Pomerania rowerowo by Satan

Moderatorzy: Madziul, Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
rajli
Posty: 2226
Rejestracja: 2010-06-04, 17:37
Lokalizacja: Pr Teschinensis

Post autor: rajli » 2017-04-26, 22:04

Bałtyk jest piękny. Nie omieszkam w tym roku ponownie zmoczyć stopy :-D

Awatar użytkownika
Satan
Posty: 5579
Rejestracja: 2009-02-22, 20:22
Lokalizacja: Gdańsk/Beskid Płaski

Post autor: Satan » 2017-05-11, 19:38

Taaa...nuda Panie, nuda. :mrgreen:

Jeszcze wczoraj jak jechałem do pracy [rowerem], a właściwiej z rowerem :-D , padał...śnieg... :-/ W Gda pogoda generalnie jest słaba, może było w tym roku ze 3-4 dni z temp powyżej 10stC. Tak więc wczoraj śnieg, a dziś rano po pracy...patrzę, nie najgorzej! :-)

Celem budowania formy często udaję się do Lasów Sopockich, na tzw "pętlę przy Borodzieju". Całość jest asfaltowa, w lesie. 1km dość zacnie pod górkie, 2km po plaskim i 2km fajnego zjazdu.

Obrazek


Z reguły robię dwie, trzy, no czasem cztery pętlę i jadę dalej, a dziś..?

Obrazek


Po 6tej, mówię...jadę siódmą, stać mnie. :mrgreen:

Obrazek


Na pętli oprócz lasu jest zacnie ulokowane Nadleśnictwo Gołębiewo...

Obrazek


Straszną dziś miałem chcicę na rower...

Obrazek


Góreczki wokół trasy, tak kole 180mnpm...

Obrazek


Po siódmej rundzie opuszczam pętelkę, pozwalam sobie na bajaderkę i izotonik w miejscu przeznaczonym...

Obrazek


Zajeżdżam do Oliwy, jest tam moja ulubiona myjka samoobsługowa, rowerek wymaga przeczyszczenia...

Obrazek


W zasadzie powinienem jechać na kwadrat...ale nie! Zapodaję jeszcze na nadmorski chodnik. Ląduję w Brzeźnie...

Obrazek


Obrazek


Obrazek


Potem jeszcze ciut okrężną drogą do Centrum, po drodze trafiam na bardzo fotogeniczny parczek... :mrgreen:

Obrazek


Obrazek


Obrazek


Około 12:20 ląduję u siebie...zerkam na licznik: 82km! Fju, podyżurowo całkiem nieźle. ;-)

Obrazek
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.

kulczyk1
Posty: 1710
Rejestracja: 2013-08-22, 21:29
Lokalizacja: Roztocze Południowe

Post autor: kulczyk1 » 2017-05-11, 20:13

Satan pisze: W Gda pogoda generalnie jest słaba
Dziwne , u nas na południowych zboczach kończy się pierwszy zbiór oliwek. :mrgreen:

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9897
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2017-05-11, 20:32

Taaa! Pogoda jest wybitnie słaba.. :mrgreen:

Obrazek
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
Satan
Posty: 5579
Rejestracja: 2009-02-22, 20:22
Lokalizacja: Gdańsk/Beskid Płaski

Post autor: Satan » 2017-05-12, 06:46

No sami widzicie... :mrgreen:
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.

Awatar użytkownika
Marco
Posty: 2112
Rejestracja: 2008-11-18, 19:05
Lokalizacja: Opole

Post autor: Marco » 2017-05-12, 09:07

Satan pisze:Celem budowania formy często udaję się do Lasów Sopockich
łooo :shock: :shock: :shock:

A gdzie to się wybierasz, że tak się katujesz?
...only way to cure stupidity is death...

