możecie sobie sprawdzić...)
Ponieważ robiło się coraz paskudniej, odpuścilem sobie podjeżdzanie do tzw "małego skansenu" i Muzeum Pierwszych Piastów - zresztą już tam kiedyś byłem - i rzuciłem okiem tylko na główny Wielkopolski Park Etnograficzny w Dziekanowicach:
Obrazek
Podrawiamy Forum „n.p.m.” ! (-)Wojowie z Wielkopolski :mrgreen:
Obrazek
No i na koniec : to była ostatnia wycieczka na moim Garym Fisher'ze, przynajmniej do lata, ponieważ rower wywożę na emeryturkę na działkę. Będzie odtad służył na weekendy w tamtym rejonie.
Rower jakby o tym się dowiedział i spłatał mi na koniec psikusa: 2 km od auta strzeliła tylna dętka, nie chciało mi się grabiejącymi łapami już tego naprawiać i przeszedłem ten odcinek pieszo...Po drodze zobaczyłem, że jednak Polacy marnują jedzenie: pod jabłonią leżało mnóstwo jabłek jakiejś starej odmiany (mocno żółte), było tak pyszne, dawno takiego nie jadłem :shock: .
No i tyle.
Ostatnio zmieniony 2015-12-13, 22:55 przez Michun, łącznie zmieniany 1 raz.
"I don't hate people, I just feel better when they aren't around"
Ch. Bukowski
www.mojasciezkawgory.blogspot.com

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9914
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2015-12-13, 16:33

Michun pisze:Rower jakby o tym się dowiedział i spłatał mi na koniec psikusa: 2 km od auta strzeliła tylna dętka, nie chciało mi się grabiejącymi łapami już tego naprawiać i przeszedłem ten odcinek pieszo...
Jak znam Ciebie, leniu, to do wiosny palcem nie tkniesz w sprawie dętki.. :-D
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
Red-Angel
Posty: 2679
Rejestracja: 2011-04-16, 16:54
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Red-Angel » 2015-12-13, 21:55

menel pisze:Jak znam Ciebie, leniu, to do wiosny palcem nie tkniesz w sprawie dętki.. :-D
A po co? Przecież napisał ,że do latanie wybiera się na rower :-P

Michun: Jakiś nowy rower kupujesz na zimę i wiosnę?

Awatar użytkownika
Michun
Posty: 7430
Rejestracja: 2009-04-24, 13:03
Lokalizacja: Western Front

Post autor: Michun » 2015-12-13, 22:01

Kupiłem Rockridera 500 z Decu bo cena dobra (-300) jak na ten rower.
http://www.decathlon.pl/rower-gorski-ro ... l#v1763608
"I don't hate people, I just feel better when they aren't around"
Ch. Bukowski
www.mojasciezkawgory.blogspot.com

Darg
Posty: 543
Rejestracja: 2011-05-09, 19:22
Lokalizacja: Jastrzębie-Zdrój

Re: Lednicki Park Krajobrazowy

Post autor: Darg » 2015-12-13, 22:03

Michun pisze:Podejrzewam, że to św. Wawrzyniec a jego atrybutem jest antena ramowa
A to patron radiowców czy telegrafistów? ;-)
bee, bee, bee, kopytka niosą mnie

Awatar użytkownika
Michun
Posty: 7430
Rejestracja: 2009-04-24, 13:03
Lokalizacja: Western Front

Post autor: Michun » 2015-12-13, 22:14

No właśnie nie wiadomo czemu ale nie :mrgreen: : "Wawrzyniec jest czczony jako patron ubogich, piekarzy, kucharzy, bibliotekarzy. Uważano, że chroni od pożarów i pomaga w chorobach reumatycznych i w poparzeniach. ¦więty Wawrzyniec patronuje też przewodnikom sudeckim oraz ratownikom GOPR."
Nie wiedziałem tego, prawda?
"I don't hate people, I just feel better when they aren't around"
Ch. Bukowski
www.mojasciezkawgory.blogspot.com

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3154
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Post autor: buba1 » 2015-12-14, 14:48

Michun pisze: Zacząłem w Fałkowie nieopodal eklektycznego, opuszczonego dworu
zagladales moze do srodka?
Po drodze zobaczyłem, że jednak Polacy marnują jedzenie: pod jabłonią leżało mnóstwo jabłek jakiejś starej odmiany (mocno żółte), było tak pyszne, dawno takiego nie jadłem
Tez mnie to zawsze zastanawia/dziwi/smuci ze tyle pysznych owocow sie marnuje... i to jak Polska dluga i szeroka.. jabluszka, mirabelki, czeresnie.. Nie wiem czy to dla ludzi nie przedstawia wartosci? :roll:
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

Awatar użytkownika
Michun
Posty: 7430
Rejestracja: 2009-04-24, 13:03
Lokalizacja: Western Front

Post autor: Michun » 2015-12-14, 19:45

buba1 pisze:zagladales moze do srodka?
nie, było mi zimno i bałem się , że coś sobie zrobię :-D Zboczenie zawodowe :-P
buba1 pisze:jabluszka, mirabelki, czeresnie.
a jak wyśmiano Niesiołowskiego, jak wspomniał o tych mirabelkach... Wszędzie leżą.
Podobnie zawsze staram się zbierać morwy (młodzi to pewnie nie wiedza, co to jest) a lato bez zupy szczawiowej z jajeczkiem z własnoręcznie zerwanego szczawiu w Prusimiu uważam za nieważne.
"I don't hate people, I just feel better when they aren't around"
Ch. Bukowski
www.mojasciezkawgory.blogspot.com

