Pomerania rowerowo by Satan

Moderatorzy: Madziul, Asia M., Marcin K-G, sebastian.f

Awatar użytkownika
Satan
Posty: 5606
Rejestracja: 2009-02-22, 20:22
Lokalizacja: Gdańsk/Beskid Płaski

Post autor: Satan » 2018-11-12, 19:26

To może powrót do ciepłych dni? W ostatni tydzień sierpnia w Gda paliło słońce...aż wziąłem "jeden na żądanie" i udałem się do...Rewy 8-)

Połaziłem po plaży. Tego dnia było dość wietrznie, więc "kajterzy" mieli używanie...

Obrazek


Obrazek


Już wówczas miałem te cholerne plamki na matrycy... :-/

Obrazek


Obrazek


Obrazek


Kto za tym nie tęskni? No kto??? :mrgreen:

Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek

Była okazja aby trochę pogapić się się na "kajterów"


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


I słynny cypel rewski!

Obrazek


Obrazek


Nauka chyba nie "poszła w las..."

Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Potem bez pardonu wlazłem między leżaki..!

Obrazek


Obrazek


Obrazek


Potem jeszcze coś na uspokojenie nerwów...

Obrazek


Obrazek


Kończę klasycznie! W tawernie...bez frytek! :mrgreen:

Obrazek


Thx!
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.

Awatar użytkownika
rajli
Posty: 2226
Rejestracja: 2010-06-04, 17:37
Lokalizacja: Pr Teschinensis

Post autor: rajli » 2018-11-13, 10:03

Ciepłe dni podobno dobiegają końca, wczoraj na cieszyńskim rynku ogródki restauracyjne pełne klientów. Twoje zdjecia przypomnialy mi, że czas rezerwować noclegi na lato :mrgreen:

Awatar użytkownika
dave
Posty: 428
Rejestracja: 2017-08-17, 20:00
Lokalizacja: Zbąszyń

Post autor: dave » 2018-11-13, 19:41

Satan pisze:Tego dnia było dość wietrznie, więc "kajterzy" mieli używanie...
W pierwszej chwili przeczytałem "kejterzy" i przez dłuższą chwilę zastanawiałem się, o jakie psy tu chodzi. ;-)

W sumie to dawno nie byłem nad morzem...
Turysta bez raków i czekana, ale za to z siekierą.
https://sznycelgorski.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Lidka K.
Posty: 5596
Rejestracja: 2011-03-09, 10:29
Lokalizacja: 555 km od Bies...
Kontakt:

Post autor: Lidka K. » 2018-11-17, 13:15

Była okazja aby trochę pogapić się się na "kajterów"
Obrazek

a tu to chyba na zgrabne nogi :mrgreen:
jest we mnie wiary okruszek....

Awatar użytkownika
menel
Posty: 9924
Rejestracja: 2009-01-10, 09:11
Lokalizacja: Wro

Post autor: menel » 2018-11-17, 13:24

Bardzo przepraszam, to focia "z wczoraj".. :mrgreen:

Obrazek


A dzisiejsze bieganko miałem przy -2 stopniach i również w słonecznej aurze.
ПУНКС НОТ ДЭД !

Awatar użytkownika
Satan
Posty: 5606
Rejestracja: 2009-02-22, 20:22
Lokalizacja: Gdańsk/Beskid Płaski

Re: Pomerania rowerowo by Satan

Post autor: Satan » 2019-07-03, 20:21

W ostatni weekend zadałem sobie podyżurowo trochę pedałowania. ;-)
Szychtę kończę w sobotę o 8:00. Jadę z Gdynia do Gdańska. Cel na dziś - Żuławy.
Z Gdańska sobie znanymi duktami przebijam się na Wyspę Sobieszewską.

Obrazek


W Sobieszewie zawsze zatrzymuje się przy pięknej menonickiej stelli...

Obrazek


Obok stoją pięknie odrestaurowane płyty nagrobne z lat dawnych...

Obrazek


Wyspę objeżdżam klasycznie od południa, wzdłuż Martwej Wisły

Obrazek


Hałda fosfogipsów na ten moment pięknie zarosła zielenią i nie stanowi już szkaradztwa w krajobrazie.

Obrazek


Obrazek


Dojeżdżam do śluzy w Przegalinie. Obiekt składa się z dwóch śluz: czynnej „Południowej” (powstałej w latach 1975-1982) i nieczynnej od roku 1992 „Północnej” (oddanej do użytku w roku 1895). Nad śluzą wybudowano most (łączący Wyspę Sobieszewską z Żuławami Gdańskimi), na który wprowadzono również trasę Gdańskiej Kolei Dojazdowej do Świbna. Śluza Północna [na zdjęciu poniżej] została wpisana do rejestru gdańskich zabytków.

Obrazek


Potem mam kilka kilometrów do Świbna, gdzie łapię prom do Mikoszewa...