Awatar użytkownika
Satan
Posty: 5579
Rejestracja: 2009-02-22, 20:22
Lokalizacja: Gdańsk/Beskid Płaski

Post autor: Satan » 2017-05-14, 18:48

Marco pisze:
Satan pisze:Celem budowania formy często udaję się do Lasów Sopockich
łooo :shock: :shock: :shock:

A gdzie to się wybierasz, że tak się katujesz?
Nie, no Panowie...litości... :shock:
Tak "se powiedziałem", a "forma", to tak aby mógł sobie z otwartą przyłbicą po rowerowaniu w lustro spojrzeć, nic więcej. :mrgreen:





Jako, że gór mi mało, to dziś padło na Lasy Sopockie...szukam tzw "zamienników". Mamy my tutaj namiastki..Beskidu Niskiego...

Obrazek


Wybraliśmy szlak zielony po tzw...Poziomkowych Wzgórzach... :mrgreen:

Obrazek


Z Sępiego Wzgórza [ok 115mnpm] jest niezgorszy widok na Sopot poniżej, wraz z molem, horyzont zamyka sam Bałtyk... :-P

Obrazek


Są i ciekawostki przyrody nieożywionej...

Obrazek


O turystę kwalifikowanego dba się tu nie gorzej, niźli w...Beskidzie Żywieckim. :-D

Obrazek


Szlak przez jakiś czas wije się "graniowo" na wys około 100mnpm.

Obrazek


Obrazek


Nadleśnictwo z PTTK też dają radę...

Obrazek


Przy szlakowskazach można pozwolić sobie na rozkminkie jak w G. Kamiennych... ;-)

Obrazek


Czas powoli schodzić w dolinki...

Obrazek


Zakończyć też można klasycznie, np: jak w Małej Fatrze...vyprażanym syrem. A jak! :mrgreen:

Obrazek


I pomyśleć, że to wszystko nad Bałtykiem...30min marszu od plaży. :mrgreen:

Obrazek
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9897
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2017-05-14, 19:12

Satan pisze:I pomyśleć, że to wszystko nad Bałtykiem...30min marszu od plaży.
Niezła puenta. Północna strona mocy okazuje się też może być w pyte wyzwaniem.

ps. Satan, w kuflu kofola???
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
Satan
Posty: 5579
Rejestracja: 2009-02-22, 20:22
Lokalizacja: Gdańsk/Beskid Płaski

Post autor: Satan » 2017-05-15, 09:34

menel pisze:
ps. Satan, w kuflu kofola???
Wiesz co, leją Kofolę, ale tylko w szklanice po 200ml i za jakiś kosmiczny piniądź, pogoniłem kelnerkę po inny napój. Zresztą Kofola ma swój klimat, polegający m.in. na tym, że trzeba się trochę postarać. Poza tym...za 2tyg uzupełnię spiżarkę o kilka 6cio-paków... :mrgreen:
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9897
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2017-05-15, 09:37

Satan pisze:Poza tym...za 2tyg uzupełnię spiżarkę o kilka 6cio-paków... :mrgreen:
Tia.... w TV ryczą, że ma być 30 stopni na wskazie, i co?? :-D
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
Satan
Posty: 5579
Rejestracja: 2009-02-22, 20:22
Lokalizacja: Gdańsk/Beskid Płaski

Post autor: Satan » 2017-05-15, 09:40

Przytraczam po dwie 1,5l PETy do wora... :mrgreen:
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.

Awatar użytkownika
Satan
Posty: 5579
Rejestracja: 2009-02-22, 20:22
Lokalizacja: Gdańsk/Beskid Płaski

Post autor: Satan » 2017-06-04, 10:08

Niestety z przyczyn rodzinnych musiałem odpuścić majowy wyjazd w góry Słowacji [będą czekać, może przyszły rok...]. Tak czy siak od dobrego tygodnia na Pomorzu panowała lampa, postanowiłem to wykorzystać na lokalną eksplorację terenu na rowerze. Wybór padł na tereny na północ od linii kolejowej Bożepole Wielkie – Lębork. Byłem tam w roku 2011, na tych terenach jest sporo poniemieckich dworków i pałacyków. Trochę zmodyfikowałem trasę sprzed 6 lat o obiekty, które wówczas pominąłem.