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9914
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2015-12-14, 19:51

buba1 pisze:Tez mnie to zawsze zastanawia/dziwi/smuci ze tyle pysznych owocow sie marnuje... i to jak Polska dluga i szeroka.. jabluszka, mirabelki, czeresnie..
Tego roku byłem świadkiem z Michunem ogromnego marnotrawstwa.. orzechów włoskich, czym jestem poruszony. 50 litrowy woreczek od Jana Niezbędnego będzie dobrym rozwiązaniem w przyszłości. :mrgreen:
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3154
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Post autor: buba1 » 2015-12-14, 21:19

Mirabelka to moj ulubiony owoc!!!!

Obrazek
Michun pisze:Zboczenie zawodowe :-P
Strach sie bac rozwazac jaki zawod wykonujesz :-P
Michun pisze:młodzi to pewnie nie wiedza, co to jest)
poczulam sie staro- bardzo lubie morwy i biale i czarne- acz dawno ich nie widzialam
Michun pisze: z własnoręcznie zerwanego szczawiu
w tym roku sie dowiedzialam na ukrainskim Polesiu ze szczaw jest swietna zakaska pod wodke, toperz byl zachwycony tym nowym polaczeniem smakow! a ja biedna pic nie moglam :-/
menel pisze:marnotrawstwa.. orzechów włoskich, czym jestem poruszony. 50 litrowy woreczek
nie mow! w naszym wojewodztwie?? gdzie?? a tak szukalam orzechow, a od kiedy wycieli moje dwa upatrzone nie mam zrodla zaopatrzenia..
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9914
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2015-12-14, 21:35

buba1 pisze:gdzie??
W Czechosłowacji.
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
sparkus
Posty: 2462
Rejestracja: 2009-01-08, 19:21
Lokalizacja: Jurajska Kraina

Re: Lednicki Park Krajobrazowy

Post autor: sparkus » 2015-12-16, 17:36

Michun pisze:...Po drodze zobaczyłem, że jednak Polacy marnują jedzenie: pod jabłonią leżało mnóstwo jabłek jakiejś starej odmiany (mocno żółte), było tak pyszne, dawno takiego nie jadłem :shock: .
Może to były kosztele? Z tymi jabłkami kojarzy mi się dzieciństwo.
Tak myślę, że to nie jest objaw marnowania jedzenia, a jedynie zanika w narodzie, a szczególnie u młodego pokolenia umiejętność rozpoznawania darów natury, które nadają się do spożycia , a rosną w terenie. Dzisiaj żywność pochodzi z marketu i tylko to nadaje się do jedzenia, co jest ładne, duże i pięknie zapakowane. :-/
Już od paru lat obserwuję zdziwionych turystów jak przy szlakach objadam się borówkami, jagodami, jeżynami czy też malinami. Nie trzeba wchodzić do lasu, wszystko jest przy szlaku. Dawniej nie sposób było cokolwiek zjeść, wszystko było wyzbierane.
W górach jest niewiele, ale jest to co najlepsze.

Awatar użytkownika
Michun
Posty: 7430
Rejestracja: 2009-04-24, 13:03
Lokalizacja: Western Front

Post autor: Michun » 2015-12-16, 18:43

Tak, to chyba kosztele, uciekła mi ta nazwa z pamięci, słusznie ją przywołałeś.
Obrazek
"I don't hate people, I just feel better when they aren't around"
Ch. Bukowski
www.mojasciezkawgory.blogspot.com

Awatar użytkownika
buba1
Posty: 3154
Rejestracja: 2012-01-13, 17:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Post autor: buba1 » 2015-12-17, 10:47

sparkus pisze:a szczególnie u młodego pokolenia umiejętność rozpoznawania darów natury, które nadają się do spożycia , a rosną w terenie.
Moze tak jest? nie zapomne sytuacji jak bylismy w Zachodniopomorskim z rodzicami. Mala popegieerowska wioska na koncu swiata. Pewnie wiekszosc ludzi by okreslila ze miejscowi zyja tam biednie. Na obrzezach wsi opuszczony dom i obok skwerek porosly miedzy innymi malinami. Mozna zbierac wiadrami. Wyjelismy wiec jakas wielka miche i zbieramy, do michy, do pyska. Kątem oka zauwazamy ze zbliza sie grupa dzieci, okolo 10 letnich. Juz pomyslelismy ze zaraz bedzie awantura ze im wyjadamy maliny, jeszcze ojcow wezwa i dostaniemy bęcki. A dzieci podeszly i pytaly czy my wiemy ze w tych malinach sa robaki, ze to obrzydliwe i jak jestesmy glodni to moga nam przyniesc chleba.... :shock:
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..

Awatar użytkownika
Michun
Posty: 7430
Rejestracja: 2009-04-24, 13:03
Lokalizacja: Western Front

Post autor: Michun » 2015-12-17, 19:56

Może założę w takim razie wątek "Co można jeść w dziczy?" :-D poradnik surwiwalowca-lamera i będziemy pisać, co jadalnego można znaleźć w polu, lesie, łące?
"I don't hate people, I just feel better when they aren't around"
Ch. Bukowski
www.mojasciezkawgory.blogspot.com

ODPOWIEDZ