Obrazek


Obrazek


Żywię się dobrem ze Słowacji. Uwielbiam Margoty, tu wersja de lux... :mrgreen:

Obrazek


Jeszcze chwilka przed domem podcieniowym w Mikoszewie.

Obrazek


Potem czeka mnie kilka dobrych kilometrów do Stegny. To mój najdalej na wschód wysunięty punkt wyjazdu. Nie odpuszczam oczywiście kościóła parafialnego pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa zbudowanego w latach 1681–1683 na fundamentach jeszcze starszego, gotyckiego kościoła. Na wieży znajduje się gałka z chorągiewką wietrzną, na której widnieje data 1683. We wnętrzu znajdują się unikatowe podwieszone do stropu malowidła na płótnie oraz zabytkowe organy.

Obrazek


Ze Stegny jadę na południe, potem na zachód, już w kierunku Gdańska, towarzyszą mi typowe żuławskie krajobrazy...

Obrazek


Dojeżdżam do Żuławek, gdzie stoi charakterystyczny dom podcieniowy.

Obrazek


Kawałek daje jest Drewnica, warto udać się w boczne uliczki, do... zabytkowego drewnianego wiatraka kozłowego zbudowanego w 1718r!

Obrazek


Z Drewnicy przebijam się do Mikoszewa, tutaj prom powrotny do Świbna.

Obrazek


Potem już mocno podmęczony jadę tą samą drogą do Gdańska, nad Motławą jestem już nieźle zjechany...

Obrazek


Potem jeszcze liznąłem starówki i ostatnie 2km pod górkę...wyszło 125km! Z czego jestem bardzo zadowolony ;-)

Obrazek
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.

Awatar użytkownika
Satan
Posty: 5606
Rejestracja: 2009-02-22, 20:22
Lokalizacja: Gdańsk/Beskid Płaski

Re: Pomerania rowerowo by Satan

Post autor: Satan » 2019-08-26, 20:31

W ostatnich tygodniach udało się ze dwa razy pokręcić trochę dalej niż tylko Gdynia - Gdańsk. Mam na myśli kilkugodzinne wypady "za miasto" po 24h szychtach...

I tak, jakieś 2tyg temu wsiadam w SKM w Gdyni, która wiezie mnie do Wejherowa. Tam niczym strzała mknę na północ. Wjeżdżam z Lasy Piaśnickie

Obrazek


Czasem teren nieco "się otwiera"

Obrazek


Lasy w okolicy Piaśnicy znane są przede wszystkich ze zbrodni w czasach okupacji niemieckiej. Masowe egzekucje w Piaśnicy rozpoczęły się pod koniec października 1939 i były kontynuowane do początków kwietnia 1940. Stanowiły element tzw. akcji „Inteligencja”, a ich wykonawcami byli funkcjonariusze SS oraz członkowie paramilitarnego Selbstschutzu. Historycy oceniają, że ofiarą ludobójstwa dokonanego w lasach piaśnickich padło od 12 tys. do 14 tys. ludzi.

Obrazek


Z lasów przebijam się polami do Rybna, jest tu XIXw pałac. Po wojnie został on niestety mocno przebudowany. Powojenne przebudowy oraz przystosowanie budynku do funkcji mieszkalno-handlowych pozbawiło go pierwotnych cech architektonicznych.

Obrazek


Następnie napieram przez okoliczne wioseczki i pola...

Obrazek

Obrazek


Tym sposobem dojeżdżam do majątku w Słuszewie. Tutaj też wszystko przystosowane jako obiekt czysto użytkowy...

Obrazek


I znów polami...

Obrazek


Stawiam się w Chynowiu. W tej maleńkiej wiosce ulokował się naprawdę ciekawy obiekt. Tutejszy pałac powstał w XVIII wieku na fundamentach gotyckich. W 1922 roku został rozbudowany o północne skrzydło. Po II wojnie światowej obiekt przejęło państwo polskie. Dopóki był w dobry stanie, służył różnym celom, ale nigdy nie przeszedł generalnego remontu. Jego los zmienił się dopiero, gdy znany pomorski deweloper, firma Orlex kupiła pałac z myślą o utworzeniu w nim prywatnej rezydencji.

Obrazek


Z Chynowia już tylko na południe, wzdłuż Doliny Redy. Wytrzęsło mnie na tutejszych szutrach. Dojeżdżam do drogi krajowej nr 6, kilka km męczarni u ląduję w Luzinie, gdzie uwagę zwraca noegotycki kościół ewangelicki - obecnie siedziba gminnej biblioteki.

Obrazek

Z Luzina jadę do Gowina, stąd już fajny zjazd do Wejherowa. Tu SKM i za 50min jestem w Gda. Dojazd na kwadrat i podyżurowo ok 13:00 stawiam się do rodzinnych obowiązków. Wyszło 72km. ;-)
For God Your Soul... For Me Your Flesh

Dark Side of N.P.M.

ODPOWIEDZ