Na miejsce startu jadę koleją podmiejską. Miejsce zrzutu, to peron w Bożympolu. Tutaj od zawsze jestem pod wrażeniem „górskiego krajobrazu”, który widnieje na południu.

Obrazek


Górki te mają około 150 – 170mnpm.

Obrazek


Najwyższa jest chyba Dąbrowa Góra – 210mnpm

Obrazek


Nasyciwszy oczy, ruszam w trasę. Pierwszy etap prowadzi przez Puszczę Wierzchucińską. ¦wietne miejsce! Pierwsze 5km lekko pod górkę, cały czas leśny szuterek. Potem przełamanie i asfalcik lekko w dół. Droga wewnętrzna, żadnych aut. Ba! W ogóle nikogo ;-) Uwielbiam to miejsce, to tutaj kiedyś natknąłem się na maszerującego wzdłuż drogi...borsuka. Wjeżdżam do puszczy…

Obrazek


Po przejechaniu tego pięknego odcinka leśnego ląduję nad Jeziorem Dąbrze.

Obrazek


Kilka kilometrów dalej mam kolejny akwen – Jezioro Salino.

Obrazek


Daję sobie „chwilkie”, bo to ostatnia „woda” w dniu dzisiejszym. ;-)

Obrazek


Następnie pokonuję kilka kilometrów polnymi duktami [jak kiedyś „u babci na wakacjach” :mrgreen: ], ląduje gdzieś na końcu świata. Jest tu pewien stary dworek, ale od miejscowych dowiaduje się, że gospodarz nie jest specjalnie miły, całość zamknięta na kłódkę i podupadająca niestety…

Obrazek


Za to okoliczne pola...bardzo malownicze. :-D

Obrazek


Trzeba też wykorzystać fakt, że to okres kwitnienia rzepaku! :-P

Obrazek


Obrazek


Obrazek


Wśród tych widoczków przebijam się do Bychowa. Znajduje się tam jeden z najlepiej odrestaurowanych dawnych dworków. Pierwszy dwór prawdopodobnie powstał w XVI lub XVII wieku. Obecny dwór powstał w drugiej połowie XIX wieku, natomiast szczątkowo zachowane budynki znacznie wcześniej w połowie XIX wieku.

Obrazek


W czasie II wojny światowej założenie dworskie, folwarczne i parkowe częściowo zostało naruszone, jednak całkowitej dewastacji uległo w latach 50 – tych i 60 – tych XX wieku. W 1989 r dworek w bardzo zniszczonym stanie zakupił od gminy Gniewino obecny właściciel Władysław Brzozowski. Budynek został zburzony do fundamentów i na podstawie ekspertyzy budowlanej oraz dokumentacji fotograficznej, zrekonstruowany w lipcu 1999 r.

Obrazek


Z Bychowa znów polnymi duktami przebijam się do Starbielina. Tu znajduje się kolejny dworek, również po rekonstrukcji. Zespół dworsko-parkowy w Starbieninie obejmuje dwór w stylu toskańskim z końca XIX w. W latach 1871-1945 posiadaczami dworu była zamożna rodzina Hammerów. W 1995 r. zespół dworsko-parkowy oddano do użytkowania Kaszubskiemu Uniwersytetowi Ludowemu w Wieżycy, który przywrócił zabytkowemu obiektowi jego dawną świetność i otworzył w nim swoją filię – ośrodek szkoleniowy.

Obrazek


Następnie znów mam przyjemność pędzić wśród rzepaku!

Obrazek


Obrazek


Zajeżdżam do Lublewka, gdzie również znajduje się ciekawy obiekt. Dwór z poł. XIX w. wybudowany przez emigranta ze Szkocji Hugo Mac Leana
Po wojnie teren należał do PGR-u. Obecnie, jak widać, dwór pełni role bloku mieszkalnego.

Obrazek


Kilka kilometrów dalej leży Lublewo. Tam też zachował się poniemiecki dworek. W 1857r. właścicielem tutejszego folwarku był Herman Eckoff. Podczas jego gospodarzenia zaczęły zachodzić poważne zmiany w całym założeniu dworsko-parkowym. Wybudowano nowy, okazały dwór, stajnię, spichlerz oraz stodołę. Eckoff’owie gospodarowali w majątku 1944 r., potem udało im się wyjechać do Niemiec. Dobra przejął Skarb Państwa...w 1949 r. okoliczne dobra zostały oddane w użytkowanie Stacji Hodowli Roślin. Dwór zasiedlono rodzinami pracowników gospodarstwa...Obecnie całość otoczona jest płotem.

Obrazek


Obok dworku jest ogromny, kapitalnie wyglądający...spichlerz?

Obrazek


Dalej są Osieki Lęborskie, znajduje się tutaj neogotycki dwór z I poł. XIX wieku.

Obrazek


Następnie jadę do Jackowa. Tutejszy dwór powstał w 1804 roku. Około 1880 rozbudowano go w stylu neoklasycystycznym. Po II wojnie światowej mieścił się tutaj PGR oraz Stacja Hodowli Roślin. Obecnie działa tu agroturystyka i całość ulega systematycznej odbudowie.

Obrazek


Uwielbiam te miejscowe, klimatyczne sklepiki… :mrgreen:

Obrazek


Jadę do Kurowa, gdzie wg mapy jest kolejny dworek. Obiekt najprawdopodobniej wybudowano w 1870 r. na reliktach starszego obiektu. Ostatnim niemieckim właścicielem posiadłości Kurowo był Gerhard Fliessbach, który pełnił funkcję generalnego dyrektora ds. rolnictwa na Pomorzu od 1931 roku. Obecny wygląd jakoś do mnie nie przemawia…

Obrazek


W pobliskim Ciekocinku też jest dworek, podobno pięknie odrestaurowany, ale, podczas mojej wizyty odbywały się tam...zawody konne i nie zostałem wpuszczony. Musiałem zadowolić się kościołem parafialnym pw św. Piotra z 1891r.

Obrazek


W pobliżu odnalazłem jeszcze jedną ciekawostkę...starą kuźnię.

Obrazek


Na tym etapie kończę z dworkami i pałacami. Jadę na północ ku morzu, a dokładnie do Osetnika, gdzie jest latarnia morska „Stilo”. W pobliżu latarni w lesie jest namiastka ruchomych wydm…

Obrazek


Obrazek


I tan nadmorski las… ;-)

Obrazek


Ostatnim punktem programu na dziś jest latarnia Stilo. Została zbudowana na szczycie wydmy w latach 1904-1906 według projektu niemieckiego architekta Waltera Körtego. W roku 2006, w stulecie otwarcia latarni, przeprowadzono remont, m.in. pokryto korpus całkowicie nową warstwą malarską, której kolory są charakterystyczną cechą latarni Stilo.

Obrazek


Potem czekała mnie jazda na południe, do Lęborka, gdzie o 15:15 miałem powrotny pociąg, następny był za kolejne 2h. Kiedy do odjazdu tego pierwszego składu miałem 1h30min zobaczyłem drogowskaz - „Lębork 28km”...wiedzałem, ze muszę cisnąć około 23-25km/h aby spokojnie zdążyć i nie czekać dwóch godzin. Ostatecznie udało się zawitać na stację 15min przed odjazdem... 8-)
Tego dnia padła pierwsza „setka” w tym roku [104km].
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9897
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2017-06-04, 10:21

<pepsi cola>

Jak widzę trend słabej pogody ma się w pytę co najmniej.. ;-) Tereny godne pozazdroszczenia.
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
Satan
Posty: 5579
Rejestracja: 2009-02-22, 20:22
Lokalizacja: Gdańsk/Beskid Płaski

Post autor: Satan » 2017-06-11, 20:27

menel pisze: [...]początkowy plan przewidywał wspólne szlajanko w opcji dziad z Satanem i jego kumplem Marcinem po słowackim temacie pod tytułem Niżne Tatry w całości. Niestety, sprawy osobiste Satana zmusiły do zmiany planu, w końcu Niżne Tatry nie uciekną.

No niestety prawda to... :-/

W każdym razie aby sobie jakoś za dość uczynić za te nieodbyte Tatry Niżne można działać tu na miejscu...rowerowo. I tak po wspólnym dyżurku w ostatni czwartek postanowiliśmy z Marcinkiem zapodać sobie co nieco rowerowo. Wybór padł na okolice Elbląga. Najpierw pętla na południu, a więc Żuławy Elbląskie, potem na północ, na Wysoczyznę Elbląską.

Wytaczamy się z Przewozów Regionalnych na stacji w Starym Polu. Za chwilkę meldujemy się w Szaleńcu (niem. Thörichthof). Jest tu całkiem spory cmentarz mennonicki z XVIIIw. Niektóre stelle bardzo ładne.

Obrazek


Stara niemiecka czcionka, ten krzyż z datą 1872r

Obrazek


Żuławy to płaska kraina, gdzie królują cmentarze mennonickie i...domy podcieniowe. Wszystko to zasługa niemieckojęzycznych mieszkańców tych terenów [najpierw Mennonitów - Holendrów, potem Niemców]. Kilka kilometrów za Szaleńcem ulokowało się Stalewo (niem. Stalle). We wsi jest jeden z ładniejszych domów podcieniowych. Ten konkretny, powstał w 1751r dla Georga Pöcka.

Obrazek


Następnie udajemy się do Zwierzna, tam również zastajemy niebrzydki dom stylizowany na podcieniowy, obecnie mieści się w nim szkoła.

Obrazek


Na tych żuławskich wsiach często spotkać można olbrzymie, ceglane, strzeliste "katedry". W Zwierznie w latach 1853 - 1855 wzniesio noneogotycki kościół pw św Michała.

Obrazek


Warto te kościoły obejść, bo często można natknąć się na ciekawe rzeczy, tym razem zabytkowa stella.

Obrazek


W wiosce Jezioro mamy bardzo ciekawy obiekt, mianowicie dawny zbór mennonicki zbudowany w roku 1865.


Obrazek


Za budynkiem resztki cmentarza... Najlepiej zachował się nagrobek śp Hermann'a Pauls'a, który zmarł w roku 1941.

Obrazek


Kierujemy się cały czas na północ, przejeżdżamy przez Tropy Elbląskie, jest tu kilka podcieniowych domów, w większości popadających w ruinę. Tutaj budynek dawnej szkoły.

Obrazek


Ostatnim akcentem przed wjazdem do Elbląga są Raczki...jak nie mogę w góry, to se daliśmy w drugą mańkie... :mrgreen:

Obrazek


Przez Elbląg śmigamy sprawnie w kierunku Wysoczyzny Elbląskiej. Zatrzymujemy się w Próchniku. Tam znów kilka domów "na krzyż" i wielka "katedra"...czyli piękny, gotycki kościół pw św Antoniego wzniesiony około 1360r.

Obrazek


W zasadzie cały czas pod górkę pniemy się do Łęcza. Tu też domy podcieniowe, ale ileż można. Zamiast zwiedzać lądujemy w parczku obok sklepiku "Maliniak". Idą drożdżówki, sorbety itp...

Obrazek


Nie może też zabraknąć... :mrgreen:

Obrazek


Potem mamy karkołomne zjazdy [61km/h] do Nadbrzeża, tutaj chwilkę zabawiamy nad brzegiem Zalewu Wiślanego. Następnie czeka nas trzy kilometry podjazdu, z powrotem do Łęcza. W połowie górki, w Suchaczu, jest niczego sobie punkt widokowy na Mierzeję Wiślaną i Zalew...

Obrazek


Vis a vis mamy Krynicę Morską.

Obrazek


Na koniec daliśmy sobie trochę lasów między Łęczem a Ogrodnikami. Potem pocisnęliśmy z wiatrem w plecy na Regio o 16:45, na peron wbiliśmy o 16:41... ;-)
Całkiem fajny wypad po pracy, wyszło tego wszystkiego 92km...

Obrazek
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.

Awatar użytkownika
Satan
Posty: 5579
Rejestracja: 2009-02-22, 20:22
Lokalizacja: Gdańsk/Beskid Płaski

Post autor: Satan » 2017-07-09, 11:55

Wczoraj rano, po 24 godzinach w pracy, zachciało mi się pokręcić. Celowałem w dawno nieodwiedzane Żuławy, w ich część położoną najbliżej Gdańska.
Z Gdyni ruszam tradycyjnie ściechą rowerową nad morzem. Pogody dziś nie będzie. W Gdańsku zaczyna padać. Chwila namysły: rower brudny :mrgreen: , ciuchy już też trochę jeżdżone...jadę zatem mimo deszczu! ;-)

Z Gdańska przebijam się w kierunku Wyspy Sobieszewskiej, ale ostatecznie nie odwiedzam jej. W Wiślince skręcam na Bogatkę, stąd na Koszwały. Niedaleko mam do wsi Wocałwy, gdzie warto zatrzymać się dla ruin gotyckiego kościoła poewangelickiego. Budynek został w 1729r w znacznej części zniszczony przez pożar. Dalszemu zniszczeniu uległ podczas II wojny światowej w 1945 i od tego czasu pozostaje w ruinie.

Obrazek


Na Żuławach lubię odbić w polne drogi, często pokryte płytami. Długie, proste...często biegnące wzdłuż kanału melioracyjnego.

Obrazek


Obrazek


Z drogi "po płytach" ląduję w Lędewie. Tutaj ładne domostwo przy drodze.

Obrazek


Stąd już niedaleko do mojego głównego celu. Przed lat bywałem tu regularnie, ostatnio jakoś się nie składało. Wróblewo i klimatyczny kościółek z XVIw ulokowany nad brzegiem...Motławy. Tej samej Motławy nad którą wznosi się słynny Żuraw Gdański w centrum naszej starówki.

Obrazek


Obrazek


Obrazek


Wracam powoli do domostwa. Znów przed Lędewo, gdzie czeka mnie duża niespodzianka! Buduje się u nas sporo ścieżek rowerowych za miastem, z reguły poszerza się chodnik i wytycza część na bikerów. Tutaj poszerzyć nic się da dało, bo jest rzeczka i proszę. Wybudowano piękny mostek dla rowerów. Brawo!

Obrazek


Obrazek


Jadę teraz do Wiśliny, gdzie czeka mnie kolejny klasyk. Brama-dzwonnica na tutejszym cmentarzu. Wybudowana w 1792r przez Jakuba Jentzena. Kilka lat temu obiekt przeszedł renowację i obecnie jest zamknięty. Kiedyś można było go explorować i odszukać w środku oryginalną deskę z wyrytym napisem "1792r i podpisem autora". Mam gdzieś w starych archiwach foteczkie.

Obrazek


Przed dzwonnicą stara płyta. Kiedyś był tam cmentarz mennonicki.

Obrazek


Stąd znów drogą "po płytach" przebijam się już do centrum Gdańska.

Obrazek


Obrazek


Mimo deszczu jestem zadowolony, jechało się super. Żuławy są płaskie jak stół i noga tego dnia pozwalała jechać bez wysiłku ok 25-28km/h. Ok 12:30 byłem w domu, na "budziku" 74km podyżurowo. Potem, już z rodzinką, był dorsz w zestawie w nadmorskiej smażalni. :-P

Obrazek
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.

ODPOWIEDZ